Facebook. Strona: 4

Dodano: 2010-12-19 09:18 Zmieniono: 2010-12-19 09:50

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

CrommCruaich napisał(a):

Mi kiedyś przy piwie pracownik jednej takiej firmy przyznał się, że mnie monitorowali na róźnych portalach.


Yngwie napisał(a):

Mnie z kolei opowiadano rzeczy z życia, o których dawno zapomniałem. A co do monitorowania, to nawet nie musieli się przyznawać. Do pewnego momentu zbierałem nawet logi - kto, co i kiedy z dokładnością do minuty robił u mnie na kompie, ale zrezygnowałem, bo niby komu mam się poskarżyć . Wolę pożyć sobie trochę w błogiej nieświadomości, ale w zdrowiu psychicznym.


Vika napisał(a):
Po tym, co napisał Yngwie, zastanawiam się, czy podobnych informacji nie zbierają o anglistach. jeśli tak, to mam przechalapane.


Nie w tym rzecz. Dostałem za swoje, również dlatego że sam się o to prosiłem. Nie wygram przecież ze sztabem zawodowców, więc z nimi nie walczę. Dziś traktuję neutralnie. Nie chciałem stracić kontaktu z ludźmi, których prywatnie traktuję jak kumpli czy znajomych. Poza tym na dłuższą metę nie wytrzymałbym zbyt długo w pracy z samymi facetami.

To trochę jak "zabawa w policjantów i złodziei". Generalnie takie firmy działają przecież legalnie, bez nich w ogóle nie byłoby facebooków, a nawet komórek, bez których nie wyobrażamy sobie życia.

A samą sytuację porównałbym np. do grzebania rodziców w pamiętniku córki albo agentów tajnych służb za PRLu - wiadomo było, że politycy mają pozakładane teczki, ale nie było do nich dostępu. Teraz forma dostępu się zmienia.

Zwróciłem po prostu uwagę na kolejny aspekt konsekwencji korzystania z facebooka i tym podobnych.

I że na przykład nie warto zakładać kilku "fake-kont" na różnych portalach. Lepiej być sobą zarówno w realu jak i w virtualu zamiast na przykład "tajniaczyć" na różne sposoby.

Aha, i od pewnego momentu prawie przestałem pić piwo, bo jak słyszę "idziemy na browara, jesteś zaproszony", to brzmi podejrzanie :). Wolę się z kimś umawiać na wypad w góry czy rower (i nie z samymi samcami), bo wtedy wiem, że ekipa zbiera się raczej z pozytywnych pobudek.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2010-12-19 11:43 Zmieniono: 2010-12-19 11:45

Jakiś czas temu na onecie był artykuł jak to banki po złożeniu wniosku o kredyt weryfikując wnioskodawcę zagladały nawet na jego konto na facebooku.
EDIT: Znalazłem coś na ten temat:
link


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2010-12-19 20:56

to C.I.A. nas monitoruje i KGB...



Dodano: 2010-12-21 22:32

Raczej google Ostatnio zrobiłem mały test -> wpisałem w google adres e-mail znajomego. Poznałem np. parę stron, na których pozostawił wpis w księdze gości.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2010-12-22 13:07

jesteś przewrażliwiony



Dodano: 2010-12-22 16:41 Zmieniono: 2011-01-19 12:39

[ Lubię to! ]


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2010-12-22 17:43

KostucH napisał(a):
[ Lubię to! ]

hahahaha zajebiste .



Dodano: 2010-12-23 14:02

Harlequin napisał(a):
Tak to jest jak ktoś zakłada konto na kazdym portalu i podaje dane osobowe


No raczej powinnismy miec chociaz odrobinke zaufania do osoby,której powierzamy własne dane,ja sie nauczyłem jednego-własna tozsamosc to nie nalepka na kibel i jednak trzeba sie zastanowic za kazdym razem nad upublicznianiem własnych danych.



Dodano: 2010-12-23 15:02

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

DEMONEMOON napisał(a):
[quote:74e31ddea2="Harlequin"]Tak to jest jak ktoś zakłada konto na kazdym portalu i podaje dane osobowe


No raczej powinnismy miec chociaz odrobinke zaufania do osoby,której powierzamy własne dane,ja sie nauczyłem jednego-własna tozsamosc to nie nalepka na kibel i jednak trzeba sie zastanowić za kazdym razem nad upublicznianiem własnych danych.[/quote:74e31ddea2]

Dokładnie, z tym że powierzanie danych Facebookowi, to również powierzanie danych prawie każdemu, więc tym bardziej trzeba znaleźć złoty środek tego, co się chce napisać.

Amerykańskie podejście jest takie, żeby pisać o sobie w samych superlatywach. Daleko-wschodnie jest takie, żeby być w tym bardzo ostrożnym.

To w ogóle wynika z uwarunkowań kulturowych. Amerykanin wpisuje sobie w CV tylko to, co najlepsze, a pracodawcę w Chinach i Japonii interesuje historia chorób, pochodzenie, wyznanie, grupa krwi itp. szczegóły.

Facebooki itp. to wynalazek amerykański, więc ze swojej własnej natury - nie ufam, ale jeśli miałbym założyć konto to wpisałbym tylko konkrety, które mogę udowodnić i którymi chcę się dzielić.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2010-12-23 20:08

Yngwie napisał(a):
[quote:a95a7fefa7="DEMONEMOON"][quote:a95a7fefa7="Harlequin"]Tak to jest jak ktoś zakłada konto na kazdym portalu i podaje dane osobowe


No raczej powinnismy miec chociaz odrobinke zaufania do osoby,której powierzamy własne dane,ja sie nauczyłem jednego-własna tozsamosc to nie nalepka na kibel i jednak trzeba sie zastanowić za kazdym razem nad upublicznianiem własnych danych.[/quote:a95a7fefa7]

Dokładnie, z tym że powierzanie danych Facebookowi, to również powierzanie danych prawie każdemu, więc tym bardziej trzeba znaleźć złoty środek tego, co się chce napisać.

Amerykańskie podejście jest takie, żeby pisać o sobie w samych superlatywach. Daleko-wschodnie jest takie, żeby być w tym bardzo ostrożnym.

To w ogóle wynika z uwarunkowań kulturowych. Amerykanin wpisuje sobie w CV tylko to, co najlepsze, a pracodawcę w Chinach i Japonii interesuje historia chorób, pochodzenie, wyznanie, grupa krwi itp. szczegóły.

Facebooki itp. to wynalazek amerykański, więc ze swojej własnej natury - nie ufam, ale jeśli miałbym założyć konto to wpisałbym tylko konkrety, które mogę udowodnić i którymi chcę się dzielić.[/quote:a95a7fefa7]
Szurnięty jesteś,wiesz o tym? jeśli nie ja to ja ci o tym właśnie piszę.Pozdrawiam resztę.



Dodano: 2011-01-21 14:39

A ja bym powiedziała, że Yngwie ma rację.
Nie jest paranoją w dzisiejszych czasach martwienie się o swoje dane osobowe i ostrożność, kiedy byle gówniarze bawią się w hakerstwo.
Zresztą dzisiaj "moda" na inwigilacje, ale niektórym widać to nie przeszkadza, ważniejsze, że mogą się czymś pochwalić przed innymi na Facebooku czy podobnym portalu społecznościowym

He,he, a tu ku przestrodze:

http://tech.wp.pl/kat,1009785,title,W-tym-roku-umrze-niemal-2-mln-uzytkownikow-Facebooka,wid,13055343,wiadomosc.html

Z pozdrowieniami dla użytkowników Facebooka :-)



Dodano: 2011-01-21 15:45 Zmieniono: 2011-01-21 15:46

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Będziemy zapalać teraz wirtualne znicze ..lol
Facebookowy cmentarz (?) ;-]


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2011-01-21 16:25

to samo możnaby napisać o użytkownikach innych portali, DP też, to raczej ciekawostka statystyczna, a że Facebook jest bardzo popularny, to cyferki są spore... również nie jestem zachwycona tym, co dzieje się na portalach tego typu, bo ludzie kompletnie nie mają wyczucia tego co tam robią(rozbierane fotki, bardzo osbobiste informacje itp), ale też nie przesadzajmy, bez paranoi, normalne konto z podstawowymi informacjami może być przydatne:)



Dodano: 2011-02-01 13:07

Yngwie napisał(a):
Wolę się z kimś umawiać na wypad w góry czy rower (i nie z samymi samcami), bo wtedy wiem, że ekipa zbiera się raczej z pozytywnych pobudek.


Święte słowa.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2011-02-03 11:42 Zmieniono: 2011-02-03 11:42

Facebook ma konkurencje: Fuckbook :-)


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2011-02-03 17:35


Dodano: 2011-02-03 19:20

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Gracie w te bzdetne gry na F ??


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2011-02-03 19:26

KostucH napisał(a):
Facebook ma konkurencje: Fuckbook :-)

Za mocne! :D


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2011-02-03 23:31

Ceiphied napisał(a):
Gracie w te bzdetne gry na F ??


Nie :)


Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą


Dodano: 2011-02-04 00:02 Zmieniono: 2011-02-04 00:03

Ceiphied napisał(a):
Gracie w te bzdetne gry na F ??

Ja gram ale tylko gdy mam do dyspozycji mocny komputer bo mój już sobie z nimi nie radzi. Więc gram okazyjnie.

Nuta napisał(a):
[quote:aebeae5079="KostucH"]Facebook ma konkurencje: Fuckbook :-)

Za mocne! :D[/quote:aebeae5079]
Nie wiem, nie przeglądalem. Znalazłem, zajrzałem ale się nie zgłębiałem. Ale jak mocne to chyba dobrze, nie? :D


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2011-02-04 00:04

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

ravenheart99 napisał(a):
[quote:57431d2665="Ceiphied"]Gracie w te bzdetne gry na F ??


Nie :)[/quote:57431d2665]

Ja też nie..dostaje masę zaproszeń na jakieś farmy, serduszka , ptaszki...badziew. Oczy bolą. ;-D


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2011-02-04 02:48

Ja ostatnio sobie permanetnie usunąłem konto na Fejsie. Normalnie ten link trudno znaleźć, po deaktywacji, jeśli nie użytkownik nie zaloguje się po 14 dniach to wszelkie dane zostają usunięte. Bodajże dopiero na wikiHow dopiero znalazłem ten link.

Trochę niezła szmira, że deaktywacja konta to tylko ukrycie konta, a nasze dane pozostają w bazie.



Dodano: 2011-02-04 12:41

Ceiphied napisał(a):
Ja też nie..dostaje masę zaproszeń na jakieś farmy, serduszka , ptaszki...badziew. Oczy bolą. ;-D


Blokować, blokować i jeszcze raz blokować. Mam już 46 takich pierdół wyłączonych. Kiedyś masa takiego spamu mi przychodziła, a teraz cisza i spokój :)



Dodano: 2011-02-04 13:36

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Nuta napisał(a):
[quote:6c72178e5e="KostucH"]Facebook ma konkurencje: Fuckbook :-)

Za mocne! :D[/quote:6c72178e5e]

Ja tam nic mocnego nie widziałam.


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2011-02-05 09:29

Ja tam gram w Hero Polecam chyba jedyna gra która jest jedną z lepszych na portalach takich facebook .



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło