Dodano: 2010-11-04 13:21
Aż tak bardzo za równouprawnieniem, to ja tam nie jestem <lol>
I akurat z tą elektroniką i mechaniką, to trafiłeś idealnie, Yngwie, bo szczerze przyznam, że w tej kwestii, to lepiej się żadnych urządzeń nie tykam. Jak to mówią: "trochę techniki i się gubi" - i tak jest faktycznie
Jak dla mnie, to po prostu głupie są stereotypy, które należy traktować z przymrużeniem oka.
Wszystko tak naprawdę zależy od predyspozycji człowieka do czegoś.
Znam kolesia, który potrafi dobrze szyć i gotować (i wcale nie jest gejem)i znam dziewczynę, która świetnie zna się na autach (i wcale nie jest lesbijką). Te osoby są dla mnie właśnie dowodem na to, że nie wszyscy muszą być "standardowi".
Chociaż większość tak naprawdę jest.
Czasem nawet żałuję, że i ja nie jestem taka "normalna".
Dodano: 2010-11-04 14:02
| sphinxia napisał(a): |
|
Jak dla mnie, to po prostu głupie są stereotypy, które należy traktować z przymrużeniem oka. Wszystko tak naprawdę zależy od predyspozycji człowieka do czegoś. Znam kolesia, który potrafi dobrze szyć i gotować (i wcale nie jest gejem)i znam dziewczynę, która świetnie zna się na autach (i wcale nie jest lesbijką). Te osoby są dla mnie właśnie dowodem na to, że nie wszyscy muszą być "standardowi". Chociaż większość tak naprawdę jest. Czasem nawet żałuję, że i ja nie jestem taka "normalna". |
Dokładnie. Każdy może być niestandardowy w tym, w czym jest dobry. Fajnie, jeśli potrafimy odnaleźć sobie ciekawe zajęcie lub posiadamy jakaś pasję. Podobną bądź identyczną do tej, którą posiadają miliony innych ludzi i wcale nie musimy być tacy jak oni, bowiem każdy inaczej może ją zinterpretować.
Dodano: 2010-11-07 17:36
| soundasleep napisał(a): |
| [quote:66c0d62117="sphinxia"]
Jak dla mnie, to po prostu głupie są stereotypy, które należy traktować z przymrużeniem oka. Wszystko tak naprawdę zależy od predyspozycji człowieka do czegoś. Znam kolesia, który potrafi dobrze szyć i gotować (i wcale nie jest gejem)i znam dziewczynę, która świetnie zna się na autach (i wcale nie jest lesbijką). Te osoby są dla mnie właśnie dowodem na to, że nie wszyscy muszą być "standardowi". Chociaż większość tak naprawdę jest. Czasem nawet żałuję, że i ja nie jestem taka "normalna". |
Dokładnie. Każdy może być niestandardowy w tym, w czym jest dobry. Fajnie, jeśli potrafimy odnaleźć sobie ciekawe zajęcie lub posiadamy jakaś pasję. Podobną bądź identyczną do tej, którą posiadają miliony innych ludzi i wcale nie musimy być tacy jak oni, bowiem każdy inaczej może ją zinterpretować. [/quote:66c0d62117]
Dokładnie. Ja np. jak na dziewczynę mam też nietypowe hobby: kryminalistyka, medycyna sądowa, oglądnie meczy piłki nożnej i siatkówki, a już to nawet sporo dziewczyn szokuje. Nawet może bardziej, niż moje ciuchy czy upodobania muzyczne.
Dodano: 2010-11-07 17:42
W tej chwili generalnie ludzie posiadający jakieś bardzo konkretne pasje, typowi pasjonaci czegokolwiek należą do wąskiej, nieprzeciętnej grupy. Jeżeli ktoś "maniakalnie" zajmuje się czymś poza pracą zawodową/nauką, domem i rodziną, słuchaniem muzyki, czytaniem, oglądaniem filmów, piciem, imprezowaniem i graniem na komputerze jest niewątpliwie nieprzeciętny.
"Keme el melache ana mawet"
Dodano: 2010-11-07 18:01
Taaa...chciałabym żeby dziewuchy grające w gry komputerowe były przez to przeciętne. Miałabym przynajmniej o czym z nimi gadać, bo już mi sie przejadło wysłuchiwanie o malowaniu facjaty, o avona-ch, oriflame-ach, m jak miłość i legginsach leginnsach :D
Dodano: 2010-11-07 18:16
Ja nie gadam o o malowaniu facjaty, o avona-ch, oriflame-ach, m jak miłość i legginsach leginnsach mimo, że nie gram też w gry komputerowe
Każdy jest inny i ma własne zainteresowania. Ja zadaje się głównie z mężczyznami, bo akurat wśród nich łatwiej znaleźć kogoś z kim mam o czym rozmawiać. Nie znaczy to jednak, że wszystkie kobiety to puste idiotki. Akurat ja częściej trafiam na facetów o podobnych zainteresowaniach do moich. I jakoś mi to wybitnie nie przeszkadza.
"Keme el melache ana mawet"
Dodano: 2010-11-08 12:45 Zmieniono: 2010-11-08 12:47
| Yngwie napisał(a): |
. Ja się nie będę brał za szydełkowanie, bo nie chcę besztać tej zasłużonej sztuki . |
Głupoty piszesz. To, że się nie zabierzesz za szydełko to tylko dlatego, że nie masz ku temu ciągotek. A to,że uważasz to za babskie zajęcie to sprawa drugorzędna. Po prostu to czarna magia i brak cierpliwości. To trzeba po prostu lubić. Jest wielu mężczyzn, którzy się bawią w takie rzeczy i bardzo dobrze im to wychodzi. To samo krawiectwo, niby babski zawód, a kiedyś? Typowo męski. Denerwuje mnie taki głupi podział, ja się za to brać nie będę, czy uczyć tego nie będę, bo to żeńskie czy męskie.
Dodano: 2010-11-08 13:19 Zmieniono: 2010-11-08 13:25
| Gabriela napisał(a): |
[quote:a61fcf81df="Yngwie"] . Ja się nie będę brał za szydełkowanie, bo nie chcę besztać tej zasłużonej sztuki . |
Głupoty piszesz.(...) [/quote:a61fcf81df]
"Gabrielo", ja w tym stwierdzeniu "Yngwie'ego" wyczułem żart i nic więcej :)
Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...
Dodano: 2010-11-08 17:45
| Lorelay napisał(a): |
| Ja zadaje się głównie z mężczyznami, bo akurat wśród nich łatwiej znaleźć kogoś z kim mam o czym rozmawiać.
|
Toż ja mam podobnie :). Od małego :D. Najśmieszniejsze jest to, że jak mówie koleżankom że wole sobie pójśc z kumplami na piwo albo pograć na kompie niż oglądac jakieś durne polskie seriale to patrzą sie na mnie jak na kosmite. Bawi mnie to troszke. A fakt, że nie oglądam Tańca z gwiazdami zazwyczaj oznacza reakcje " Cooo?! Jak możesz tego nie oglądać ?! To co Ty robisz ?". Szaleństwo XD.
| Lorelay napisał(a): |
| Nie znaczy to jednak, że wszystkie kobiety to puste idiotki. |
Oczywiście, że nie wszystkie ( na szczęście! ). Podobnie jak nie każdy facet to świnia :D.
Dodano: 2010-11-09 10:41
| Lorelay napisał(a): |
| W tej chwili generalnie ludzie posiadający jakieś bardzo konkretne pasje, typowi pasjonaci czegokolwiek należą do wąskiej, nieprzeciętnej grupy. Jeżeli ktoś "maniakalnie" zajmuje się czymś poza pracą zawodową/nauką, domem i rodziną, słuchaniem muzyki, czytaniem, oglądaniem filmów, piciem, imprezowaniem i graniem na komputerze jest niewątpliwie nieprzeciętny. |
A to też racja. Może to oznaczać, że należy do bardzo wąskiej grupki fanów tego czy innego zajęcia (np. spinacza górska), co go nie skazuje na totalne wyodrębnienie z tłumu.
Choć w odczuciu większości zaszufladkowanej do przedziału typu: muzyka-imprezy-film-książka wygląda dość oryginalnie pod względem pasji.
Dodano: 2010-11-09 11:22
Może i nie rzuca się w oczy taki człowiek na pierwszy rzut, ale już zapytany o zainteresowania zyskuje na oryginalności, wydaje się ciekawszy, bardziej interesujący, zwraca uwagę.
"Keme el melache ana mawet"
Dodano: 2010-11-09 12:20
A co z tymi,którzy pozorują się na tych kim nie są w rzeczywistości i uważają się za bogów?
Czy można tu powiedzieć o egocentryzmie,czy o kompleksach?
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-11-09 12:24
Można by powiedzieć tak: niech sobie każdy będzie taki, jaki chce być.
Dodano: 2010-11-09 13:37
Jeśli ktoś udaje kogoś kim nie jest, raczej świadczy to o kompleksach. Człowiek egocentryczny nie musi niczego udawać i na nic pozować, bo kocha siebie takim jakim jest i takiego siebie uważa za boga.
"Keme el melache ana mawet"
Dodano: 2010-11-09 15:07
| Lorelay napisał(a): |
| (...) i takiego siebie uważa za boga. |
To już megalomania
Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...
Dodano: 2010-11-09 15:48
Określenie było przekoloryzowane. Trzeba po prostu umieć zachować zdrowy dystans i granicę między megalomanią a wysokim poczuciem własnej wartości. Egoizm i egocentryzm nie zawsze jest czymś zdrożnym, często bardzo ułatwia życie i pomaga w zachowaniu dobrego nastroju oraz pozytywnego nastawienia :)
"Keme el melache ana mawet"
Dodano: 2010-11-09 20:16
A ja nawet podziwiam takich ludzi, którzy są w stu procentach zadowoleni z siebie. Przynajmniej nie mają kompleksów i nie muszą się tym przejmować...
Dodano: 2010-11-09 23:10
Ale takich ludzi nie ma. Każdy dostrzega w sobie jakieś wady.
Nie ma ludzi idealnych, nawet jeśli tacy się wydają
I właśnie dlatego ja nie mam żadnych autorytetów, bo prędzej czy później zawsze tą wadę w kimś wynajdę.
Przykładowo: pewien starszy człowiek - wykształcony, erudyta, profesor. Taki mądry życiowo i w wielu dziedzinach. Inteligent.
A tu zrządzenie losu i spotykam go na korytarzu w kącie, jak dłubie w nosie i wyciąga gile. Czizas...(załamka)
Potem inaczej się patrzy na takiego człowieka.
Dodano: 2010-11-10 10:45
| shamankha napisał(a): |
| A ja nawet podziwiam takich ludzi, którzy są w stu procentach zadowoleni z siebie. Przynajmniej nie mają kompleksów i nie muszą się tym przejmować... |
A ja czasem zazdroszcze. Zostać murarzem albo rzeźnikiem, nigdy nie przeczytać nawet obowiązkowych lektur i cieszyć się faktem nieznajomości problemów egzystencjalnych
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2010-11-10 14:57
| amorphous napisał(a): |
| [quote:37a2a9d390="shamankha"]A ja nawet podziwiam takich ludzi, którzy są w stu procentach zadowoleni z siebie. Przynajmniej nie mają kompleksów i nie muszą się tym przejmować... |
A ja czasem zazdroszcze. Zostać murarzem albo rzeźnikiem, nigdy nie przeczytać nawet obowiązkowych lektur i cieszyć się faktem nieznajomości problemów egzystencjalnych
[/quote:37a2a9d390]
Patrząc pod tym kątem, to faktycznie, masz rację
Dodano: 2010-11-10 17:59 Zmieniono: 2010-11-10 18:00
Świadomość czyni nas tchórzami, więc czasami lepiej być szczęśliwszym o całą tą niewiedzę...nawet jeśli jest się rzeźnikiem, który nie przeczytał żadnej lektury i nie poznał żadnych problemów egzystencjalnych :)
Dodano: 2010-11-10 20:06
| Cytat: |
| Chciałabym wiedzieć, że nie jestem tak przeciętna, że aż nudna... tak przewidywalna jak angielska pogoda. |
Też szukam czegoś czego nie popsuję
w zasadzie to nie muszę być nawet najlepszy wystarczy że będę dla siebie zadowalająco dobry bym był w czymś ponadprzeciętny :)
Może znajdę taką dziedzinę... Czego i Tobie życzę...
Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P
Dodano: 2010-11-10 20:17
| Envy napisał(a): |
|
Toż ja mam podobnie :). Od małego :D. Najśmieszniejsze jest to, że jak mówie koleżankom że wole sobie pójśc z kumplami na piwo albo pograć na kompie |
To chyba miło się z Tobą gawędzi...
| Envy napisał(a): |
| niż oglądac jakieś durne polskie seriale to patrzą sie na mnie jak na kosmite. Bawi mnie to troszke. A fakt, że nie oglądam Tańca z gwiazdami zazwyczaj oznacza reakcje " Cooo?! Jak możesz tego nie oglądać ?! To co Ty robisz ?". Szaleństwo XD.
|
He...!
ja mam za to kilka koleżanek co również nie oglądają tańca z gwiazdami... i wolę pogadać z nimi przy piwie czy też kawie (chyba nawet wolę kawę
) przynajmniej nie chrzanią...
tak jak faceci o sporcie którego i tak nie uprawiają i sztucznych biustach nie znanych mi z imienia amerykańskich aktorek...
Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P
Dodano: 2010-11-14 17:37
Wiesz, może po prostu to jest na zasadzie potrzeby odmiany? Studiuję anglistykę, bardzo sfeminizowany kierunek i mam podobne wrażenia, jak Envy. Jak kończą się zajęcia, wolę podjechać na chatę do mojego chłopaka, pogadać z nim i z jego znajomymi o polityce, piłce, historii, kryminalistyce. Po prostu potrzebuję odmiany i męskiego towarzystwa poza uczelnią. Integruję się na tyle, na ile potrzeba, z osobami, które jakoś bardziej wydają mi się godne sympatii. Ale w sumie nie mam i nigdy nie miałam przyjaciółki (no, nie licząc mojej kochanej mamy). Zaczynam powoli rozumieć, czemu. Za to przyjaciół facetów - owszem.