Dodano: 2007-11-29 14:10
a zeby sie ktos z nadwaga nie oburzyl - nie lubie jak kosciste dziewuchy pokazuja te swoje kosciste bioderka - jak u szkieletora 8O
tak naprawde nie jest wazne, kto ile wazy i ile mierzy wzrostu. najwazniejsze, zeby umiec ladnie sie zaprezentowac. wiem, ze nie jest latwo dojsc do tego, w czym nam ladnie. ale niektorym brakuje trzezwego samokrytycyzmu.
a jak sie niedlugo wybiore na lumki chce zapolowac na jakies apaszki i obrusy, o zaslonkach juz nie marze :]
Dodano: 2007-11-29 17:46
| Narea napisał(a): |
| obrusy? już coś na święta się szykuje...? :twisted: |
nie, ale mam szklany blat stolu (ianczej ławy, to to niskie jest), wiec cos trzeba polozyc, a druga sprawa, ze mam beznadziejnego rutera z beznadziejnym niebieskim lapmpkiem posrodku i wprowadza atmosfere dysoteki i w nocy jak oczy otworze i spojrze na sciane, to mnie cos strzela.
Dodano: 2007-11-30 17:14
Dodano: 2007-12-02 00:16
| Narea napisał(a): |
| no to w takim razie fakt, potrzebny obrusik albo jakaś ładna serweta...;d |
obrus tez ladny sie by przydal. chocby troche ladny.....
Dodano: 2007-12-04 09:22
Ostatnio kupiłam sobie dwie fajne czarne bluzki z szerokimi rękawmi.Obie takie trochę ażurkowe.... ale się różnią od siebie.......
No i gdzie bym dostała takie bluzki gdzie za obie zaołaciłam tylko dwadzieścia pare zł....?
Dodano: 2007-12-04 16:08
...drogo jak na lumpa...
no chyba, że na najdroższą wagę trafiłaś, albo jakiś dzień dostawy? no ale skoro bylo warto...
gratuluje zakupu
Mnie się udało ostatnio wpaść na piękną czorrrna sukienkę...grosze, dosłownie :D
Dodano: 2007-12-05 19:37
No trochę drogo, ale to był dzień dostawy....
Teraz poluję na jakiś gorsecik. Raz to nawet widziałam taki jeden fajny, bordowy....... ale za to ogromny!!!!!!
To akurat nie jest fajne w ciucholandach, że jest dużo dużych rzeczy.....
Dodano: 2007-12-05 20:33
Dodano: 2007-12-05 22:01
Hmm, zawsze można do krawcowej i przerobić...
ja tak juz wielokrotnie
suknie (rozszerzanie rękawu, pogłębienie dekoltu), spódnice(zwężenie), spodnie(obszycie korońcą)...
Dodano: 2007-12-05 22:10
| Narea napisał(a): |
| no, niestety tylko, że to nie tyczy się mojej mieścinki... :cry: |
a co konkretnie nie dotyczy Twojej mieścinki??
Dodano: 2007-12-06 08:11
to, że mozna znaleźć duuuużo fajnych rzeczy po lumpach... ostatnio to od święta coś znajdę... :roll:
Dodano: 2007-12-06 16:35
| Narea napisał(a): |
| to, że mozna znaleźć duuuużo fajnych rzeczy po lumpach... ostatnio to od święta coś znajdę... :roll: |
To przyjedź do Poznania. Tu na pewno coś znajdziesz bo wybór jest całkiem spory.
Dodano: 2007-12-07 19:25
i tak zapowiedziałam, że jak przyjadę to zaciągnę Kogosia na cichy :twisted: i koniec, nie wywinie się :twisted:
Dodano: 2007-12-08 10:43
| nimdraug napisał(a): |
| Hmm, zawsze można do krawcowej i przerobić...
ja tak juz wielokrotnie suknie (rozszerzanie rękawu, pogłębienie dekoltu), spódnice(zwężenie), spodnie(obszycie korońcą)... |
kiedys chodzilam do szkoly krawieckiej i mielismy klientow 'z zewnatrz'. byla taka jedna babka, ktora ciagle cos kupowala na lumach co trzeba bylo przerabiac. masakra normalnie 8O
Dodano: 2008-01-12 18:07
bylam dzisiaj z kumpela na lumpkach. wyjatkowo malo kupilam. w tym jedna rzecz mojemu chlopakowi. w kazdym razie, znalazlysmy fajna skorzana spodniczke ze skorzanymi kokardkami. rozmiar na czterolatke chyba - srasznie malutka. ale fajniutka.
Dodano: 2008-01-14 23:06
kurde.....kusicie ciagle ....wiem musze zaraz po sesji pojechac do Poznania :wink: na lumpexowy wypad..
"Umierać bez miłości , kochać przez śmierć"
Dodano: 2008-01-27 20:56
nie ma jak wizyta w lumpie-zazwyczaj wracam z jakims 'znaleziskiem' izapełniam szafe kolejnymi ciuchami :)
ale przyznam ze czesto w lumpie mozna znalezc takie rzeczy jakich za skarby nie znalazłabym w 'normalnych' sklepach. fajne ekstrawaganckie czy gotyckie ciuchy.
Dodano: 2008-01-28 21:58
Ja często coś znajduję - na imprezę, larp, czy na codzień, czasem się naprawde śliczne rzeczy trafiają za małą cenę, raz czy dwa zdarzyło mi się kupic coś w nie moim rozmiarze i opylic na allegro :twisted:
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2008-01-31 23:11
Lumpexy nie są niczym złym. Można tam ponoć znaleźć znacznie lepsze ciuchy od tych w firmowych sklepach ( zwłaszcza jeśli chodzi o klimatyczne, a nawet zwykłe nie-różowe/turkusowe). Zdarza się trafić na niepowtarzalne okazy, które gwarantują, że pół wsi nie będzie brykać w jednym T-shircie, bo taki akurat wyprodukował cropp, big star, czy sklep z Galerii Kraków. Poza tym nie rozumiem idei płacenia sporych sumek za kawałek szmaty.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2008-02-03 11:37
jak tylko sesja się skończy to lece na.......lumpexy strzescie sie :!: :!: :twisted:
Dodano: 2008-04-18 11:27
Tak czasem można znależć cos ekstrawandzkiego,i orginalnego...mi szczególnie przypadły do gustu lumpeksy w Irlandii,naprawde duży wybór,niskie ceny...no i chwilowo najbliżej :D
Dodano: 2008-04-21 23:44
Ja jeszcze nigdy nie byłam w lumpeksie, choć jestem namawiana przez znajomych do małej przechadzki.
Słyszałam właśnie że są tam spoko rzeczy. Tyle że, jak można chodzić w czymś, co było kiedys używane? Zwróćmy uwagę że nie wiemy kim ten człowiek był.. Mimo że ubrania są specjalnie prane, troche mnie brzydzi myśl chodzenia w czymś, co kiedyś było wypocone przez jakąś np. obleśną osobę.
Dodano: 2008-06-04 08:32
| Asynastra napisał(a): |
| Słyszałam właśnie że są tam spoko rzeczy. Tyle że, jak można chodzić w czymś, co było kiedys używane? Zwróćmy uwagę że nie wiemy kim ten człowiek był.. Mimo że ubrania są specjalnie prane, troche mnie brzydzi myśl chodzenia w czymś, co kiedyś było wypocone przez jakąś np. obleśną osobę. |
W sklepie tez rozni ludzie przymierzaja.
I tak jak ktos napisal- pelno ciuchow z lumpow jest opylanych na allegro i opisanych- zalozone 2 razy, stan idealny.
Lepiej mieć brzuch od piwa niż garb od roboty.
Dodano: 2008-06-04 10:31
| Asynastra napisał(a): |
|
Słyszałam właśnie że są tam spoko rzeczy. Tyle że, jak można chodzić w czymś, co było kiedys używane? Zwróćmy uwagę że nie wiemy kim ten człowiek był.. Mimo że ubrania są specjalnie prane, troche mnie brzydzi myśl chodzenia w czymś, co kiedyś było wypocone przez jakąś np. obleśną osobę. |
dlatego lepiej sięnie zastanawiać a jak się podoba to brać. bo jak już zostało wcześiej napisane - w sklepach też przymierzają. a tam nie jest po przymierzaniach prane. jak się coś fajnego ustrzeli to przed założeniem i tak się pierze. a jak mam możliwość zakupu spódnicy za 8 zyla która normalnie kosztuje 300 złote...? cóż, jak kogoś stać proszę bardzo, ale wiadomo że rączki świerzbią... :twisted: :wink: