Dodano: 2009-03-22 18:41
| Raven napisał(a): |
| Swoją drogą Crossbow na pewno wiesz najlepiej kto dokładnie z imienia i nazwiska nagłaśniał koncert skoro możesz takie śmiałe wnioski wyciągać o tym,że piszę bzdury :twisted: Napisz proszę bo chętnie się dowiem kto jest odpowiedzialny za ten jedyny zgrzyt na całym koncercie. |
a nie wydaje Ci się dość oczywistym, że zespół na którego bilety kosztują po 130 zł, śpi w Sheratonie
i wypełnia szczelnie taki klub jak Stodoła to raczej ma swojego akustyka
nie inaczej - personalnie po nazwisku Ci nie podam - bo taka wiedza mi do szczęścia potrzebna nie jest - ale żaden z szanjących się artystów nie liczy na innych tylko na siebie
to tak jakbyś kazał U2 podczas koncertu na Stadionie w Chorzowie nagłaśniać panu, który robi dźwięk na meczach
to dość przekoloryzowane porównanie - ale uwierz mi, ktoś kto bieże taką kase za koncert nie liczy na klub - tylko na siebie
pozamieniałam się z amebą na rozum.
Dodano: 2009-03-22 19:21
No widzisz czyli dokładnie nie wiesz tylko opierasz się na swoich domysłach. Ja dziś rozmawiałem telefonicznie z kimś ze Stodoły (pracuje dla nich mój krewny)i owszem Opeth tak jak i inne kapele ma swoich akustyków ale w spinaniu sceny uczestniczyli też ludzie,których Opeth nie przywiózł ze sobą. Nie są oni wprawdzie stałymi pracownikami Stodoły ale firmą którą Stodoła do tego wynajęła także istnieje prawdopodobieństwo,że wina leży nie tylko po stronie speców Opeth. Proszę Cię więc zanim napiszesz następnym razem,że ja pisze bzdury to zdobądź dokładne informacje na temat o którym dyskutujesz bo sama w tym momencie p******** androny :) Dla mnie koniec tematu, jeśli chcesz mi napisać,że jestem głupi brzydki śmierdzę kupą i nie rosnę a do tego mam pryszcze na dupie to proszę na priv.Dziękuję za uwagę.[/b]
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."
Dodano: 2009-03-22 19:39
rotfl - przeprowadziłeś prywatne śledztwo? wow
masz zapis tej rozmowy?
chętnie posłucham
tymbardziej, że potwierdziłeś to co napisałam
nie inaczej.
EOT.
pozamieniałam się z amebą na rozum.
Dodano: 2009-03-22 19:42
No tak faktycznie potwierdziłem to co napisałaś. Naucz mnie tak patrzeć na świat żeby zawsze wyszło na moje :twisted: Będę dozgonnie wdzięczny :D
PS. Nie mam zapisu rozmowy- nie jestem Lew Rywin żeby wszystko nagrywać:) EOT :twisted:
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."
Dodano: 2009-03-22 21:44
LOL!! Raven czy Ty choc troche myslisz o tym co piszesz ?? Fuckt ze jakis tam techniczny podlaczal kabelki i nosil sprzet nie znaczy ze odpowiada za dzwiek podczas koncertu, wszystkie ustawienia sprzetu to juz sprawa dzwiekowcow zespolu.
Osobiscie uwazam, ze wszystko bylo dobrze ustawione i bas wcale nie zagluszal gitar :) no ale to tylko moje skromne zdanie :D
...miej żabę zawsze pod ręką
Dodano: 2009-03-22 22:08 Zmieniono: 2009-03-22 22:22
Ja rozumiem,że mogę się mylić albo być głuchy ale 5 innych osób które było ze mną odniosło takie samo wrażenie z czego 2 grają od całkiem dawna na gitarach cytuję "no nie jest to brzmienie za 125zł...".O ile w ostrych i bardzo metalowych kawałkach bass ten w ogóle nie przeszkadzał o tyle w spokojniejszych czy bardziej akustycznych już tak - przynajmniej mi i współtowarzyszom, zresztą zapytaj Horsemana albo Mirthę z tegoż portalu bo z nimi m.in miałem przyjemność się na koncert ten wybrać
Do tego wyraźnie dało się slyszeć straszliwy rezonans gdy Akerfeldt grał "na cleanie" (przełaczał na czysty kanał).
Zgadzam się z Tobą natomiast,że nie przeszkadzało to aż tak żeby nie dało się słuchać czy też żeby będąc fanem Opeth do których się zaliczam, nie uznać koncertu za niesamowity zwłaszcza teksty Akerfeldta o tym co by zrobił z publicznością gdyby był biseksualny :D albo w jakim celu ma ochotę udać się po koncercie do swego pokoju hotelowego. Sama publiczność też stworzyła odpowiedni klimat- dawno nie widziałem tylu rąk w górze klaszczących, tupiących o podłoge nóg i krzyczących"napierd**ać" ,"give one more" czy po prostu "Opeth". Po prostu hell yeah :twisted:
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."
Dodano: 2009-03-22 22:18
Mam wyjasnienie, mam, mam :D
Dzwiekowcy Opetha sie spili i spartolili :D Na pomoc ruszyla ekipa polsko- stodolska i pochrzanila juz kompletnie :D :lol: :lol: :lol:
Dodano: 2009-03-22 22:21
A wiesz, że coś w tym może być - Akerfeldt powiedzial,że się dzień wczesniej spili jak cholera (naprawdę-nie żartuje sobię). Zwłaszcza ich perkusista :)
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."
Dodano: 2009-03-22 22:50
osobiście Ci to powiedział czy przez telefon 
pozamieniałam się z amebą na rozum.
Dodano: 2009-03-22 23:07
Gdybyś była na koncercie to byś słyszała,że mówił to w czasie koncertu w przerwie między utworami :twisted: Tylko nie mów że przeoczyłaś ten moment bo mówił chyba z 3 minuty o tym jak się upili i jak nazywają perkusistę gdy jest pijany i jaka jest wtedy wg nich osobą. No chyba,że musiałaś wyjść wtedy do toalety w co wątpię - myślę,że wypowiadasz się po raz kolejny o czymś o czym nie masz pojęcia :twisted:
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."
Dodano: 2009-03-23 09:49
Miał być EOT! Proszę bądźcie konsekwentni
Serdecznie pozdrawiam 
Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D
Dodano: 2009-03-24 17:27
Koncert świetny jak dla mnie - ale ja nie jestem subiektywny - kocham ich:)
...ale z drugiej strony masa wad
to z tym spiciem to prawda i stąd pałker dostał przydomek Erik :D
A co do samego dźwięku, przesterowana gitara często brzmiała strasznie, a jak Fryderyczek grał tą "niby cudowną solówke"(czytaj napieprzał na pałę) to było tylko skrzyp słychać,a gitara Mikaela na cleanie rzeczywiście brzmiała strasznie, miałem wrażenie przez chwilę jakby wah-wah używał ;Z
Dodano: 2009-03-26 16:19
No na cleanie rezonans był straszny - myślałem,że mi głowa eksploduje
Ale mimo wad brzmieniowych niezapomniany klimat. I faktycznie chyba the best crowd ever :twisted:
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone..." "Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec....."