Zauroczenie. Strona: 2

Dodano: 2006-05-29 09:03

Ja wiem że to napewno będzie trudne i że trzeba popatrzeć na to troche z punktu widzenia pesymisty ale miejmy nadzieję...bo co nam w istocie pozostaje? Ja jestem pewien że jeżeli bendziemy dążyć do celu z choć odrobiną nadzieji to kiedyś nam się uda. A co do podmiotu lirycznego to oczywiste...



Dodano: 2006-05-29 19:42

Są sprawy, które potrafię obdarzyć nadzieją, wypełnić optymizmem. Ale odnośnie tego komiku zero nadziei ale to wynika bardziej z mojej niechęci bo co miałbym je wydawać nie zależy mi na tym aby je kupowany nie uwarzam się za człowieka, który całe zycie będzie pisac i wydawać tomiki bo jak wydam jeden to zacznę myśleć o drugim a tego nie chce.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-05-30 07:24

Rozumiem cię. Trochę masz racji i po części podzielam twój punkt widzenia… ale mam także jedno pytanie tylko…czego konkretnie się boisz …co by się stało po tym pierwszym i drugim ewentualnie.?.....ok już przestaje drążyć temat..=]



Dodano: 2006-05-30 10:04

Przypuszczam, że po wydaniu pierwszego zacząbym pisać króko mówiac: szajs. Czuje sie dobrze jako undergroundowy poeta, nikomu prawie nie znany, ludzie mijający mnie na ulicy nie mają świadomosci tego co wypisuje na papierze. Niech wszystkim wystarcza to co daje tu na strone co jakiś czas, nie chce istniec jako poeta, który wydał tomik i przeszedł bez echa. Wole być jako nie znany poeta bo pseudonim nic nie mówi. Poprostu bezimienny poeta.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-05-30 17:55

Czyżby Kostuh'u według zasady "artysta głodny jest bardziej płodny" :) W istocie problem polega na tym dla kogo się tworzy...jeżeli po wydaniu swoich utworów następne powstają po to żeby nasycić publikę kolejną porcją to jest to tworzenie zupełnie bez sensu i tu można się spierać o granicę komercji. Tworzenie zaś zgodnie z własnymi myślami i uczuciem jest dopiero sztuką... Nierzadko wtedy następuje prawdziwe niezrozumienie artysty...przykłady można by takiej sytuacji mnożyć... Istotą jest żeby nie zatracić siebie...i być prawdziwym.
Istotnie internet daje nam możliwość dość nieograniczonego publikowania tego co stworzyliśmy i to jest jego zaletą a zarazem wadą...



Dodano: 2006-05-30 18:05

Dlatego nie chce niczego wydawać, drukować tylko wyłącznie wam tutaj udostępniać moje wiersze i nigdzie indziej. Pisze je dla siebie choć nie widze w tym rzadnego celu. Ciesze się, ze moge z wami na te teamty pogadac, oceniac innych, słuchac ocen na temat moich wierszy i to mi odpowiada. Wiesz, poprostu czuje, że gdybym wydał jeden tomik to zacząłbym myśleć o drugim zapominajac o właściwej idei pisania. Ale nie ważne. Nie wydam żadnego tomika i woda sodowa mi nie grozi.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-05-31 09:01

Masz swoje zasady widze i jesteś zecydowany...to dobrze, to w ludziach cenie... jak wcześniej napisałem po części się z tobą zgodze. Sam nie wiem dlaczego ja bym tam chciał cos kiedyś wydać, tak raz w życiu.....



Dodano: 2006-05-31 11:10

W tym jestem zdecydowany ale jakw chodze do sklepu muzycznego to mnie szlag trafia bo mam wówczas problem ze zdecydowaniem się co leprze. Z kupnem gitary nie miałem problemu ale z kupnem następnej już mam...


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-05-31 18:15

Czyżby KostuH'u zasada spirali...następna musi byc lepsza od poprzedniej... No cóż to się przenosi na prawie wszystko...ale czy na poezję...moze właśnie bardziej w tym przypadku jet istotna ta chwila...błysk. Dla mnie akurat jest to róznica miedzy rzemieślnikiem a artystą....jeżeli w natłoku wielu rzeczy jakie się tworzy jedna jest na miare geniuszu to jest artyzm... Prawdą jest też to, że mozna miec tych przebłysków wiele...



Dodano: 2006-05-31 19:10

Fajnie masz Ja tam takiego dylematu nie mam bo po kupnie własnego basa już nie mam nic kasy i przez najbliższy czas nie bede miał ;/



Dodano: 2006-05-31 19:16

Trudno powiedzieć czy leprza. Bo mam 6-strunowego B.C.Rich'a ze stałym mostkiem i nie wiem czy kupić 7-strunowego Flame'a (stały mostek) czy 6-strunowego Flame'a z wajchą. Nie chce mieć skolei 7-strunowej z wajcha bo to juz bardziej dla profesjonalistów. Uwielbiam ciężar brzmienia w 7 i finezje w 6 z wajchą. Musze mieć oba ale to finansowo póki co jest nie możliwe ale kiedyś sobie kupie i będe grać ile w dupe w lezie.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-01 13:53

To założymy własny band i zrobimy dółet …i będziemy grać ile wlezie =] Ja mam 5 strunowego SkyWaya.. nie jest to żadne cudo ale bardzo przyjemnie się gra..



Dodano: 2006-06-01 21:28

Sky Way? Mój kumpel ma gitare tej firmy ale nie lezy mi ten instrument. Nie czuje jego gryfu, przykładam palce do strun i nie czuje tego co gram, odczówam dyskomfort z grania. A moze to był tylko fatalny model. Ale instrumenty robi naprawde bardzo ładne.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-03 16:38

Mi tam ta gitara doskonale leży....nie mam z nia żadnych problemów no i bardzo fajnie wygląda z moją droga Elanor ładnie się prezentuje...uroczyście nadam jej imie jak przyjedziesz do poznania KostuCHu...



Dodano: 2006-06-03 20:15

Moja gitara leży mi odealnie. Ale na cudzych gitarach nie umiem grac. Jestem tak przyzwyczajony do jej gryfu, że na innych gitarach nie potrafie się wykazać. Albo grać na swojej albo na rzadnej. Moja B.C.Rich'ka stanowi dla mnie w pewnym sensie taką małą Idyllę niczym z rodu Orfeusza. Ale o instrumentach wiesz gdzie gadamy zatem wyabcz Dravenie, ucinam temat instrumentów na forum poezji gdyż nie pasuje to do tematu jaki winien byc tu poruszany.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-03 21:48

Poruszany....śmiem zauważyc że sam go wcześniej zmieniłeś więc nie "pisz" mi tutaj o zmianach tematu....



Dodano: 2006-06-03 23:40

Tak, racja. Troche przeginam. Za bardzo stawiam na dyscypile. Nie wiem skąd się to u mnie wzięło ale przeraszam bardzo serdecznie jeśli Ciebie Dravenie i więcej osób obraziłem lub zdenerwowałem.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2006-06-04 11:11

Nie KostuCHu, ty mnie przynajmniej nie obraziłeś ani zdenerwowałeś&#8230o prostu zapędziłeś się za bardzo…każdemu się zdarza….=] Co do dyscypliny to nie przejmuj się .przejdzie ci



Dodano: 2006-06-04 14:14

Dyscyplina nie przejdzie mi bo sam ją w sobie wykształciłem. Dyscyplina jest ważna w życiu każde człowieka. Dzięki niej potrafie sobie odmówić wielu rzeczy choćbym nie wiadomo jak bardzo chciał. Nie ma, że boli. Trzeba chwycić byka za rogi i nie dac się nagiąć przez żądze. Raczej te moje posty nawracajace do właściwego tematu były czymś w rodzaju urzędowego pisma o spłaty zaległego rachunku. Zimna krew.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2012-05-07 22:27


Dodano: 2012-05-08 11:34

Ło matko bosko! Co też Dziewczę wynalazłaś w tych rupieciach! Zupełnie zdołałem już o tym utworze zapomnieć.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2012-05-08 23:11 Zmieniono: 2012-05-08 23:13

No właśnie gdzieś mi na głowę spadło z samej góry zakurzonej szafy Ale jak już przestałam kichać i przeczytałam - straszszsznie mi się spodobało :) Jest takie... pełne zauroczenia Lubię takie... przepełniające emocje :)



Dodano: 2012-05-10 22:57

Alpha-Sco napisał(a):
No właśnie gdzieś mi na głowę spadło z samej góry zakurzonej szafy

Mam tylko nadzieję, że nie nabiłaś sobie guza bo inaczej będę musiał podjechać i pocałować żeby nie bolało

Alpha-Sco napisał(a):
Ale jak już przestałam kichać i przeczytałam - straszszsznie mi się spodobało :) Jest takie... pełne zauroczenia Lubię takie... przepełniające emocje :)

Jest mi niezmiernie miło, że przypadł Tobie do gustu :) Jest mi jednocześnie smutno bardzo, że gdzieś po drodze straciłem przyjemność i radość tworzenia tego typu utworów. Nie wiem kim teraz jestem ale nie pamiętam tamtego siebie, kim i jakim wtedy byłem, że stać mnie było na tego typu utwory. Porzuciłem emocje i stałem się obserwatorem. Zamienił stryjek siekierkę na kijek?


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło