Dodano: 2010-07-27 23:20
no właśnie, jedzie ktoś w czwartek z Poznania? bo nie mam sie z kim zabrac pociagiem, a samemu to do dupy :/
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2010-07-27 23:47
| minawi napisał(a): |
| no właśnie, jedzie ktoś w czwartek z Poznania? bo nie mam sie z kim zabrac pociagiem, a samemu to do dupy :/ |
ej no pewnie bedzie full wiary w ciopagu, ja pamietam jak jechalam kiedys takim woodstockowym ciopagiem, to byla masakra, wszedzie spirytus sie lal :)
Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas. - Fryderyk Nietzsche
Dodano: 2010-07-28 00:11
| minawi napisał(a): |
| no właśnie, jedzie ktoś w czwartek z Poznania? bo nie mam sie z kim zabrac pociagiem, a samemu to do dupy :/ |
Dlaczego nie z ekipa ?
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-07-28 00:17 Zmieniono: 2010-07-28 00:18
| josefine napisał(a): |
| [quote:ec3c8f0258="minawi"]no właśnie, jedzie ktoś w czwartek z Poznania? bo nie mam sie z kim zabrac pociagiem, a samemu to do dupy :/ |
ej no pewnie bedzie full wiary w ciopagu, ja pamietam jak jechalam kiedys takim woodstockowym ciopagiem, to byla masakra, wszedzie spirytus sie lal :)[/quote:ec3c8f0258]
no taaa, "wuchta wiary" to będzie na pewno, ale zapewne średnia wieku 16 lat :/
| Ceiphied napisał(a): |
| [quote:ec3c8f0258="minawi"]no właśnie, jedzie ktoś w czwartek z Poznania? bo nie mam sie z kim zabrac pociagiem, a samemu to do dupy :/ |
Dlaczego nie z ekipa ?[/quote:ec3c8f0258]
bo ekipa jedzie w tym czasie na CP...
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2010-07-28 16:59
Dobrze wiedzieć, że nie tylko mi ekipa się rozpier... na wszystkie strony świata tylko nie w kierunku Kostrzyna, jutro rano też sam ruszam ze Szczecina, ludzi będzie full ale jak ktoś dziki to dziki he he...
Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swój los
Dodano: 2010-07-28 17:08
| minawi napisał(a): |
| no właśnie, jedzie ktoś w czwartek z Poznania? bo nie mam sie z kim zabrac pociagiem, a samemu to do dupy :/ |
Ja jadę w czwartek z Poznania ..Pociągiem zwykłym, gdzieś około 9 rano. :-) Toteż zapraszam do wspólnego podróżowania, koleżanko. :-)
"Beata est vita conveniens naturae suae"... (Najszczęśliwsze, najlepsze jest życie w zgodzie z własną naturą)
Dodano: 2010-07-28 19:00
| lacrima napisał(a): |
| [quote:9244bebd45="minawi"]no właśnie, jedzie ktoś w czwartek z Poznania? bo nie mam sie z kim zabrac pociagiem, a samemu to do dupy :/ |
Ja jadę w czwartek z Poznania ..Pociągiem zwykłym, gdzieś około 9 rano. :-) Toteż zapraszam do wspólnego podróżowania, koleżanko. :-) [/quote:9244bebd45]
dzieki wielkie ale rano to ja niestety sie nei wyerobie, pare rzeczy do zrobienia jeszcze przed wyjazdem :/ no i kumpela z ktora bylabym ew. w namiocie dopiero wieczorem bedzie. eeeeh masakra
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2010-08-02 22:53
Po Przystanku..jakie wrażenia ?
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-08-02 23:27 Zmieniono: 2010-08-02 23:33
Jak zwykle pozytywnie, choć byłem tylko na dwóch koncertach a resztę przebimbałem w hamaku i na mieście odciążając bagaz kolegi z kolejnych flaszek cytrynówki. Dość stresujący powrót miałem, trzeba było udzielić pierwszej pomocy dziewczynie z atakiem padaczki, ale sobie poradziłem :).
Narzekam jedynie na sąsiadów. W zeszłym roku sympatyczniejsi mi się trafili, teraz takie wsiuny bezczelne były.
Co nas nie zabije, to nas sponiewiera.
Dodano: 2010-08-02 23:50
W tym roku też nie miałam za miłych sąsiadów , tzn sąsiadki były dziwnie na nas nastawione. Bawiłam się ze stara ekipa poznaną w tamtym roku (Katowice) i 'nowymi' . Najgorzej było z tym kurzem i droga powrotną...straszny ścisk o 5 rano.Ludzie kładli sie na siebie.. Co do zespołów..dobry występ Lao Che, Jelonek dał rade...Papa Roach mnie rozczarował :] jednak większość czasu przesiadywałam z ekipą przed namiotem w lasku przy browarkach :)
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-08-03 14:34
Po 4 i pół dnia brudstocku wróciłam do rzeczywistości i w samą porę bo się rozpadało na sam koniec...
Muzycznie kompletnie nie wiem co się działo i nawet mój ambitny plan udania się na występ Life Of Agony nie wypalił
Generalnie to najtrudniej było spotkać osoby, z którymi się wcześniej umawiało, a najłatwiej paradoksalnie wpaść na daaaawno nie widzianych znajomych...
Wioska motocyklowa uratowała mi życie pod względem higieniczno-wyżerkowym i nawet jakoś zniosłam nieustanną propagandę prochrześcijańską tamże.
Cały wyjazd wraz z transportem w obie strony, chlaniem i żarciem wyniósł mnie 88 zł dokładnie :] Piwo było o niebo lepsze i mocniejsze niż kiedyś, tylko jak zawsze nalewki wywiało z miasta
Jak na spontaniczny wyjazd bez nastawiania się na jakiekolwiek rewelacje było całkiem OK, no i ekonomicznie, ale wszechobecny pył, brud i utrudniony dostęp do podstawowych udogodnień cywilizacyjnych wielce mnie na moje stare lata zniechęca 
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2010-08-03 15:03
Nie wiem jak Ty sie zmiescilas z piciem w tych 9dychach, chyba ze z "wieczna dolewka"
Dla mnie to byl na 8 woodstockow na jakich bylem jeden z gorszych. Muzycznie to nie wiem co to mialo byc. No ale jak za darmo to po co narzekać
Dodano: 2010-08-03 15:24
Muzycznie też nie wiem, bo nie wiem co było
Na piwo mi starczyło bo: 1) kupowałam jak najmocniejsze w sklepach
, 2) zainwestowałam w wódkę, którą jeszcze w połowie dotachałam do domu..., 3)wysępiłam trochę nalewek od znajomych
, 4) jadłam styropian + darmowe żarcie z wioski moto, 5)jechałam bardzo tanim transportem
a woodstock no... kiedyś bywało lepiej i gorzej. w 2003 było super, w 2004 i 2005 kicha, a teraz towarzystko dużo lepiej niż ostatnio, a muzycznie..no cóż... jak już zostało powiedziane - za darmo to nie ma co narzekać :]
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2010-08-03 18:13
kurz to pół biedy, najgorzej jak budzi cie to, że ktoś właśnie oddaje mocz na twój namiot
Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swój los
Dodano: 2010-08-03 19:49
to trzeba pilnować obozu, u nas w Zombilandzie zawsze ktoś był,
a jeśli o Woodstock to pod scenę dotarłem jak już się skończyło, więc ciężko powiedzieć, za dużo znajomych spotykałem,
a, nalewki, to trzeba wiedzieć gdzie kupować, w tym roku dalej po 8 zł było Mleko z Kozy ; ]
rób rzeczy
Dodano: 2010-08-03 22:27
| dzikikot napisał(a): |
| kurz to pół biedy, najgorzej jak budzi cie to, że ktoś właśnie oddaje mocz na twój namiot |
Byłeś ofiarą namiotu ?
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-08-04 17:13
Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz
żadnych ofiar nie było
jedynie uczestnicy zdarzeń a że i czasem nie do końca dzieją się przyjemne sprawy to już tak jest. Co do namiotów Woodstock-owych to w 2003r obrzygał go jakiś gość i to solidnie, a w 2005r ktoś tuz przed samym wejściem do namiotu kloca postawił i to nie chodzi o kloce drewniane he he. Mało ciekawe sprawy ale zawsze można powspominać i się pośmiać.Dobrze, że ten obrzygany namiot to był pożyczony:)
Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swój los
Dodano: 2010-08-04 18:08
nie wiem gdzie sie rozbijaliscie ze takie przygody. Mi osobiscie nawet nic nie zginelo przez 8 kolejnych edycji
Dodano: 2010-08-04 20:47
Też ósmy raz byłem na Woodstocku i rozbijałem się w różnych miejscach, te historie z namiotami to tylko nieliczne z wielu i nie muszą się przecież każdemu przytrafić
W zeszłym roku wracam sobie z piwkiem do namiotu już po zmroku, a w namiocie koleś bzyka dziewczynę, pomyślałem, że to nie mój namiot w pierwszej chwili, ale aż taki pijany nie byłem, wyprosiłem więc grzecznie nieproszonych gości czym byli zasmuceni bardzo:)
Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swój los
Dodano: 2010-08-05 01:38
Ja tam byłem od wtorku do niedzieli.
Bite 6 dni. Rozbiliśmy sie w lasku i mieliśmy chyba jeden z większych obozów :D W sumie nie było większych dymów poza bandą drechów bawiących sie w szabrowników w lesie... bodaj z soboty na niedziele.
Nie byłem na żadnym koncercie
W czasie ich trwania nawiązywałem nowe znajomości w innych obozach.
Ogólnie było fajnie. Woodstock za rok!:D
"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego nie jestem w stanie zmienić. Daj mi siłę, bym zmienił to, co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego."
Dodano: 2010-08-05 07:33
jak tak czytam to nie wiem po cholere Owsiak robi tam jakiekolwiek koncerty. wystarczyłaby potężna hurtownia alkoholu koło lasu/pola gdzie rozbijałaby i bawiła się 'młodzież' lol
Dodano: 2010-08-05 10:39
hurtownia "piw i innych napoi" do niedawna była w lesie
w tym roku przeszłam hektary w jej poszukiwaniu i nie znalazłam 
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2010-08-05 10:49
w tym roku to sobie Woodstock odpuściłam i z tego co wiem niewiele straciłam..
Dodano: 2010-08-05 12:17
W tym roku chciałam byc cześciej na koncertach a nie przy namiocie, a wyszło praktycznie tak jak rok temu ;-]
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander