Dodano: 2009-03-20 16:36
Herodot - w wielu punktach przyznaję Ci rację, to prawda że KK chce monopolu i że to straszna konserwa.
Ja nie jestem typowym katolem, wiele rzeczy w KK mnie śmieszy, inne dziwią a jeszcze inne niepokoją.
Jednak w kwestii egzorcyzmu, jeśli coś takiego spotkało by osobę mi bliską, ja bym skorzystał z katolickiego egzorcysty. Tak jak wcześniej napisałem, poznałem księdza egzorcystę, wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie, to bardzo inteligentny człowiek, wiele też mi pomógł. Ale doskonale zdaję sobie sprawę, że w firmie KK nie ma zbyt wielu ludzi tego typu... to smutne.
Czy KK nie uznaje świata astralnego, nie wiem. Ów znajomy ksiądz nie zaprzeczył, że coś takiego może istnieć. Myślę, że chodzi bardziej o dobór nazewnictwa no i nie uprawianie ezoteryki (niestety najczęściej w tego typu rzeczy wchodzą osoby z różnych powodów nieodpowiednie, nie zweryfikowane moralnie, bez odpowiedniego przygotowania, zwykli oszuści różnej maści, młodzież z problemami).
Mam nadzieję tak jak i Ty, że dzięki tej dyskusji ludzie którzy to czytają inaczej spojrzą na egzorcyzmy, że nie będą szukali tylko silnych wrażeń i taniej sensacji :)
Egzorcyzm to ostateczność, którą coś poprzedza, warto na problem spojrzeć szerzej.
Dodano: 2009-03-20 17:03
Halldor
Mocnych wrażeń i taniej sensacji można szukać gdzie indziej. Egzorcymy są bólem, cierpieniem nie tylko osoby opętanej (chorej psychicznie, nawiedzonej czy jak to kto tam sobie nazywa i rozumie) ale całego otoczenia danej persony.
Wątpię, że dla kogokolwiek jest to powód do silnych wrażeń i taniej sensacji.
Nie można (nie powinno się) cieszyć, napawać bądź cokolwiek innego z ludzkiej krzywdy, cierpienia.
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.
Dodano: 2009-03-20 23:13
| thistle89 napisał(a): |
| Halldor
Mocnych wrażeń i taniej sensacji można szukać gdzie indziej. Egzorcymy są bólem, cierpieniem nie tylko osoby opętanej (chorej psychicznie, nawiedzonej czy jak to kto tam sobie nazywa i rozumie) ale całego otoczenia danej persony. Wątpię, że dla kogokolwiek jest to powód do silnych wrażeń i taniej sensacji. Nie można (nie powinno się) cieszyć, napawać bądź cokolwiek innego z ludzkiej krzywdy, cierpienia. |
Dokładnie o tym wcześniej pisałem i do tego zmierzałem.
Mam takie samo zdanie na ten temat jak Ty.
Wrażeń szukają dziennikarze, media i ludzie, dla których temat jest z różnych powodów atrakcyjny.
Nie doczytałaś moich wcześniejszych wypowiedzi lub ich nie zrozumiałaś.
Właśnie o to mi chodzi, tu nie ma sensacji, tylko ludzkie cierpienie i problem do rozwiązania.
Od samego początku właśnie o tym piszę.
Dodano: 2009-03-20 23:26
Być może odebrałam to w zupełnie inną strony niż próbowałeś to przekazać.
"(...)że dzięki tej dyskusji ludzie którzy to czytają inaczej spojrzą na egzorcyzmy, że nie będą szukali tylko silnych wrażeń i taniej sensacji"
Raczej Ci co to czytają nie dostrzegają w tym sensacji :wink:
Są tu raczej rozumni ludzie - I hope so :)
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.
Dodano: 2009-03-21 00:18
| Halldor napisał(a): |
| Znam osobiście księdza egzorcystę, który oprócz tego jest jeszcze dyplomowanym psychologiem. Spędziłem na rozmowach z nim wiele godzin.
Egzorcyzmy to fakt nie fikcja. To czy ktoś w to wierzy czy nie, nie ma żadnego znaczenia ... to się po prostu dzieje. Inną sprawą jest to, że zdecydowana większość egzorcyzmów nie jest tak sensacyjna i widowiskowa jak na filmach. Problem opętania demonicznego i egzorcyzmu wygląda nieco inaczej niż to się wydaje większości ludziom, wychowanych na filmach rodem z Hollywood, czy internecie. Żeby ten problem jakoś spróbować ogarnąć i zrozumieć, potrzeba sporo czasu ... i nie wolno szukać tu taniej sensacji. Jest to w wielkim uproszczeniu ... część otaczającej nas natury. A najlepszym źródłem informacji na ten temat jest po prostu Biblia i literatura fachowa. Jest to nieodłączny element wiary judeo-chrześcijańskiej oraz muzułmańskiej. |
Fajnie jest coś interesującego przeczytać. Jako ciekawostkę mogę podać, że w Egipcie, w przypadku opętania muzułmanina przez złego ducha, krewni zwracają się często do koptyjskich duchownych.
Forever Begins.
Dodano: 2009-03-21 13:47
ostatecznie nie każdy w egzorcyzmy wierzyć musi... dopuki się nnie zobaczy osoby opentanej można wątpić... owszem... ale niektórzy (być może nieliczni) widzieli... a egzorcyzmy czasem nie pomagają.... czasem tylko śmierć wyzwala
Odi profanum vulgus et arceo..
Egzorcyzmy Dodano: 2009-03-22 18:10
Halldor -Wydaje mi się, że KK coraz bardziej zaczyna dostrzegać świat astralny, czego być może trywialnym dowodem jest „Encyklopedia New Age dla chrześcijan” Roberta Tekieli (taki trop na sam początek, może błahostka, ale zawsze jakiś punkt wyjścia). Polecam także tekst „Bóg mnie ocalił” o. Jacques'a Verlinde'a (tekst mam w formie audio-booka, odezwij się na priv postaram się wgrać to na jakiś przyzwoity serwer i przesłać Ci linki – jeżeli Cię to interesuje).
Faktem niezaprzeczalnym jest, ze w kręgi ezoteryki wchodzą coraz częściej szarlatani różnej maści, którzy więcej szkodzą niż komukolwiek są w stanie pomóc (chyba tylko w odchudzeniu portfela). Ale takich pełno także w szeregach bractwa pod nazwą KK (choć nie przeczę zdarzają się tam osoby z autentycznym powołaniem – sam kilku znałem). Tym bardziej, że „opętanie przez złego ducha” to nie pomysł KK, pojęcie istniało już w zamierzchłych czasach, a np. Inkowie leczyli je za pomocą trepanacji czaszki (wykopaliska dowodzą, że ludzie poddani takiemu zabiegowi żyli jeszcze długie lata po nim). W ogóle w wielu kulturach pozachrześcijańskich egzorcyzmy funkcjonują jako forma terapii tego co nazwane zostało na tym forum „opętaniem”.
Zastanawiającym w tekście jest jednak, że ów „Zły duch” posługuje się symboliką chrześcijańską oraz gra na seksualnych fobiach egzorcystów i ich pomocników. Czyżby była to jedynie projekcja stanu umysłu nie osoby egzorcyzowanej ale egzorcyzmujących?
Dodano: 2009-03-22 23:43
Gog666 - Ciężko odpowiedzieć na te pytania. Nie znam na nie odpowiedzi. Nie chcę też uprawiać eklektyzmu religijnego ani synkretyzmu.
"Złe duchy" jeśli w ogóle istnieją, to istnieją dłużej niż chrześcijaństwo, judaizm i jakakolwiek inna religia.
KK nie musi dostrzegać "świata astralnego", bo nie jest jemu to do niczego potrzebne, KK (przynajmniej z założenia powinien) dostrzega duchowość.
Ja bym inaczej postawił pytanie ... czy wierzyć we wszystko co popadnie i co nam pasuje w danej chwili, czy wybrać jedną opcje i się jej trzymać, jednocześnie mając oczy i uszy szeroko otwarte ??
Moim zdaniem rozsądniej trzymać się jednej drogi.
A co do tych fobii seksualnych, uzewnętrznianych w trakcie egzorcyzmu ... moim zdaniem to mit, filmowy mit, coś spektakularnego, ale czy prawdziwego ??
Ale jeśli tak się dzieje na prawdę, to być może dlatego, że demon (lub zwał jak zwał) atakuje słabe punkty egzorcysty, a dla faceta żyjącego w celibacie, seksualność to bardzo słaby punkt.
Ale nie wiem czy da się znaleźć jedną zadowalającą odpowiedź na te pytania. Temat jest skomplikowany.
Uprawiając eklektyzm (łączenie ezoteryki, gnozy i różnych religii w jedno) popadamy w pułapkę, nie uzyskując tak na prawdę nic. To działa według zasady... krok do przodu, dwa kroki do tyłu.
Tylko pierwszy akapit Dodano: 2009-03-23 11:39
Halldor, sorry, nie oddzieliłem pierwszego akapitu, ktory był adresowany do Ciebie (moja oferta jest wciąż aktualna) od reszty, ktora zawierała moje przemyślenia nt. egzorcyzmów. Miło jednak, że się do tego ustosunkowałeś. W jednym masz rację nie można wierzyć we wszystko co gdzies usłyszymy i co w danym momencie sie nam spodoba, jednak nie jestem zwolennikiem "jedynej słusznej drogi", bo nawet historia uczy nas, że "jedyna słuszna droga" zazwyczaj prowadzi donikąd i okupiona jest czasem istnieniami wielu niewinnych ludzi - ale to już temat na całkiem inne forum.
Osobiście uważam, że człowiek nie jest w stanie przy obecnym stanie wiedzy objąć umysłem wielu zjawisk występujących w świecie, myśle jednak, że kiedyś racjonalne wyjasnienie się znajdzie tak samo jeżeli chodzi o egzorcyzmy oraz tzw. "świat astralny". Zastanawiam sie czasem o ile będziemy wtedy duchowo uboźsi.
Dodano: 2009-03-23 13:32
Tzn. wg. mojej wiedzy to nie jest tak że KK nie wierzy w istnienie "świata astralnego" Raczej rzekłbym ,że oficjalnie stara się o tym nie mówić. No i też kwestia nazewnictwa. W KK istnieje bardzo bogata literatura dotycząca mistycyzmu i rozwoju duchowego. Doświadczenia prawie 2 tyś lat życia zakonnego zrobiły swoje. Tyle że tej literatury nikt nie czyta a KK sprawia wrażenie jakby mu wręcz na tym nie zależało.
Bo jak wyjasnić te różne "praktyki" niedoświadczonych księży prowadzących Oazy gdzie przywoływano "ducha świętego". Włos na głowie się jeży co tam czasem wyprawiano... A wystarczyłoby gdyby poczytali dzieła np. Św Teresy z Avili( nie mylić z tzw. "Małą Tereską") no i najważniejsze - prace Św. Jana od Krzyża. Tam jest wszystko... wszystkie zagrożenia czyhające na osoby zagłębiające się mocno i intensywnie w świat duchowości. W sumie literatura niewiele różniąca się od doświadczeń mnichów tybetańskich. Kwestia nazewnictwa...
"Dzwony już ostygły; milczeniu daję rękę Niech mnie poprowadzi wzdłuż krętej uliczki Niech będzie przewodnikiem cichym i jak pies wiernym I niech mi pozwoli miasta urok wyśnić"
"Świat astralny" Dodano: 2009-03-23 14:37
Herodot - do niedawna byłem przekonany, że KK traktuje cały tzw."Świat astralny" (cokolwiek nie małoby to oznaczać) jako zabobon i nieprawdę. Tym bardziej zdziwiły mnie audycje "świeżo nawróconego" (jak ja nie cierpię tych fanatycznych neofitów...) założyciela "Brulionu" Roberta Tekieli pt. "Encyklopedia New Age dla chrześcijan", z których pierwszą wysłuchałem przypadkowo w samochodzie nie wiedząc, że słucham "Radia Józef".
Idąc tym tropem stwierdziłem, że KK traktuje te zjawiska całkiem poważnie nie tylko z pozycji zagrożonego monopolu zwalczajacego konkurencję. Niepomiernie mnie to zdziwiło.
Nie chce jednak nikomu narzucać swojej interpretacji. Trop macie. Możecie sami go zgłębić (jeżeli przyjdzie ochota).
Dodano: 2009-03-23 16:24
Gog666: New Age - proszę nie mieszaj tego wynalazku z chrześcijaństwem, New Age to jest porażka sezonu, szybko zniknie z areny, no i New Age to eklektyzm o którym wcześniej wspominałem.
