Dodano: 2006-09-11 19:48
A ja mam zdjęcie w aviatku :) I mimo to musiałam się przedstawiać :D
A Ciebie moja droga agnesso, to wogóle nie da się zidentyfikować :twisted:
Dodano: 2013-02-17 02:26 Zmieniono: 2013-02-17 02:36
Ponad 6 lat minęło od mojego komentarza i wciąż próbuję odpowiedzieć sobie na pytanie "what kind of goth (if ever a goth) I am". Rozglądam się dokoła - obok wieży leżą dwie nowo kupione CD - This Mortal Coil i Leaves Eyes. Na ścianach grafiki: Leviathan wynurzający się z morza, kobieta klęcząca przy czaszce, talerze z namalowaną gotycką katedrą, drugi z Luną w pełni, duże fotografie ze starego cmentarza, obrazek z "pogrzebowymi" kwiatami, czyli Zantedeschia aethiopica, jeszcze jedno foto, tym razem pentagram. Na półkach ludzka czaszka, amfora z gryfem, figury nagich kobiet z wężami, kobieta elf, kilka świeczników. Z niedomkniętej szafki wystają same czarne koszulki. Stojak z kilkunastoma parami ciemnych okularów. Na kolejnej półce książki. Patrzę na tytuły: "Krew - mity, symbole, rzeczywistość", "Życie po Śmierci", "Encyklopedia Demonów".... Kuria mać, toż to ja jestem more than a true True Goth! Czy rzeczywiście od 2006 nic we mnie się nie zmieniło? Patrzę w lustro w masywnej metalowej czarnej ramie - krótkie włosy, ale wciąż tunele w uszach i kulki na brwi. Patrzę niżej - koszula w kratę i zielone luźne spodnie. Ok, jestem u siebie, to mogę nawet siedzieć nago, ale na wieszaku naszykowane do wyjścia skórzane spodnie i czarna kurtka. Jeszcze raz spoglądam na książki, ponoć w nich jest największa mądrość, choć patrzę tylko na tytuły. Obok tych "demonicznych" na równych prawach stoi kilkanaście słowników, "Komputery Osobiste", "Przewodnik do oznaczania roślin", "Atlas Ryb Akwariowych", "Katalog Monet Polskich". Chyba właśnie odkryłem tą mądrość zawartą w książkach, bez otwierania ich. Tutaj, na Dark Planet, wszyscy jesteśmy czarni, diaboliczni, sexowni i sprawiamy wrażenie bardzo natchnionych, gdyż taka jest specyfika tego portalu. Ukazujemy tylko część swej złożonej osobowości. Nikt nie opublikuje tutaj fotki, na której je biały chleb z żółtym serem, stoi w kolejce do bankomatu, zmienia koło w aucie czy goli pachy. Choć... to też dyskusyjne, bo ów chleb można trzymać w ręce udekorowanej sygnetami i z czarnymi paznokciami, do bankomatu można stać w sukni z gorsetem, auto może być czarnym oldtimerem z pentagramem na kołpaku, a pod pachą możemy mieć wytatuowanego diabełka. Jesteśmy estetami, to nie podlega dyskusji, wiemy co eleganckie, dostojne i kuszące. Nie zdradzamy, że oprócz Dark Planet jesteśmy zarejestrowani na forach o komediach, nauce gotowania, hodowli żółwi czy poradach lekarskich. Tutaj musimy być perfekcyjni, w perfekcyjnej scenerii. Chcemy poznać osoby, takie jakimi tutaj się ukazują i żeby były takimi zawsze. Konfrontacja z rzeczywistością często staje się rozczarowaniem. Kończę ten wywód, bo czas zmienić płytę, która się właśnie skończyła. Może dać sobie spokój z mrocznymi dźwiękami i włączyć coś wesołego? Stoję 10 minut przed półką z CD i ... nic takiego nie mam. To w takim razie posłucham sobie muzyki z Commodore, którą mam na dysku, tam są radosne melodie. Jest! Już rozlega się relaksujące syntezatorowe brzmienie, ale zaraz... dalej jest mrok, włączył się cover The Cure "Fear of Ghosts". Ratunku! Ten gothic jest wszędzie!
Chosen by death don't disagree.