Jesienne wieczory Dodano: 2009-10-01 23:25
Jakie refleksje budzą w was jesienne wieczory? Lubicie usiaść przy oknie z kubkiem ciepłej herbaty i wspominać?
Czy zdajecie sobie kilka ważnych spraw i rozmyslacie żałując czegoś, lub nie?
Piszcie :)
Zniewolenie ciała uwalnia duszę.
Dodano: 2009-10-02 04:53
No mnie jakoś jesień pod wlos nie bierze, ale moją żonę a i owszem, i rzeczywiście jesienne wieczory bywają ciężkie. Dobre wino, świece, nastrojowa muzyka i dyskusje kosmiczne...generalnie jest milo chyba że zacznie biadolić co to w życiu poszlo nie tak... Dość często siedzimy tak z naszymi przyjaciólmi, trzymamy się razem już okolo 12 lat i takie wieczory na pogaduchach i dyskusjach o życiu wystepują regularnie, przezyliśmy razem juz chyba "wszystko" i możemy teraz rozmawiać i spierać sie bez stresu na każdy temat co tylko zacieśnia nasze relacje...szkoda tylko że nie mamy kominka
Dodano: 2009-10-02 06:33
Oj taak, trochę się rozmyśla w jesienne wieczory, ale przyznam, że bardziej mnie łapie zawsze wiosenna depresja. :)
A problem zawsze ten sam - jedno marzenie, które kiedyś było moje, później uciekło, ale być może nie jest całkiem stracone. I związane z tym marzeniem liczne sprzeczne myśli. Ehh... :)
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"
Dodano: 2009-10-02 06:43
W moim przypadku jeśli chodzi o jesienne wieczory to wszystko zależy od konkretnego dnia ponieważ nie kiedy o tej porze roku dopadają mnie stany depresyjne, ale są też takie dni kiedy siedzę z kubkiem herbaty z dzikiej róży z rumem i zaczynam myśleć, że nieuniknionymi krokami zbliża się koniec roku a wtedy przeważnie bierze mnie na wspomnienia i analizowanie pozytywnych i negatywnych wydarzeń bieżącego roku, ale przede wszystkim w moim wypadku jesienne wieczory sprzyjają pochłanianiu literatury.
Żyj i pozwól żyć innym; tak jak ty nie lubisz kiedy ktoś narusza twą przestrzeń życiową tak ty nie ładuj się na siłę w życie innych!!!
Dodano: 2009-10-02 07:14
Nie ma jak jesienne wieczory z ciężką muzą w winampie i standardowo przed kompem
Co zrobić, innych rozrywek póki co ni ma, a większość znajomych zdziadziała i nawet nie wpadnie do mnie na piwo 
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2009-10-02 08:34
hmmm,u mnie jesienne wieczory żeczywiście potrafią być czsopochłaniaczami zarówno przy czytaniu jak i również albo przedewszystkim, spędzonych jeżeli nie z kobietą to z kumplem na wspominaniu dobrych, wesołych jak i tych złych wydażeńw naszym życiu jak i świecie. Oczywiście przy brzęcącej dobrej muzyce :wink:
Dodano: 2009-10-02 08:38
Jesienne wieczory najcześciej spędzam na parapecie z gorącą czekolada w kubku, słuchając różnorakiej muzyki i oglądając co to ciekawego dzieje się za oknem i podziwiając pogode :)
Dodano: 2009-10-02 09:21
A mnie jesień i jej wieczorki nie kojarzą się z siedzeniem w domu i dumaniem nad mirażami przeszłaości. Warto wybrać się na długi spacer po lesie, parku lub jakimś lubianym miejscu, okolicach w mieście a już najlepiej w przemiłym towarzystwie, jeśli takowe się znajdzie. Choć rzeczywiście jesień sprzyja refleksji: te wczesne zachody słońca, nostalgiczny nastrój, odświętnoć przyrody i ten chłód bbrrrrrr. Nie wiem dlaczego , ale bardzo lubię taka porę np. listopad. Dopiero zimą zaczyna się klęska przechadzek, spotkań, itp. jak to bywa najczęściej w naszym kraju - chlapa na całego, więc pozostaje opcja: ja i muzyka, lub dobry film, najlepiej komedia by się nie dołować :wink:
Dodano: 2009-10-02 09:34
A ja w jesienne wieczory mam okazję jedynie medytować nad faktem, jak zmusić mój mózg do wkucia jeszcze jednego tematu.
Jednak często marzy mi się duży park pełen kasztanowców, staroświeckich ławeczek i ciągnących się w nieskończoność alejek... Ale czegoś takiego to ja w swojej okolicy raczej nie znajdę :)
Lecz i tak trzeba zacząć wyruszać na jakieś spacerki, bo szkoda marnować taką ładną porę roku.
Dodano: 2009-10-02 09:42
| soundasleep napisał(a): |
| A mnie jesień i jej wieczorki nie kojarzą się z siedzeniem w domu i dumaniem nad mirażami przeszłaości. Warto wybrać się na długi spacer po lesie, parku lub jakimś lubianym miejscu, okolicach w mieście a już najlepiej w przemiłym towarzystwie, jeśli takowe się znajdzie. Choć rzeczywiście jesień sprzyja refleksji: te wczesne zachody słońca, nostalgiczny nastrój, odświętnoć przyrody i ten chłód bbrrrrrr. Nie wiem dlaczego , ale bardzo lubię taka porę np. listopad. Dopiero zimą zaczyna się klęska przechadzek, spotkań, itp. jak to bywa najczęściej w naszym kraju - chlapa na całego, więc pozostaje opcja: ja i muzyka, lub dobry film, najlepiej komedia by się nie dołować :wink: |
Jaka romantyczka :>
fakt - jesienią zawsze najbardziej lubiłem palic papierosy i spacerować :) i nie wiem czemu, dosć radosnych dźwieków słuchać :)
.
Dodano: 2009-10-02 10:06
ooo tak spacery po lesie ewentualnie parku, najlepiej w jakimś większym gronie,zbieranie liści, suszenie ich i wkładanie do książek 
Dodano: 2009-10-02 10:09
etam, lepiej poderwac dziewczynę rzucając ja kasztanem lub żołędziem :lol: lub popchać ją w kałużę :lol:
.
Dodano: 2009-10-02 10:19
Urocze. Prawie tak bardzo, jak wepchnięcie faceta w stertę zgniłych liści :)
Dodano: 2009-10-02 10:22
| Carmen napisał(a): |
| Urocze. Prawie tak bardzo, jak wepchnięcie faceta w stertę zgniłych liści :) |
cudownie :twisted:
Dodano: 2009-10-02 10:35
A ja lubię włóczyć się po mieście, gdy szybko zapada zmierzch słuchając muzyki.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2009-10-02 10:37
bitwa na żołędzie i kasztany? jak romantycznie się zrobiło hehe:twisted:
Dodano: 2009-10-02 10:49
| Carmen napisał(a): |
| A ja w jesienne wieczory mam okazję jedynie medytować nad faktem, jak zmusić mój mózg do wkucia jeszcze jednego tematu.
Jednak często marzy mi się duży park pełen kasztanowców, staroświeckich ławeczek i ciągnących się w nieskończoność alejek... Ale czegoś takiego to ja w swojej okolicy raczej nie znajdę :) Lecz i tak trzeba zacząć wyruszać na jakieś spacerki, bo szkoda marnować taką ładną porę roku. |
świeta racja :>
Zniewolenie ciała uwalnia duszę.
Dodano: 2009-10-02 13:33
Bo szczypta romantyzmu ubarwia życie :)
A my z "być może przyszłym mężem" jeździmy na wycieczki rowerowe, obściskujemy się po kątach, przestawiamy meble w mieszkaniu, pieczemy ciasto albo pizzę albo coś innego, co da się zjeść, uprawiamy blogopisarstwo, serfujemy po pornograficznych stronach w sieci, gapimy się w telewizor albo czytamy. Jesień upływa więc bardzo przyjemnie :) I na rozmyślania o życiu też jest czas - zarówno w kontekście przeszłości i przyszłości.
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2009-10-02 13:35
Mam jak Minawi - nie ma z kim na bro się spotkać :/
I jak Harlequin - jesienią inaczej pali się papierosy i tak już chyba będzie :)
Jak byłam młodsza i się ukrywałam to jesień była zła - liście spadały z drzew i nie miałam gdzie się ukryć z ekipką :lol:
To były czasy... Słońce zachodzi i moment zimno jest.
Ja dziś żałuję, że wychodząc z domu nie wzięłam rękawiczek :/ A w maju jeszcze nosiłam.. Ech.
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.
Dodano: 2009-10-03 05:07
Teraz tylko spacer po Al. Waszyngtona w Krakowie, to miejsce wlaśnie jesienią nabiera uroku. Cala aleja w kasztanach, szal kolorow, można usiaść na lawce w tej bajce. Teraz jesienią wlaśnie budzi się tam duch...naprawdę polecam!
Dodano: 2009-10-03 07:13
mi sie zawsze na jesieni lepiej gra w gry komputerowe :D nie szkoda pogody na to bo przewaznie jest mokro zimno itp co do fajków Harlequin ma racje :D inaczej sie pali na jesieni :D
ps. ale wczoraj odjebalem maniane nie zdajecie sobie sprawy :D
Dodano: 2009-10-03 10:50
| dzizusu napisał(a): |
| mi sie zawsze na jesieni lepiej gra w gry komputerowe :D nie szkoda pogody na to bo przewaznie jest mokro zimno itp co do fajków Harlequin ma racje :D inaczej sie pali na jesieni :D
ps. ale wczoraj odjebalem maniane nie zdajecie sobie sprawy :D |
to wal o co chodzi ;D
Zniewolenie ciała uwalnia duszę.
Dodano: 2009-10-03 17:48
:wink:
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...