W wolny wieczór.. Dodano: 2006-09-27 20:39
Gdzie możemy znaleźć jakieś ciekawe miejsca do zadeklowania się wieczorkiem - szczególnie w Warszawie ? Preferowane miejsca w klimacie.
Dodano: 2006-09-27 21:41
widzę,że masz podobny problem. ja właśnie przeprowadziłam się do warszawy i nie znam tu kompletnie niczego... fuck :? nie ma tu moich pubów, moich miejsc, mojego klimatu ... nieciekawie bym powiedziała
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-09-27 22:46
na moj gust to w warszawie nic nie ma...
zawsze mozecie sie schowac pod kolumna zygmunta :]
za to do poznania zapraszam, goraco zapraszam!
ja nie sądzę, ja wiem ;)
Dodano: 2006-09-28 18:49
Ech ta Warszawa. Niby stolica - a nie chce mi się wierzyć, że nie ma tu ciekawych miejsc. To prawdziwy problem. :twisted:
Dodano: 2006-09-28 18:53
Jakiś czas temu byłam w Warszawie na weekend, i jedyne miejsce, które nie zalatywało różem i plastikiem to była knajpa "U Patryka" nieopodal Domciu Kulturki. Co prawda nie za bardzo mogę powiedzieć, żeby to był lokal klimatyczny, ale przynajmniej piwo było normalne i muza rockowo/metalowa :)
Dodano: 2006-09-30 23:46
dzisiejszy wolny wieczór niestety spędzilam w towarzystwie zdołowanego kumpla, ktory przyszedl wyplakac sie na mojej piersi....
Dodano: 2006-10-05 11:22
| DarkMona napisał(a): |
| dzisiejszy wolny wieczór niestety spędzilam w towarzystwie zdołowanego kumpla, ktory przyszedl wyplakac sie na mojej piersi.... |
Ale nie wykorzystałaś tego podstępnie i lubierznie, żeby go uwieśc???? :D :D :D :D Żartuję naturalnie!!! :lol:
Ja mój wczorajszy wieczór spędziłam bardzo owocnie, mianowicie na piciu piwa w klimatycznym pubie w gronie przyjaciół
Niestety nie znam żadnej klimatycznej melinki w Warszawie, bo jestem z Torunia, ale jak ktoś bedzie w Toruniu, to polecam pub Jazz Got i Krzywa Wieża, ewentualnie, jeśli ktos chce pochasac przy elektro noir, to czasem sa organizowane takie imprezki w Areszcie i właśnie w Krzywej. :wink:
Dodano: 2006-10-05 16:27
ostatnio znowu rzuciło mi się na samotne przechadzki po cmentarzu, klimat u mnie zajebisty, nie ma przebacz:) ale to normalne o tej porz roku u mnie - wcześniej jest ciemno a nie ma śniegu i można spokojnie chodzić, czyli do pierwszych głębokich śniegów będę nawiedzać wieczorkami mój kochany komunalny:)
Dodano: 2006-10-05 21:20
Tylko nie rób takich jaj jak ja z moim facetem, że robilismy sobie gotycka sesję zdjeciową na cmentarzu dzien przed wszystkimi świętymi.... :lol: :lol: :lol: to była niezła akcja 
Dodano: 2006-10-05 22:08
Kiedyś - jako małe nieświadome - miałam wielki respect przed cmentarzami. Teraz napawają mnie niesamowitym (dziwnym) uczuciem. Szczególnie zajebiste są w Święto Zmarłych. Kiedy zmrok szybko ogarnia kamienne pomniki i rzeźby, a tysiące małych ogników oświetlaja snujące się pomiędzy nimi postacie. 8)
Dodano: 2006-10-06 12:18
| Selene69 napisał(a): |
Tylko nie rób takich jaj jak ja z moim facetem, że robilismy sobie gotycka sesję zdjeciową na cmentarzu dzien przed wszystkimi świętymi.... :lol: :lol: :lol: to była niezła akcja ![]() |
nawet nie mam faceta żeby się bawić.... a Święto Zmarłych od dziecka było moim ulubionym - nawet lepszym niż Boże Narodzenie:)
Dodano: 2006-10-06 18:16
Wiadomo swieto 1 listopada-wykopki:)))) Ale ja wolę Devil's night:) Jak oglądałaś The Crow, to będziesz wiedziała o co biega:)))
Dodano: 2006-10-07 13:47
Dodano: 2006-10-08 13:34
Sullena, znalazłam knajpę!! rock, przy metrze politechnika :wink: całkiem nieźle, piwko za 5,50 więc żyć nie umierać :wink: muzyka różna...jak byłam w piątek to uwzięli się na comę, ale mocniejsze dźwięki też usłyszałam :D za tydzień jakaś goth/electro imprezka się tam szykuje, więc jakbyś nie miała co robić, to wpadaj, możemy się nawet spotkać gdzieś na tradycyjne before party :wink:
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-10-08 15:21
wam to fajnie, ja mam bar "małe co nieco" w którym wszyscy ćpają i puszczają "eksplołżyn"... to dopiero żyć nie umierać....
Dodano: 2006-10-10 20:51
Przy Politechnice mówisz - to może Rock - a bywam czasem. Fajny klubik, ale chyba się wyludnia. To przykre, że takie miejsca umierają - śmiercią naturalną - jeśli można tak powiedzieć. Coraz więcej w nich dzieciaków... Ostatnio natknęliśmy się nawet na niezdefiniowaną formację dreso/skinów :o Jednakowoż, gdy zbierzesz ekipkę - to zawsze się coś rozkręci :D
Dodano: 2006-10-23 18:44
Ja pochodzę z Warsawy i już mi nie mówcie, ze nie ma tam gzdzie pójść!! W co drugi czwartek Vampiriada w Tombie... Super miejsce... Knajby: No Merci, Metal Cane, Rock&rol... Imprezy w Stodole, Progresji, Proximie... Cmentarze (np Żydowskie, fajne są tez niedaleko Metal Cave'u... ogólnie tam, gdzie sa fajni ludzie, a tych w tym mieście nie brakuje. Ale rozumiem problem. Ja tez się niedawno przeprowadziłam, tylko że do Krakowa. Gdzie TUTAJ mozna pójść się pobawić?
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-10-24 16:43
otworzyli u mnie nowwy bar!!!! nazywa się"Jocker" i puszczają eksplołżyn!!! jaaaaazda!!!! ale mrocznie.... :twisted:
Dodano: 2006-10-24 17:03
cieszę się Twoim szczęściem. :)
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-10-27 14:06
Jesli chodzi o Rock przy politechnice to ja mam niemile wspomnienia.. <jestem wysoki, ale chudy i nie bardzo umiesniony> jakis "Pan" ze dwa albo trzy razy szerszy ode mnie (o to nie trudno) ubzdural sobie ze kiedys cos mu zrobilem czy cos (pierwszy raz czlowieka na oczy widzialem, a w dodatku nie naleze do ludzi ktorzy nalogowo utrodniaja zycie innym i malo osob moze miec do mnie o cos pretensje) no i... jak to sie mowi jak sie obudzilem to cucil mnie kumpel ktory w trakcie zdarzenia byl w pomieszczeniu obok, a ja sobie lezalem i krwawilem..
nie spodziewalem sie takiego obrotu sytuacji wiec nawet nie bylem zabardzo przygotowany na rekoczyny..
zato rock-club przy Raclawickiej 99 wydaje sie calkiem milym miejscem.. imprezy w sobote (jesli to nazwac impreza) czesto schodza w bardzo gothycko-przyjemna strone.. ludzie rozni.. ale jak dotad wszyscy milo nastawieni..
http://www.clubrock.pl
Po ostatniej wizycie w MetalCave dowiedzialem sie tez ze tam ma byc otwarte na codzien i chca sie troszke bardziez zwrocic w gothycka strone.. juz chyba troszke widac zmiany..
http://dotyk.chaosu.pl
Dodano: 2006-10-28 12:36
O lol, no to się ne dziwię,z ę masz uraz to Rocka, ja na szczęście nigdy nie miałam takich przejść... Może to jest to szczęście bycia kobietą... W każdym razie co do mc, to owszem (yuyaj ukłon w stronę Jacka), ostatnio byłam na imprezie w poprzednią sobotę i było świetnie! :twisted:
A tak zachęcam gorąco, by wybrać sie na holloweenową Vampiriadę do Tomby, to dopiero będzie coś!! Ja osobiście zjawiam się obowiązkowo. \m/ :twisted: \m/
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-10-28 15:20
chętnie podbiegnę do Ciebie, w końcu to tylko jakieś 550-600 km... u mnie nie ma nic, czyli idę na cmentarz :twisted:
Dodano: 2006-10-28 15:42
Hmm, właściwie to na Vampiriadę ja jadę do Warszawy, bo tak to mieszkam w Krakowie. ZŁO! \m/ :twisted: \m/
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"