Dodano: 2011-08-01 20:39 Zmieniono: 2011-08-01 20:40
| szarl napisał(a): |
[quote:8192f5c30f="Durante"]Niestety nie jestem w tej chwili znaleźć stosownego ustępu z "Jedynego Wyjścia" Witkacego, ale pojawiła się tam myśl, że sekretem pisania jest właśnie nie oczekiwanie na natchnienie, tylko pochylenie się nad papierem (w naszym przypadku - nad klawiaturą i rozpoczęcie pisania, borykanie się z tym pisaniem choćby przez dzień cały, by skończyć z jedną stroną - to jest probierz siły charakteru i zdeterminowania w pisaniu. Czekanie na natchnienie w tym kontekście miałoby być utrzymywaniem w sobie słodkiej niepewności poczucia, że "niebawem coś się dokona - tylko niech święta Łucja na mnie skinie"; zatrzymywaniem przy sobie podniety oczekiwania.
|
I dokładnie tak jest. Na "wenę" czekają amatorzy.
Co innego to wejść w odpowiedni stan umysłu.[/quote:8192f5c30f]
Właściwie przygodę z pisaniem zacząłem stosunkowo niedawno, więc mam prawo do amatorszczyzny. Próbowałem już pisać na chama, ślęcząc nad klawiaturą do oporu, aż cokolwiek sensownego uda mi się spłodzić. Niestety nic godnego uwagi mi nie wychodziło - same wypociny.
i rozpoczęcie pisania, borykanie się z tym pisaniem choćby przez dzień cały, by skończyć z jedną stroną - to jest probierz siły charakteru i zdeterminowania w pisaniu. Czekanie na natchnienie w tym kontekście miałoby być utrzymywaniem w sobie słodkiej niepewności poczucia, że "niebawem coś się dokona - tylko niech święta Łucja na mnie skinie"; zatrzymywaniem przy sobie podniety oczekiwania.