Co Was denerwuje najbardziej?. Strona: 4

Dodano: 2013-09-06 07:53

CrommCruaich napisał(a):
Jak to wygląda ? Mi najbardziej niszczy się grzbiet digipaka, tak jak za szeroko otwierana książka, zwłaszcza jeśli wydanie jest dwupłytowe. Karton chyba kiepsko znosi ciężar dwóch płyt i plastikowych wkładek.


Ja co jakiś czas kupuję coś takiego. Wszystkie digi trzymam w takich foliach.

Do normalnych CD, jakichś rzadszych wydań, używam czegoś takiego.


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Dodano: 2013-09-23 23:23

Wkurza mnie to, że ciągle się muszę tłumaczyć.
Czasem po prostu mam ochotę przykleić sobie do czoła kartkę z regułką przynajmniej nie musiałabym sto tysięcy razy powtarzać tego samego.
I najlepiej, żeby inni dali mi instrukcję, jak z nimi postępować, może wysłuchałabym o połowę mniej pretensji.



Dodano: 2013-09-24 10:16

sphinxia napisał(a):
Wkurza mnie to, że ciągle się muszę tłumaczyć.
Czasem po prostu mam ochotę przykleić sobie do czoła kartkę z regułką przynajmniej nie musiałabym sto tysięcy razy powtarzać tego samego.
I najlepiej, żeby inni dali mi instrukcję, jak z nimi postępować, może wysłuchałabym o połowę mniej pretensji.


A ciągle tłumaczysz się z tego samego?



Dodano: 2013-09-24 19:42

Alpha-Sco napisał(a):
[quote:0a7e033e9e="sphinxia"]Wkurza mnie to, że ciągle się muszę tłumaczyć.
Czasem po prostu mam ochotę przykleić sobie do czoła kartkę z regułką przynajmniej nie musiałabym sto tysięcy razy powtarzać tego samego.
I najlepiej, żeby inni dali mi instrukcję, jak z nimi postępować, może wysłuchałabym o połowę mniej pretensji.


A ciągle tłumaczysz się z tego samego?[/quote:0a7e033e9e]


Tak, z tego samego.
Ludziom ciężko przetłumaczyć, że do mnie trzeba mówić wprost o co chodzi, a nie siać jakieś aluzje, lub gorzej - milczeć oczekując, że się domyślę, jak jakieś medium czytające myśli. A potem foch i obraza majestatu, że się nie domyśliłam i czegoś nie zrobiłam.
No bo najpewniej zrobiłam to celowo i złośliwie, żeby tylko innym uprzykrzyć dzień.
Ech... brak słów.



Dodano: 2013-09-24 20:49 Zmieniono: 2013-09-24 20:50

sphinxia napisał(a):
[quote:4fb0c06767="Alpha-Sco"][quote:4fb0c06767="sphinxia"]Wkurza mnie to, że ciągle się muszę tłumaczyć.
Czasem po prostu mam ochotę przykleić sobie do czoła kartkę z regułką przynajmniej nie musiałabym sto tysięcy razy powtarzać tego samego.
I najlepiej, żeby inni dali mi instrukcję, jak z nimi postępować, może wysłuchałabym o połowę mniej pretensji.


A ciągle tłumaczysz się z tego samego?[/quote:4fb0c06767]


Tak, z tego samego.
Ludziom ciężko przetłumaczyć, że do mnie trzeba mówić wprost o co chodzi, a nie siać jakieś aluzje, lub gorzej - milczeć oczekując, że się domyślę, jak jakieś medium czytające myśli. A potem foch i obraza majestatu, że się nie domyśliłam i czegoś nie zrobiłam.
No bo najpewniej zrobiłam to celowo i złośliwie, żeby tylko innym uprzykrzyć dzień.
Ech... brak słów.[/quote:4fb0c06767]

Ja mam trochę podobnie, ale z czym innym - jeśli nie szczerzę wyraźnie zębów, to wyglądam, jakbym była zła albo smutna i patrzę "wilkiem". Czasem mi się wydaje, że delikatnie się uśmiecham do zdjęcia, a wyglądam ponuro, jakby mi właśnie usechł ukochany kaktus. Zresztą, patrząc na niektóre swoje niepozowane zdjęcia, sama siebie od razu nie lubię. Nie jest to moim zamiarem, czasem po prostu myślę sobie o niebieskich migdałach... Czasami zdarza mi się, że pięć razy dziennie ludzie mnie pytają, czemu jestem zła, albo czemu smutna, albo słyszę "uśmiechnij się!" - nieraz od zupełnie, kompletnie obcych ludzi mijanych na ulicy! Czasem mam tego strasznie dość, mam ochotę przykleić sobie kartkę "Nie jestem smutna, nie nienawidzę nikogo, odwalcie się". Muszę się bardzo pilnować, bo już parokrotnie miałam w życiu różne niemiłe sytuacje z tego powodu. Albo słyszę od ludzi, że wyglądam jak "Cześć, spierd..." Można mieć dość, naprawdę.



Dodano: 2013-09-25 16:21

Alpha-Sco napisał(a):


Ja mam trochę podobnie, ale z czym innym - jeśli nie szczerzę wyraźnie zębów, to wyglądam, jakbym była zła albo smutna i patrzę "wilkiem". Czasem mi się wydaje, że delikatnie się uśmiecham do zdjęcia, a wyglądam ponuro, jakby mi właśnie usechł ukochany kaktus. Zresztą, patrząc na niektóre swoje niepozowane zdjęcia, sama siebie od razu nie lubię. Nie jest to moim zamiarem, czasem po prostu myślę sobie o niebieskich migdałach... Czasami zdarza mi się, że pięć razy dziennie ludzie mnie pytają, czemu jestem zła, albo czemu smutna, albo słyszę "uśmiechnij się!" - nieraz od zupełnie, kompletnie obcych ludzi mijanych na ulicy! Czasem mam tego strasznie dość, mam ochotę przykleić sobie kartkę "Nie jestem smutna, nie nienawidzę nikogo, odwalcie się". Muszę się bardzo pilnować, bo już parokrotnie miałam w życiu różne niemiłe sytuacje z tego powodu. Albo słyszę od ludzi, że wyglądam jak "Cześć, spierd..." Można mieć dość, naprawdę.




To, też tak mam. Po prostu taki wyraz twarzy - mimiki nie da się zmienić, każdy ma indywidualną.
Ja też mam całe życie z tym problem - co jest trudne zwłaszcza dla kobiety, która wg ogólnie przyjętego kanonu powinna się uśmiechać 24 h na dobę.
A wyuczyć się tego jest bardzo trudno, tym bardziej jak ma się melancholijną naturę, lub zaburzenie niektórych obszarów mózgu, jak w moim przypadku.
Ludziom też to trudno zrozumieć, że niektórzy po prostu "mają inaczej".



Dodano: 2013-09-25 21:20

sphinxia napisał(a):
[quote:a7c7a18ede="Alpha-Sco"]

Ja mam trochę podobnie, ale z czym innym - jeśli nie szczerzę wyraźnie zębów, to wyglądam, jakbym była zła albo smutna i patrzę "wilkiem". Czasem mi się wydaje, że delikatnie się uśmiecham do zdjęcia, a wyglądam ponuro, jakby mi właśnie usechł ukochany kaktus. Zresztą, patrząc na niektóre swoje niepozowane zdjęcia, sama siebie od razu nie lubię. Nie jest to moim zamiarem, czasem po prostu myślę sobie o niebieskich migdałach... Czasami zdarza mi się, że pięć razy dziennie ludzie mnie pytają, czemu jestem zła, albo czemu smutna, albo słyszę "uśmiechnij się!" - nieraz od zupełnie, kompletnie obcych ludzi mijanych na ulicy! Czasem mam tego strasznie dość, mam ochotę przykleić sobie kartkę "Nie jestem smutna, nie nienawidzę nikogo, odwalcie się". Muszę się bardzo pilnować, bo już parokrotnie miałam w życiu różne niemiłe sytuacje z tego powodu. Albo słyszę od ludzi, że wyglądam jak "Cześć, spierd..." Można mieć dość, naprawdę.


To, też tak mam. Po prostu taki wyraz twarzy - mimiki nie da się zmienić, każdy ma indywidualną.
Ja też mam całe życie z tym problem - co jest trudne zwłaszcza dla kobiety, która wg ogólnie przyjętego kanonu powinna się uśmiechać 24 h na dobę.
A wyuczyć się tego jest bardzo trudno, tym bardziej jak ma się melancholijną naturę, lub zaburzenie niektórych obszarów mózgu, jak w moim przypadku.
Ludziom też to trudno zrozumieć, że niektórzy po prostu "mają inaczej".[/quote:a7c7a18ede]

I nie zrozumieją, już to wiem. Jeśli chcę jakoś funkcjonować, to muszę się pilnować, by się wyszczerzyć. Od dziecka nie rozumiałam, o co mojemu otoczeniu chodzi i dlaczego tak ni stad ni zowąd spotykam się z niechęcią. Już jako nastolatka zobaczyłam parę swoich zdjęć a Mama powiedziała mi: widzisz, normalnie masz taką minę. No i to był początek mojego zrozumienia, że mam coś nie tak z twarzą Potem było też parę rozmów z co odważniejszymi osobami, które brały mnie na stronę by poważnie porozmawiać, dlaczego ich tak "nienawidzę", bo się tak na nich patrzę... I znów musiałam się tłumaczyć, że ja mam taką twarz. (to prawie śmieszne nawet jest - "ja mam taką twarz, nic nie poradzę" - LOL). Ci to próbowali rozmawiać, inni urządzali mi sceny albo awantury. Czasem kończyło się żartami, jak z moi mi znajomymi - przyznającymi, że jak już mnie poznali, to się okazuję w porządku, ale na początku to się bali. Ha-ha. Ale za to np. zwierzchnicy potrafili mnie opieprzać, że obnoszę się z tą swoją obrażoną miną... k*rwa. I już mi się tłumaczyć nie chciało. Można mieć dość, naprawdę. Pardon za słownictwo, zdarza mi się przeklinać jak się zdenerwuję.



Dodano: 2013-10-01 23:37

Mnie najbardziej denerwuje to że moja dziewczyna non stop się obraża i to że nie mam za co żyć.


Żyj, póki możesz.


:::::::::::::::::: Dodano: 2014-03-19 10:58

jak z zespołów odchodzą wokaliści;/



wkurzacze? Dodano: 2014-03-23 22:25

Denerwujący pusty śmiech kretynek i kretynów, którzy myślą, że są pępkiem tego świata. Fałszywi ludzie którzy udają, że są by być a nie mieć korzyść z tego, korki na drogach, sąsiad z dołu, policja wypisująca mi kolejny mandat za rzuconego peta albo picie w miejscu publicznym, a jak na ulicach dla zabawy w 30 kopią 1 to ich nie ma. uczucia, sadyści znęcający się nad zwierzętami, brak koncertów w moim mieście, brak którego nie da się uzupełnić i "mądrale" którym mam ochotę wbić kosę nawet jakby była tak tępa, że tylko masło przetnę, brak szacunku bez powodu i to jak ludzie potrafią segregować patrząc na to co ktoś ma a nie kim jest (bo co niektórzy w sytuacjach w których bywałam powiesili by się) ;D pozdro



Dodano: 2014-03-24 08:52 Zmieniono: 2014-03-24 09:40

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Ostatnio i od wielu lat: funkcjonowanie polskiej gospodarki, przerost konkurencji nad współpracą, skomplikowany i niezrozumiały system podatkowy, problemy z utrzymaniem pracy, dziury budżetowe prawie we wszystkich sektorach, unijne pseudo-dofinansowania dla firm, które bez tych dofinansowań by padły od razu, wzrost konsumpcji bez pokrycia, kredyty na życie, coraz bardziej powalone kierunki studiów, rozpady małżeństw po kilku latach "miłości do końca życia", nieumiejętność utrzymywania ważnych relacji międzyludzkich, ludzka obojętność!!!... (i znacznie więcej, ale już nie chcę przeginać)

P.S. Robicie coś może ze swoimi problemami i problemami innych? Ja ze swoimi staram się walczyć. Robię dużo analiz ekonomicznych, państwowych dziur budżetowych jeszcze nie załatałem, ale próbuję :-)

KataRina - ja mam tylko mandaty za przechodzenie w niedozwolonym miejscu, nie piję, nie palę, nie chodzę na stadiony piłkarskie i nie używam kosy :-), sąsiedzi słuchają disco, ale jestem w miarę tolerancyjny :-), nie jeżdżę samochodami, miałem już jeden, ale wolałbym, żeby tony blachy szły na wiatraki prądotwórcze na dachach bloków itp.

edit:
Aha, jeszcze w kwestii zwierzaków, to staram się jeść tylko tyle mięsa w stosunku do nabiału, żeby przeciętna kura i krowa mogła w sposób naturalny się wyżywić i dawać jajka i mleko bez faszerowania sterydami. Mam nadzieję, że za jakiś czas będzie się przynajmniej "humanitarnie je zabijać".

Pozdro dla buntowników, którym jeszcze zależy


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2014-03-25 08:52

Mnie wkurza jak klienci myślą, że są mądrzejsi ode mnie. Fachowcy co przeczytali jakieś forum...


Trash is the sense of life


Dodano: 2014-04-08 10:10

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Po raz kolejny z moim 26 letnim stażem życia nie sprzedali mi alkoholu.(nie miałam przy sobie dowodu ) To zaczyna być irytujące.


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2015-08-10 13:02

Mam tak samo, ale chyba jedyne rozwiązanie to się do tego przyzwyczaić.


Wyciskam życie jak cytrynę ;)


Dodano: 2015-08-10 13:03

BlackTim napisał(a):
Mnie najbardziej denerwuje to że moja dziewczyna non stop się obraża i to że nie mam za co żyć.


Mam tak samo, ale chyba jedyne co można zrobić, to się do tego przyzwyczaić


Wyciskam życie jak cytrynę ;)


Dodano: 2015-08-16 01:16

Ludzie. Owady.


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2015-08-16 21:43

Upał :)


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2015-08-17 14:05 Zmieniono: 2015-08-17 14:13

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

minawi napisał(a):
Ludzie. Owady.

Mnie - brak zdrowego rozsądku i może nawet nie denerwuje a raczej osłabia. Owady są spoko :-) Nie czepiam się ich to i one mnie też nie.

Upały też mnie raczej osłabiają, chociaż ostatnio to one trochę osłabły :-)
edit:
Burza z deszczem się wczoraj zdenerwowała na upał :-)


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2015-08-22 02:27

Z tych ostatnich,-stanie w kuchni.



Dodano: 2015-09-07 00:31

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

DEMONEMOON napisał(a):
Z tych ostatnich,-stanie w kuchni.

Ja w takich sytuacjach staram się zachować trochę zimnej krwi.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2015-09-28 22:15

To, że moje wyobrażenia nie mogą stać się prawdziwe.
Niech brzmi głupio, ale taka prawda



[.] Dodano: 2018-05-13 15:11

Cieply Don Pedrylescu i chlodny Gay Gisbern



Dodano: 2018-08-23 07:53

Wkurza mnie brak samodzielnego myślenia, mentalność stadna, czego parszywym owocem sytuacja polityczna w Polsce (za czym jesteś; za pis czy za po?), a nade wszystko wkrowia mnie disco polo - pod tym względem społeczeństwo polskie upadło ryjem w błoto i jest straszny smród.



Co mnie wkurza? Dodano: 2019-07-30 21:29

Mnie wkurza mycie głowy


Paint it black


! Dodano: 2019-08-02 13:05

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Nietolerancja wśród ludzi.


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło