Kosmetyki. Strona: 6

Dodano: 2013-05-13 13:02

Panie w drogeriach mnie zawsze rozwalają ilością tapety na sobie i pseudowiedzą na temat tego, co sprzedają



Dodano: 2013-05-14 20:38

Wiesz, muszą reprezentowac sklep zaloze sie ze polowa z nich nie ma najmniejszej ochoty ladowac tyle tego badziewia na twarz


Żyć tak, aby niczego nie żałować. Szkoda czasu na zmartwienia. To co tu i teraz jest najważniejsze, przeszłość i przyszłość jest tylko abstrakcyjna. Każdy krok tworzy historie i otwiera nowe możliwości.


Dodano: 2013-05-14 21:53

Ja obecnie jestem na etapie patrzenia ile dany kosmetyk ma w sobie chemii, tj przed zakupem studiuję skład na opakowaniu.
Cena jest na drugim miejscu, a nazwa w ogóle nieistotna.
Nie mam pojęcia, jak można kupować coś tylko dla samej marki.
Najczęściej drogie kosmetyki mają taki sam szajsowaty skład, jak i te tanie, więc są po prostu przereklamowane.
Bardziej chyba działają na podświadomość i psychikę konsumentek, niż na ich skórę.
Bardziej też trują niż upiększają.
Tak więc najlepiej chyba używać niezbędne minimum.
Jak już ktoś wcześniej napisał - i tak kosmetyki nas nie odmłodzą, a każdy się starzeje.



Dodano: 2013-05-16 22:24

Oczywiście, że każdy się starzeje, ale kosmetyki regulurnie stosowane pomogą zestarzeć się "ładniej" i poprawią komfort nasej skóry:) Też kiedyś próbowałam zwracać uwagę na skład, ale nie znam się na tym więc mogę polegać tylko na opiniach z netu. Napewno nie można przesadzać z kosmetykami, bo często wprowadza się do organizmu przez skórę nieświadomie masę badziewia.

A tak z innej beczki, ja osobiście jestem pod wrażeniem nowych podkładów z Iwostinu :)



Olej Arganowy Dodano: 2013-09-05 12:20

A co powiecie na temat kosmetyków tylko troszkę z innej beczki. Chodzi mi tutaj na przykład o olej arganowy, do twarzy, włosów ogólnie do całego ciała. Czy ktoś z was coś takiego stosował?



Dodano: 2013-09-23 23:51

W internecie można znalezć listę szkodliwych substancji, które nie powinny znajdować się w kosmetykach.
Głównie parabeny, triclosan, tetrasodium edta i cała masa pochodnych olejów, czyli ropy naftowej, bo to rakotwórcze.
W sumie gdyby unikać wszystkich kosmetyków, które je zawierają, drogerie by splajtowały.
Ale jak się UE dobierze do zielarstwa na poważnie, to dopiero będzie
Koniec z maseczkami z glinek i ziołowych herbatek



Dodano: 2013-11-09 18:22

Do tego jeszcze dodać należy Propylene Glycol, czyli glikol propylenowy, również pochodną ropy naftowej. Na pewno może wywoływać uczulenia, a część uczonych uważa wręcz, że może on wywoływać raka. Ja staram się unikać jego obecności w kremach i podkładach, jest to do zrobienia, aczkolwiek lepiej dać sobie wtedy trochę czasu na zakupy w drogerii, by dokładnie przeczytać informacje na temat składu kosmetyków.


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Dodano: 2013-11-14 01:04

Jak ja idę do drogerii, to znikam na godzinę

Raczej wszystkie substancje pochodne ropy naftowej będą rakotwórcze.
Te które zostały wycofane przebadali i mają pewność, reszta nie, więc stosują dalej.
Ciekawej rzeczy dowiedziałam się od znajomej z Niemiec.
Podobno afera tam wybuchła, że do czerwonej linii Garniera dodają jakieś gówno - właśnie szkodliwe z ropy i to nie jedną a kilka.
Wycofali produkt z rynku, ale kto wie, czy towar nie trafił do Polski, tym bardziej, że ostatnio widziałam promocje na te balsamy.



Dodano: 2013-11-14 20:22

a czy kremów do rąk czerwonych Garniera też to dotyczy? Bo kupiłam taki w promocji w Leclercu, dodatkowo balsam do ust zielony był gratis.


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Dodano: 2013-11-22 21:24

No właśnie patrząc na te wszystkie "promocje", to aż strach się bać.
Generalnie, jak się rozglądam po sklepach, to wszystko po niżej tych 10 zeta, to prawie jak trutki na szczury.
Choć te niewiele droższe, a tak intensywnie reklamowane w tv, nie są wiele lepsze.
W ogóle widzę, że niewiele ludzi ma jakąkolwiek wiedzę na temat chemicznych dodatków.
Ale to chyba dlatego, że wszyscy jesteśmy przwyczajeni do chemii w jedzeniu, a kosmetyki - wiadomo - nie od parady potocznie nazywa się detergenty i kosmetyki - "chemią".
Więc po co sobie głowę zawracać?
Ano po to, żeby chociaż jak zachorujemy nie mieć wyrzutów sumienia, że bagatelizowaliśmy rozsądek, że dałyśmy się zwieść pięknym zapachom.
A ceny? No cóż...
Mnie udało się znalezć zwykłe szare mydło za około 2 zeta.
Sądząc po zapachu, a raczej tej woni którą wydziela, chyba faktycznie nie ma żadnych dodatków specjalnych, tak jak jest napisane na opakowaniu.



Dodano: 2013-12-03 23:57

Jeśli chodzi o szare mydło, to wykażę się lokalnym patriotyzmem i polecę Wam szare mydło ostrzeszowskiej (z okolic, z których pochodzę) marki Biały Jeleń - tanie, skuteczne i dobre, bez zbędnych dodatków


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Dodano: 2013-12-12 01:09

Nawet nie wiedziałam że jest tu temat o kosmetykach ^^

Ekspedientek nie ma co słuchać w drogeriach, to fakt. Ponieważ bardzo się naciska na pracowników żeby jak najwięcej wcisnąć zwłaszcza z tego co aktualnie drogeria "promuje"... aczkolwiek ja zawsze starałam się być pomocna na tyle ile umiałam i nie ściemniać. pewnie dlatego za wiele tam nie zabawiłam

za szarym mydłem nie przepadam. właściwie to nawet nie lubię. ogólnie rodzaj mydła zależy od cery. mydeł kostkowych wgl nie powinno się tak naprawdę używać ze względu na pH.
Żele pod prysznic czy kremowe mydła marki ziaja są dobre i cena jest ok.

poruszony był temat męskich perfum. osobiście chyba nie wyniuchałam lepszego zapachu niż CK obsession night. drogie ale jak trwałe... i zapach zniewalający :)

na necie można znaleźć fajne maseczki naturalne w proszku, naturalne, do rozrobienia. cena jest malutka zwłaszcza w porównaniu do drogeryjnych. wydajność spora :)

rozpisałam się ale temat lubiany przeze mnie



Dodano: 2013-12-13 17:03

Ja kupiłam mydło "Delfin". Kostka podobna do "Białego Jelenia", ale bez dodatków zapachowych.
Trochę kłopotliwy podczas mycia jest rozmiar tej kostki, bo trzeba dwóch dłoni, żeby nie zgubić, ale chociaż przypomina się dzieciństwo



Dodano: 2014-01-03 13:32

Ja polecam żel pod prysznic Ziaja taki niebieski z algami, odpowiada mi jego działanie, a także kolor i zapach.


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło