Beats of Freedom Dodano: 2010-03-22 12:00
Jaka jest Wasza opinia o tym filmie - co wnosi do dzisiejszej rzeczywistości muzycznej?
Do not quote - think for yourself
Dodano: 2010-03-22 12:01 Zmieniono: 2010-03-22 12:09
Zapraszam.Tu: trailer
oraz wywiad z Kryzysem + kawałek koncertu z 1980
Do not quote - think for yourself
Dodano: 2010-03-22 16:15
Na obecną chwilę muszę powiedzieć, że nie mogę się już doczekać jak pójdę do kina na ten film. Z tamtych czasów pamiętam niewiele, byłem uczniem szkoły podstawowej i wyrokiem najgorszym dla mnie było usłyszeć od mamy po lekcjach, idziemy do masarni /kurwa, 4 godziny stania za kiełbasą albo schabem i nie wiadomo czy wystarczy albo może będzie to na co kartek nie mamy/ ech. Co do muzyki to słuchałem zawsze z tatą jego płyt, lubił jazz, słuchał też sporo rocka i popu z tamtych lat. Takie kapele jak SBB, Porter Band, Józef Skrzek, Maanam, Budka Suflera, Perfekt, lady Pank, czy Omega można powiedzieć że królowały w naszym domu. Potem zacząłem słuchać Kultu i Dżemu, to już moja inicjatywa, nie można zapomnieć też o Armii. Myślę że ten film wniesie wiele. Przede wszystkim dlatego że jest jeszcze wielu muzyków z tamtego okresu i może też dlatego że jakoś po zmianie politycznego tła w którym wybuchł "polski rock", jakoś tak nurt na pewien czas ucichł troszkę. Niestety komercja rządzi, i ciężko się teraz przeciwstawiać i walczyć gdy nikt /przynajmniej w sposób jawny/ nie ogranicza naszej wolności. Warto będzie przypomnieć sobie, a wielu młodych ludzi może dopiero się dowie, jakie były prawdziwe kulisy tego bumu i o czym Ci ludzie śpiewali i jak grali. Może będzie to jakaś inspiracja, do myślenia o muzyce będącej narzędziem do przekazywania myśli, idei a nie tylko służącej czystej rozrywce...
Po obejrzeniu Dodano: 2010-03-24 21:05
Warto pójść - ten film bardzo prawdziwie ukazuje rzeczywistość, która jest częścią historii całej generacji, w tym i mojego życia.
Zobaczcie, dowiecie się czegoś WAŻNEGO.
Do not quote - think for yourself
Dodano: 2010-04-06 01:08
Ja również uważam że film był naprawdę bardzo dobry. Wiadomo że tak naprawdę nigdy do końca nie da się pokazać tego jak było w szarej rzeczywistości komuny ale jestem zdania że obecna młodzież ( czyli min Ja) powinna wiedzieć że kiedyś tak było i artyści sobie musieli radzić. Ja osobiście uwielbiam muzykę z tego okresu mimo tego że żyję w XXI wieku te słowa i ogólnie przekaz dodaje mi dużo sił do życia.
"Czy nie wystarczy że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?"
Język czasu Dodano: 2010-04-06 14:00
| MadameSuzanne napisał(a): |
| Ja osobiście uwielbiam muzykę z tego okresu mimo tego że żyję w XXI wieku te słowa i ogólnie przekaz dodaje mi dużo sił do życia. |
Ano właśnie- przekaz. Ostatnio Zbyszek Hołdys napisał na Facebooku, że prawdziwy rock jest "o czymś". Twoją nostalgię mogę zrozumieć, choć muzyka idzie do przodu i nie będzie powrotu do tamtej rzeczywistości. Najważniejsze co wynika z tego filmu jest to, że w tamtym czasie rock znalazł język/metaforę dla opisania swojego czasu. I tu jest dla mnie pies pogrzebany.
