Dodano: 2010-11-23 09:34
Też tak myślę. Musi minąć coś w rodzaju okresu przejściowego pomiędzy palaczami a niepalącymi.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2010-11-23 10:48
Zawsze można trochę popsuć opinii, wypisując publicznie miejsca, w których łamane są przepisy.
W Poznaniu są to puby Dragon i Kultowa, chociażby (no chyba, że po ostatnim weekendzie coś się zmieniło, jednak jakoś mi się w to nie chce wierzyć).
No i "szacun" dla klubu u Bazyla, póki co 
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2010-11-23 13:22
Z jednej strony dobrze bo osobnicy niepalący nie będą śmierdzieć. :) Z drugiej powinno się umożliwić tworzenie tzw. "klubów palacza". Pełna prochibicja do której chyba to zmierza nic dobrego społeczeństwu nie przyniesie... są przecież gorsze używki, których się tak nie piętnuje ...
Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P
Dodano: 2010-11-23 14:06
na razie nieziemsko cieszę się z bulwersu jaki wywołuje zakaz u palaczy
mam nadzieję, że będą miały miejsce też donosy niepalących klientów załatwiające takim nahalnym mądralom po pare mandatów na maske hehe
Dodano: 2010-11-23 15:10
Czemu od razu donos, ot, informacja gdzie już można chodzić, a gdzie jeszcze nie
.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2010-11-23 15:40
jak siedzi taka grupa degeneratów (jak wspomniana w poprzednich postach) i jara to zadzwonić po straż miejską albo niebieskich i od razu ile benefitów - oni mają premię za mandaty, my satysfakcję i czyste powietrze, a palacze po dupie i portwelach ;]
Dodano: 2010-11-23 15:50
Proponuje teraz się wziąść za łysych.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-11-23 15:52
zamiast czarnych i niebieskich pewnie lepiej, szybciej i sprawniej zadziałałby oddział specjalny Paskieviczów :)
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2010-11-23 16:59
| Yngwie napisał(a): |
| zamiast czarnych i niebieskich pewnie lepiej, szybciej i sprawniej zadziałałby oddział specjalny Paskieviczów :) |
Na ulice lepiej takich oddziałów nie wypuszczać. Bardziej by się przydali w Afganistanie.
"You need chaos in your soul to give birth to a dancing star."
Dodano: 2010-11-23 17:10 Zmieniono: 2010-11-23 17:13
| bliesa napisał(a): |
| [quote:b26fcf003c="Yngwie"]zamiast czarnych i niebieskich pewnie lepiej, szybciej i sprawniej zadziałałby oddział specjalny Paskieviczów :) |
Na ulice lepiej takich oddziałów nie wypuszczać. Bardziej by się przydali w Afganistanie.[/quote:b26fcf003c]
Nie chcę mówić za Paskievicza, ale nie opłaca się ich tam wysyłać, bo rządom zbyt wielu państw byłoby nie na rękę, gdyby ta wojna się skończyła tak nagle jak palenie w knajpach
.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2010-11-23 18:00
| black_gothic napisał(a): |
| Proponuje teraz się wziąść za łysych. |
Jestem za. Przymusowe zapuszczanie herów i będzie więcej dla mnie do wyboru
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2010-11-23 18:09
Minawi, Black gothic - spierdalać od łysych :D
.
Dodano: 2010-11-23 18:21
Ja mówię, o tych łysych z wyboru, nie z przymusu
Dobra, zbaczamy z tematu 
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2010-11-24 10:59
Co do zakazu palenia wedlug mnie luzak. Cieszy mnie jak klub ma osobne miejsce dla palaczy, nie przepadam za tym smrodem. Ale jak juz jestem w gronie np. koncert to sie nie poradzi nic.
"Człowiekiem jestem i nic, co ludzkie nie jest mi obce"
Dodano: 2010-11-25 12:48
Wychylam się na zlinczowanie. Mnie zakaz palenia w miejscach publicznych bardzo przypadł do gustu. W knajpie od razu zrobiło się przyjemniej, a po powrocie do domu nie czułam smrodu ubrań i włosów, które szybko nim przesiąkają. W większości knajp na pewno wymyślą jakieś ogródki, czy wydzielone miejsca dla palaczy, co by nie czuli się pokrzywdzeni.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2010-11-25 13:01
Palacze krzyczą, że ogranicza im się wolność, ale z kolei oni naruszają wolność innych, bo nie każdy ma ochotę wdychać dym papierosowy. Mogą sobie palić jeśli mają ochotę, ale niech nie zmuszają innych do wdychania ich dymu.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2010-11-25 13:25
W rzeczy samej. Poza tym to, że ktoś jest uzależniony, nie oznacza, że cała reszta ma to tolerować. Jeżeli ktoś ma ochotę, to niech sobie pali. Ale nie kosztem innych.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2010-11-25 14:59 Zmieniono: 2010-11-25 15:01
Naprawde nie zauwazacie, ze to tylko kolejny krok do coraz wiekszej kontoli czlowieka przez panstwo?
Zakaz dopalaczy. Zakaz palenia w prywatnych knajpach, niedlugo zakaz palenia w mieszkaniach, potem calkowity zakaz palenia.
Nastepnie zakaz krytykowania politykow i "autorytetow".
Na sam koniec zakaz myslenia.
Ale wy bijcie brawo i cieszcie sie, ze lancuch na ktorym trzyma nas wszystkich panstwo jest coraz krotszy.
Dodano: 2010-11-25 19:28
Naprawdę tak to odbierasz? Wolę być kontrolowana przez nieszkodliwe w tej materii państwo, niż być zdana na "wyrozumiałość" palaczy w knajpach.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2010-11-25 23:13
Rozumiem zakaz palenia w szpitalach, szkołach czy na przystankach oraz w restauracjach, ale moim zdaniem zakaz w knajpach to przeczenie samej idei knajp. ^ ^ W przypadku niepalących jest tu prosty wybór, idzie do knajpy i wdycha dym albo nie idzie, lub wybiera lokal 'bez dymka' (powinno być takich więcej zamiast wprowadzania zakazów). Dla palacza zakaz palenia jest o tyle bardziej niekomfortowy, że musi panować nad uzależnieniem, knajpa przestaje być miejscem relaksu i swobody. Takie jest moje zdanie, chociaż będąc osobą jeszcze palącą nie przeszkadza mi zakaz, bo nie jest dla mnie problemem wyjść na zewnątrz na 5 minut. Jednak powoli zaczyna to zmierzać w stronę ograniczenia wolności, o którym pisał WilczurNocy.
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"
Dodano: 2010-11-26 01:38
Niemal cała UE was ogranicza. Teoria spiskowa aż pachnie na kilometr. Zamach stanu.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2010-11-26 10:13 Zmieniono: 2010-11-26 10:14
| Freakstranger napisał(a): |
| Jednak powoli zaczyna to zmierzać w stronę ograniczenia wolności, o którym pisał WilczurNocy. |
A o jakiej wolności Panowie piszecie, o nieograniczonej?
Każde pisane prawo, mówi o tym co należy, a czego nie wolno czynić, można więc przyjąć, że każde prawo ogranicza wolność jednostki.
Czy zatem w obronie wolności, mamy domagać się zniesienia wszelkich praw?
Wolność absolutna jest niemożliwa i absurdalna.
Dodano: 2010-11-26 10:18
wolność jednostki kończy się dokładnie tam, gdzie zaczyna się szkodzenie innej - wyciągnijcie z tego wnioski, palacze
chyba, że tak ciężko to zrozumieć
jak już ktoś napisał wcześniej - w odróżnieniu od palenia, w przypadku innej używki - alkoholu pijący nie wlewają niepijącym piwa/wina/wódki do gardła
żeby coś respektować, najpierw trzeba to zrozumieć, inaczej zawsze będą głupie argumenty typu "idźcie sobie do knajpy dla niepalących" (a są takie? a raczej czy były? w moim mieście nigdy nie zauważyłam)
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2010-11-26 10:33 Zmieniono: 2010-11-26 10:36
| minawi napisał(a): |
wolność jednostki kończy się dokładnie tam, gdzie zaczyna się szkodzenie innej - wyciągnijcie z tego wnioski, palacze
chyba, że tak ciężko to zrozumieć |
"..gdzie zaczyna sie wolnosc drugiego czlowieka", a nie tak jak ty napisalas.
Wielka szkoda, ze nie rozumiesz tej zasady.
Knajpa jako lokal posiadajacy prywatnego wlasciciela jest wlasnoscia owego wlasciciela. Oznacza to, ze to on powinien decydowac o tym czy w jego knajpie mozna palic czy nie. On, a nie panstwo, bo to on placi czynsz, rachunki itd.
Wpycha cie ktos na sile do zadymionej knajpy? Nie? To gdzie tu jest ograniczanie twojej wolnosci do wdychania czystego powietrza?
Kazdy niech urzadza sie jak chce na swoim, a od cudzego wara.
Chyba, ze poszanowanie czyjejs wlasnosci jest dla ciebie czyms obcym.