[ziewa]. Strona: 5

Dodano: 2011-02-27 18:34

Ineskos napisał(a):
zawsze gdy zaczynam czytać to co napisałaś, myślę, "na bank Demonika". Potem sprawdzam na dole kto napisał.
Jeszcze się nie pomyliłam.

Nie lepiej by Ci było założyć bloga w internecie ? Zawsze wydawało mi się, że Dark Planet nie służy do opisywania swojego życia. Typu "ale mam zaległości w szkole".

Jasne... nie muszę czytać, nie muszę komentować.
Zwykle tego nie robię.

Ale Ty piszesz "Irytują mnie niektórzy użytkownicy DP "
więc ja mogę napisać "irytuje mnie robienie z DP pamiętnika"

pozdrawiam.


Jest opcja blog :) Więc piszę swojego bloga. Nigdy tego nie robiłam, a tu mi się podoba. :)
Właśnie, nie musisz czytać.
Gdyby Administrator miał coś przeciwko blogom na DP to by chyba nie tworzył takiej opcji
Pozdrawiam :)



Dodano: 2011-02-27 21:03

Ale w jednym z tematów swoich blogów (zresztą kij wie czemu usuniętym) na moje pytanie: "co chcesz przez to wyrazić?" zasugerowałaś mi, że być moze w zasadzie...nic...to co to jest? terapia zajęciowa? hipergrafia? Wg mnie jedne notki wychodzą Ci lepiej, a inne nieco słabiej. I czasami po prostu gubię się, o czym jest Twój dany temat, czy o czym chciałabyś, żeby był. Nie, żeby mnie to jakoś strasznie złościło, tylko po prostu chcę coś zrozumieć.



Dodano: 2011-02-27 21:15

Letyss napisał(a):
to co to jest? terapia zajęciowa?


tylko komu ma ona pomóc ? Wszystkim czy tylko Demonice ?
Bo mi nie pomaga...
Szkoda, bo fajnie by było się leczyć przez internet


"Music is my power, Music is my life"


Dodano: 2011-02-27 21:24

Ineskos napisał(a):
[quote:69eb62532f="Letyss"]to co to jest? terapia zajęciowa?


tylko komu ma ona pomóc ? Wszystkim czy tylko Demonice ?
Bo mi nie pomaga...
Szkoda, bo fajnie by było się leczyć przez internet [/quote:69eb62532f]

Demonice. Niektórzy piszą nawet wiersze terapeutyczne, w ramach terapii psychologicznej. Problem polega na tym, że nieraz jak coś jest terapią to traci na innych walorach, także stylistycznych...i tu jest pies pogrzebany...



Dodano: 2011-02-27 21:55

Hmm... Bo ja specjalnie piszę, żeby nie wiele osób wiedziało o co chodzi i dlaczego to piszę. ^^

Piszę ten blog dla siebie, by zajrzeć do niego za jakiś czas i zobaczyć jak to było. Ja się połapię, wy nie koniecznie

Pierwsze słyszę o jakiś terapiach

Jakoś ostatnimi czasy nie miałam weny do pisania czegoś przejrzystego .



Dodano: 2011-02-27 22:06

Letyss napisał(a):
Czyli blog jest dla Ciebie swoistym zeszytem ćwiczeniowym?


Nie bardzo rozumiem co masz na myśli mówiąc, a raczej pisząc "zeszyt ćwiczeniowy".

Blog jest dla mnie pewną przenośnią z której skorzystam za jakiś czas i wtedy sobie poczytam co było, jaki miałam tok myślenia itd.



Dodano: 2011-02-27 22:11

No nie wiem sama. Jakby się tak zastanowić, to jakoś nie myślałam nad tym. A styl zawsze można poćwiczyć



Dodano: 2011-02-27 22:42

Zdaję sobie sprawę, że to, że pisze zawile i niejasno nie jest najlepiej oceniane i rozpatrywane. Ale cóż. Idę spać. Dobranoc.



Dodano: 2011-02-28 00:12

Zawile to może Joyce, albo Kant pisał, na pewno nie Ty :). Za to napewno piszesz za dużo i co Ci ślina na język przyniesie


“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”


Dodano: 2011-02-28 19:19 Zmieniono: 2011-02-28 19:19

szarl napisał(a):
Zawile to może Joyce, albo Kant pisał, na pewno nie Ty :). Za to napewno piszesz za dużo i co Ci ślina na język przyniesie

zgadzam się

co to się porobiło z dzisiejszą młodzieżą...

Demonika napisał(a):

Piszę ten blog dla siebie, by zajrzeć do niego za jakiś czas i zobaczyć jak to było. Ja się połapię, wy nie koniecznie


kiedyś żeby "zobaczyć jak to było" pisało się pamiętniki... I nikt nie musiał... ba ! nie wolno nikomu było! tego czytać.


"Music is my power, Music is my life"


Dodano: 2011-03-02 14:27

Ineskos napisał(a):
[quote:bfdc19df45="szarl"]Zawile to może Joyce, albo Kant pisał, na pewno nie Ty :). Za to napewno piszesz za dużo i co Ci ślina na język przyniesie

zgadzam się

co to się porobiło z dzisiejszą młodzieżą...

Demonika napisał(a):

Piszę ten blog dla siebie, by zajrzeć do niego za jakiś czas i zobaczyć jak to było. Ja się połapię, wy nie koniecznie


kiedyś żeby "zobaczyć jak to było" pisało się pamiętniki... I nikt nie musiał... ba ! nie wolno nikomu było! tego czytać.

[/quote:bfdc19df45]

Hmm... to może i jest "pamiętnik" i wy sobie to czytacie, ale wiem co piszę i w moim osobistym pamiętniku byłoby więcej treści i więcej uczuć, odczuć, zmartwień, radości... I nikt by nie miał do tego dostępu.



Dodano: 2011-03-02 14:59

Oj, nie podoba się, to nie czytać, Wy staruchy!



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło