"Bóg, którego nie było". Strona: 1

"Bóg, którego nie było" Dodano: 2010-09-13 22:35 Zmieniono: 2010-09-14 00:20



Dokument Briana Flemminga o mitycznym zbawicielu znanym jako Jezus Chrystus.

Wstęp do filmu. Oblicza chrześcijaństwa.


"Tam, gdzie zanika granica między dobrem a złem, gdzie prawda miesza się z fałszem, a piękno z brzydotą, tam jest mój świat. Badając go, zagłębiasz się w mroczne tajemnice przyszłości."


Dodano: 2010-09-13 22:59

Mocne A pełna wersja?


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2010-09-14 00:08

Polecam też film "Religulous" Billa Mahera i nade wszystko występy Georga Carlina w tym temacie.
Chociaż Bill Maher jest politycznym i medialnym manipulatorem łaszącym się przed rządem US [zupełnie tak samo jak Glenn Beck] to akurat ten jego film nie jest taki zły i w prosty sposób ukazuje paradoksy i hipokryzję systemów religijnych. Jeśli ktoś jest zainteresowany to mam też książkę "Swięty Koszmar" o historii prześladowań i wojen religijnych w wersji polskiej w formacie PDF. Mogę ją uploadować jeśli będzie jakieś zainteresowanie tym tematem.



Dodano: 2010-09-14 09:59

Ale beznadzieja. Kolejny idiotyczny topik założony przez "wojujących ateistów" w celu zamanifestowania swojej ignorancji i niewiedzy. To już jest nudne i zaczyna być głupie, podobnie jak fragment wyżej prezentowanego filmu.


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2010-09-14 13:36

Woland w tym temacie kazdy ma racje i tyle. A tak poza tym, jak traktujesz kobiety? Bo biblia przedstawia dwie wersje ustalona niedawno jako ze kobieta i mezczyzna sa rowni i wersja hierarchiczna gdzie kobieta jest duzo ponizej faceta. Wiec ja wole wierzyc w siebie :D



Dodano: 2010-09-14 15:42

NorwegianWinter napisał(a):
Woland w tym temacie kazdy ma racje i tyle. A tak poza tym, jak traktujesz kobiety? Bo biblia przedstawia dwie wersje ustalona niedawno jako ze kobieta i mezczyzna sa rowni i wersja hierarchiczna gdzie kobieta jest duzo ponizej faceta. Wiec ja wole wierzyc w siebie :D


Nie zgadzam się z tym twierdzeniem. Księga Rodzaju (1 Mojż.) 2:18 czytamy: "I Jehowa Bóg przemówił: "Człowiekowi nie jest dobrze pozostawać samemu. Uczynię dla niego pomoc jako jego uzupełnienie". Stwórca wyraźnie oświadczył, że kobieta jest uzupełnieniem mężczyzny. Przeanalizujmy teraz List Pawła do Efezjan 5:21 - 33: "Bądźcie podporządkowani jedni drugim w bojaźni Chrystusowej. Żony niech będą podporządkowane swoim mężom jak Panu, ponieważ mąż jest głową żony, jak i Chrystus jest głową zboru — on, wybawca tego ciała. Doprawdy, jak zbór jest podporządkowany Chrystusowi, tak i żony niech będą swym mężom we wszystkim. Mężowie, wciąż miłujcie swe żony, jak też Chrystus umiłował zbór i wydał zań samego siebie, żeby go uświęcić, oczyszczając go kąpielą wodną przez słowo, by móc stawić przed sobą zbór w jego okazałości, nie mający plamy lub zmarszczki, lub czegoś takiego, ale żeby był święty i bez skazy. Mężowie powinni tak miłować swe żony, jak własne ciała. Kto miłuje swą żonę, ten samego siebie miłuje, bo nigdy nikt nie miał w nienawiści swego ciała, lecz każdy je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus — zbór, ponieważ jesteśmy członkami jego ciała. "Z tego względu mężczyzna opuści ojca i matkę, a przylgnie do swej żony i oboje staną się jednym ciałem”. Wielka jest ta święta tajemnica. A ja mówię w odniesieniu do Chrystusa i zboru. Ale niech też każdy z was z osobna tak miłuje swoją żonę, jak samego siebie, żona zaś winna mieć głęboki respekt dla swego męża." Kobieta ma być podporządkowana mężowi w tym sensie, że to on jest głową rodziny, i ostateczna decyzja należy do niego. To mąż podejmuje decyzje. Ale wspólnie się naradzają. Nie jest jakimś despotą mówiący - ja tu rządzę a ty masz się mnie słuchać. Mąż natomiast jest podporządkowany Jezusowi Chrystusowi. A Jezus swemu Ojcu - Jehowie Bogu. Stwórca zaś jako Wszechmocny nie musi się nikomu podporządkowywać. Taka jest chrześcijańska zasada. Oboje z żoną ją stosujemy i jesteśmy szczęśliwi. I jeszcze jedno. Nie kłócimy się bo nie ma o co.



Dodano: 2010-09-14 16:32

Zgadzam sie ale w pismie sa dwie wersje na religii ucza tej z nowego testamentu ze kobieta i mezczyzna sa rowni ale jest wersja ze starego gdzie jednak kobitea jest duzo nizej od mezczyzny. Mialem to na zajeciach z filozofii nie pamietam w ktorym kawalku dokladnie to jest ale jest :D



Dodano: 2010-09-14 21:55

NorwegianWinter napisał(a):
Zgadzam sie ale w pismie sa dwie wersje na religii ucza tej z nowego testamentu ze kobieta i mezczyzna sa rowni ale jest wersja ze starego gdzie jednak kobitea jest duzo nizej od mezczyzny. Mialem to na zajeciach z filozofii nie pamietam w ktorym kawalku dokladnie to jest ale jest :D


Ja ciekawy jestem skąd nagle taki zwrot. Czyżby wcześniej Bóg nie potrzebował by kobiety były traktowane OK? Taka Dina - zgwałcona, taka Sara udająca siostrę żeby ochronić męża, takie córki Lota co to się z nim tam w namiocie :D, Rebeka, co ją zabrali z domu bo stary Abraham akurat wymyślił że musi być stamtąd, Jezebel zjedzona przez psinki, Lea albo Leja - siostra Racheli wysłana przez ojca żeby bzyknąć się z Jakubem, Ewa nad którą Adam miał "panować", Estera wysłana do kraju z dala od domu co by nawrócić króla. Naman chyba się zwał, - słowem masakra. Aż tu nagle przychodzi Dżizes i wszystko jest cacy, Maria Magdalena jest git bo powiedziała uczniom o śmierci Jezusa, Dorkas jest git bo wspierała zbór, co tam siostra Łazarza była psiapsiułą Jezusa, wreszcie Maria najukochańsza mamusia aż do śmierci na Golgocie (chociaż go nie rozumiała, świadczy o tym to że Jan miał się nią zaopiekować) O! Jest jedna dobra kobieta w ST!!! Ta co ratowała noworodki izraelskie :D jak jej było? Bilha? nie pamiętam bo w każdym bądź razie Jezus był spoko - przyszedł na ziemię i kobiety z dziwek, służek i kłamliwych suk awansowały na ludzi! Co się dziwić przecież "Bóg stworzył Człowieka i kobietę"


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-09-14 23:11

NorwegianWinter napisał(a):

Woland w tym temacie kazdy ma racje i tyle. A tak poza tym, jak traktujesz kobiety? Bo biblia przedstawia dwie wersje ustalona niedawno jako ze kobieta i mezczyzna sa rowni i wersja hierarchiczna gdzie kobieta jest duzo ponizej faceta. Wiec ja wole wierzyc w siebie :D

Dla ścisłości, "każdy" nie może mieć racji bo wyszedłby z tego wszystkiego niezły burdel. Nie uważam nikogo (łącznie z sobą) za wyrocznie, ale nie lubię też w kółko paplanych i powtarzanych głupot. Co do traktowania kobiet i innych żywych (lub nie) organizmów to moja prywatna sprawa, w związku z czym zwalnia mnie to od dalszych komentarzy, przypisów, glosów etc. ;D


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2010-09-14 23:44

nie napisales nic zwiazanego z moim postem czyli nie potrafisz tego wytlumaczyc dlaczego w Twoim pismie swietym sa dwie rozne oceny rownosci. Mozna tez powiedziec cos o aborcji, dlaczego uwaza sie od poczecia to "cos" za czlowieka z dusza, a np jak kobieta poroni to ksieza zgadzaja sie na pochowek dopiero od 6 miesiaca? To jakas paranoja
Widzialem raz jak ktos sie oburzyl jak powiedziano ze wierzy w zombie Jak by nie patrzec no "zombie" wkoncu 3 dni o ile dobrze pamietam lezal w grobie



Dodano: 2010-09-15 10:13 Zmieniono: 2010-09-15 10:20

NorwegianWinter napisał(a):

nie napisales nic zwiazanego z moim postem czyli nie potrafisz tego wytlumaczyc dlaczego w Twoim pismie swietym sa dwie rozne oceny rownosci. Mozna tez powiedziec cos o aborcji, dlaczego uwaza sie od poczecia to "cos" za czlowieka z dusza, a np jak kobieta poroni to ksieza zgadzaja sie na pochowek dopiero od 6 miesiaca? To jakas paranoja
Widzialem raz jak ktos sie oburzyl jak powiedziano ze wierzy w zombie Jak by nie patrzec no "zombie" wkoncu 3 dni o ile dobrze pamietam lezal w grobie

Rety, rety wszystko należy tłumaczyć jak prostaczkowi:D
Primo: Gdzie jest napisane, że to moje Pismo?? (Chyba, że nie chodziło tobie o moją wypowiedź),
Secundo: Wytłumaczyć ową różnicę jest banalnie łatwo. Biblii nie spisano w jednym momencie, lecz robiono to przez różne okresy czasu, co więcej robili to różni ludzie mający różne przekonania i żyjący w społeczeństwie gdzie uwarunkowania kulturowe się zmieniały. Prosty dowód? Forma Biblii, ilość ksiąg i style literackie. Jedyną cechą wspólną jest to, że autorzy byli natchnieni przez Boga, a jako że byli TYLKO ludźmi, ich twórczość jest "skalana" pewną rodzaju niedoskonałością. Nie należy zapominać że tworząc poszczególne księgi, piszący odnosili Słowo do czasów im współczesnych, dlatego traktowanie wszystkiego dosłownie w obecnych czasach jest idiotyzmem. Rożnica między pojmowaniem niektórych relacji społecznych w księgach Starego jak i Nowego Testamentu jest też łatwa do wytłumaczenia. Stary Testament można traktować jako podwalinę pod wydarzenia opisane w Nowym Testamencie, jako tło, bazę, punkt wyjścia.
Tertio: Co do tematu aborcji, to zajrzyj sobie w topik a propos tego i nie zawracaj gitary;D
Quatro: O ile mi wiadomo "zombie" jest to osoba, która pod wpływem pewnych środków chemicznych i rytuałów voodoo powstała z grobu i podlega swojemu panu, który skradł umrzykowi duszę, wypełniająca jego wolę. Jakoś nijak ma się to do zmartwychwstania, gdyż Jezus posiadał swoją duszę i raczej nie odbyły się żadne praktyki voodoo:D


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2010-09-15 11:16

Woland napisał(a):

Rety, rety wszystko należy tłumaczyć jak prostaczkowi:D
Primo: Gdzie jest napisane, że to moje Pismo?? (Chyba, że nie chodziło tobie o moją wypowiedź),
Secundo: Wytłumaczyć ową różnicę jest banalnie łatwo. Biblii nie spisano w jednym momencie, lecz robiono to przez różne okresy czasu, co więcej robili to różni ludzie mający różne przekonania i żyjący w społeczeństwie gdzie uwarunkowania kulturowe się zmieniały. Prosty dowód? Forma Biblii, ilość ksiąg i style literackie. Jedyną cechą wspólną jest to, że autorzy byli natchnieni przez Boga, a jako że byli TYLKO ludźmi, ich twórczość jest "skalana" pewną rodzaju niedoskonałością. Nie należy zapominać że tworząc poszczególne księgi, piszący odnosili Słowo do czasów im współczesnych, dlatego traktowanie wszystkiego dosłownie w obecnych czasach jest idiotyzmem. Rożnica między pojmowaniem niektórych relacji społecznych w księgach Starego jak i Nowego Testamentu jest też łatwa do wytłumaczenia. Stary Testament można traktować jako podwalinę pod wydarzenia opisane w Nowym Testamencie, jako tło, bazę, punkt wyjścia.
Tertio: Co do tematu aborcji, to zajrzyj sobie w topik a propos tego i nie zawracaj gitary;D
Quatro: O ile mi wiadomo "zombie" jest to osoba, która pod wpływem pewnych środków chemicznych i rytuałów voodoo powstała z grobu i podlega swojemu panu, który skradł umrzykowi duszę, wypełniająca jego wolę. Jakoś nijak ma się to do zmartwychwstania, gdyż Jezus posiadał swoją duszę i raczej nie odbyły się żadne praktyki voodoo:D


Hej Woland no dobrze, wszystko się zgadza, ja tylko się zastanawiam czemu bóg tak wymyślił, ze względów kulturowych? Bo to co się wydarzyło (mówię o sytuacjach z życia wziętych (jak te wymienione w wyższym poście), to się wydarzylo i nie ma co gdybać czy Dina serio została zgwałcona czy na niby... czy palcem czy czymś innym, fakt jest faktem kobiety wymienione i opisane w ST miały przechlapane w przeciwieństwie do tych, któte zostaly wymienione w NT. Pytanie czemu? Czemu aby spełniały się proroctwa bóg wymyślił sobie właśnie taki a nie inny scenariusz? Podczas gdy, kiedy przychodziło do zakładania fundamentów zboru/kościoła wszystko jest cacy i kobiety nagle dostają zaszczytne zadania chociaż niby są nadal podległe swym mężom? Tak naprawdę pod tym względem nie wiele się zmieniło. W Rzymie kobieta (zwyczajna) też musiała znać swoje miejsce itp. Wytłumaczeń przychodzi mi kilka a każde z nich bardziej okrutne, no można jeszcze neutralnie się zachować i wywinąć tekstem "bóg miał plan". Żyjemy w 2010 i za przeproszeniem w dupie mam ten plan, co z biblii to się spełniło po za Armageddonem.I nie bałdzo jest lepiej, a tu przed nami jeszcze Wielki Ucisk, upadek religii i gospodarki, no... same superlatywy, a wszystko po to żeby jakaś garstka (która w to wierzy) została zbawiona do wiecznego życia. Fajna perspektywa :D


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-09-15 14:38

Nie z natchnienia boga pisali tylko przeczytali cos wczesniej i sami cos pod wplywem zaczeli wypisywac. Dlatego mniej wiecej mozna powiedziec ze sie zgadzaja tylko 4 ewangelie z wielu innych. Zreszta te 4 ewangelie wybral pogański wladca, ktorego ochrzczono dopiero po smierci zeby to jakos normalnie wygladalo. Wiec dlaczego nie ma tamtych ewangelii? Dlaczego reszta ludzi "natchnietych przez boga" nie zostala uznana? To jest dziwne. Zreszta jest kilku bogow, ktorzy zmartwychwstali, narodzili sie z dziewicy, czynili cuda, nauczali. Ludzie wymyslili boga bo czuli sie zbyt mali, samotni. Wierzycie we wlasne fantazje. Zrobi sie zaciek na bloku to juz rozkladacie znicze bo widac jezusa albo maryje To wytwory waszej wyobrazni niczego wiecej. Wierzcie sobie w co chcecie mi to zwisa hehe Zreszta moim zdaniem gdyby bog istnial i byl milosierny nie bylo by takiego gowna na tym swiecie i nie zaslaniaj sie tym zedal wolna wole to tak jest. Poprostu jedno zdanie wyciaga drugie i tak caly czas by sie za duzo nie dopytywac... Na zakonczenie dziwni sa ludzie "katolicy" nie lubiacy zydow przeciez jezys byl zydem. Zreszta w polsce jest kult maryjny a nie jezusowy jak w innych czesciach swiata ale to juz inna historia hehe :D Moze nie skladnie pisalem przepraszam



Dodano: 2010-09-15 14:59

Po jaki chuj ktos tu cytuje biblie skoro dla wielu nie jest ona wiarygodnym zrodlem? Kurwa ja zacytuje biblie Szatana "Albowiem Szatan rzekl: Zarznij i zerznij wszystkie owce Chrystusa albowiem falszywym prorokiem on jest" Sorry ale jestem troche poirytowany ta dyskusja. Garsc ludzi jest na tyle naiwnych ze wierzy naprawde, przestrzega zasad i mozna o nich powiedziec: sympatyczni,glupi,pomocni ludzie. Fanatycy- osoby ktore nie rozumieja i nie znaja zrodel swojej "wiary". Priorytetem jest chodzenie do swoich swiatyn, spowiadanie sie z grzechow czyli rytualy ktorych nie rozumieja. Masa ignorantow ktorzy maja w dupie swoja religie ale deklaruja sie z nia, dalej biora sluby w swiatyniach bo wszyscy tak robia, tradycyjnie. Opozycjonisci-ludzie szukajacy innej drogi niz ta ktora zostala im narzucona przez ich pierdolona religie w chwili narodzin, ludzie otwarci, inteligentni, watpiacy... To przyklady i nie chce uogolniac. Jak slysze kosciol, kult maryjny bla bla chrystus jedna mysl-hipokryzja, kasa, wladza.


Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P


Dodano: 2010-09-15 15:14

Ten co cytuje biblię w tym temacie właśnie jest opozycjonistą. Nie tyle tu idzie o jakąś religię ale o cały system religii powiedzmy "chrześcijańskich" a co za tym idzie o podręcznik tych religii - biblię. Co z tego że stwierdzisz że katolicy to ignoranci i nie chcesz z nimi trzymać zamiast tego przechodząc do Zielonych, albo nie wiem na prawosławie czy nawet do ŚJ? Jeśli tak robisz to gówno zmieniłeś. Biblię nadal musisz szanować, Jezusa uważać chociaż za boskiego syna. Czcić coś lub kogoś a nawet zawsze obchodzić jakieś święto (więc coś kultywować). Wszędzie do tego potrzebna jest kasa, wszędzie do tego potrzebna jest doza obłudy. Będąc chrześcijaninem takim true, nie masz wolności. Więc nie o sam katolicyzm trwa batalia a o istnienia chrześcijańskiego czy nawet lepiej "dobrego" boga i sens wierzenia w niego. :)


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-09-15 15:21

Gorg666 napisał(a):
Ten co cytuje biblię w tym temacie właśnie jest opozycjonistą. Nie tyle tu idzie o jakąś religię ale o cały system religii powiedzmy "chrześcijańskich" a co za tym idzie o podręcznik tych religii - biblię. Co z tego że stwierdzisz że katolicy to ignoranci i nie chcesz z nimi trzymać zamiast tego przechodząc do Zielonych, albo nie wiem na prawosławie czy nawet do ŚJ? Jeśli tak robisz to gówno zmieniłeś. Biblię nadal musisz szanować, Jezusa uważać chociaż za boskiego syna. Czcić coś lub kogoś a nawet zawsze obchodzić jakieś święto (więc coś kultywować). Wszędzie do tego potrzebna jest kasa, wszędzie do tego potrzebna jest doza obłudy. Będąc chrześcijaninem takim true, nie masz wolności. Więc nie o sam katolicyzm trwa batalia a o istnienia chrześcijańskiego czy nawet lepiej "dobrego" boga i sens wierzenia w niego. :)
Nie chce miec nic wspolnego z chrzescijanstem w jakiejkolwiek postaci. Jestem racjonalista agnostykiem. Dlaczego mam cokolwiek szanowac??? Biblia nie wnosi niczego szczegolnego do mojego zycia.


Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P


Dodano: 2010-09-15 15:26

NorwegianWinter napisał(a):
Nie z natchnienia boga pisali tylko przeczytali cos wczesniej i sami cos pod wplywem zaczeli wypisywac.


A z czyjego, pytam? Podam przykład: Otrzymujesz list od firmy. Pod listem podpisany jest dyrektor... powiedzmy Kowalski. Kto go pisał? Dyrektor Kowalski czy jego sekretarka? Oczywiście że sekretarka. Dyrektor mówił jej co ma napisać, a ona to zrobiła, na koniec dyrektor czyta list i albo akceptuje albo każe wprowadzić poprawki. Tak samo z Biblią. Jehowa Bóg włożył do umysłu 40 mężczyzn co mają pisać. I dopilnował by to było wiernie spisane. Skoro twierdzisz, że jest inaczej to jak wytłumaczysz fakt spełniania się proroctw biblijnych oraz innych wydarzeń. Biblia przepowiedziała również, które mocarstwa po sobie będą panować. Dzisiaj są tego dowody. Potwierdza tego choćby archeologia. Archeolodzy na przełomie lat odkrywali wiele ruin miast wymienionych w Biblii oraz dowodów, że osoby w niej wymienione faktycznie istniały. Trzeba być nierozumnym by twierdzić, że to tylko zwykła książka. Skoro tak to dlaczego przetrwała do naszych czasów mimo licznych prześladowań ze strony Kościoła? Duchowieństwu nie było na rękę by ludzie ją czytali. Wprowadzili inkwizycję. Za posiadanie Biblii palono razem z nią na stosie. A jednak jest księgą ukazującą się w największej ilości egzemplarzy i tłumaczoną na największą ilość języków. Jak to wytłumaczyć? Rady natomiast w niej zawarte są ponadczasowe. Jakże piękne by było życie gdyby wszyscy się do nich stosowali. Policja? Wojsko? Nie byłoby potrzebne!!! Doniesienia o przestępstwach? Rozboje kibiców na meczach? Nie muszę mówić jak wyglądają stadiony, choć na meczu nie byłem. Są jednym wielkim śmietnikiem. A kto je naprawia? A kto co roku ma zgromadzenia na nich? Kto naprawia ławki i je odmalowuje? Nie kibice!!! Oni tego nie potrafią. Ale ludzie którzy kierują się w swym życiu Biblią - jej zasadami, zasadami Boga. Nie wierzycie? Przyjdźcie na jedno ze zgromadzeń. Nie ma nawet ani jednego kawałka papieru na ziemi.



Dodano: 2010-09-15 16:07

Mam dylemat, ale ten no muszę :D Co do ostatniego zdania... są papierki!!!! :D Na Starcie w ŁDZ jak były zgromadzenia przy toaletach była maaasa papierków; wiem bo byłem porządkowym :) Teraz już stadionowe zgromadzenia się skończyły przynajmniej w Łodzi, bo tylko latem są na stadionach ale postawili Atlas Arene i tam ostatnio było - więc kibice płaczcie! Nie będzie nowych ławek na następny sezon :D A jak wytłumaczyć spełnianie się proroctw Nostradamusa? czy innych, pamiętam było takie przebudźcie się o Numerologii, w której wskazano jak w oparciu o liczby dojść do 11 Września 2001 roku właśnie :) Jak to wyjaśnić? Boży zamysł? ojoj, nie sądzę... No ale 40 ludzi mogło z bożego zamysłu spisać natchnione proroctwa. Ok niech będzie że mogło. Jak się spełniały? Proste (nie mówię że tak było ale to hipoteza) załóżmy że istnieje sobie grupa ludzi może nie tajna ale po prostu o istnieniu której nie wiele osób wie, a która stoi na straży by wszystko było ok, z pokolenia na pokolenie przekazują sobie jedną misję!! - by słowa z biblii się spełniały. W ten o to sposób kontrolują cały świat (ten chrześcijański) A to nie byłoby trudne. Mając wtyki w rządach monarchiach itp. z łatwością odnaleźli by odpowiedniego Dariusza, zaś co do proroctw z Daniela o mocarstwach, wystarczy wszystko ładnie połączyć i pod odpowiednie zwierzątka i części posągu popodstawiać państwa z największym potencjałem militarnym i gotowe! O Betlejem Eufrata chyba nie muszę wspominać (Jeszua było dość pospolitym wówczas imieniem) Tym bardziej że nigdzie żadna nazwa państwa ani data nie pada, banał, mając odpowiednie możliwości, heh pikuś. A teraz najważniejsze powód, jaki mogą mieć ku temu powód? Proste wyjdź pod byle jaki kościół w niedzielę z rana, salę królestwa, światynię czy coś, a zobaczysz :)


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-09-15 16:20 Zmieniono: 2010-09-15 16:23

Gorg666 napisał(a):
Mam dylemat, ale ten no muszę :D Co do ostatniego zdania... są papierki!!!!

Ja ich nie widziałem. Ale jedno jest pewne. Kiedy zgromadzenia na stadionach dobiegły końca w ostatni dzień, to śmieci nie było. Wszystkie sektory były sprzątane. Ale skoro tak mówisz, że były to dlaczego zarządy stadionów chwaliły sobie naszą społeczność? A że dziecku papierek wyleciał po cukierku to nie powód by się tego czepiać. Na pewno grupa odpowiedzialna za daną część obiektu go uprzątnęła. Zresztą też byłeś ŚJ i na pewno sam uczestniczyłeś w sprzątaniu przed kongresem i po. A teraz mówisz, że były. No jak nie posprzątałeś to były :D co do twojego zdania nt. spełniania się proroctw, to mam pytanie. Czy to samo mówiłeś ludziom w służbie kaznodziejskiej czy może odkąd stałeś się odstępcą jesteś na anty?



Dodano: 2010-09-15 16:26

tajemniczy napisał(a):
[quote:fea6949cf9="Gorg666"]Mam dylemat, ale ten no muszę :D Co do ostatniego zdania... są papierki!!!!

Ja ich nie widziałem. Ale jedno jest pewne. Kiedy zgromadzenia na stadionach dobiegły końca w ostatni dzień, to śmieci nie było. Wszystkie sektory były sprzątane. Ale skoro tak mówisz, że były to dlaczego zarządy stadionów chwaliły sobie naszą społeczność? A że dziecku papierek wyleciał po cukierku to nie powód by się tego czepiać. Na pewno grupa odpowiedzialna za daną część obiektu go uprzątnęła. Zresztą też byłeś ŚJ i na pewno sam uczestniczyłeś w sprzątaniu przed kongresem i po. A teraz mówisz, że były. No jak nie posprzątałeś to były :D[/quote:fea6949cf9]

Tak... po kongresie było ok, ale po kongresie ludzie nie przychodzą na stadion, tylko zapraszałeś w trakcie kongresu. W trakcie kongresu papierki są i zaświadczam że dzieci przy toaletach nie jadają cukierków, chyba że sprawia im to przyjemność :) Nie czepiam się ale stwierdzenie "żadnego papierka" jest na wyrost :)


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-09-15 16:31

I tak nie ma co porównywać z imprezami świeckimi na stadionach typu mecz. A papierki? Wymagasz doskonałości? Nie znajdziesz jej. Szukaj czegoś innego. Każdy kto przychodzi do zboru i szuka doskonałości, w końcu odchodzi rozczarowany. Też popełniamy błędy. Ale jest ich znacznie mniej. Może kiedyś wrócisz do Ojca. I wtedy zrozumiesz.



Dodano: 2010-09-15 17:09

tajemniczy napisał(a):
I tak nie ma co porównywać z imprezami świeckimi na stadionach typu mecz. A papierki? Wymagasz doskonałości? Nie znajdziesz jej. Szukaj czegoś innego. Każdy kto przychodzi do zboru i szuka doskonałości, w końcu odchodzi rozczarowany. Też popełniamy błędy. Ale jest ich znacznie mniej. Może kiedyś wrócisz do Ojca. I wtedy zrozumiesz.


Pisząc "żadnego papierka" piszesz o doskonałości, mnie zabraniając jej egzekwowania :) Nie szukam doskonałości, dawno przestałem jej szukać, tuż po tym jak widziałem pijanych starszych na jednej z "chrześcijańskich" imprez :) Za dużo widziałem by choć marzyć o doskonałości stąd moje czepianie się do "doskonałych zwrotów" jak żaden, nigdy, zawsze itp. Wiem jedno nie powiem o kimś kto nie podziela moich poglądów jak "ten ze świata", nie odwrócę się od kogoś kto zwyczajnie ma inny pogląd na świat i nie będę życzył nikomu czegoś, czego on sam nie chce. Nie powiem że jestem lepszy od kogoś bo należę do tego czy innego wyznania. Doskonale wiem że ty też tego nie powiesz - ale doskonale wiesz że to masz na myśli kiedy mówisz, że Świadkowie są religią szczęśliwych ludzi że kiedy mowa o wybranych do życia wiecznego to tylko o tych co należą do twojej religii. Pytanie jak nazywacie z mównicy katolików i system religii no właśnie... fałszywych, a jak kiedy do nich idziecie i chcecie by posłuchali. Jakie są cele, czym się chwalicie, czemu służy służba pionierska i tym podobne nauka głoszenia, podręcznik do szkoły teokratycznej i wreszcie najlepsze - "nie ma zbiórek pieniędzy". Nie nie ma... nikt z tacą nie chodzi. Byłem przed ostatnim zgromadzeniem na zebraniu by się przekonać "czy wrócę do ojca". w moim dawnym zborze brat, no starszy, bo już nie mój brat w potrzebach zboru (zebranie TSK i NSK) wyraźnie dał do zrozumienia że wynajęcie nowego obiektu słono kosztuje i - tutaj sobie aż zapisałem - "stąd prośba byśmy wszyscy przemyśleli jak możemy pomóc, by wszystko odbyło się bez żadnych kłopotów" jak dla mnie aluzja jest czytelna :) Więc choć mamy nie szukać doskonałości, w Strażnicy i Przebudźcie się! często "doskonałe artykuły" znajdziemy. Sorry że tak, ale takie są moje spostrzeżenia, nie mówię że wszędzie tak jest, że nie ma wyjątków, lub że mój pogląd nie jest wyjątkiem, nie dążę do doskonałości, mówię i informuję że jestem człowiekiem który był w twojej religii i tak ją odebrał. I powiem jeszcze, że ja nadal jestem gotowy rozmawiać, a ty? :) (tak wiem to było chamskie)


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-09-15 19:14

I tak od Bibli doszliście do czystych stadionów, a co to ma wspólnego z Bogiem - nic, bardziej z kulturą albo dzia;alnością służb porzadkowych.
Homer pisał o Troji, też ją odkryto.
Ale co racja to racja, jeśli mylili sie co do tak istotnych szczegółów jak ruch słońca to mogli się mylić i co do całej reszty.
Ja po śmierci ojca widziałam go pare razy, za jednym człowiekiem nawet pobiegłam.Mogłam bym przysięgać, że go widziałam, choć rozum przeczy.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-09-15 21:56 Zmieniono: 2010-09-15 22:12

Gorg666 napisał(a):

Hej Woland no dobrze, wszystko się zgadza, ja tylko się zastanawiam czemu bóg tak wymyślił, ze względów kulturowych? Bo to co się wydarzyło (mówię o sytuacjach z życia wziętych (jak te wymienione w wyższym poście), to się wydarzylo i nie ma co gdybać czy Dina serio została zgwałcona czy na niby... czy palcem czy czymś innym, fakt jest faktem kobiety wymienione i opisane w ST miały przechlapane w przeciwieństwie do tych, któte zostaly wymienione w NT. Pytanie czemu? Czemu aby spełniały się proroctwa bóg wymyślił sobie właśnie taki a nie inny scenariusz? Podczas gdy, kiedy przychodziło do zakładania fundamentów zboru/kościoła wszystko jest cacy i kobiety nagle dostają zaszczytne zadania chociaż niby są nadal podległe swym mężom? Tak naprawdę pod tym względem nie wiele się zmieniło. W Rzymie kobieta (zwyczajna) też musiała znać swoje miejsce itp. Wytłumaczeń przychodzi mi kilka a każde z nich bardziej okrutne, no można jeszcze neutralnie się zachować i wywinąć tekstem "bóg miał plan". Żyjemy w 2010 i za przeproszeniem w dupie mam ten plan, co z biblii to się spełniło po za Armageddonem.I nie bałdzo jest lepiej, a tu przed nami jeszcze Wielki Ucisk, upadek religii i gospodarki, no... same superlatywy, a wszystko po to żeby jakaś garstka (która w to wierzy) została zbawiona do wiecznego życia. Fajna perspektywa :D

Człowiek dysponuje czymś takim jak wolna wola, która daje możliwość wyboru między Dobrem a Złem. Niby coś banalnego i łatwego, ale w praniu okazuje się że nie do końca. Bóg mógł przemawiać do swoich wyznawców, lecz oni mogli opacznie interpretować jego słowa, często niezgodnie z przeznaczeniem dla partykularnych interesów. Pytasz mnie dlaczego świat jest taki a nie inny?? Czy jest to wina Boga?? Kim byłby człowiek pozbawiony wolnej woli?? No raczej nie-człowiekiem. Świat jest zjebany właśnie przez ludzi, przez ich bezmyślność i wybory których dokonują.
Hmm a teraz pozwól że pokażę Norwegowi jego niszę:D
NorwegianWinter napisał(a):

Nie z natchnienia boga pisali tylko przeczytali cos wczesniej i sami cos pod wplywem zaczeli wypisywac.

O proszę, byłeś tam widziałeś?? Jak zwykle stwierdzenie oparte na wrażeniach nie na wiedzy. Skoro byli oczytani, to tylko lepiej dla nich. Nie wyobrażam sobie np. ciebie jako autora, bo dopiero swiat ujrzałby brednie:D
NorwegianWinter napisał(a):

Dlatego mniej wiecej mozna powiedziec ze sie zgadzaja tylko 4 ewangelie z wielu innych. Zreszta te 4 ewangelie wybral pogański wladca, ktorego ochrzczono dopiero po smierci zeby to jakos normalnie wygladalo. Wiec dlaczego nie ma tamtych ewangelii? Dlaczego reszta ludzi "natchnietych przez boga" nie zostala uznana? To jest dziwne.

Owe cztery Ewangelie maja ze sobą wiele punktów wspólnych. Myślę, że to mogło zadecydować o ich przetrwaniu. Ewangelii mogło być kilka, ale o przetrwaniu religii nie decyduje ilość ksiąg objawionych, lecz zwartość i jednolitość doktryny, bez czego dochodzi do rozłamu i konfliktów. Logicznym więc krokiem było zlikwidowanie przyczyny jeszcze w zarodku.
NorwegianWinter napisał(a):

Zreszta jest kilku bogow, ktorzy zmartwychwstali, narodzili sie z dziewicy, czynili cuda, nauczali.

Za dużo się "Zeitgeista" naoglądałeś. To pożywka dla takich miernot intelektualnych jak ty. Mnie do odrzucenia tego filmu wystarczył fakt nazwania w nim Buddy bogiem, nie wspominając już o innych bzdurach, świadczących bardziej o ignorancji autora niż o jego wiedzy.
NorwegianWinter napisał(a):

Ludzie wymyslili boga bo czuli sie zbyt mali, samotni. Wierzycie we wlasne fantazje. Zrobi sie zaciek na bloku to juz rozkladacie znicze bo widac jezusa albo maryje To wytwory waszej wyobrazni niczego wiecej.

A w co ty wierzysz?? W coś musisz. Pomyliły się tobie różne rzeczy, przez co kłamiesz. Ktoś kto w coś wierzy, wie w co wierzy. A ty żeś rozciągnął fanatyzm, na wszystkich wierzących.
NorwegianWinter napisał(a):

Wierzcie sobie w co chcecie mi to zwisa hehe Zreszta moim zdaniem gdyby bog istnial i byl milosierny nie bylo by takiego gowna na tym swiecie i nie zaslaniaj sie tym zedal wolna wole to tak jest. Poprostu jedno zdanie wyciaga drugie i tak caly czas by sie za duzo nie dopytywac... Na zakonczenie dziwni sa ludzie "katolicy" nie lubiacy zydow przeciez jezys byl zydem. Zreszta w polsce jest kult maryjny a nie jezusowy jak w innych czesciach swiata ale to juz inna historia hehe :D Moze nie skladnie pisalem przepraszam

Mała rada, następnym razem zanim coś napiszesz, poczytaj podobne topiki na forum, pomyśl weź głęboki oddech i dopiero zacznij.
Gdyby Bóg odpuszczał każdemu nie byłoby wolnej woli, zła ani dobra, życie ludzkie nie miałoby sensu. Znów uogólniasz, co świadczy że w głowie masz wielką pustkę.
corpsex napisał(a):

Po jaki chuj ktos tu cytuje biblie skoro dla wielu nie jest ona wiarygodnym zrodlem? Kurwa ja zacytuje biblie Szatana "Albowiem Szatan rzekl: Zarznij i zerznij wszystkie owce Chrystusa albowiem falszywym prorokiem on jest" Sorry ale jestem troche poirytowany ta dyskusja. Garsc ludzi jest na tyle naiwnych ze wierzy naprawde, przestrzega zasad i mozna o nich powiedziec: sympatyczni,glupi,pomocni ludzie. Fanatycy- osoby ktore nie rozumieja i nie znaja zrodel swojej "wiary". Priorytetem jest chodzenie do swoich swiatyn, spowiadanie sie z grzechow czyli rytualy ktorych nie rozumieja. Masa ignorantow ktorzy maja w dupie swoja religie ale deklaruja sie z nia, dalej biora sluby w swiatyniach bo wszyscy tak robia, tradycyjnie. Opozycjonisci-ludzie szukajacy innej drogi niz ta ktora zostala im narzucona przez ich pierdolona religie w chwili narodzin, ludzie otwarci, inteligentni, watpiacy... To przyklady i nie chce uogolniac. Jak slysze kosciol, kult maryjny bla bla chrystus jedna mysl-hipokryzja, kasa, wladza.

Hehehehehhe post majstersztyk. To samo jak kolega wyżej. Weź poczytaj inne topiki na forum, pomyśl wyluzuj i przestań BREDZIĆ bo się rzygać chce.


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2010-09-15 23:13

Jeszcze słówko do ciebie w kwestii wolnej woli. Skoro proroctwo zostało spisane przez natchnienie od Boga w którego wierzysz, to musi się spełnić prawda? Czy ktoś inny tego chce czy nie.... Skoro przepowiedziano że Jezus umrze z rąk oprawców, ktoś swą wolną wolą mógł zmienić to co napisano? Czy ci co go przybijali mogli z wolnej woli go nie przybić? Czy ci co rzucali o losy o jego rzeczy mogli tego nie robić, skoro proroctwo przepowiedziało że ktoś będzie? Czy skoro proroctwo przepowiedziało że Dariusz Med pokona Babilon mógł tego nie zrobić. Czy Judasz mógł nie zdradzić Jezusa? Może i mógł, bo jego imię nie jest wymienione, jednak ktoś musiał go zdradzić, tak więc "zdrajca" musiał się znaleźć jak nie ten to inny. Więc, sorki z tą wolną wolą nie dokońca jest tak jak mówisz. A teraz pociągnijmy to do bożej sprawiedliwości, czy skoro Bóg swymi proroctwami niejako skazal jakieś jednostki na ich spełnienie, powinien ich za to karać, skoro sam tego chciał? Mówisz człowiekowi: ej zabij mi syna... on to robi a ty później: ej nie żyjesz - zabiłeś mi syna - i trach go młotkiem czy czymś i tak aż do śmierci, coś tu jest nie halo :)


Aetas dulcissima adulescentia est


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło