Ratować język? Dodano: 2011-07-18 16:12 Zmieniono: 2011-07-18 16:19
To prawda, jest to problem. Zespoły polskie same czasem wybierają tworzenie po angielsku, żeby mieć szersze grono słuchaczy. Taki uniwersalny język. W miarę łatwy do nauczenia się.
| Cytat: |
| coraz gorzej jest moim zdaniem jeżeli chodzi o kulturę języka i słownictwo |
Ludzie nie czytają książek, dają sobie robić papkę z mózgu telewizji, no i oczywiście coraz więcej przeklinają. Śmiałabym nawet wysnuć hipotezę, że ubogi zasób słownictwa w pewnym stopniu (choćby i znikomym) przyczynia się do braku szacunku do drugiego człowieka (zaraz mnie wszyscy zjedzą). >Nie umiem prowadzić rzeczowej dyskusji, więc najlepiej powyzywam wszystkich od debili.<
Nie da się określić swojego życia jednym mottem.
Dodano: 2011-07-18 16:57 Zmieniono: 2011-07-18 16:59
Po prostu ówczesny makaronizm. Bardziej elegancko brzmi "o fuck" niż "o ku*wa". Sam tekst dodaje muzyce duszy. Nie oszukujmy się, nie wszyscy na tyle biegle znają język angielski, że doskonale rozumieją słowa. Na ten przykład "List do M" Dżemu utraci ową duszę, gdy zostanie zaśpiewany w innym języku, bo muzyka tutaj tak naprawdę nie gra pierwszych skrzypiec. Stanie się tak z większością utworów. Czym by był Grechuta czy Kaczmarski w wersji angielskiej? Równie dobrze hymn niech będzie uczony nie tylko rodzimym języku. Wiem, jest moda na kosmopolityzm, ale czy to nie jest tylko owczy pęd? Po co tak silnie gonić za Zachodem, jak za wzorem? Którym w rzeczywistości niestety nie jest.
Dodano: 2011-07-18 16:57
Kilka różnych kwestii:
1. Zapożyczenia z języka angielskiego - to akurat normalne, że do języka przenikają obce słowa, kiedyś była to łacina, niemiecki, rosyjski, dzisiaj jest angielski. Nie ma sensu panikować, nie ma sensu wymyślać jakichś dziwnych polskich zamienników. Spolszczać angielskie słówka, odmieniać zgodnie z zasadami polskiej gramatyki i kochać jak swoje, bo to tak na prawdę wzbogaca język.
2. Więcej polskiej muzyki - ktoś chce zarobić kasę. Jakoś nie wierzę, że słuchanie tekstów Dody wpłynie korzystnie na poziom języka.
3. Zespoły polskie śpiewające po angielsku - a niech śpiewają, może ktoś się poduczy języka. Happysad nie Mickiewicz, jak zaczną teksty pisać po angielsku, język ojczysty nic nie straci.
4. Kultura języka - to jest problem i szczerze mówiąc nie wiem co na to poradzić. Jeśli ktoś nie chce się uczyć to się nie nauczy...
Dodano: 2011-07-18 17:04
| LotusEater napisał(a): |
| Kilka różnych kwestii:
1. Zapożyczenia z języka angielskiego - to akurat normalne, że do języka przenikają obce słowa, kiedyś była to łacina, niemiecki, rosyjski, dzisiaj jest angielski. Nie ma sensu panikować, nie ma sensu wymyślać jakichś dziwnych polskich zamienników. Spolszczać angielskie słówka, odmieniać zgodnie z zasadami polskiej gramatyki i kochać jak swoje, bo to tak na prawdę wzbogaca język. |
Może masz rację, pod natłokiem śmiesznych neologizmów język upada, przypomina mi się określenie "zwis męski" w stosunku do krawatu. Wczepianie jednak w zdania angielskich słów, których są polskie odpowiedniki (mówimy tu często o wyrazach podstawowych) jest śmieszne.
Dodano: 2011-07-18 17:17
Tylko, że "zwis męski" to właśnie rezultat próby zastąpienia słowa obcego pochodzenia stricte polskim zwrotem; podobnie jak zastąpienie słowa obcego pochodzenia jakim jest "parasol" słowem "deszczochron". :D
Właśnie na tym polega problem: popularyzacja muzyki, gdzie śpiewa się po polsku nie wystarczy, by zwiększyć poziom polszczyzny w narodzie, a w wielu przypadkach może tylko zubożyć angielszczyznę niektórych, zamiast wzbogacić ich polszczyznę. Tutaj potrzeba jednak bardziej mozolnej pracy, by język polski doskonalić, a motywacja jest na ogół dość słaba. Ja niemniej inicjatywie grania większej ilości polskiej muzyki, gdzie i teksty są w języku polskim, zasadność odmawiać nie chcę, nawet jeżeli ma ona służyć temu, by po prostu polskie firmy fonograficzne się wzbogaciły. Ale temu zadbaniu o popularyzację takiej muzyki powinno towarzyszyć zadbania o jej poziom - ale do tego raczej nie dojdzie, wszak nie o to w muzyce rozrywkowej chodzi.
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-07-18 18:21 Zmieniono: 2011-07-18 18:26
Mnie najbardziej przeraża fakt że młodzież nie chce słuchać polskiego utworu tylko dlatego że jest w języku polskim. Miałem właśnie taką sytuację że dałem znajomemu link - żeby wysłuchał Huntera - skomentował,że muza fajna ale że polski język to nie da się słuchać. Póżniej miałem dwa podobne przypadki.
To tak jak by ktoś powiedział - ten obraz jest fajny ale że malował go polak to jest do dupy i nie będe go oglądał.
To straszne że niektórzy opluwają własny język i go wręcz nienawidzą. Powinniśmy się cieszyć że mamy swój własny język który chodowaliśmy wiele pokoleń - bo Usa , Kanada nie mają swoich języków tylko są zmuszeni posługiwać się obcymi językami.
Ja nie namawiam do postawy wrogiej językowi angielskiemu tylko boli mnie że coraz więcej ludzi opluwa swój własny język. Inny przykład to znajomy skwitował prosto - ,,nasz język jest do pizdy powinniśmy mówić po angielsku,,. No mi ręce opadają troszkę ; D I uważam że to już normalne nie jest. A może świat przez internet poszedł tak do przodu - że rozmawiamy z ludźmi innych państw - po angielsku i to normalka i zaczynamy traktować obcy język jakby swój??
Dodano: 2011-07-18 18:38
Ah, dajcie spokój, w ogóle to co teraz dzieje się z polską młodzieżą to jest jakaś masakra.
Kilkanaście lat wstecz w polsce młodzież słuchająca rock'n rolla czy rocka aż tryskała energią, wszystko było takie..oni mieli jakieś cele, wartości (oczywiście mówie też ogółem, o reszcie młodzieży) etc. To byli wcale nie głupi ludzie. A teraz? patrzcie co sie dzieje na ulicach. Młodzi ludzie w dzisiejszych czasach nie mają porządnych celów ani wartości. Jedyne wartości to komputer, jaranie i każdy wie co.
Wystarczy też popatrzeć co leci w radiu czy tv na programach muzycznych, zwykłemu człowiekowi opuchną uszy, to już nie jest muzyka, to odmóżdzanie.
Co do języka - wytłumacz to 17-latkowi, stojącemu w grupce swoich w parku,jarający i chlejący naraz, a jego język to przecinki typu "kurwa" "ja pierdole" i znów "o kurwa".
Wybaczcie że nie cenzoruje..ale chyba każdy jest na tyle inteligentny, że nie musze.
Dodano: 2011-07-18 18:55 Zmieniono: 2011-07-18 18:57
"Upadek" językowy aż bije po oczach gdy próbuje się czytać różne fora, w wypowiedziach ludzi, po prostu. Ludzie powinni zacząć od własnego podwórka i starannego formułowania i pisania swoich wypowiedzi na forum publicznym. Ale to marzenie ściętej głowy - obawiam się, że nurt będzie płynął raczej w drugą stronę.
Dużo ludzi tłumaczy np. robienie błędów ortograficznych dysleksją. Ale, skoro nie chcą uruchomić mózgów - zawsze można napisać posta w Wordzie i on sam zrobi korektę. Wystarczy trochę chcieć.
O treści już nie wspomnę. :)
==> Reddishhh - wystarczy włączyć choćby III pr. Polskiego Radia. Muzyka często świetna, audycje ciekawe i nie a tego trajkotu, który i działa na nerwy w bardziej komercyjnych stacjach. Nikt nie każe słuchać Zetki czy Eski, chociaż w 9 miejscach na 10 słyszę, że lecą właśnie tego typu stacje.
Dodano: 2011-07-18 19:03
Ja pamietam jak był taki czas,że nic nowego nie powstawało w naszym rodzimym jezyku.Teraz można zaobserwowac niewielką zmianę.Wydaje mnie się,że powraca "moda" na j.polski w muzyce.Ale fakt faktem ja uwielbiam stare,polskie kapele właśnie dlatego,że śpiewały po polsku :).
Dodano: 2011-07-18 19:08
| bibunia napisał(a): |
| Ja pamietam jak był taki czas,że nic nowego nie powstawało w naszym rodzimym jezyku.Teraz można zaobserwowac niewielką zmianę.Wydaje mnie się,że powraca "moda" na j.polski w muzyce.Ale fakt faktem ja uwielbiam stare,polskie kapele właśnie dlatego,że śpiewały po polsku :). |
I chwała Ci za to - fajny jest utwór zespołu Hey - ,,Zazdrość,, oraz Illusion - ,,Nóż,, Sweet Noise - ,,Bruk,, Hunter - ,,Kiedy umieram,,Aczkolwiek ja tego powrotu polskiego języka w muzie nie widzę jakoś ;D
Dodano: 2011-07-18 19:12
| Masterdeath napisał(a): |
| [quote:6ab224135b="bibunia"]Ja pamietam jak był taki czas,że nic nowego nie powstawało w naszym rodzimym jezyku.Teraz można zaobserwowac niewielką zmianę.Wydaje mnie się,że powraca "moda" na j.polski w muzyce.Ale fakt faktem ja uwielbiam stare,polskie kapele właśnie dlatego,że śpiewały po polsku :). |
I chwała Ci za to - fajny jest utwór zespołu Hey - ,,Zazdrość,, oraz Illusion - ,,Nóż,, Sweet Noise - ,,Bruk,, Hunter - ,,Kiedy umieram,,Aczkolwiek ja tego powrotu polskiego języka w muzie nie widzę jakoś ;D[/quote:6ab224135b]
A zauważyłeś, że nazwy wszystkich zespołów, które wymieniłeś, są niepolskie? :D
Dodano: 2011-07-18 19:15 Zmieniono: 2011-07-18 19:19
| Alpha-Sco napisał(a): |
| [quote:e0b2418323="Masterdeath"][quote:e0b2418323="bibunia"]Ja pamietam jak był taki czas,że nic nowego nie powstawało w naszym rodzimym jezyku.Teraz można zaobserwowac niewielką zmianę.Wydaje mnie się,że powraca "moda" na j.polski w muzyce.Ale fakt faktem ja uwielbiam stare,polskie kapele właśnie dlatego,że śpiewały po polsku :). |
I chwała Ci za to - fajny jest utwór zespołu Hey - ,,Zazdrość,, oraz Illusion - ,,Nóż,, Sweet Noise - ,,Bruk,, Hunter - ,,Kiedy umieram,,Aczkolwiek ja tego powrotu polskiego języka w muzie nie widzę jakoś ;D[/quote:e0b2418323]
A zauważyłeś, że nazwy wszystkich zespołów, które wymieniłeś, są niepolskie? :D[/quote:e0b2418323]
No ale grunt że śpiewają po Polsku.
Dodano: 2011-07-18 19:39
| Masterdeath napisał(a): |
| [quote:edcc9cfc21="bibunia"]Ja pamietam jak był taki czas,że nic nowego nie powstawało w naszym rodzimym jezyku.Teraz można zaobserwowac niewielką zmianę.Wydaje mnie się,że powraca "moda" na j.polski w muzyce.Ale fakt faktem ja uwielbiam stare,polskie kapele właśnie dlatego,że śpiewały po polsku :). |
I chwała Ci za to - fajny jest utwór zespołu Hey - ,,Zazdrość,, oraz Illusion - ,,Nóż,, Sweet Noise - ,,Bruk,, Hunter - ,,Kiedy umieram,,Aczkolwiek ja tego powrotu polskiego języka w muzie nie widzę jakoś ;D[/quote:edcc9cfc21] Świetne utwory podałeś :) Jednak siegnęłabym dalej TSA TURBO KAT LOMBARD itd
Dodano: 2011-07-18 19:42 Zmieniono: 2011-07-18 19:44
| bibunia napisał(a): |
| [quote:cd3817fc9a="Masterdeath"][quote:cd3817fc9a="bibunia"]Ja pamietam jak był taki czas,że nic nowego nie powstawało w naszym rodzimym jezyku.Teraz można zaobserwowac niewielką zmianę.Wydaje mnie się,że powraca "moda" na j.polski w muzyce.Ale fakt faktem ja uwielbiam stare,polskie kapele właśnie dlatego,że śpiewały po polsku :). |
I chwała Ci za to - fajny jest utwór zespołu Hey - ,,Zazdrość,, oraz Illusion - ,,Nóż,, Sweet Noise - ,,Bruk,, Hunter - ,,Kiedy umieram,,Aczkolwiek ja tego powrotu polskiego języka w muzie nie widzę jakoś ;D[/quote:cd3817fc9a] Świetne utwory podałeś :) Jednak siegnęłabym dalej TSA TURBO KAT LOMBARD itd
[/quote:cd3817fc9a]
Dziękuje za przypomnienie po prostu fatalne moje niedopatrzenie, jeszcze ; Róże Europy, Sztywny Pal Azji, KSU, Oddział zamknięty, Lady Pank, Perfect no i zapomniałem o PROLETARIAT !
Dodano: 2011-07-18 19:47 Zmieniono: 2011-07-18 19:52
O tak korzę sie przed niepamięcią :) Proletariat...
i "Nie masz nic"... No i przynajmniej muzyka miała przesłanie...Dodano: 2011-07-18 19:52
| SanguineVenari napisał(a): |
| Czym by był Grechuta czy Kaczmarski w wersji angielskiej? |
No tak, tylko że to jest poezja, a żeby pisać poezję w obcym języku, trzeba umieć w tym języku myśleć, czyli znać go lepiej niż "perfect".
Ta ustawa, to spora przesada, powiedział bym nawet że mały absurdzik - myśleć że nakłoni się zespoły do pisania tekstów w ojczystym języku, za pomocą jakiegoś przepisu. Jeśli politycy chcą tak na prawdę chronić polszczyznę, niech w pierwszej linii zniosą podatek na książki, który niedawno wprowadzili.
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2011-07-18 19:56 Zmieniono: 2011-07-18 20:04
| szarl napisał(a): |
| [quote:3db1336772="SanguineVenari"]Czym by był Grechuta czy Kaczmarski w wersji angielskiej? |
No tak, tylko że to jest poezja, a żeby pisać poezję w obcym języku, trzeba umieć w tym języku myśleć, czyli znać go lepiej niż "perfect".
Ta ustawa, to spora przesada, powiedział bym nawet że mały absurdzik - myśleć że nakłoni się zespoły do pisania tekstów w ojczystym języku, za pomocą jakiegoś przepisu. Jeśli politycy chcą tak na prawdę chronić polszczyznę, niech w pierwszej linii zniosą podatek na książki, który niedawno wprowadzili.[/quote:3db1336772]
Ale ta ustawa to chociaż jakiś drobny kroczek, gdyby wprowadzili że tylko polskie utwory od 12 do 20 to by było. Odnośnie tej ustawy fajne jest to że głosy na polskich wykonawców sumują sie x2 . A więc nasi artyści mają większe szanse na walkę na listach przebojów z zagranicą, dzięki czemu może będzie komu sprzedawać polskojęzyczne płyty hahah : D
Język (u)wagi najwyższej Dodano: 2011-07-18 20:06
"A więc jestem za promowaniem polskiego języka, i ratowaniem naszej kultury przed zalewem z zachodu, moim zdaniem język polski jest językiem bardzo dokładnym i opisowym idzie nim wyrazić naprawdę niesamowite uczucia"
Dzięki, Masterdeath za tekst - wyraźnie z serca napisany.
Znawca i krytyk poezji prof. Jan Sochoń:
"Poezja polska w czasach nam współczesnych nie ma sobie równych"
Dwoje noblistów, Herbert, który wg. wielu był największym poetą XX wieku, setki wielkich jego koleżanek i kolegów po piórze i ... no właśnie: co z tego wynika dla świata rocka/piosenki i okolic?
Akurat teraz - niewiele. Kiedy słucham tekstów pop wieje zgrozą, ale że w rocku taka bieda?! Dlaczego?
Grzech zaniechania kontaktu z poezją się kłania, plus naiwna wiara, że wystarczy wprost wykrzyczeć co się myśli i po sprawie. Nie, nie wystarczy...
Krótki rzut oka na teksty ostatnich lat prowadzi do wniosku, że są one zaskakująco ubogie, odarte z metafory, jakiejkolwiek przestrzeni dla wyobraźni czy marzeń, prostackie w swym opisie rzeczywistości i uczuć. Nadzieja wróciła, kiedy "Partyzant" Dżemu wszedł na listę Trójki - może pierwszy od dawna tekst nie o d. Maryni ani innej dupereli, oparty na jakimś dramacie wewnętrznym, głębokim przeżyciu.
W kwestii angielski czy polski:
zwodnicza ta rzekoma wyższość angielskiego. Przeważająca część tekstów rocka rodem z Anglii czy Stanów jest bardzo prosta i bazuje raczej na slangu i ekspresji krzyku, wywodzącej się jeszcze z bluesa i work songs. Są oczywiście wyjątki (Yes itd.). W naszym czasie użycie angielskiego przez polskie zespoły to zasłona dymna dla ich własnej indolencji - rutynowo stosują tych bidnych 300 podstawowych słów w różnych kombinacjach i, per saldo, śpiewają wszyscy o tym samym i tak samo bez żadnego przekazu, czy wewnętrznej siły, usiłując często ekspresją krzyku przykryć ubóstwo, co nieraz brzmi wręcz komicznie.
Zestawienie tekstów Janerki, Ciechowskiego, czy Lipińskiego z mizerią jakichś Much, Kumki Olik czy CKOD jest porażające, ale przekłada się sprawiedliwie na wyroki publiczności: ona nie kupuje ich płyt i nie chodzi na ich koncerty(niedawno przed PKiN na darmowy koncert CKOD przyszło może 100 osób).
Kiedy 2 lata temu graliśmy z Lechem na Off Festiwalu (wtedy jeszcze w Mysłowicach) "Historię podwodną", ku mojemu totalnemu zaskoczeniu cała publiczność, w końcu przeważnie dwudziestoparoletnia, znała na pamięć teksty i od początku do końca śpiewała wszystkie piosenki. O czym to świadczy? Że jest jakieś zapotrzebowanie na głębszy przekaz, a więc ...pióra w dłoń!
Do not quote - think for yourself
Dodano: 2011-07-18 21:21
| Durante napisał(a): |
| Tylko, że "zwis męski" to właśnie rezultat próby zastąpienia słowa obcego pochodzenia stricte polskim zwrotem; podobnie jak zastąpienie słowa obcego pochodzenia jakim jest "parasol" słowem "deszczochron". :D
|
Właśnie o to mi chodziło, że zapożyczenia nie zawsze są złe i sprawiają mniej problemu niż sztucznie utworzone nazwy. Chodziło mi o wlepianie angielskich słówek w zdania, by być oryginalniejszym, fajniejszym.
| szarl napisał(a): |
|
No tak, tylko że to jest poezja, a żeby pisać poezję w obcym języku, trzeba umieć w tym języku myśleć, czyli znać go lepiej niż "perfect". |
Ze strony odbiorcy oprócz trudności interpretacji, dochodzi jeszcze zrozumienie tekstu z języka obcego.
Dodano: 2011-07-18 21:46 Zmieniono: 2011-07-18 21:48
Ale trzeba przyznać, że zasób słów Anglicy mają mizerny- poza tym jak oglądam film to co inny tłumacz to i troche zmieniona wersja bo język angielski jest niekonkretny, Pamiętam jak się różniła jedna wersja Godzin Szczytru 3 od drugiej pod względem tłumaczenia - masakra jakaś.
Dodano: 2011-07-18 22:19
| Masterdeath napisał(a): |
| Ale trzeba przyznać, że zasób słów Anglicy mają mizerny- poza tym jak oglądam film to co inny tłumacz to i troche zmieniona wersja bo język angielski jest niekonkretny, Pamiętam jak się różniła jedna wersja Godzin Szczytru 3 od drugiej pod względem tłumaczenia - masakra jakaś. |
Lol Szekspir pisał w niekonkretnym języku... Jak się tłumaczy z polskiego na angielski też wychodzi "niekonkretnie". Tak to już jest z tłumaczeniami - wierne nie są piękne, piękne nie są wierne. Każdy język ma słowa, zwroty, których nie da się przełożyć bezpośrednio na inne języki. W przypadku Godzin Szczytu podejrzewam, że tłumaczenia były po prostu niechlujne.
Dodano: 2011-07-18 22:29
| LotusEater napisał(a): |
| [quote:bacaf8b73d="Masterdeath"]Ale trzeba przyznać, że zasób słów Anglicy mają mizerny- poza tym jak oglądam film to co inny tłumacz to i troche zmieniona wersja bo język angielski jest niekonkretny, Pamiętam jak się różniła jedna wersja Godzin Szczytru 3 od drugiej pod względem tłumaczenia - masakra jakaś. |
Lol Szekspir pisał w niekonkretnym języku... Jak się tłumaczy z polskiego na angielski też wychodzi "niekonkretnie". Tak to już jest z tłumaczeniami - wierne nie są piękne, piękne nie są wierne. Każdy język ma słowa, zwroty, których nie da się przełożyć bezpośrednio na inne języki. W przypadku Godzin Szczytu podejrzewam, że tłumaczenia były po prostu niechlujne. [/quote:bacaf8b73d]
Anglicy stosują ogromną ilość powtórzeń, te ubóstwo języka ich jest okropne naprawdę - ale za to język jest prosty do nauki - jeśli chodzi o wyrazy , nie mówię o czasach.
Dodano: 2011-07-18 22:45
| Masterdeath napisał(a): |
| [quote:2ec53c0c2b="LotusEater"][quote:2ec53c0c2b="Masterdeath"]Ale trzeba przyznać, że zasób słów Anglicy mają mizerny- poza tym jak oglądam film to co inny tłumacz to i troche zmieniona wersja bo język angielski jest niekonkretny, Pamiętam jak się różniła jedna wersja Godzin Szczytru 3 od drugiej pod względem tłumaczenia - masakra jakaś. |
Lol Szekspir pisał w niekonkretnym języku... Jak się tłumaczy z polskiego na angielski też wychodzi "niekonkretnie". Tak to już jest z tłumaczeniami - wierne nie są piękne, piękne nie są wierne. Każdy język ma słowa, zwroty, których nie da się przełożyć bezpośrednio na inne języki. W przypadku Godzin Szczytu podejrzewam, że tłumaczenia były po prostu niechlujne. [/quote:2ec53c0c2b]
Anglicy stosują ogromną ilość powtórzeń, te ubóstwo języka ich jest okropne naprawdę - ale za to język jest prosty do nauki - jeśli chodzi o wyrazy , nie mówię o czasach.[/quote:2ec53c0c2b]
Czego nie można powiedzieć, o języku polskim. Cóż np. pan prezydent jest bardzo zaznajomiony z ojczystą mową.
Dodano: 2011-07-19 00:21 Zmieniono: 2011-07-19 00:23
Akurat jeśli chodzi o polskie przekłady Szekspira, są np. dużo lepsze i lepiej oddająca styl oryginału, niż np. tłumaczenie niemieckie, które jest udosłownione, wszystkie tropy czy zabiegi stylistyczne są tak wygładzone, że właściwie czyta się to jak współczesny tekst, osobliwe doznanie (czytałem dwujęzyczną wersję "Króla Ryszarda" - po niemiecku i po angielsku, różnica jest już w ogóle gargantuiczna).
Tak czy owak, taka nowelizacja, która ma zapewnić większą ilość muzyki po polsku w radiu, zdaje się powoływać na ratowanie języka polskiego jako na chwytliwy slogan. Niemniej, jakieś rezultaty mogą być, ale związane z popularyzacją polskojęzycznej muzyki, natomiast nie z wyraźnym poprawieniem się poziomu języka w społeczeństwie, którego nie można do niczego zmuszać; lecz myślę, że można od tego zacząć by następnie dalszymi reformami sięgać coraz bardziej rudymentarnych poziomów - od nie zmniejszania ilości lektur w szkole, przez bardziej staranną selekcją polonistów pod kątem zdolności dydaktycznych, oraz, co w sumie najważniejsze, zniesienie wspomnianego, zwiększonego podatku na książki. Muzyka w radiu nie pełni współcześni przecież walnej roli edukacyjnej.
No, co do popisów Komorra - poprawność językowa staje się narzędziem kontestowania urzędu prezydenta. 
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-07-19 00:30
| Durante napisał(a): |
No, co do popisów Komorra - poprawność językowa staje się narzędziem kontestowania urzędu prezydenta. ![]() |
Taa, ale w wyborach większość zdobył. Od przedstawiciela mojego kraju oczekuję , że będzie godnie go reprezentował, na co przekłada się poprawność językowa. Nie był to bowiem brak przecinka, ale rażący błąd ortograficzny.