Kiedy kobieta dobiega trzydziestki Dodano: 2009-04-20 17:33
"Life slowly fades as the reader turns the page"
(Nightfall)
Idealnie to opisałaś.
Chosen by death don't disagree.
Dodano: 2009-04-20 21:56
Nie warto panikować, znam wiele ciekawych osób po 30stce płci obojga
:)
wyglądają dobrze i są mądre
:)
sama nie boję się tego wieku, no przynajmniej nie aż tak bardzo
:)
Dodano: 2009-04-21 20:59
haha jaki temat :wink:
10 lat temu myslalam ze bedac w moim wieku bede miec rodzinke na karku, maly bialy domek i inne pierdoly
teraz to samo myslę, ale o kolejnych za 10 lat
wszystko zalezy od nastawienia. moje glany nie kurzą sie w szafie, a obcasow nigdy w zyciu nie zalozylam i sie na to nie zanosi - rozumiem, ze to taki symbol kobiecosci, ale mam to gdzies, jak kogos to kreci to prosze bardzo, ale umartwiac sie nie bede :)
i najchetniej wracalabym ciagle to slodkich leniwych beztroskich czasow poznego liceum i poczatku studiow, wiec jak tylko moge pielegnuje wspomnienia i staram sie nie zmieniac :)
moze dlatego malo kto mnie traktuje na serio... ale to cena jaka place za to :? z dwojga zlego lepiej byc niepowaznym i mlodym duchem, poki co zdania nie zmieniam
poza tym, do cholery, nie wszyscy musza miec meza i rodzinke, jak ktos ma i dobrze sie z tym czuje to podziwiam szczerze :)
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2009-04-22 21:09
hmmm jesli zakladanie rodziny to po studiach...tez jak bylam nastolatka to myslalam, ze jak bede miec 23 lata to bede juz zareczona a w wieku 24 lat bede mezatka...tym czasem...nadal studiuje i nie spieszy mi sie do zamazpojscia...no jesli juz to najwczesniej za 3 i pol roku...
Dodano: 2009-04-25 19:33
| minawi napisał(a): |
| haha jaki temat :wink:
10 lat temu myslalam ze bedac w moim wieku bede miec rodzinke na karku, maly bialy domek i inne pierdoly
teraz to samo myslę, ale o kolejnych za 10 lat
wszystko zalezy od nastawienia. moje glany nie kurzą sie w szafie, a obcasow nigdy w zyciu nie zalozylam i sie na to nie zanosi - rozumiem, ze to taki symbol kobiecosci, ale mam to gdzies, jak kogos to kreci to prosze bardzo, ale umartwiac sie nie bede :) i najchetniej wracalabym ciagle to slodkich leniwych beztroskich czasow poznego liceum i poczatku studiow, wiec jak tylko moge pielegnuje wspomnienia i staram sie nie zmieniac :) moze dlatego malo kto mnie traktuje na serio... ale to cena jaka place za to :? z dwojga zlego lepiej byc niepowaznym i mlodym duchem, poki co zdania nie zmieniam
poza tym, do cholery, nie wszyscy musza miec meza i rodzinke, jak ktos ma i dobrze sie z tym czuje to podziwiam szczerze :) |
No włacha!
(jakby to powiedział konieczko
)
:-D
Dodano: 2009-04-26 12:39
Na wszystko przychodzi odpowiedni czas, skoro nie czujesz potrzeby posiadania dziecka to znaczy, że nie jesteś po prostu na nie gotowa.
Po trzydziestce wcale nie strzeli Ci z tego powodu szajba:)
Trzeba bawić się życiem:)
Każdy starzeje się w swoim tempie:) "Masz tyle lat na ile się czujesz".
Osobiście sama nie jestem gotowa ani na małżeństwo ani na macieżyństwo, a przeciskanie arbuza przez dziurkę wielkości cytryny przyprawia mnie o białą gorączke.
Pozdrawiam!
No risk no fun
Dodano: 2009-04-26 16:13
Dodano: 2009-04-26 18:03
A jeśli facet dobiega trzydziestki?
Jedna trzecia/połowa życia za mną i nawet nie mam własnego "em". Możliwe, że nigdy mieć nie będę biorąc pod uwagę możliwości wzięcia kredytu. Wszystko, czego się dorobiłem, to laptop i aparat fotograficzny.
Ale mimo to... parę marzeń zrealizowałem. Mieszkam nad morzem, poznałem parę bardzo fajnych osób, z którymi mam wspólne tematy do rozmowy i lubię z nimi spędzać czas, mimo upływu lat nadal jestem w stanie przejść bez chwili odpoczynku 15 km, a do pracy chodzę w glanach. Tak samo jak jedna moja serdeczna starsza o 7 lat przyjaciółka (
) pracująca na stanowisku kierowniczym. I tak trzymać drodzy Państwo :D
Dodano: 2009-04-27 17:41
hmmm od kiedy nosisz glany bo jakos nigdy Cie w nich nie widzialam
hym Viljar to zalezy od faceta, niektorzy faceci w tym wieku sa bardzo interesujacy
:)
Dodano: 2009-04-30 19:24
Trzydzieści lat to najlepszy wiek dla człowieka - jeszcze młody, ale już nie tabula rasa. Mnie się doświadczenie "dobiegającej trzydziestki" bardzo podoba, poproszę o replay :)
Dodano: 2009-05-15 21:02
mam 30 lat i nadal kocham death metal i to mnie przekonuje, bo kilka lat temu myślałem że w tym wieku tylko jazz i herbata z mlekiem będzie mnie kręcić :-D
PS. Wiek jest nie istotny, znam mnóstwo zdziadziałych 20latków i ludzi w średnim wieku z ciągłą pasją i entuzjazmem w podejściu do świata i życia. Nasza osobowość określa nasz wiek a nie kalendarze, metryczki i obłudne schematy :-)
Dodano: 2009-05-21 14:44
nic dodać, nic ująć :) ja mam 23 lata, uwielbiam death i za 7 lat też będę go słuchać, nic się nie zmieni
Dodano: 2009-05-26 08:53
| Vika napisał(a): |
| nic dodać, nic ująć :) ja mam 23 lata, uwielbiam death i za 7 lat też będę go słuchać, nic się nie zmieni |
Nie bądź taka pewna
Też tak sobie przysięgałam, regularnie chodziłam na koncerty będąc w twoim wieku.
A dzisiaj jakoś koncert może raz na rok i do tego musi być dobry.
A płyty leżą na półce i się kurzą.
Nie powiem, że teraz " kręci mnie tylko jazz i herbata", ale człowiek z wiekiem zaczyna robić się wybredny i słuch ma wrażliwszy na głośne dźwięki
Dodano: 2009-05-26 09:17
Niestety to smutna prawda. Coraz częściej trzeba coś wybierać, coraz mniej czasu i więcej spraw na głowie. Praca to nie szkoła, gdzie zawsze możesz mieć poprawkę. Często muszę rezygnować z imprezy, bo albo trzeba zostać dłużej w pracy, albo wiadomo, że na drugi dzień trzeba być efektywnym od rana, bo termin goni i nie ma, że boli :)
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2009-05-26 15:43
ja wiem, że w moim przypadku będzie inaczej. szczerze mówiąc, moje upodobania muzyczne są bardziej stałe i dłużej się utrzymują, niż moje związki, łatwiej znudzę się drugim człowiekiem, niż muzyką
:wink:
Dodano: 2009-05-26 16:26
| Vika napisał(a): |
| hmmmm ja na szczescie z powodow zdrowotnych (konflikt krwi) bede miala cesarskie ciecie |
Chyba że se znajdziesz faceta z "minusem" Vika
zresztą cesarka to wcale nie jest "na szczęście" :?
A propo tematu, to cóż, wiek naprawdę nie zależy od metryki, a od tego jak się go doświadcza. Dla niektórych przekroczenie magicznej granicy trzydziestki ma znaczenie dla innych nie, albo inni jeszcze inaczej, przejmują się tym co ludzie wokoło na ten temat sądzą zaś drudzy mają to w pompce i żyje im się dobrze
Ja cały czas nie mogę uwierzyć że w tym roku ćwierć wieku stuknie :roll: wogóle tego nie czuję i nie mam zamiaru przejmować się 8)
"psy patrzą na nas z szacunkiem, koty z pogardą, a świnie jak na równych sobie"
Dodano: 2009-05-26 17:00
A ja sobie siebie nie potrafię wyobrazić w wieku 30 lat :) Tego, że mogłabym jakoś całkowicie spoważnieć czy cuś. Czuję się mega młoda w wieku 20 (no ok niespełna 21) lat wręcz jak dziecko 8) Mimo, że już moje drugie bejbi jest w drodze :lol: Ale to jest właśnie to, czego chciałam uwielbiam dzieci i rodzicem jestem co najmniej wspaniałym 8) W wieku 30 lat pewnie będę mieć przynajmniej trójkę dzieci jedynie względy zdrowotne mogłyby stanąć mi na drodze :) No ale tak zawsze chciałam jestem dość specyficznym przypadkiem mówiąc krótko sytuacja materialna mi na to wszystko pozwala, jeśli kiedykolwiek pójdę do pracy to chyba z nudów a póki co mam zamiar się bawić i bawić całymi dniami z pociechami :wink:
Dodano: 2009-05-26 18:42
Tylko zazdrościć
ja kiedyś też myślałam że jak będę mieć 20 lat to już najwyższa pora mieć dziecko, żeby być taką fajną młodą mamą...ale to okazało się nie być takie proste, jeszcze tatuś potrzebny jakiś fajny :lol:
"psy patrzą na nas z szacunkiem, koty z pogardą, a świnie jak na równych sobie"
Dodano: 2009-05-26 22:36
| TatumiMorgan napisał(a): |
Tylko zazdrościć ja kiedyś też myślałam że jak będę mieć 20 lat to już najwyższa pora mieć dziecko, żeby być taką fajną młodą mamą...ale to okazało się nie być takie proste, jeszcze tatuś potrzebny jakiś fajny :lol: |
No widzisz ja miałam to szczęście w nieszczęściu (kurwa znowu się muszę zwierzyć no :lol: ) że założyłam tutaj te cudowne konto niby od niechcenia ale kilkadziesiąt fot nie zaszkodzi co nie :lol: no i tak mnie wylookał jeden użytkownik tutejszy, amor go strzelił na widok mojej dupy w stringach (niby chwyt stary jak świat ale nie ma mocnych jak widać :twisted: ) no i proszę ja ciebie po niedługim czasie już bilet do Wrocka, kolacja na rynku (piwo plus pierogi ruskie na zagrychę) rozumisz a w zębach jego róży kwiat 8) No i tak już zostaliśmy także bądź dobrej myśli może se uklikasz jakiegoś mrocznego Armando w końcu BroSro to też jakaś forma pozyskiwania kontaktów towarzyskich :lol:
Dodano: 2009-05-28 12:35
| Vika napisał(a): |
| ja wiem, że w moim przypadku będzie inaczej. szczerze mówiąc, moje upodobania muzyczne są bardziej stałe i dłużej się utrzymują, niż moje związki, łatwiej znudzę się drugim człowiekiem, niż muzyką
:wink: |
Bo ludzie z reguły są nudni
Ale słowo "stałość" to tak trochę chyba do ciebie nie pasuje
Dodano: 2009-05-28 18:11
hmmm...uwazaj, bo jeszcze sie zdziwisz :wink: mnie po prostu nikt na tyle nie zainteresował, by twić przy nim prze jakiś dłużsy czas :wink:
Dodano: 2009-05-29 16:41
hmmm myślę, że Ty masz z tym większe trudności :wink: przyjaźń i kumplowanie się to też większy kontakt, a ja pisałam teraz tylko o związkach i miłości :wink:
Dodano: 2009-05-30 09:54