KK nie tylko chodzi o monopol (bo o to też im chodzi).
KK zwalcza także takie bzdury jak New Age... i bardzo dobrze, że to robi. Za dużo jest na świecie takich patologicznych wynalazków, trzeba z nimi walczyć.
A czy to będzie robił KK, policja,interpol czy jakieś partie polityczne ... dla mnie nie ma to znaczenia.
Herodot: to co prawisz mądre jest, KK używa innego nazewnictwa i nie skupia się głównie na "świecie astralnym", bo nie ma takiej potrzeby. Chciałem zauważyć, że tu i teraz żyjemy w świecie materialnym i tutaj jest nasza arena działania :)
Skupianie całej uwagi na czymś, czego z naszej perspektywy nie da się pojąć jest po prostu głupie.
.............................
Piszemy off topy nie na temat.
Wracajmy do tematu, którym są EGZORCYZMY.
Można utworzyć nowy temat pt: "Świat Astralny" lub "Synkretyzm religijny" 
New Age Dodano: 2009-03-23 16:39
Halldor - Nie ja mieszam, zacytowałem tylko tytuł audycji w bardzo katolickim radiu. Wejdź sobie na neta i poszukaj. Wynik poszukiwań przejdzie Twoje najsmielsze oczekiwania. Gwarantuję.
Dodano: 2009-03-23 17:27
Gog666: nie zawracam sobie głowy takimi głupotami i nie słucham katolickiego radia, nie oglądam katolickiej telewizji, bo nie lubię. Te rzeczy są stworzone dla prymitywnych ludzi, i niech pozostaną dla nich.
Ale wierzę Ci na słowo :)
Wiem do czego są zdolne niektóre osoby z KK :)
W każdej firmie jest kilku idiotów.
.......................................
WRÓĆMY do tematu EGZORCYZMY
Ten temat jest cały czas obecny... Dodano: 2009-03-23 19:19
Halldor - co w takim razie powiesz na stwierdzenie, że słuchanie muzyki metalowej i takiej spod znaku gothic (o muzyce new age nie wspomnę) może prowadzić do cyt:"otwarcia się na obce duchowości, ktore niekoniecznie są nam przychylne" i kreuje niechybnie kandydatów na egzorcyzowanych. I nie wypowiadał tego proboszcz z Wólki Pierdziszewskiej, tylko podobno bardzo doświadczony egzorcysta (musiałbym jeszcze raz odsłuchać audycji ktore mam na kompie - mp3, aby przytoczyć tutaj jego nazwisko). Ponadto do otwarcia się na "obce duchowości" może prowadzić np. leczenie homeopatyczne, trenowani aikido i innych wschodnich sztuk walki, wizyty u bioenergoterapeuty, wrózenie z kart tarota i wiele, wiele innych. I potencjalnych klientów egzorcystom przybywa. Czyżby kreowanie popytu na usługi?
Masz racje, że w kazdej firmie jest paru idiotów, ale w naszej raczej sie ich zwalnia niz awansuje...
Dodano: 2009-03-23 20:30
Gog666: z tego co ja się dowiedziałem to według KK słuchanie muzyki metalowej, gotyku czy innych gatunków nie powoduje opętania, a może być "ewentualnie" jedną z wielu przyczyn zniewolenia (opętanie to faza końcowa, bardzo rzadkie zjawisko). Ja słucham bardzo wielu gatunków muzyki w tym różnych gatunków metalu i żyje :)
KK jest przeciwny Black Metalowi ... ale to z oczywistych powodów.
Co do wschodnich sztuk walki... też nie słyszałem żeby KK miał coś przeciwko ... KK jest przeciwny medytacji, a nie sportom walki.
A co do wróżek, tarota i bioenergoterapii to prawda.
Według KK to jest ezoteryka/okultyzm.
Największym z tego ścierwem ponoć jest tarot.
Wielu duchownych z KK mówi straszne bzdury, co nie znaczy, że to jest oficjalne stanowisko KK.
Ja mam w głębokim poważaniu wszelakiej maści idiotów, tych z KK, z partii politycznych i tych zwykłych z ulicy.
Nie mają oni dostępu do mojej głowy i mieć nigdy nie będą, nie zwracam na nich uwagi :)
Z kolei moim zdaniem ... co do bioenergoterapii nie mam wyrobionego zdania.
Za to wróżki i okultystów uważam za:
a)oszustów i naciągaczy/lub zwykłych czubków.
b)sługusów drugiej strony (tej złej)
Gog666 a z jaką Ty firmą się identyfikujesz ??
Dodano: 2009-03-30 19:47
Halldor - nie identyfikuję sie z żadną. Wychowany wprawdzie w solidnym luterskim domu powinienem. Ale zawsze góre bierze racjonalizm podpowiadajacy, że wiekszośc zjawisk bedziemy kiedys mogli wyjasnic w prosty i racjonalny sposób. Bez uciekania się do wiary zamotanej w kaftan bezpieczeństwa dogmatyki. Na obecnym etapie nie jesteśmy w stanie wyjaśnić wielu zjawisk wystepujących w przyrodzie, które możemy zaobserwować o zjawiskach tzw. "nadprzyrodzonych" nie wspominając. "Opętanie" i "egzorcyzmy" są ich przykładem.
Re: Ten temat jest cały czas obecny... Dodano: 2009-03-31 00:25
| Gog666 napisał(a): |
| Halldor - co w takim razie powiesz na stwierdzenie, że słuchanie muzyki metalowej i takiej spod znaku gothic (o muzyce new age nie wspomnę) może prowadzić do cyt:"otwarcia się na obce duchowości, ktore niekoniecznie są nam przychylne" i kreuje niechybnie kandydatów na egzorcyzowanych. I nie wypowiadał tego proboszcz z Wólki Pierdziszewskiej, tylko podobno bardzo doświadczony egzorcysta (musiałbym jeszcze raz odsłuchać audycji ktore mam na kompie - mp3, aby przytoczyć tutaj jego nazwisko). Ponadto do otwarcia się na "obce duchowości" może prowadzić np. leczenie homeopatyczne, trenowani aikido i innych wschodnich sztuk walki, wizyty u bioenergoterapeuty, wrózenie z kart tarota i wiele, wiele innych. I potencjalnych klientów egzorcystom przybywa. Czyżby kreowanie popytu na usługi?
Masz racje, że w kazdej firmie jest paru idiotów, ale w naszej raczej sie ich zwalnia niz awansuje... |
W "naszej" czyli jakiej? Czyli co? Przecież Polska to kraj pełen idiotów.
Dziwię się też, że tak wciągnęło cię słuchanie jakiegoś radia. Przecież ten bełkot pseudonaukowców to czyste bzdury mające na celu pranie mózgów słuchaczy. Spójrz jeszcze raz lepiej na swojego posta i zastanów się czy to co napisałeś jest logiczne, czy ma sens?
Mamy XXI wiek a nie XII - leki homeopatyczne to nie psychotropy które miałyby wpływ na umysł czy psychikę!!! Tak samo wschodnie sztuki walki czy medytacje to nie dialog z siłami nieczystymi. To raczej wyraźny atak na ideologię wschodnią, buddyzm!!!
Halldor -
Tarot to nie ścierwo. Trzeba jedynie umiejętnie się z nim obchodzić. To jak przepis w książce kulinarnej - robisz dokładnie tak jak jest napisane, dodajesz składniki w idealnych proporcjach, ni grama mniej ni więcej, inaczej potrawa się nie uda. Trza się obchodzić jak z jajkiem
Zresztą tak samo jak z ezoteryką i okultyzmem. Potrzebny jest umiar. Przede wszystkim umiar i rozwaga!!! A to, że nie każdy je ma to już inna sprawa...
Bioenergoterapia -
to złożona sprawa. W pewnym sensie też się to brata ze wschodnią filozofią bo traktuje o ludzkiej aurze - energii. Tam mamy yin i yan ( tak to się pisze?) a u nas po prostu to energia która "otacza" każdego człowieka. Jedni mają silniejszą inni słabszą i takie tam... Nie wiem co w tym złego? To po prostu "życiowa siła". Niech się nie czepiają.
Wróżki i okultyści -
Przede wszystkim nie wiem dlaczego wrzucasz to do jednego wora? To zupełnie odmienne rzeczy.
Wróżki jedynie przepowiadają przyszłość - tu można mieć wątpliwości w umiejętnościach takiej osoby, jeśli jej nie znamy
Okultyści to osoby które zajmują się wiedzą tajemną, wiele religii nie ma nic przeciwko. Ale nie kościół chrześcijański. Oczywiście. Bo tylko on (kościół) utożsamia to z siłami nieczystymi, diabłem, a tak naprawdę to okultyzm niewiele ma z nim wspólnego. Myślę, że z niewiedzy właśnie wziął się ten mit: okultysta=satanista. Tymczasem to jakaś bzdura. Okultyzm to zainteresowanie bardziej astrologią, życiową naturą,a nie złem!
Myślę, że myślenie "sługusy zła" jest obraźliwe, niesprawiedliwe. Radzę najpierw o tym poczytać zanim wyda się opinię. Co do określeń: naciągacze i oszuści to już kwestia indywidualnego postrzegania. Z całą pewnością są ludzie którzy "pod przykrywką" wróżki czy okultysty chcą zarobić i wymyślają niestworzone historie. Ale nie wszyscy, bez przesady.
A jeśli chodzi o stwierdzenie: "czubki" to przypomina mi się moja matka z gadką : " wszyscy artyści to czubki".
Chodzi mi o to, że "czubkiem" można nazwać każdego...
No cóż...
To by było tyle...
W "naszej" firmie Dodano: 2009-03-31 14:34
Sphinxia - pisząc w "naszej" firmie miałem na myśli firmę w której od paru lat pracuję, nie majacej nic wspólnego z jakakolwiek "duchowoscią". Może powinienem napisać w "mojej" gdybym był choć wiekszosciowym udziałowcem. Ot po prostu skrót myslowy.
Re: Ten temat jest cały czas obecny... Dodano: 2009-04-01 09:50
| sphinxia napisał(a): |
|
Wróżki i okultyści - Przede wszystkim nie wiem dlaczego wrzucasz to do jednego wora? To zupełnie odmienne rzeczy. t: okultysta=satanista. Tymczasem to jakaś bzdura. Okultyzm to zainteresowanie bardziej astrologią, życiową naturą,a nie złem! Myślę, że myślenie "sługusy zła" jest obraźliwe, niesprawiedliwe. Radzę najpierw o tym poczytać zanim wyda się opinię. ...A jeśli chodzi o stwierdzenie: "czubki" to przypomina mi się moja matka z gadką : " wszyscy artyści to czubki". |
Wrzucam to do jednego wora, ponieważ z jednego wora to pochodzi. Doskonale wiem że okultysta a satanista to nie to samo, jednak zarówno jeden jak i drugi (oraz wróżki) uprawia zakazane praktyki (zakazane Biblijnie)....wykładnia jest prosta jak drut, tam wyraźnie jest napisane od kogo pochodzą takie umiejętności. Nie od mojego Szefa na pewno :)
Nie musisz radzić mi, żebym o tym poczytał, ja o tym czytałem dużo. To ja Tobie radzę poczytać, ogólnie więcej na różne tematy. Z czasem dzięki temu zaczniesz lepiej rozumieć otaczający Cię świat.
Nie mieszaj swojej mamy do dyskusji, bo nie ma ona z nią nic wspólnego hahaha :lol:
Poza tym ja napisałem, że część z nich to czubki (osoby nienormalne), a nie wszyscy.
Co więcej, każda inteligentna osoba jest w stanie dostrzec, że ja w swoim wypowiedziach staram się nie oceniać. Muszę jednak używać określeń (przymiotników), bo po prostu inaczej się nie da.
Napiszę to kolejny raz ... nie jestem fanatykiem religijnym, jestem chrześcijaninem. Nie uprawiam eklektyzmu i relatywizmu tak jak Wy (jeśli ktoś nie wie co to znaczy, niech sobie sprawdzi w wikipedii lub encyklopedii).
To też napiszę po raz kolejny... tak, kościół chce monopolu na wiarę, bo taka jest jego definicja i wykładnia. Dla jednych jest to straszne, a dla mnie logiczne.
sphinxia:
Moja droga, nie doczytałaś moich wcześniejszych wypowiedzi, tam masz już wszystko wyjaśnione i tam masz odpowiedzi na swoje wątpliwości, tylko czytać uważnie trzeba, ze zrozumieniem :)
To jest temat EGZORCYZMY.
Wątki z tej wypowiedzi proponuję kontynuować w temacie KOŚCIÓŁ W POLSCE.
Dodano: 2009-04-01 14:28
Halldor - w Twojej wypowiedzi "jestem chrześcijaninem" brakło mi słowa "ortodoksyjnym". Mam nieodparte wrażenie, że każdego kto mysli inaczej umieściłbyś w obozie typu "Guantanamo" i poddał egzorcyzmom o ile nie paleniu na stosie. Jakże inaczej wytłumaczyć niewybredne epitety pod adresem ludzi głoszących poglady odmienne od Twoich(czy bay Twoich wlasnych?).
Odnosnie samych EGZORCYZMÓW po raz kolejny napiszę:
"Zjawiska opętania mają z pewnością racjonalne wytłumaczenie, jednakże samego zjawiska nie jesteśmy w stanie przy obecnym stanie wiedzy wytłumaczyć". "Egzorcyzmy są jedną z form terapii, znaną od lat jeszcze w kulturach przedchrześcijańskich być może nie akceptowaną przez obecna medycynę, ale także nie podlegajacą monopolowi KK".
Być może rozwiniesz temat, nie uciekajac się do prostych osądów.
Dodano: 2009-04-01 19:54
| Pan napisał(a): |
|
Stad, jesli mowisz o jakiejs pewnosci, powinienes pokazac dowod. :) |
Pan ciekawie to napisał, no i ma racje.
Gog666
To ja mam nieodparte wrażenie, że jestem atakowany tylko dlatego, że zidentyfikowałem siebie jako chrześcijanina.
A co do epitetów ... nie są one mocne, jedynie nazywam rzeczy po imieniu.
Jak nazwać na przykład złodzieja, żeby go nie obrazić ??
Są tacy którzy nazwali by go "przywłaszczaczem" ... a dla mnie złodziej to złodziej.
Po raz kolejny muszę zdementować, do znudzenia, nie jestem ortodoksem, jestem agnostykiem umiarkowanym.
Ortodoks by w ogóle nie podjął z Tobą dyskusji.
Ortodoks nie wymienia poglądów, ja to chętnie robię.
Niestety uprawiasz eklektyzm czy synkretyzm ... gdybasz sobie, łącząc różne pojęcia, te, które akurat Ci odpowiadają i tłumaczysz je sobie tak, jak Ci się podoba.
I wcale mi to nie przeszkadza, ale uszanuj to, że jak tak nie robię, nie pal mnie na stosie :)
I przede wszystkim nie definiuj mojej osoby w tak prosty i stereotypowy sposób :)
Dodano: 2009-04-01 22:18
Agnostyk i chrześcijanin to dwie sprzeczności. Nie można być jednym i drugim.
Forever Begins.
Dodano: 2009-04-02 10:16
| Sleeping_Giant napisał(a): |
| Agnostyk i chrześcijanin to dwie sprzeczności. Nie można być jednym i drugim. |
Ja jestem jednym i drugim.
Polega to na tym, że wątpię w słuszność niektórych tez i twierdzeń KK.
Poza tym dużo rzeczy związanych z chrześcijaństwem jest dla mnie niejasnych lub nielogicznych, często sprzecznych.
Ale z tego powodu nie neguję i nie odrzucam wiary chrześcijańskiej. Nie uprawiam też gnozy ani eklektyzmu więc ... określam siebie jako agnostyka umiarkowanego i osobę wierzącą.
Re: Ten temat jest cały czas obecny... Dodano: 2009-04-07 13:17
| Halldor napisał(a): |
|
Co więcej, każda inteligentna osoba jest w stanie dostrzec, że ja w swoim wypowiedziach staram się nie oceniać. Muszę jednak używać określeń (przymiotników), bo po prostu inaczej się nie da. Napiszę to kolejny raz ... nie jestem fanatykiem religijnym, jestem chrześcijaninem. Nie uprawiam eklektyzmu i relatywizmu tak jak Wy |
Taaaaaaaa? Bardzo ciekawe, bo widzę tutaj coś zupełnie odwrotnego. Ale może właśnie w odwrotny sposób należy właśnie rozumować?
A na poważnie, to zaprzeczasz sam sobie jednak mnie to nie dziwi, bo po raz enty się z tym spotykam. To po prostu charakterystyczna cecha chrześcijan.