XVI Przystanek Woodstock. Strona: 4

Dodano: 2010-07-27 23:20

no właśnie, jedzie ktoś w czwartek z Poznania? bo nie mam sie z kim zabrac pociagiem, a samemu to do dupy :/


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2010-07-27 23:47

minawi napisał(a):
no właśnie, jedzie ktoś w czwartek z Poznania? bo nie mam sie z kim zabrac pociagiem, a samemu to do dupy :/


ej no pewnie bedzie full wiary w ciopagu, ja pamietam jak jechalam kiedys takim woodstockowym ciopagiem, to byla masakra, wszedzie spirytus sie lal :)


Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas. - Fryderyk Nietzsche


Dodano: 2010-07-28 00:11

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

minawi napisał(a):
no właśnie, jedzie ktoś w czwartek z Poznania? bo nie mam sie z kim zabrac pociagiem, a samemu to do dupy :/


Dlaczego nie z ekipa ?


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2010-07-28 00:17 Zmieniono: 2010-07-28 00:18

josefine napisał(a):
[quote:ec3c8f0258="minawi"]no właśnie, jedzie ktoś w czwartek z Poznania? bo nie mam sie z kim zabrac pociagiem, a samemu to do dupy :/


ej no pewnie bedzie full wiary w ciopagu, ja pamietam jak jechalam kiedys takim woodstockowym ciopagiem, to byla masakra, wszedzie spirytus sie lal :)[/quote:ec3c8f0258]

no taaa, "wuchta wiary" to będzie na pewno, ale zapewne średnia wieku 16 lat :/


Ceiphied napisał(a):
[quote:ec3c8f0258="minawi"]no właśnie, jedzie ktoś w czwartek z Poznania? bo nie mam sie z kim zabrac pociagiem, a samemu to do dupy :/


Dlaczego nie z ekipa ?[/quote:ec3c8f0258]

bo ekipa jedzie w tym czasie na CP...


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2010-07-28 16:59

Dobrze wiedzieć, że nie tylko mi ekipa się rozpier... na wszystkie strony świata tylko nie w kierunku Kostrzyna, jutro rano też sam ruszam ze Szczecina, ludzi będzie full ale jak ktoś dziki to dziki he he...


Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swój los


Dodano: 2010-07-28 17:08

minawi napisał(a):
no właśnie, jedzie ktoś w czwartek z Poznania? bo nie mam sie z kim zabrac pociagiem, a samemu to do dupy :/



Ja jadę w czwartek z Poznania ..Pociągiem zwykłym, gdzieś około 9 rano. :-) Toteż zapraszam do wspólnego podróżowania, koleżanko. :-)


"Beata est vita conveniens naturae suae"... (Najszczęśliwsze, najlepsze jest życie w zgodzie z własną naturą)


Dodano: 2010-07-28 19:00

lacrima napisał(a):
[quote:9244bebd45="minawi"]no właśnie, jedzie ktoś w czwartek z Poznania? bo nie mam sie z kim zabrac pociagiem, a samemu to do dupy :/



Ja jadę w czwartek z Poznania ..Pociągiem zwykłym, gdzieś około 9 rano. :-) Toteż zapraszam do wspólnego podróżowania, koleżanko. :-) [/quote:9244bebd45]

dzieki wielkie ale rano to ja niestety sie nei wyerobie, pare rzeczy do zrobienia jeszcze przed wyjazdem :/ no i kumpela z ktora bylabym ew. w namiocie dopiero wieczorem bedzie. eeeeh masakra


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2010-08-02 22:53

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Po Przystanku..jakie wrażenia ?


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2010-08-02 23:27 Zmieniono: 2010-08-02 23:33

Jak zwykle pozytywnie, choć byłem tylko na dwóch koncertach a resztę przebimbałem w hamaku i na mieście odciążając bagaz kolegi z kolejnych flaszek cytrynówki. Dość stresujący powrót miałem, trzeba było udzielić pierwszej pomocy dziewczynie z atakiem padaczki, ale sobie poradziłem :).
Narzekam jedynie na sąsiadów. W zeszłym roku sympatyczniejsi mi się trafili, teraz takie wsiuny bezczelne były.


Co nas nie zabije, to nas sponiewiera.


Dodano: 2010-08-02 23:50

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

W tym roku też nie miałam za miłych sąsiadów , tzn sąsiadki były dziwnie na nas nastawione. Bawiłam się ze stara ekipa poznaną w tamtym roku (Katowice) i 'nowymi' . Najgorzej było z tym kurzem i droga powrotną...straszny ścisk o 5 rano.Ludzie kładli sie na siebie.. Co do zespołów..dobry występ Lao Che, Jelonek dał rade...Papa Roach mnie rozczarował :] jednak większość czasu przesiadywałam z ekipą przed namiotem w lasku przy browarkach :)


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2010-08-03 14:34

Po 4 i pół dnia brudstocku wróciłam do rzeczywistości i w samą porę bo się rozpadało na sam koniec...

Muzycznie kompletnie nie wiem co się działo i nawet mój ambitny plan udania się na występ Life Of Agony nie wypalił

Generalnie to najtrudniej było spotkać osoby, z którymi się wcześniej umawiało, a najłatwiej paradoksalnie wpaść na daaaawno nie widzianych znajomych...
Wioska motocyklowa uratowała mi życie pod względem higieniczno-wyżerkowym i nawet jakoś zniosłam nieustanną propagandę prochrześcijańską tamże.

Cały wyjazd wraz z transportem w obie strony, chlaniem i żarciem wyniósł mnie 88 zł dokładnie :] Piwo było o niebo lepsze i mocniejsze niż kiedyś, tylko jak zawsze nalewki wywiało z miasta

Jak na spontaniczny wyjazd bez nastawiania się na jakiekolwiek rewelacje było całkiem OK, no i ekonomicznie, ale wszechobecny pył, brud i utrudniony dostęp do podstawowych udogodnień cywilizacyjnych wielce mnie na moje stare lata zniechęca


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2010-08-03 15:03

Nie wiem jak Ty sie zmiescilas z piciem w tych 9dychach, chyba ze z "wieczna dolewka"
Dla mnie to byl na 8 woodstockow na jakich bylem jeden z gorszych. Muzycznie to nie wiem co to mialo byc. No ale jak za darmo to po co narzekać



Dodano: 2010-08-03 15:24

Muzycznie też nie wiem, bo nie wiem co było

Na piwo mi starczyło bo: 1) kupowałam jak najmocniejsze w sklepach , 2) zainwestowałam w wódkę, którą jeszcze w połowie dotachałam do domu..., 3)wysępiłam trochę nalewek od znajomych , 4) jadłam styropian + darmowe żarcie z wioski moto, 5)jechałam bardzo tanim transportem

a woodstock no... kiedyś bywało lepiej i gorzej. w 2003 było super, w 2004 i 2005 kicha, a teraz towarzystko dużo lepiej niż ostatnio, a muzycznie..no cóż... jak już zostało powiedziane - za darmo to nie ma co narzekać :]


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2010-08-03 18:13

kurz to pół biedy, najgorzej jak budzi cie to, że ktoś właśnie oddaje mocz na twój namiot


Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swój los


Dodano: 2010-08-03 19:49

to trzeba pilnować obozu, u nas w Zombilandzie zawsze ktoś był,

a jeśli o Woodstock to pod scenę dotarłem jak już się skończyło, więc ciężko powiedzieć, za dużo znajomych spotykałem,

a, nalewki, to trzeba wiedzieć gdzie kupować, w tym roku dalej po 8 zł było Mleko z Kozy ; ]


rób rzeczy


Dodano: 2010-08-03 22:27

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

dzikikot napisał(a):
kurz to pół biedy, najgorzej jak budzi cie to, że ktoś właśnie oddaje mocz na twój namiot


Byłeś ofiarą namiotu ?


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2010-08-04 17:13

Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz
żadnych ofiar nie byłojedynie uczestnicy zdarzeń a że i czasem nie do końca dzieją się przyjemne sprawy to już tak jest. Co do namiotów Woodstock-owych to w 2003r obrzygał go jakiś gość i to solidnie, a w 2005r ktoś tuz przed samym wejściem do namiotu kloca postawił i to nie chodzi o kloce drewniane he he. Mało ciekawe sprawy ale zawsze można powspominać i się pośmiać.Dobrze, że ten obrzygany namiot to był pożyczony:)


Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swój los


Dodano: 2010-08-04 18:08

nie wiem gdzie sie rozbijaliscie ze takie przygody. Mi osobiscie nawet nic nie zginelo przez 8 kolejnych edycji



Dodano: 2010-08-04 20:47

Też ósmy raz byłem na Woodstocku i rozbijałem się w różnych miejscach, te historie z namiotami to tylko nieliczne z wielu i nie muszą się przecież każdemu przytrafić W zeszłym roku wracam sobie z piwkiem do namiotu już po zmroku, a w namiocie koleś bzyka dziewczynę, pomyślałem, że to nie mój namiot w pierwszej chwili, ale aż taki pijany nie byłem, wyprosiłem więc grzecznie nieproszonych gości czym byli zasmuceni bardzo:)


Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swój los


Dodano: 2010-08-05 01:38

Ja tam byłem od wtorku do niedzieli.
Bite 6 dni. Rozbiliśmy sie w lasku i mieliśmy chyba jeden z większych obozów :D W sumie nie było większych dymów poza bandą drechów bawiących sie w szabrowników w lesie... bodaj z soboty na niedziele.
Nie byłem na żadnym koncercie W czasie ich trwania nawiązywałem nowe znajomości w innych obozach.
Ogólnie było fajnie. Woodstock za rok!:D


"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego nie jestem w stanie zmienić. Daj mi siłę, bym zmienił to, co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego."


Dodano: 2010-08-05 07:33

jak tak czytam to nie wiem po cholere Owsiak robi tam jakiekolwiek koncerty. wystarczyłaby potężna hurtownia alkoholu koło lasu/pola gdzie rozbijałaby i bawiła się 'młodzież' lol



Dodano: 2010-08-05 10:39

hurtownia "piw i innych napoi" do niedawna była w lesie w tym roku przeszłam hektary w jej poszukiwaniu i nie znalazłam


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2010-08-05 10:49

w tym roku to sobie Woodstock odpuściłam i z tego co wiem niewiele straciłam..



Dodano: 2010-08-05 12:17

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

W tym roku chciałam byc cześciej na koncertach a nie przy namiocie, a wyszło praktycznie tak jak rok temu ;-]


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2010-08-05 12:38

ja też sobie w tym roku odpuściłem i nie żałuję tego O_o



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło