Religie i rytuały religijne.. Strona: 3

Re: Religie i rytuały religijne - jest o czym pisać Dodano: 2009-10-03 17:33

CarbonRabbit napisał(a):

co powiesz na to że sufizm czerpał niekiedy z monastycyzmu chrześcijańskiego i buddyzmu? Niektórzy ten wpływ znajdują w samej nazwie "sufi", idei nędzy...
I skąd w sufizmie powiedzenia o kolorycie niewątpliwie buddystycznym..." porzuć ten świat, porzuć kolejny świat, porzuć porzucanie"?

Mam również prośbę, powiedz coś więcej o wspomnianej intelektualnej elicie. Jak się zwała, kto do niej przynależał, co zdziałała, na jakie zdarzenia miała wpływ? Gurdżijew był mistykiem, skupiał w swoim otoczeniu zapewne niemałą grupę podobnie myślących (czujących?) osób, ale żeby od razu obwieszczać go guru elity europejskiej...?

Wg. mojego i (nie tylko) rozeznania i badań, nurty mistyczne wszystkich religii miały wspólne cechy takie jak:
- znacznie większy stopień otwartości na świat i człowieka, niż macierzysta religia, w najbardziej rozwiniętych formach pozwalający na swobodną wymianę duchową z przedstawicielami innych religii(np. Thomas Merton wobec buddyzmu)
W tym kontekście nie było problemu z odnajdowaniem WSPÓLNEGO i radości/pozytywnej energii z tego płynącej
- prześladowania od wewnątrz i z zewnątrz(np. św. Jan od Krzyża był więziony przez lata za swoje poglądy, to samo dotyczyło sufich w relacji z islamem)
- stopniowe porzucanie dogmatów i sztywnych rytuałów na rzecz bardzo uporczywej i metodycznej pracy w kierunku Absolutu

Co do elity i wpływu na nią. To, że określiłem Gurdżijewa jako jednego z najbardziej wpływowych guru intelektualnej elity europejskiej, nie oznacza, że obejmował ją całą: co to, to nie!
Pewną jej, bardzo osobną i kreatywną część.
Jest b. wiele stron poświęconych i jego myśli i ludziom z jego kręgu. Wymienię tu takie osoby jak:
Jeanne i Michel de Salzmann, Thomas de Hartmann, Jane Heap, John G. Bennett,Willem Nyland,P. D. Ouspensky(Uspienski). Istotne jest, że wpływ ten, niekoniecznie bardzo jawny trwa do dziś, za pośrednictwem uczniów. Jednym z bardziej znanych kontynuatorów jego idei jest Peter Brook, który zrealizował piękny film wg. "Meetings With Remarkable Men", niestety niedostępny poza pokazami/spotkaniami, które sam organizuje (byłem na takim w ośrodku Grotowskiego w 90 latach - duże wrażenie). Także sam Grotowski był wyznawcą idei Gurdżijewa.
Wielu moich przyjaciół z kręgu Teatru Laboratorium i Pontederry kultywuje ten kierunek.


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2009-10-03 17:50

sphinxia napisał(a):
Oj, Carmen chyba jesteś stronna
Wystarczy jedynie te religie zgłębić i wtedy te absurdy wychodzą
Ale jak komuś nie chce się przeczytać nawet Biblii
Ten wie kto przeczytał, ile tam sprzeczności i niedomówień
Polecam lekturę
Zakładam u czytelnika inteligencję, czyli zdolność kojarzenia faktów


Uważasz, że stoję za chrześcijaństwem? Ech :) A tak się składa, że czytania Biblii i roztrząsania jej "niedomówień" mam ostatnimi czasy pod dostatkiem.

Coraz częściej się zastanawiam, czy ja piszę po chińsku, że tak się przekręca sens... :)



Dodano: 2009-10-05 12:08

Lupp napisał(a):
Ateiści lub agnostycy często popełniają podstawowy błąd w krytyce religii: tak naprawdę często NIE WIEDZĄ, CO KRYTYKUJĄ!


Lupp, agnostycyzm na pewno nie oznacza KRYTYKOWANIA. Raczej zwątpienie. Uważam, że to nie jest jednoznaczne.

Spójrz też w drugą stronę: czy wierzący WIEDZĄ, w co wierzą? To chyba przeczy idei boga jako bytu nieogarnialnego dla ludzika.

WIARA to nie to samo, co WIEDZA, na tym polega istota wiary, że sie WIERZY a nie WIE. A NIEWIARA czy ZWĄTPIENIE to nie to samo co KRYTYKA i niekoniecznie oznacza też niewiedzę.

Gabriela napisał(a):

Do do tego czy chrześcijaństwo i islam są jak sekty.Islam na pewno,a to ze względu na pochodzenie tej religii,chrześcijaństwo już niekoniecznie.


Zdaje mi się, że jeśli mowa o pochodzeniu, to chrześcijaństwo też wyewoluowało z małych, sekciarskich grup religijnych.



Dodano: 2009-10-05 15:16

Alpha-Sco napisał(a):

Lupp, agnostycyzm na pewno nie oznacza KRYTYKOWANIA. Raczej zwątpienie. Uważam, że to nie jest jednoznaczne.

Spójrz też w drugą stronę: czy wierzący WIEDZĄ, w co wierzą? To chyba przeczy idei boga jako bytu nieogarnialnego dla ludzika.

Dzięki za ciekawą odpowiedź. Nie twierdzę, że WSZYSCY agnostycy i ateiści krytykują.Pewna ich część.
Oczywiście, wierzący nie wiedzą, a wierzą - tu bez dyskusji.
Tak naprawdę chodziło mi o syndrom łatwej negacji(skreślania jednym ruchem wszystkiego i wszystkich), bardzo rozpowszechniony w Polsce. Nie spotykam się z tym gdzie indziej, a to coś o nas mówi - raczej niedobrego, niestety...


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2009-10-05 18:09

Lupp napisał(a):
bardzo rozpowszechniony w Polsce. Nie spotykam się z tym gdzie indziej, a to coś o nas mówi - raczej niedobrego, niestety...


Gdzie indziej, czyli gdzie, na przykład?



Dodano: 2009-10-05 21:17

Alpha-Sco napisał(a):

Gdzie indziej, czyli gdzie, na przykład?

Wszędzie, w zasadzie - w Europie, Stanach, Azji, Ameryce Pd.


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2009-10-06 11:31

Hmm... ale czy miałeś okazję poznać sposób myślenia tych ludzi "wszędzie"? Po prostu chodzi mi o to, czy nie jest to znowu myślenie pt. "No tak, my, Polacy, to jak zwykle mamy bezsensowne podejście, nie tak jak >>mądrzy<< ludzie gdzie indziej..."

Bo wiadomo - Polacy to Ciemnogród a wszędzie indziej to szczyt oświecenia.

Bynajmniej, nie bronię współobywateli, zastanawia mnie tylko Twoja argumentacja czy też czym po prostu podpierasz swoje twierdzenie.



Dodano: 2009-10-06 12:26

Alpha-Sco napisał(a):
Hmm... ale czy miałeś okazję poznać sposób myślenia tych ludzi "wszędzie"? ...zastanawia mnie tylko Twoja argumentacja czy też czym po prostu podpierasz swoje twierdzenie.

Miałem - i wciąż mam. Taka praca.
Daleki jestem od flekowania współrodaków. Po prostu jest parę rzeczy, które tu warto wykorzenić. Tylko to.


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2009-10-09 17:46

A czym w takim razie zajmujesz się zawodowo?

Jeśli jest tak, jak piszesz, więc masz okazję porozmawiać na te tematy z ludźmi z całego świata, w takim razie Twój argument ma dla mnie wartość.

Czy możesz to jakos przybliżyć?

Odnoszę wrażenie, że chodzi o to, że Polski ateizm = atakowanie Kścioła (głównie katolickiego, z przyczyn raczej jasnych), czyli: "jestem ateistą, bo nie lubię urzędników pana Boga."

Jaki masz na to pogląd?


(Cholera, mam wrażenie, że ta rozmowa jest trochę poza tematem, ale może nas nie zjedzą ).



Dodano: 2009-10-09 18:06

Co do zajęcia - patrz strona.
Co do postaw: przeważają wojujące i to z obu stron.
Nie jest to zbyt dobre, ponieważ wojna to stan, w którym w mizernym stopniu możliwy jest dialog.
Są różne platformy, na których mogą i powinni spotykać się ludzie wierzący rożnych wyznań, agnostycy, gnostycy i ateiści. Np. ze strony chrześcijańskiej - ekumenizm.
Z różnych powodów nie jest to w takim stopniu promowane jak "machanie szablą" (może jest mniej medialne?).
Jak by nie było, tak ukochany przez naród JP II akurat jakoś słabo inspiruje go w dwóch dziedzinach, w których chyba najbardziej powinien: właśnie ekumenizmu oraz kultury i sztuki. Last but not least, jako uczeń wybitnego polskiego fenomenologa Ingardena (ucznia Husserla) też miał coś do powiedzenia w tej dziedzinie - tyle, że w swoim czasie niezbyt go rozumiano, a i dzisiaj tak sobie...
_________________


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2009-10-09 19:30

Okej, odwiedziłam Twoją stronę

Myślę, że wojowanie jest nie tylko bardziej medialne i malownicze, ale też łatwiejsze. Dialog jest trudny i, dla wielu - nudny :)

Lupp napisał(a):
Co do postaw: przeważają wojujące i to z obu stron.


i wcześniej:

Lupp napisał(a):
Tak naprawdę chodziło mi o syndrom łatwej negacji(skreślania jednym ruchem wszystkiego i wszystkich), bardzo rozpowszechniony w Polsce. Nie spotykam się z tym gdzie indziej, a to coś o nas mówi - raczej niedobrego, niestety...



Czy swoją późniejszą wypowiedzią nie zaprzeczasz wcześniejszej?



Dodano: 2009-10-09 20:02

Alpha-Sco napisał(a):

Czy swoją późniejszą wypowiedzią nie zaprzeczasz wcześniejszej?

Bogiem a prawdą nie widzę sprzeczności :D


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2009-10-09 20:13

A możesz się rozwinąć? :)

Bo mam wrażenie, że w jednym momencie piszesz, że w Polsce spotykasz się z postawą "anty", której nie spotykasz gdzie indziej, a potem, że tak naprawdę to i tu i tu jest po równo.



Dodano: 2009-10-09 20:16

Pisząc "po obu stronach", miałem na myśli jako jedną - wierzących, jako drugą - tych innych(całą resztę, a więc agnostyków, gnostyków i ateistów)


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2009-10-09 20:33

Mhm, ja zrozumiałam, że chodzi o rozkład polityczny :)



Re podział i klasyfikacja Dodano: 2009-10-09 20:46

P.S. Ten podział jest dość umowny i niedoskonały, bo np. wielu gnostyków zarzuciłoby mu i słusznie, że są lokowani poza sferą wiary. Należałoby w zasadzie umieścić ich gdzieś pośrodku/pomiędzy...


Do not quote - think for yourself


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło