milość. Strona: 1

milość Dodano: 2009-05-25 11:28

Poznalam pewnego chlopaka i on nie akceptuje tego ,ze jestem gotką.Czy mam z tym skończyć dla niego?Mam pustkę w głowie.



Dodano: 2009-05-25 13:26

jak pisalem gdzies tam w jakimś temacie o idioTHACH(czyt. gotach)widzę że moja teoria powoli sie sprawdza tak tak moi drodzy zły GOTYK boli całe życie xD(autor nie chciał nikogo obrazic :) dziewczyno ja Ci powiem tak jesli by mu na Tobie zalezalo nie zmuszałby Cię do zmiany akceptował taką jaką jestes:) przemyśl to dobrze dziekuje :) pozdrawiam



Dodano: 2009-05-25 15:55

dzizusu napisał(a):
jak pisalem gdzies tam w jakimś temacie o idioTHACH(czyt. gotach)widzę że moja teoria powoli sie sprawdza tak tak moi drodzy zły GOTYK boli całe życie xD(autor nie chciał nikogo obrazic :) dziewczyno ja Ci powiem tak jesli by mu na Tobie zalezalo nie zmuszałby Cię do zmiany akceptował taką jaką jestes:) przemyśl to dobrze dziekuje :) pozdrawiam


Muahahahah, też popieram, a do autorki, po diabła się za gothkami ugania jak ich nie akceptuje, niech se znajdzie jakaś lalke barbi, a nie soli flekow ... Radze sie nie zmieniać, bądź sobą bo dziś będzie chciał byś sie ubierała jak trzy kropki.



Dodano: 2009-05-25 16:32

Dokładnie bądż sobą :wink: ,nie warto dla jakiegoś KRETYNA..!!! zmieniać się :!: jeśli mu nie pasuje to jaka jesteś ,to jego problem nie twój :wink:


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-05-25 19:11

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Jeżeli bycie gothem to twoja tożsamość- nie rezygnuj z niej, bo nie warto. Swoją drogą to odnosi się do twojej hierarchii wartości, a post jest nieco infantylny i lakoniczny.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-05-25 19:18

Wampgirl napisał(a):
infantylny


Cały czas się zastanawiałam jak to słowo brzmiało! No ładnych parę godzin mi zeszło na tym :) Infantylny ten post.

Problem dotyczy poświęcenia własnej osobowości dla kogoś innego - jak to już zostało powiedziane.
Z doświadczenia wiem, że jeżeli ktoś chcę wymusić na kimś zmiany w wyglądzie itp to takie znajomości nie mają przyszłości. Dla mojego eks zrobiłam sie metalówą, rzucałam palenie, picie - i co? Gówno.
Nie warto :)


Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.


Dodano: 2009-05-25 19:52

Dziekuje moderacji za tak cudowne ocenzurowanie mojego posta ;*



Dodano: 2009-05-26 04:59

Wampgirl napisał(a):
Jeżeli bycie gothem to twoja tożsamość...

Vamp_gothic1952, jeśli budujesz swoją tożsamość na czymś tak pustym, jak bycie gotem, to jak najbardziej - kończ, zmieniaj itd. Nie patrz na to jak na zagrożenie własnej osobowości, tylko jak na szansę jej rozwoju. Zobaczysz, że tak naprawdę "gotyk" nie jest tym, co stanowi o Tobie samej, że "Ty" jesteś bez względu na to, czy założysz czarne ciuchy, białe, brązowe czy różowe, że "Ty" to coś więcej, niż kolor ubrania czy lakieru do paznokci.

Gotyk nie jest czymś, z czym człowiek się rodzi i co może sobie ewentualnie jakoś odciąć, amputować. Ostatecznie zawsze możesz słuchać czego chcesz, ubierać się jak chcesz itd. Jeśli dziś ubierzesz coś różowego, to wcale nie znaczy, że jutro nie możesz czarnego. Na tym właśnie polega wolność

Ponieważ zaś nie jesteś tym, co nosisz, nie jesteś tym, jak się malujesz, ani tym, czego słuchasz - to potraktuj to wszystko jako pewnego rodzaju narzędzia a siebie - powiedzmy tak - w kategoriach dzieła sztuki, które możesz kreować w zgodzie z własną wolą :)

Jeżeli chcesz tego faceta, bo tak czujesz albo chociaż masz taką zachciankę, to jako kobieta posiadasz cały wachlarz możliwości i sposóbów na które możesz go zdobyć. Ty dodatkowo wiesz, od czego zacząć. Więc olej wszelkie "standardy bycia gotem" i czerp radość z życia :) Powodzenia :)


Wszystkim, którzy nie mogą myśleć nie myśląc zarazem, czym jest człowiek, który myśli, tym wszystkim lewicowym i lewackim formom refleksji można przeciwstawić tylko filozoficzny śmiech - to znaczy, po części przynajmniej, milczący. (Foucault)


Dodano: 2009-05-26 10:51

dzizusu napisał(a):
jak pisalem gdzies tam w jakimś temacie o idioTHACH(czyt. gotach)widzę że moja teoria powoli sie sprawdza tak tak moi drodzy zły GOTYK boli całe życie xD(autor nie chciał nikogo obrazic :) dziewczyno ja Ci powiem tak jesli by mu na Tobie zalezalo nie zmuszałby Cię do zmiany akceptował taką jaką jestes:) przemyśl to dobrze dziekuje :) pozdrawiam




W pelni podzielam twoje zdanie dzizusu.
Ludzie ni powinni sie zmieniac bo ktos tego chce.
Stanowcze NIE dla zmian


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2009-05-26 17:04

Myślalam ,że skrytykujecie mój post,ale już wiem i ciesze się ,że to nie jest epuls czy jak ta strona się nazywa. Waszymi radami przemyślalam tą sprawe i macie racje.Czy bede się ubierac jak barbie czy na czarno to i tak bede sobą .Dam sobie spokój ,kolo poprostu niedojrzal.Dzięki Wam.



Dodano: 2009-05-26 17:11

Powodzenia Vamp_gothic1952 :wink: nie daj się i zawsze bądż sobą :D


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2009-05-27 07:48

Nie warto podporządkowywać się całkowicie mężczyznie, spora część facetów nie jest warta takich zmian, a sami nie chcą się zmieniać, więc po co


:wink:



Dodano: 2009-05-27 08:45

To raczej nie wróży dobrze związkowi, jak się nie akceptuje w pełni partnera.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2009-05-27 11:13

Vika napisał(a):
Nie warto podporządkowywać się całkowicie mężczyznie, spora część facetów nie jest warta takich zmian, a sami nie chcą się zmieniać, więc po co


:wink:


Na jednego faceta przypadają dwie albo trzy kobiety. W dodatku jakiś procent z nich to homoseksualiści bądź jeszcze inni, którzy nie wiążą się z kobietami. Kto tu powinien się zmieniać :?: Każdy zmienia się dla kogoś w jakimś stopniu, są pewne granice. Wśród kobiet też jest pełno takich, które wolą się tylko zabawić kosztem faceta więc tak nie wybielaj na waszą korzyść. Skończyły się czasy księżniczek.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2009-05-27 11:30

ale ja trafialam do tej pory na takich, dla ktorych nie warto sie zmieniac

:wink:
poza tym napisalam: spora część facetów
:wink: a nie większość nawet - i nie miałam tu na myśli Ciebie akurat, nie bój się a jakie kobiety niektóre są to też wiem, nie musisz mi mówić i nie posądzaj mnie o bycie księżniczką - dla partnera mogę coś poświęcić, może nawet wiele rzeczy, ale muszę czuć, że warto



Dodano: 2009-05-27 12:02

Chyba obie strony muszą iść na kompromis, żeby związek miał jakiś głębszy sens.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2009-05-27 12:15

jak uznam, że będzie warto pójść na kompromis, to pójdę :wink:



Dodano: 2009-05-27 13:10

KostucH napisał(a):
Skończyły się czasy księżniczek.


Taa? A ja zaś nic nie wiem :roll:



Dodano: 2009-05-27 13:44

ah tam, nasz Kochany Kostuś nie ma dziś humoru widocznie, może wstał lewą nogą



Dodano: 2009-05-27 13:48

Wszyscy faceci których ja spotkałam, chcieli mnie sobie podporządkować i na siłę zmienić, stwierdziłam więc, że lepiej być samej niż męczyć się z kolesiem, który mnie nie słucha. Ale faktem jest, że NIEKTÓRE panny postępują tak samo.


Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą


Dodano: 2009-05-27 13:50

to własnie miałam na myśli, ravanheart99, dobrze, że chociaż Ty mnie w tej kwestii rozumiesz



Dodano: 2009-05-27 13:53

No to jesteś Vika jedną z niewielu osób, które tak myślą, niestety


Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą


Dodano: 2009-05-27 14:07

Wiesz może masz jakieś cechy, których warto by się pozbyć (sama mam ich kilka) na korzyść związku. Ale powiada się, że każda zmora znajdzie swojego amatora i nie mam tu oczywiście na myśli twojej aparycji tylko właśnie jakieś zachowania a może poznasz kogoś komu będzie to akurat odpowiadać? Nie warto się poddawać na pewno :wink:



Dodano: 2009-05-27 14:11

hmmm ja poznaje różne osoby, ale póki co nie zdecydowałam się na związek, ale nie zarzekam się - w każdej chwili może się to zmienić



Dodano: 2009-05-27 14:15

A ja wiem, że jeśli się trafi na kogoś z kim nas łączy prawdziwa miłość to należy pracować nad sobą tak, by ta osoba przy nas była i chciał być. Oczywiście wszystko powinno się odbywać obopólnie.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło