Szatan coraz częściej straszy Polaków (sic!) za TVN24. Strona: 3

Dodano: 2010-02-16 22:54

Więc powracając do tematu egzorcyzmów. Jest ktoś na Darkplanet, który interesuje się tym lub zna źródła gdzie można cokolwiek dowiedzieć się na ten temat? Szukam tego gdyż zabieram się do pisania książki i takie info przydało by mi się bardzo ^^ przestudiowałem "Goecję" i teraz przydało by się coś z drugiej strony to tak przed snem żeby na nocne marki mogły mi pomóc xD



Dodano: 2010-02-17 16:14 Zmieniono: 2010-02-17 16:14

Aerandir napisał(a):
Więc powracając do tematu egzorcyzmów. Jest ktoś na Darkplanet, który interesuje się tym lub zna źródła gdzie można cokolwiek dowiedzieć się na ten temat? Szukam tego gdyż zabieram się do pisania książki i takie info przydało by mi się bardzo ^^ przestudiowałem "Goecję" i teraz przydało by się coś z drugiej strony to tak przed snem żeby na nocne marki mogły mi pomóc xD



Nie ma. Zapadli w sen zimowy :-)

Książkę napisz o czym innym :-)



Dodano: 2010-02-17 18:57

Nom właśnie pomysł wydaje się całkiem dobry ^^ więc... Chyba będę musiał przejść się do jakiegoś księdza...



Dodano: 2010-02-17 19:35

Aerandir napisał(a):
Nom właśnie pomysł wydaje się całkiem dobry ^^ więc... Chyba będę musiał przejść się do jakiegoś księdza...




Zapewne ksiądz także Ci odradzi, bo będzie się bał, że skoro interesują Cię takie tematy, to jeszcze diabeł opęta :-)
A może już jesteś opętany?
Szatan Ci każe książkę pisać !!!!!!!!!!!!!! Lol



Dodano: 2010-02-18 07:41 Zmieniono: 2010-02-18 07:44

hahahahahahahahah ^^
Tia ;D już przyzywam 40 demonów Goecji ^^
Tylko z tego co wyczytałem to jest jeden MINUS i to ogromny... przez 3 miesiące trzeba zachować czystość(nie mieć żadnego stosunku)



Dodano: 2010-09-06 18:11

Egzorcyzmy to lipa - tyle powiem. Egzorcyzm to formuła magiczna która jako taka w sobie nie ma żadnej mocy. Dopiero w zespoleniu z odpowiednią manifestacją siły w postaci woli koniecznie "dobrej" ku temu by opętany przestał być opętany, może zadziałać, jednak często egzorcyści zwyczajnie się do tego nie nadają o wiele skuteczniejsze jest wywabianie demonów za sprawą ofiary poświęconej w obecności kapłana... tutaj ma znaczenie złota reguła "życie za życie" ale nie mnie o tym pisać.


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-09-06 19:44

Masz rację, to jest tak, jak ze zwykłą modlitwą, wyrecytowana Zdrowaśka to nie jest żadna rozmowa z Bogiem, chyba, że poświęcimy czas na zagłębienie się w treści i jej dokładne zrozumienie.
Mój katecheta jest egzorcystą. To jest przerażające, żyć ze świadomością, że może podczas, gdy omawiasz przy biurku notatkę z poprzedniej lekcji on odprawia jakieś ciche egzorcyzmy xD


Nie załamuj się. Załam innych.


Dodano: 2010-09-06 20:14

SalixFragilis napisał(a):
Masz rację, to jest tak, jak ze zwykłą modlitwą, wyrecytowana Zdrowaśka to nie jest żadna rozmowa z Bogiem, chyba, że poświęcimy czas na zagłębienie się w treści i jej dokładne zrozumienie.
Mój katecheta jest egzorcystą. To jest przerażające, żyć ze świadomością, że może podczas, gdy omawiasz przy biurku notatkę z poprzedniej lekcji on odprawia jakieś ciche egzorcyzmy xD


Modlitwy rytualne to nie rozmowy... mogą one zbliżyć do bytu który osoba wierząca wyobraża sobie jako "boga", jednak jako takie nie stanowią o jakości naszej "znajomości" z nim. Kluczem podczas Zdrowaśki, Pacierza nie jest sam tekst wypowiadanych słów (to samo tyczy się formuł magicznych, w rzeczywistości nie mają one większego znaczenia i często też żadnego składu), tutaj chodzi o konsekwentność, powtarzanie. Czemu katolicy "klepią" te teksty po tyle razy? Psycholog by powiedział żeby w nie uwierzyć, inaczej żeby mózg w nie uwierzył i zadziałał tak, by człowiek pomyślał, że to dzięki modlitwie coś mu się udało, ktoś wyzdrowiał itp. Rdzenny mieszaniec Haiti powiedziałby że to kwestia tzw. transu... i rzeczywiście; można proste ćwiczenie wykonać - powtarzać jakikolwiek wcześniej napisany przez siebie najlepiej rymujący się tekst powtarzać (co najmniej 4 linijki) w kółko przez chociaż 30 minut. Chodzi też o to żeby nie były to tak po prostu walnięte słowa musimy wierzyć, że coś dzięki nim może się stać ale nie coś konkretnego a zwykłe "coś". Gwarantuję że w połowie poczujecie się dziwnie, możliwe że sami zaczniecie się bujać, a jeśli jesteście materiałem na mistyczne kontakty mogą pojawiać wam się różne obrazy w głowie; fajnie się także później śni :)

Zaś co do katechety-egzorcysty; to ciekawe... otrzymał święcenia? Wiesz coś o tym więcej ? Osobiście znałem jednego egzorcystę, ale już nie żyje.


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-09-06 20:31

Oo. Spojrzałam na modlitwę z zupełnie innej strony. Chociaż ja nigdy nie klepię niczego od tak. Zawsze wymyślam swoją modlitwę, którą zapisuję w pamiętniku. Wtedy wiem, o co się modliłam, za co dziękowałam, co mi dodało sił.


Nie za bardzo się orientuję, co dokładnie się z nim tam dzieje xD. Muszę go popytać o to więcej. Bardzo fajny ksiądz. Opowiadał mi, że kiedyś był taki jak ja xD


Nie załamuj się. Załam innych.


Dodano: 2010-09-06 20:36

SalixFragilis napisał(a):
Oo. Spojrzałam na modlitwę z zupełnie innej strony. Chociaż ja nigdy nie klepię niczego od tak. Zawsze wymyślam swoją modlitwę, którą zapisuję w pamiętniku. Wtedy wiem, o co się modliłam, za co dziękowałam, co mi dodało sił.


Nie za bardzo się orientuję, co dokładnie się z nim tam dzieje xD. Muszę go popytać o to więcej. Bardzo fajny ksiądz. Opowiadał mi, że kiedyś był taki jak ja xD


O i to o czym mówisz to już rozmowa :) Zupełnie inna bajka, nie nieme powtarzanie dawno temu spisanych słów, a właśnie rozmowa, hm i tu znów wszystko zależy od naszej wiary/umiejętności czy jest ona obustronna czy tylko wynika z naszej inicjatywy. Gdyby jednak wynikała tylko z inicjatywy bytu duchowego, wtedy właśnie przydaje się znajomy egzorcysta


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-09-07 13:41

Kolo_Zebate napisał(a):
Jezus odszedł stamtąd i udał się w okolice Tybru i Sydonu. Pewna kobieta kananejska, która pochodziła z tych stron, wyszła Mu naprzeciw i głośno wołała: "Miłuj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Zły duch bardzo dręczy moją córkę". Ale On nie odezwał się do niej ani słowem. Uczniowie podeszli do Niego i prosili: "Odpraw ją, bo krzyczy za nami". On odpowiedział: "Przecież zostałem posłany tylko do owiec, które zginęły z domu Izraela". Ona jednak podeszła, pokłoniła się i prosiła: "Panie! Pomóż mi!" Lecz On odpowiedział: "Nie wypada zabierac chleba dzieciom i rzucać go szczeniętom". Ona zaś rzekła: "Tak, Panie! Ale i szczenięta zjadają resztki, któe spadają ze stołu ich panów". Wtedy Jezus powiedział: "Kobieto! Wielka jest twoja wiara! Niech więc się stanie tak, jak chcesz". I w tej samej chwili jej cóka została uzdrowiona. .

Ewangelia wg Św. Mateusza 15 , 21-28


Jezus w istocie został posłany tylko do narodu izraelskiego. Ale mimo to wypędził demona z córki tej kobiety. Dlaczego? Dostrzegł jej niezłomną wiarę. Czego to nas uczy o Jezusie? Nie obstawał twardo przy zasadach. Wiedział kiedy można odbiec od reguł. Dzisiaj bez względu na narodowość każdy może zostać naśladowcą Chrystusa. Fakt, że Żydzi jako naród zostali odrzucenie przez Boga to jednak poszczególne jednostki mogą liczyć na przebaczenie jeśli dostosują swoje życie do wymagań Bożych i przyłączą się do prawdziwego wielbienia.



Dodano: 2010-09-07 13:51

Po za tym Jezus zgodnie z chrześcijańskim podejściem do sprawy "umarł za wielu" a w Mateusza 24:14 nakazał czynić uczniów "z ludzi ze wszystkich narodów".


Aetas dulcissima adulescentia est


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło