Pink Floyd - The Wall Dodano: 2011-03-17 17:27
Akurat się nie zgodzę i jestem w tej większości która uwielbia ten album. Dla mnie jest to ich absolutnie najlepszy album i to właśnie Dark side jest dla mnie bardzo przereklamowany. Pamiętam jak pierwszy raz go usłyszałem - "i to jest najlepiej sprzedawany album floydów?". Znacznie wyżej stawiam "Wish you were here" czy "animals". Sam jego pomysł sprawia że musi być słuchany w całości a zróżnicowanie muzyki sprawia że nie przytłacza ona swoją długością. I tak na marginesie - jestem z tych co uważają datę odejścia Rogera za koniec PF... Na szczęście kontynuował swoją ścieżkę solo.
Dodano: 2011-03-17 17:37
A ja po części zgadzam się z recenzją, mimo, ze mam do tego albumu ogromny sentyment. Jednak, jeżeli fani pink floyd dzielą się na obozy pro-waters i pro-gilmour (albo reszta składu
to ja należę do tych drugich:).
Nigdy nie rób tego, co może zrobić ktoś inny
Dodano: 2011-03-17 18:00
No to ja jestem Pro-Watres :))
Wish You Were Here > The Dark Side Of The Moon > Animals > Division Bell > Atom Heart Mother > The Piper... > The Wall > pozostałe
.
Dodano: 2011-03-17 18:21
Tzn nie mam na myśli nic bardzo zobowiązującego, mówię to z przymrużeniem oka, po prostu wybitnie podoba mi się gra Gilmoura, i skok jakiego dokonał ten zespół do jego dołączeniu do składu trudno porównać z czymkolwiek innym (przynajmniej w moim subiektywnym rankingu)
. Chociaż z drugiej strony, ciekawe co by było gdyby sprawy potoczyły się inaczej. A co do naj... płyty, to też w moim rankingu będzie to WYWH, z wyborem drugiego i dalszych miejsc miałbym nie lada problem.
Nigdy nie rób tego, co może zrobić ktoś inny
Dodano: 2011-03-17 22:16
Genialny album koncertowy , jeden z najlepszych jakich słyszałem w życiu <brawo>
ełen profesjonalizm:)
Chwytac chwile ?
Dodano: 2011-03-18 07:17
| gothcure napisał(a): |
Genialny album koncertowy , jeden z najlepszych jakich słyszałem w życiu <brawo> ełen profesjonalizm:) |
Ale "The Wall", który opisałem w recenzji to materiał studyjny
.
The Wall Dodano: 2011-08-27 14:02 Zmieniono: 2011-08-27 14:07
Dla mnie nie ma Pink Floyd ani bez Watersa, ani bez Gilmoura. "The Wall" to wg mnie ostatni album, który powinien ukazać się pod nazwą zespołu.
Z recenzją w pełni się zgadzam. Niestety, mamy tu do czynienia z przerostem formy nad treścią (albo raczej odwrotnie). Kilka utworów jest całkiem udanych ("Another Brick in the Wall (pt.2)", "Hey You", "Comfortably Numb", "Young Lust"), ale całości nie jestem w stanie przesłuchać.
Za największe dokonania Floydów uważam "Animals" i "Wish You Were Here", odrobinę niżej oceniam "Dark Side of the Moon" i "Meddle".
http://pablofrompoland.blogspot.com/
Pink Floyd - The Wall Dodano: 2011-08-27 16:02
"Dark side jest dla mnie bardzo przereklamowany"
Zgodzę się z Tobą,choć osobiście uwielbiam słuchać "The Final Cut" - podobno to już komercja,ale dla mnie to wielka płyta.
Dodano: 2011-09-08 08:45
| XQWZSTZ napisał(a): |
A ja po części zgadzam się z recenzją, mimo, ze mam do tego albumu ogromny sentyment. Jednak, jeżeli fani pink floyd dzielą się na obozy pro-waters i pro-gilmour (albo reszta składu to ja należę do tych drugich:). |
Ja również. Pamiętam, jak kilka lat temu Waters obmyślił sobie te całą operę "Cairę" w Poznaniu, niby miało być wielkie wydarzenie, a wyszła pesudorockoperetka, z pretensjonalnym librettem na początku. A Gilmour ze spokojem dał koncert w Gdańsku z okazji rocznicy Porozumień Sierpniowych i przynajmniej nie narobił sobie obciachu.
Co do płyty - ja nie tylko słucham muzyki, ale też często wgryzam się w teksty i może m.in. dlatego ten album (oraz także film "The Wall") oceniam tak pozytywnie, jest bardzo emocjonalny. Nuda? Nie wydaje mi się. Ale już się przyzwyczaiłam, że z Harlequinem na ogół zgadzam się w opiniach jeśli chodzi o muzykę metalową, gdy już nie chodzi o metal - niekoniecznie. pozdro
A w ucho chcesz? Klasyka i basta. Dodano: 2011-09-08 10:10
Oj tam, oj tam - może i przereklamowany, może i nudny i bez tej siły co "Dark Side.." ale za "Hey you" co by nie mówić i tak Konik dałby się pokroić. 
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!