Rysunki z tyłu zeszytów Dodano: 2009-09-09 06:17
Lubicie rysować z tyłu zeszytu na lekcjach? ;>
Jeśli tak, to co?? ;D
Zniewolenie ciała uwalnia duszę.
Dodano: 2009-09-09 08:30
Uff - nie chodzę do szkoły - wyrosło się z tego.
Ale jak chodziłam to lubiłam rysować "gołe pipy" 8)
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.
Dodano: 2009-09-09 10:26
Nie tylko z tyłu zeszytów, ale i w książkach. Wszystko się rysowało, od oczek, ust i dłoni po całe scenki :twisted:
Prawda jest córą czasu poczętą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności.
Dodano: 2009-09-09 12:40
ja mam w każdym zeszycie porysowane kilka stron z tyłu i w książkach poprzerabiane rysunki, no bo cóż robić na tak nudnych lekcjach :D
rysuje się wszystko od pentagramów i innych tego typu symboli poprzez karykatury i jak wcześniej wspomniano całe scenki z których potem jest niezły ubaw na przerwie
ale to już ostatni rok rysunków szkolnych, ciekawe czy na maturze z nudów też będę rysował błeheheheheheh :twisted:
W dupie mam motto ;p
Dodano: 2009-09-09 15:09
Cmentarz można narysować. I pentagram też, ale cmentarz lepszy. :)
Dodano: 2009-09-09 16:31
| Raven99 napisał(a): |
| ja mam w każdym zeszycie porysowane kilka stron z tyłu i w książkach poprzerabiane rysunki, no bo cóż robić na tak nudnych lekcjach :D
rysuje się wszystko od pentagramów i innych tego typu symboli poprzez karykatury i jak wcześniej wspomniano całe scenki z których potem jest niezły ubaw na przerwie ale to już ostatni rok rysunków szkolnych, ciekawe czy na maturze z nudów też będę rysował błeheheheheheh :twisted: |
znam Ravena99 i mam tak samo! podzielam jego zdanie
Dodano: 2009-09-09 16:46
| Carmen napisał(a): |
| Cmentarz można narysować. I pentagram też, ale cmentarz lepszy. :) |
Eeeee przy cmentarzu trzeba troszkę posiedzieć aby fajny wyszedł, choć przy pentagramie terz trzeba czasami posiedzieć aby fajny jakiś wyszedł :twisted:
W dupie mam motto ;p
Dodano: 2009-09-09 16:56
Hehe, ale w zeszłym roku to miałam takie nudne lekcje religii, że calutką godzinę mogłam przeznaczyć na cmentarz :)
I nietoperza też umiem narysować. I trupa, zobmie. A teraz ćwiczę portret Bafometa - nowy ksiądz się na pewno ucieszy 8)
A pentagram to tylko z cyrklem i linijką, bo inaczej to mi wychodzi gwiazdka na choinkę :wink:
Dodano: 2009-09-09 17:18
ja mam jazdy na rysowanie głupich scenek ze szkoły albo z tego, co zdarzyło sie wczesniej..
no i oczywiście projektowanie strojów! :twisted:
ale daja tam pole do popisu, bo w plastyku jestem ;D i nie tylko w zeszytach rysuję ;3
Zniewolenie ciała uwalnia duszę.
Dodano: 2009-09-09 18:15
U mnie na stronie tytułowej w zeszycie do religii jest wielki pentagram :twisted:
| Bzy napisał(a): |
| ja mam jazdy na rysowanie głupich scenek ze szkoły albo z tego, co zdarzyło sie wczesniej.. |
he he ja też tak mam ale na polskim i geografii :D
W dupie mam motto ;p
Dodano: 2009-09-09 19:50
| Raven99 napisał(a): |
| U mnie na stronie tytułowej w zeszycie do religii jest wielki pentagram :twisted: |
U mnie na końcu każdego zeszytu było po kilka stron pentagramów. W zeszycie z religii siłą rzeczy pentagramów mieć nie mogłem, gdyż na religię nie uczęszczałem.
forever alone immortal
Dodano: 2009-09-10 07:07
Ja przyznam się, że mam wiecej "rysunków", swoich "wymyślonych postaci" w zeszycie niz notatek.. :lol: Taką wene się dostaje na wykładach, że czsem wychodzi z tych bazgrolów całkiem niezłe dzieło ha ha :lol:
Dodano: 2009-09-10 08:54
A ja rysowałem na końcu krzyżyki i każdy przylegał do siebie. W ciągu zajęć zapełniałem całą stronę więc po jakimś czasie zeszyt był do połowy pełny notatkami, a dalej zaczynały się "krzyżówki" :lol: Teraz co prawda na studiach już nie mam na to czasu ale jak tylko się znajdzie chwila to odpalam "krzyżówkę" :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2009-09-10 10:52
W liceum były to pentagramy, marne karykatury nauczycieli i kumpli z klasy, czaszki z wbitymi różnymi narzędziami, loga zespołów. Przez pół roku gdy byłem na studiach rysowałem pentagramy, karykatury wykładowców, wampiry, dziwne postacie (nie licząc karykatur wykładowców), i krótkie, prześmiewcze komiksy o emo, które później przekształciły się w zmyślone historyjki również o mnie oraz o kumplu.
Teraz w szkole nie mam niestety zbytnio czasu na rysunki, mam dużo zajęć praktycznych, na które zeszytów niestety nie potrzeba. Ale czas na nabazgranie paru pentagramów zawsze się znajdzie. 
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"
Dodano: 2009-09-10 13:08
ja też pisałam różne historyjki z koleżanką i robiłyśmy do nich obrazki xD
Albo mini komiksy o różnej tematyce.. 
Zniewolenie ciała uwalnia duszę.
Dodano: 2009-09-10 13:12
| KostucH napisał(a): |
| A ja rysowałem na końcu krzyżyki i każdy przylegał do siebie. W ciągu zajęć zapełniałem całą stronę więc po jakimś czasie zeszyt był do połowy pełny notatkami, a dalej zaczynały się "krzyżówki" :lol: Teraz co prawda na studiach już nie mam na to czasu ale jak tylko się znajdzie chwila to odpalam "krzyżówkę" :twisted: |
hehehe skądś to znam :D
Dodano: 2009-09-12 14:06
A ja rysuję na końcu zeszytów pentagramy, krzyżyki, karykatury, rysunki związane ze śmiercią, symbole pogańskie i co zabawne to tylko w zeszytach do religii :twisted:
Dodano: 2009-09-12 14:40
| Dawid666 napisał(a): |
| A ja rysuję na końcu zeszytów pentagramy, krzyżyki, karykatury, rysunki związane ze śmiercią, symbole pogańskie i co zabawne to tylko w zeszytach do religii :twisted: |
No ba! W zeszytach od religii to się takie najlepiej rysuje.
Dodano: 2009-09-13 14:15
A ja nie mam w tym roku zeszytu do religii, bo trzeba się do matury uczyć, a rysowanie za dużo czasu zabiera błehehehehehehehe :wink:
W dupie mam motto ;p
Dodano: 2009-09-14 09:18
Ja z tyłu pisałam dialogi szkolne ;] zwłaszcza na wychowawczej było wesoło bo mieliśmy spoko babkę
a rysowałam głównie na marginesach w całym zeszycie. Zawsze lubiłam biologię bo tam można było porysować 8)
"psy patrzą na nas z szacunkiem, koty z pogardą, a świnie jak na równych sobie"
Dodano: 2009-09-14 14:56
ja nigdy nie rysowałem w zeszycie do biologi, bo nigdy go nie miałem, choć był wymagany
Dodano: 2009-09-14 15:46
w zeszycie od biologi najlepiej się rysowało
ale na studiach jest dużo czasu na rysowanie, szczególnie mrocznych postaci :twisted:
Dodano: 2009-09-14 15:57
A ja obecnie czasiku na rysowanie nie mam. W zeszłym roku to od biedy się uadało na niektórych lekcjach, ale tera to nam śrubę dokręcają, więc się nie da. Zresztą - lepiej posłuchać, co belfer ględzi :)
Na biologii pod żadny pozorem nie rysuję, bo akurat mam zarąbiste tematy o genetyce. Joł! :wink:
