Dodano: 2011-06-29 14:57
| MentalCage napisał(a): |
| Swoją drogą, skoro tyle mankamentów ma ten serwis, to po co go jeszcze używacie? Jak mi przestała się podobać nasza-klasa, to po prostu usunęłam konto. Zbawienne to rozwiązanie. Facebook nie jest obowiązkowy, nie każdy go musi mieć. Bo korzystanie z niego, żeby tylko narzekać i mówić jaki to on jest "wkurwiający, irytujący i działa na nerwy" według mnie mija się z celem. |
Amen :). Narzekanie na darmowe rzeczy faktycznie mija się z celem. Jeżeli pewne rozwiązania wprowadzone przez FB mi się nie podobają, to ich zwyczajnie nie używam, albo wyłączam, jeżeli się da. Jak już kiedyś wspominałem - portale społecznościowe to tylko narzędzia i każdy powinien ich używać zgodnie ze swoimi potrzebami i przekonaniami.
Dodano: 2011-06-29 16:56
Ale krytykujemy tych, którzy zgodnie ze swoimi przekonaniami i potrzebami mają po 1000 znajomych.
Dodano: 2011-06-29 17:46
| Alpha-Sco napisał(a): |
| Ale krytykujemy tych, którzy zgodnie ze swoimi przekonaniami i potrzebami mają po 1000 znajomych. |
To już znane pytanie: gdzie jest granica naszej tolerancji. Jak widzę osobę co ma w znajomych coś koło 1000 osób, to przecież nie napiętnuję jej publicznie, ani dostępu do FB jej nie odetnę - w końcu co ona mi szkodzi? Jednak nikt mi nie zabroni uznania jej za kretyna, albo attention whore. 1000 znajomych? No na miłość boską, nie urodził się jeszcze chyba taki cyborg, co potrafi utrzymać kontakt z tysiącem osób naraz.
Dodano: 2011-06-29 23:41
| Wainamoinen napisał(a): |
| [quote:0f72007f02="Alpha-Sco"]Ale krytykujemy tych, którzy zgodnie ze swoimi przekonaniami i potrzebami mają po 1000 znajomych. |
To już znane pytanie: gdzie jest granica naszej tolerancji. Jak widzę osobę co ma w znajomych coś koło 1000 osób, to przecież nie napiętnuję jej publicznie, ani dostępu do FB jej nie odetnę - w końcu co ona mi szkodzi? Jednak nikt mi nie zabroni uznania jej za kretyna, albo attention whore. 1000 znajomych? No na miłość boską, nie urodził się jeszcze chyba taki cyborg, co potrafi utrzymać kontakt z tysiącem osób naraz.[/quote:0f72007f02]
Oj tam, każdy ma różne sposoby na kompleksy i osamotnienie.
Dodano: 2011-06-30 15:51
| Wainamoinen napisał(a): |
| [quote:c30ba78b07="Alpha-Sco"]Ale krytykujemy tych, którzy zgodnie ze swoimi przekonaniami i potrzebami mają po 1000 znajomych. |
To już znane pytanie: gdzie jest granica naszej tolerancji. Jak widzę osobę co ma w znajomych coś koło 1000 osób, to przecież nie napiętnuję jej publicznie, ani dostępu do FB jej nie odetnę - w końcu co ona mi szkodzi? Jednak nikt mi nie zabroni uznania jej za kretyna, albo attention whore. 1000 znajomych? No na miłość boską, nie urodził się jeszcze chyba taki cyborg, co potrafi utrzymać kontakt z tysiącem osób naraz.[/quote:c30ba78b07]
Słyszałam gdzieś kiedyś, że proboszcz jest w stanie zapamiętać 2-3 tys. swoich parafian. Wystarczy chcieć :).
Dodano: 2011-07-01 01:44
| LotusEater napisał(a): |
| Słyszałam gdzieś kiedyś, że proboszcz jest w stanie zapamiętać 2-3 tys. swoich parafian. Wystarczy chcieć :). |
Albo skrzętnie prowadzić parafialną kartotekę, gdzie można zapisywać kto z kim i kiedy brał ślub, wyprawiał chrzciny i dawał na tacę, a w razie potrzeby (czyt. chodzenia po kolędzie) zerknąć w notatki, aby wstydu nie było :)
Inną sprawą jest zapamiętanie trzech tysięcy osób, a inną utrzymywanie z nimi znajomości. Według R. Dunbara człowiek może zebrać nawet kilka tysięcy kontaktów, ale bliższe znajomości będzie ograniczał średnio do 150 osób, nieważne czy dotyczy to świata realnego, czy wirtualnego.
Dodano: 2011-07-07 22:21 Zmieniono: 2011-07-07 22:21
A mi fb przeszkadza tylko w tym, że strasznie mnie absorbuje, co akurat jest dość wstydliwą kwestią.
Chociaż sukcesywnie wychodzę z tego.
Jakby kogoś to obchodziło, oto mój profil (żadnych informacji, którymi nie byłbym gotów w każdej chwili się podzielić tam nie ma): [URL=http://]https://www.facebook.com/profile.php?id=100000631411833[/URL] :>
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-07-07 22:40
Ja tam traktuję fb jako kolejną skrzynkę odbiorczą, nie jestem aż taki fajny, by mieć 1000 łebka w znajomych i jakoby, iż nie posiadam komunikatora gg komunikuje się ze swymi znajomymi od czasu do czasu właśnie poprzez ten portal.
Dodano: 2011-07-07 23:03
czat fb wielu osobom zastępuje komunikatory.
Dlaczego? Ten sam efekt bez zjadania jakiejś tam ilości RAMu. Czy czegoś tam :>
"You are what you create... ... you create what you are",
Dodano: 2011-07-08 00:55
| Madua napisał(a): |
| czat fb wielu osobom zastępuje komunikatory.
Dlaczego? Ten sam efekt bez zjadania jakiejś tam ilości RAMu. Czy czegoś tam :> |
wydaję mi się nawet wygodniejszy :)
Dodano: 2011-07-10 00:36
| DonVitteo napisał(a): |
| [quote:f3e21f7e9b="Madua"]czat fb wielu osobom zastępuje komunikatory.
Dlaczego? Ten sam efekt bez zjadania jakiejś tam ilości RAMu. Czy czegoś tam :> |
wydaję mi się nawet wygodniejszy :)[/quote:f3e21f7e9b]
Po jakimś czasie używania owszem :)
"You are what you create... ... you create what you are",