Dodano: 2010-04-08 23:59
A jednak jesteście opętani.Ciężko strawić, że ktoś może myśleć inaczej.Musi to być wiara ?Opętany nie zna granic opętania.Nie wie która myśl jego a która 'demona'
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-04-09 00:35
| Pan napisał(a): |
|
Przecież tak właśnie jest. :) Odrzucają istnienie Nieba, Piekła, Czyśćca, Trójcy, ciała zmartwychwstanie, przykazanie miłości. :) Dokładnie z każdym odrzuceniem można się spotkać (i to bez większego trudu). O czym więc piszesz? O katolikach wyobrażonych? O tych, w których wierzysz bezpodstawnie? :) |
W zasadzie jeżeli ktoś odrzuca jakikolwiek element doktryny katolickiej, przestaje być katolikiem. :)
Mogę sobie wyobrazić że ktoś wieży w trójce świętą, a nie zastanawia się nad tym czy to logiczne czy nie. Ale też z całą pewnością są tacy którzy zastanawiają się nad problemami wiary, jednak bez względu na to do jakich dochodzą wniosków, niczego nie odrzucają, a wieżą.
Więc nawet mógłbym się zgodzić z tym że myśleć można do woli, ale na pewno takie myślenie musi pozostać bezproduktywne, czyli nijakie, bo w przeciwnym wypadku wiarę jasny szlag trafi. :)
Dodano: 2010-04-09 00:51
| Pan napisał(a): |
| A jaka jest różnica między poglądem a wiarą? Bo jeśli tylko taka, że pierwsze Boga nie dotyczy, to możemy przez chwilę pominąć jałowość i absurdalność tego rozróżnienia i śmiało stwierdzić, że pogląd może podobnie opętać.
Co pokazujesz na przykładzie. :) |
Sugerujesz, że jestem opętana? LOL
W zasadzie, to może masz rację, choć ja bym tutaj absurdem nazwała co innego (albo kogoś innego, tylko byłoby to przegięciem).
Nie wiem, może poczytaj sobie w słowniku, jaka jest różnica między poglądem a wiarą.
Ale cholerka, może wszyscy tutaj jesteśmy opętani?
Skoro opętany nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest opętany, to skąd mamy mieć pewność iż tak nie jest?
LOL
Dodano: 2010-04-09 00:56
| sphinxia napisał(a): |
|
Ale cholerka, może wszyscy tutaj jesteśmy opętani? Skoro opętany nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest opętany, to skąd mamy mieć pewność iż tak nie jest? LOL ![]() |
I powiedziałbym że to jest najbardziej niepokojące. :)
Dodano: 2010-04-09 09:06
Panie piszesz bzdury.Materializm nie jest wiarą.
A kościół katolicki wielu ludzi myślących inaczej posłał na stos, dlatego nie było wtedy ateistów i dlatego ich teraz nie ma w krajach islamu.
Przypomnij sobie co kościół zrobił Iluminatom w Bawari?
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-04-09 11:07 Zmieniono: 2010-04-09 11:54
Najpierw był Bóg, potem dowody na jego istnienie. Bóg nie pochodzi z najbardziej wyrafinowanych matematycznych konstrukcji. Trójjedyność Boga jest aplikacją greckiej Triady na grunt treści objawionych. Dowody na istnienie Boga to paralogizmy. Matematyczne trudności dowodów istnienia Boga, Boga nie dotyczą. Trudności z Trójcą wcale nie są natury logicznej.Ok.
Wiara w Boga, a wiara w jakieś prawa kwantowe to nie to samo, znacząco różnią się treściowo, jakościowo. Choć językowo obejmuje je potoczne znaczenie słowa "wiara". Prawa kwantowe są stopniowo rozpoznawane. Bóg nigdy nie został w taki sposób rozpoznany, najwięcej wiemy o nim właśnie z ust autorytetów czy pism. Natomiast można już badać regularności, możliwości fizyki na poziomie kwantowym i je wykorzystywać. Nadto - np.teoria ewolucji to jedynie teoria (no łał), która ułatwia, porządkuje pracę archeologiczną, wyjaśnia jakoś zmienność gatunkową spostrzeżoną na drodze obserwacji wydobywanych szczątek. Jasne, można UWIERZYĆ, że to wszystko kłamstwa, szczątki są spreparowane, albo lepiej- opowieści o nich to produkt czyjejś wyobraźni, ale to chyba by było paranoiczne.
A Pratchett swój pomysł zerżnął od Russela (w sensie - to już było wcześniej). :D
Skoro można w Boga wierzyć, to znaczy, że w jakimś stopniu go pojmujemy, przynajmniej na tyle, aby móc skonstatować jakąś relację między nami a nim. Nawet jeżeli on jako taki jest dla nas niepojmowalny. Ale ma być on doskonalszy, nieujmowalny w karby logiki naszego myślenia, dlatego pozostaje wiara. Bóg uzmysławia nam granice umysłu, wskazując ramy jego stosowalności.Aczkolwiek jeżeli nasze myślenie nie obejmuje doskonałości (nie jest doskonałe), to skąd w naszym umyśle w ogóle zjawił się Bóg? Nasz umysł, nasza logika nie mają być doskonałe. Nie są. Możemy mieć tedy wyobrażenia doskonałości, metafizycznej doniosłości. Na ile zatem Bóg nie miałby być naszym wyobrażeniem, a "najwyższą rzeczywistością"? Albo zatem wikłamy się w pojęcia eminentne, w jakieś dowody, etc. albo zdajemy się na wiarę. Chcąc przy Bogu pozostać trzeba zatem wybrać wiarę: staje się więc ona tutaj dość dramatyczną decyzją, taką w stylu Pascala. Wierząc w Boga, wierzy się również, ze ta wiara ma sens. Dlatego może ten mocno specyficzny typ wiary -w religii chrześcijańskiej, katolickiej, która wciąż jest jedną z bardziej racjonalnych form religijności- silniej emocjonalnie wiąże wierzących. Daje im pewność, ale ze względu na to, że wierzą w sens wiary. Tej pewności "przedmiot" wiary nie dostarcza. W fizyce kwantowej, ktoś, kto wierzy, że wiara w Newtona ma sens (na gruncie mechaniki kwantowej) albo musi zmienić dziedzinę, albo sieje niepotrzebny, jałowy ferment. A katolikom nikt nie każe umierać, aby sprawdzili, czy Bóg jest. :)
A tak, wydzielić wątek trzeba. Może utworzyć temat "Wiara a poglądy"? "Wiara a bezsilność logiki"?
Insze propozycje?
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2010-04-09 11:22
Posty: 183
dusza - SOMEWHERE IN THE REALM OF IMAGINATION, cialo - LUND/SZWECJA
| Durante napisał(a): |
| Najpierw był Bóg, potem dowody na jego istnienie.
|
Czyzby? Jakie to dowody na istnienie Boga masz na mysli?
All is only illusion...all except the music! "Music is a place to go to take refuge. It is a sanctuary from mediocrity and boredom. It is innocent and it is a place you can lose yourself in thoughts and memories and intricacies.”
Dodano: 2010-04-09 11:27 Zmieniono: 2010-04-09 11:29
Np. ontologiczny? Dowód ex motu? Dowód ze świadectwa (najlichszy w tym malutkim zestawie
)? Jezus nie udowadniał istnienia swojego ojca, ani swojej boskości. Rzecz wykładał bardzo prosto i bezpardonowo. :) (przyjmuję, że Jezus historycznie istniał, ale skoro świat mógłby powstać przed chwilą z takim kształtem religii jaki aktualnie jest, to i to historyczne przypuszczenie jest łatwo podważalne
).
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2010-04-09 11:36 Zmieniono: 2010-04-09 11:41
Posty: 183
dusza - SOMEWHERE IN THE REALM OF IMAGINATION, cialo - LUND/SZWECJA
To nie sa dowody...
No to moze zdecyduj sie...wierzymy w istnienie Boga czy tez jego istnienie to niepodwazalne factum?
All is only illusion...all except the music! "Music is a place to go to take refuge. It is a sanctuary from mediocrity and boredom. It is innocent and it is a place you can lose yourself in thoughts and memories and intricacies.”
Dodano: 2010-04-09 11:41 Zmieniono: 2010-04-09 11:44
No pewnie, że nie, już św. Tomasz wolał nazywać to "drogami" ku temu, aby przekonać rozum, że warto spróbować wierzyć. :) Twarda, scjentystyczna metodyczność tutaj jest bezradna. Religię albo się w całości odrzuca i się o jej wewnętrznych sprawach nie mówi, albo się o nich mówi, zżymając się na brak dowodów, tym samym bezwiednie, inercyjnie uczestnicząc w religijnym de facto dyskursie. :)
Są ludzie, którzy wierzą w to, że istnieje Bóg. Fanatycy wierzą, że istnienie Boga to niepodważalne factum. :)
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2010-04-09 11:48
Posty: 183
dusza - SOMEWHERE IN THE REALM OF IMAGINATION, cialo - LUND/SZWECJA
Dlatego tez jakiekolwiek dysputy religijne nie maja sensu...
Jedyna sluszna postawa to tolerancja i respekt...
All is only illusion...all except the music! "Music is a place to go to take refuge. It is a sanctuary from mediocrity and boredom. It is innocent and it is a place you can lose yourself in thoughts and memories and intricacies.”
Dodano: 2010-04-09 12:14
Dzieciom mówi się: nie reaguj na zaczepki to mu się znudzi i przestanie. Bóg nie reaguje a Wam się ciągle jeszcze nie znudziło.
Dodano: 2010-04-09 13:07 Zmieniono: 2010-04-09 13:10
J F Ch !!! Wy tak na poważnie?!!!
Chciałam zauważyć, że temat jest (czy też raczej był, bo znów zrobiliście z tego graciarnie wywodów) o egzorcyzmach, a nie o dowodach na istnienie Boga ("tego" Boga), czy czego tam jeszcze.
No właśnie. Próby niezłe, ale bez BAŁWOCHWALSTWA, proszę
A co do "żartu" - very fuckin'funny 
Dodano: 2010-04-09 13:12
| Durante napisał(a): |
| Dowody na istnienie Boga to paralogizmy. Matematyczne trudności dowodów istnienia Boga, Boga nie dotyczą. Trudności z Trójcą wcale nie są natury logicznej.Ok.
|
Skoro dowody na istnienie Boga są paralogizmami, to wynikają z błędnego rozumowania, powstałego na skutek popełniania błędu logicznego. :)
Bóg jest bytem doskonałym. Jeżeli jest doskonały, to musi istnieć. Ponieważ gdyby nie istniał nie byłby doskonały. To chyba ontologiczny dowód na istnienie Boga.
Tylko żeby przyjąć takie rozumowanie trzeba uwierzyć w doskonałego Boga. :)
Jeżeli natomiast chodzi o Trójcę, to przecież doszło w II i III w. do sporów w samym kościele, na temat istoty trójcy.
Wydaje mi się że wszystko ma charakter względny, nasze widzenie, rozumienie świata, zależy od miejsca z którego spoglądamy.
Jeżeli chcemy opisać nasz samochód, to stojąc od przodu widzimy coś innego niż stojąc z tyłu. Aby opis był pełny, musimy go dokonać ze wszystkich możliwych stron. Kiedy tego już dokonamy, a nasz znajomy w tym momencie, uderzy (o zgrozo!) młotkiem w maskę, nasz opis automatycznie przestanie odpowiadać rzeczywistości.
Lepiej się nie zastanawiać czy kuchnia w której nas nie ma, istnieje, bo w następnej kolejności możemy dojść do wniosku, że nie można udowodnić niczego, poza własnym istnieniem. :)
Dodano: 2010-04-09 14:30 Zmieniono: 2010-04-09 14:51
| black_gothic napisał(a): |
|
A kościół katolicki wielu ludzi myślących inaczej posłał na stos |
No niestety, ale sporo stosów przypisywanych kościołowi było wynikiem sądów świeckich. Wybacz ale w tamtych czasach sądy świeckie też skazywały na stos za wypinanie się na Hostię czy czczenie Bafometa mowa np. o Jakubie de Molay i chociaż nadużycia finansowe w zakonie były na porządku dziennym (chyba oni jako jedyni katolicy mieli prawo do lichwy) to jednak niebitych dowodów na herezję nie było, ale król Francji Filip IV Piękny nie miał za co oddać pożyczki więc... stracono 55 osób, a rok później papież uniewinnił ich z zarzutu o herezję...
| black_gothic napisał(a): |
|
A kościół katolicki wielu ludzi myślących inaczej posłał na stos, dlatego nie było wtedy ateistów |
Chciałbym przypomnieć że sam papież Leon X (1513-1521) był ateistą czego wcale nie ukrywał "Ile korzyści przyniosła Nam i naszym ludziom bajeczka o Chrystusie, wiadomo"
| black_gothic napisał(a): |
|
Przypomnij sobie co kościół zrobił Iluminatom w Bawari? |
Kościół czy państwo?
Ech... Co do tajnych stowarzyszeń Masonów, Iluminatów, Karbonariuszy to jeśli ktoś się ukrywa to ma coś do ukrycia...
Wracając do Bawarii to o ile się orientuję (jeśli pamięć mnie zwodzi proszę mnie poprawić) przeprowadzono rewizję, a po zapoznaniu się z ich dokumentami uznano że działają na szkodę państwa wydano więc zakaz wszelkich tajnych zgromadzeń...
tak na marginesie
Swoją drogą jestem za tym żeby taki zakaz zgromadzeń tajnych obowiązywał nie byłby przeciwko innym religiom nawet nowo tworzonym ruchom religijnym bo jeśli intencje są szczere to można działaś jawnie w kraju w którym istnieje swoboda wyznania... mógłby on co najwyżej uderzać w sekty... a tajnie może działać jedynie wywiad prowadzony przez państwo dla ochrony tej instytucji
Wracając do tematu egzorcyzmów to wspomniano tu o jednym dokonanym przez papieża Jana Pawła II jeden z włoskich egzorcystów twierdził (artykuł w Niedzieli) że papież dokonał 3...
Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P
Dodano: 2010-04-09 17:07
Ale skazano ich na śmierć za ateizm i chęć wprowadzenia demakracji .
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-04-09 17:22
| Gothic_sun napisał(a): |
| Dlatego tez jakiekolwiek dysputy religijne nie maja sensu...
Jedyna sluszna postawa to tolerancja i respekt... |
"jakiekolwiek dysputy religijne nie maja sensu"
- czyżby brak tolerancji ??
Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P
Dodano: 2010-04-09 17:29
Posty: 183
dusza - SOMEWHERE IN THE REALM OF IMAGINATION, cialo - LUND/SZWECJA
A skadze! :-)
All is only illusion...all except the music! "Music is a place to go to take refuge. It is a sanctuary from mediocrity and boredom. It is innocent and it is a place you can lose yourself in thoughts and memories and intricacies.”
Dodano: 2010-04-09 17:51 Zmieniono: 2010-04-09 22:10
| black_gothic napisał(a): |
| Ale skazano ich na śmierć za ateizm i chęć wprowadzenia demakracji . |
Demokracja? - ustrój zwyrodniały każdy inny i jak każdy inny lepszy od anarchii..
Władza ludu? tylko jakiego? rządzą nami przedstawiciele (oligarchia) niby wybierani przez nas ale od czegoś zależy kto znajdzie się na liście wyborczej... po za tym mamy progi wyborcze można mieć kilkanaście tysięcy głosów i się do sejmu nie dostać
Wybitna jednostka się nie przeciśnie jeśli nie ma bogatej partii
Po za tym jak większość z głosujących na partie w wyborach i głosujących w sejmie nie zna się na sprawach w jakich swój głos oddaje bo któż zna się na wszystkim (a jak dojdzie do tego dyscyplina partyjna to znowu mamy oligarchię)
Demokracja niszczy jednostki wybitne polecam Obronę Sokratesa... i do dziś zaszczuwani są przez demokrację tak podobno tolerancyjna (nie mówię że inne ustroje tego nie robią) osoby mające niż poprawny politycznie punkt widzenia
jeśli 15% odstaje od poprawności politycznej wyśmiewa się z nich, kpi, i nie zaprasza do debaty politycznej przedstawicieli tych poglądów jakby Ci ludzie nie istnieli - demokracja ?
a hasło "Zabierz babci dowód przed wyborami" no bo babcia w tych 15%
demokratycznie?
Kłamie się nam że rządzi większość, a ciągle większości każe się ustępować przed mniejszościom (oligarchii) w imię tolerancji. A to żeby w pewnym stanie USA na akcie ślubu nie bylo napisane mąż i żona tylko strony umowy żeby nie obrażać mniejszości-oligarchii seksualnej dlaczego oni nie mogą mieć po swojemu a większość po swojemu? w tak demokratycznej demokracji ?
Demokracja jest zakamuflowaną formą oligarchii
Po za tym Iluminaci i Masoni również mają obrzędy:
"Przysięgam w imię Najwyższego Architekta Wszystkich Światów nie ujawniać nigdy sekretów, znaków, sposobów dotykania, słów i nauk używanych przez wolnomularzy i zachowywać co do tego wieczne milczenie. Ślubuję i przysięgam na Boga nie wyjawiać nigdy żadnej rzeczy z tych, które mi powierzono do chwili obecnej i które powierzy mi się w przyszłości. Zobowiązuję się i poddaję się następującej karze, jeśli złamię swoje słowo: niech mi spalą wargi rozpalonym żelazem, niech mi utną rękę i przetną szyję, i wyrwą język, a mój trup niech wisi w loży w czasie przyjmowania nowego brata, aby służył za odrażający dowód mojej niewierności i był przestrogą dla innych. Niech zostanie potem spalony, a popioły rzucone na wiatr, aby nie został żaden ślad po mojej zdradzie. Tak mi dopomóż Bóg i Jego święta Ewangelia. Niech się tak stanie."
zaiste diaboliczna przysięga co (oczywiście nie wszystkie loże jej używają - te bardziej tradycyjne) Myślę że to prawie jak zaprzedanie duszy diabłu. Bo w ten sposób nie można przed Bogiem przysięgać
i wracamy do egzorcyzmów
Tak wygląda demokracja
?? a może fanatyzm w demokracji jest wskazany
wyśmiewane na salonach konserwatywne babcie to anioły w porównaniu do fanatyzmu tych bractw
A swoją drogą do jakiej tolerancji doprowadziła rewolucja francuska? wystaje o głowę z pośród tłumu to my go o nią skrócim gilotyną
| black_gothic napisał(a): |
| Ale skazano ich na śmierć za ateizm i chęć wprowadzenia demakracji . |
odnosząc się do tego stwierdzenia raz jeszcze powiem: Demokracja zabiła Sokratesa za chęć uświadomienia ludziom błędów demokracji. Czymże jest więc tamta śmierć lepsza od tej? Każdy ustrój potrafi uśmiercić swych przeciwników skoro nawet zwolenników nie oszczędza
Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P
Dodano: 2010-04-09 22:42
| Pan napisał(a): |
|
O opętaniach nikt nie ma nic do powiedzenia. Ja zatem spytam z innej strony: jakiego opętania jesteście najbliżej? Widzicie swój fanatyzm? :) |
Ja na ten przykład jestem fanatycznym konserwatystą
Kolejna sprawa
Zacznij ze mną rozmawiać na dowolny temat a i tak się to skończy na polityce
Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P
Dodano: 2010-04-09 22:56
Posty: 183
dusza - SOMEWHERE IN THE REALM OF IMAGINATION, cialo - LUND/SZWECJA
Mysle,ze wiekszosc z nas ma swoje "demony"...
All is only illusion...all except the music! "Music is a place to go to take refuge. It is a sanctuary from mediocrity and boredom. It is innocent and it is a place you can lose yourself in thoughts and memories and intricacies.”
Dodano: 2010-04-09 23:02
To się przyznaję.Kiedyś byłam opętana przez demona czystości, ale po zamieszkaniu na wsi, 50 lat przed rokiem 2000, w okolicy Lublina,została uleczona przez 3 psy i 6 kotów.Nie myję podłóg codziennie, tylko co drugi dzień.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-04-09 23:31
a ja jakieś hohohohoho lat temu zostałem opętany przez demona muzyki i do tej pory nie mogę się go pozbyć <szok> zresztą nie chcę :) nawet fajny jest ^_^

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-04-12 16:42
demon czystości :) fajna sprawa przydałby mi się taki w moim pokoju :)
demon muzyki - jasne
widać przecież po avatarze :)
Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P
egzorcyzm Dodano: 2010-07-29 23:47
Dzisiaj mój kolega opowiadał mi, że był przy czymś podobnym. Na szczęście nie było zła w człowieku, tylko w jego środowisku. Ale.... też przez przekleństwo osoby bliskiej. Dziwne rzeczy się działy wokół. smutek mnie ogarnia na samą myśl i jak zawsze - mam wielką pokorę, schylam głowę w dół, wiedząc, że są czynniki, których nie przeskoczę. Nie ma co kopać się z koniem... Człowieku pędź dalej w przód, nie patrz w tył, jak mówią stare bajki, baśnie, nie myśl, co będzie później, bo i tak nie jesteś w stanie się dowiedzieć, a wiedza może Cię zniechęcić w pół drogi. Powodzenia!
W zależności od sytuacji, motto zmienne bywa.