Dziś nie ma problemu ze sprawnością warsztatową muzyków, czy sprzętem, za to niebezpiecznie dużo kapel ma dramatyczny problem z tekstami, które często są o niczym i obnażają ubóstwo skojarzeń(np. "Butelki i kamienie" CKOD, albo kawałki Myslowitz, czy niektóre teksty COMY). Hasło "Generacja Nic" jest jedynym osiągnięciem pierwszej z wymienionych ekip, która zresztą całą swoją twórczością pokazuje niemoc w zetknięciu z rzeczywistością. Podkreślam, że nie chodzi mi o to, że jak była komuna, to był temat, a teraz nie - co to to nie.
Jest teraz ktoś taki, kto jest głosem swojego pokolenia/czasu? Nie widzę...
Do not quote - think for yourself
Dodano: 2010-04-06 14:48
Wiesz co mi się wydaje że jeśli chodzi o to że wtedy powstały takie a nie inne teksty i taka muzyka to z takiego powodu że wtedy Polska miała jakby to ująć... w pewnym sensie inspirację. Bo przecież wtedy młodzież w życiu by nie pomyślała że teraz będą takie możliwości w świecie. Jestem zdania ( i już nie chodzi tu tylko o muzykę) że Polska to taki naród który najpierw trzeba porządnie kopnąć w tyłek żeby zaczeli działać. Teraz jakoś wszystko opadło... Nie będę wielce wymądrzać się na ten temat bo przecież urodziłam się już w wolnej Polsce i nie wiem jak wtedy było ale wydaje mi się że w tym okresie ludzie mieli chyba piękniejsze marzenia i jakoś potrafili się tak zjednoczyć.
"Czy nie wystarczy że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?"
Częściowa racja... Dodano: 2010-04-06 15:01
Bo inspiracji i tematów jest teraz tyle samo, albo i więcej. Problem polega na tym, że wychodzą na scenę ludzie, którzy nie mają nic do powiedzenia. Czy robią to dla lansu, czy innych powodów:nieważne. Ważne, że męczą - siebie i publiczność śpiewając o przysłowiowej d... Maryni. Pustka rodzi pustkę.
Grałem w zeszłym roku z Lechem Janerką na Off Festival w Mysłowicach i co? Przed nami ktoś tam występował, ludkowie niby się bawili, ale szalu nie było. Po nas? To samo - taka, z przeproszeniem, metroseksualna reakcja.
Kiedy jednak Lech ryknął do mikrofonu, okazało się od razu, że te wszystkie małolaty znają na pamięć jego teksty i je śpiewają - zgodnym chórem!O czym to świadczy?
Jak dla mnie, że JEST POTRZEBA przekazu, ale niespełniona, więc szukają gdzie indziej.
Do not quote - think for yourself
Dodano: 2010-04-06 15:16
Czyli jesteś zdania że to kwestia pokolenia??
Ciekawe jest też to że mimo tego iż żyjemy w takich czasach mimo wszystko jest takiś "skrawek" artystów z tamtego okresu którzy jeszcze trochę grają (np Lech Janerka o którym wspomniałeś)
"Czy nie wystarczy że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?"
Nie pokolenia Dodano: 2010-04-06 22:38
Raczej warunków, w jakich działa i jakie dało sobie narzucić. W latach 80 żeby grać, trzeba było:
1.być bardzo mocnym, żeby przetrwać
2. mieć coś do powiedzenia
Jeżeli kapela nie spełniała punktu 2, nie miała racji bytu.
Na własne oczy widziałem w Jarocinie, jak 30 tysięcy ludzi potrafiło totalnie olać zespół, który był "wymyślony" i usiłował się załapać na falę punka: przez cały ich koncert panowało ...TOTALNE MILCZENIE! Zero absolutne reakcji - koleżkowie dociągnęli jakoś do końca, ale zeszli ze sceny jak przepuszczeni przez magiel.Taka była kara za wciskanie kitu(zespół nazywał się Sfora i mial w składzie m.in. niejakiego Stanisława Sojkę. zresztą nabitego w ramoneskę, co wyglądało dość komicznie). Obawiam się, że teraz z tym gorzej, i dlatego leje się woda z głośników...
Do not quote - think for yourself