Chora jesień. Strona: 4

Dodano: 2011-10-09 23:01

Trzeba by, a wyobraźnia człowieka jest nieograniczona...wiem coś o tym, hehe.



Dodano: 2011-10-09 23:07 Zmieniono: 2011-10-09 23:08

Też racja,tylko musi to być cośik takiego,co by mnie uchroniło od nastawienia się na dodatkowe przeciągi podczas takiej podróży,wystarczająco mi już łeb pęka i z chusteczkami już nie wyrabiam, a została mi tylko jedna,którą zachować muszę na nasz zlot :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-10-09 23:22

Karton po telewizorze bedzie w sam raz. Niewątpliwą jego zaletą, jest rozkładany dach i ciepłe oraz obszerne wnętrze. Pragnę dodać, iż karton marki Rubin posiada, również wygodny bagażnik i efektowne napisy na bocznej karoserii. Kartony do nabycia po promocyjnych jesiennych cenach, w punktach skupu makulatury i złomu w każdym dużym mieście...



Dodano: 2011-10-10 12:30

a ja za cholerę nie mogę się przeziębić na tyle żeby pójść na L4. a jakoś symulować nie umiem :/


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2011-10-10 16:47 Zmieniono: 2011-10-10 17:00

Zmocz głowę i przejdź się wieczorkiem na spacer,w dniu następnym efekt grypowy gwarantowany,pogoda ku temu akuratna,dla pewności uzyskania efektu grypowego, dziabnąć jeszcze zimnego browarka,a do domciu wrócić boso,wobec czego efekt L4 murowany,bez symulowania. Mniej drastyczny sposób,to zagrzać pepsi i takową ciepłą wypić.

<okok>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-10-10 17:47

o ciepłej coli nie słyszałam :) Ja nie mam problemu z przeziębieniem.Pogoda się spaprała i już mam zawalone węzły chłonne.. Lubię jesień jak jest piękna,słoneczna.Deszczowe popołudnia też mają swój urok lampka ,książka,ciepła herbatka :) Ale jak człowiek sie rozchoruje to faktycznie można "załapac" jakąś dolinę.Ogólnie to uwielbiam wiosnę i lato.Chocby upalne,męczące żarem:)Ale jakie wtedy są fantastyczne wieczory do glillowania i ogólnego "rozluźnienia" :) Tak..mogłabym miec lato całoroczne .



Dodano: 2011-10-10 18:00

Ja chorując i tak muszę pracować, będąc sobie szefem, innej możliwości nie mam. Jak czegoś nie zrobie to nie bedzie na papu, ani opłaty. Taki minus niezależności, ale plusów jest więcej.



Dodano: 2011-10-10 18:15

Przymusowy spacer, zmokłam jak pies, kura czy inne zwierzę i jakoś dalej nic mnie nie bierze


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2011-10-10 19:42

Pozazdrościc ja przy takim zimnie jak sie w deszczu przespaceruję to jestem załatwiona na cacy :) Dziecko lata :)



Dodano: 2011-10-10 19:50

a mnie dziś samochód ochlapał niestety i się boję, czy się nie przeziębię bo w deszczu szłam bez kaptura i będę musiała to zrobić niestety po raz kolejny.



Dodano: 2011-10-10 19:53

Ja cudem uniknęłam tego deszczyku.. Chociaż wróciłam i tak z mokrą głową, więc przeziębienie tym bardziej szybko nie minie.



Dodano: 2011-10-10 23:43

...półmrok...październikowa rdza...zapach gnijących liści...nie ma co tu narzekać...kochać ,i nic więcej .


Nic nie ma ,ale dajcie co jest.


Dodano: 2011-10-10 23:45 Zmieniono: 2011-10-10 23:50

Piździ, panie. Zresztą nie ma co ukochać, bo liście ulewa strząsnęła.


Co cię nie zabije, to cię wkurwi


Dodano: 2011-10-11 11:07

Najgorsze jest to, że rozdaje gazety na dworze;/ Jak będzie porządnie lało i nadejdzie mróz to może być trochę kiepsko, a w weekendy mam szkołę, więc nie mogę chorować. Jak się zwolnię to zostanę bez pracy i dopiero będzie kicha. Ogólnie lubię jesień, ale w tym roku trochę mi doskwiera.


Noc jest ciemna i pełna strachów.


Dodano: 2011-10-11 11:32

głowa do góry bedzie ok .Jesli lubisz IMMOLATION polecam nowa ep-ke


Kropla drąży skałę


Dodano: 2011-10-11 13:58

Jam jest już zdrów jak ryba, choć kosztowało to sporo grymasów na twarzy, a niekiedy nawet wykrzywionej gęby.


Non interest, quid morbum faciat, sed quid tollat


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło