Kącik Oldschoolowego Deathmetalowca. Strona: 13

Dodano: 2009-04-18 19:09

racja, zgadzam się z demonicznym księżycem :-), Bolt Thrower pod koniec lat 80tych był protoplastą brutalnego death metalu, który wyrósł na kanwie grind core'a. W tamtym okresie tylko Napalm Death i Carcass mogło stawać w szranki z Boltami. Właściwie te trzy kapele ustanowiły pewne kanony,w obrębie jednolitej, zdawaą by się mogło estetyki, stwarzały nowe tredny i dzisiaj wszystkie są, chąc nie chcąc kultowe :-)
Z pesrpektywy czasu Bolt Thrower jest dla mnie najbardziej szczerą i wiarygodną maszyną :-)
a na koniec cytat z pewnej wybitnej płytki "(...)mankind's destructive nature - throughout the ages(...)"



Dodano: 2009-04-18 20:04

cellar_door napisał(a):
racja, zgadzam się z demonicznym księżycem :-), Bolt Thrower pod koniec lat 80tych był protoplastą brutalnego death metalu, który wyrósł na kanwie grind core'a. W tamtym okresie tylko Napalm Death i Carcass mogło stawać w szranki z Boltami.

CELLARze zgadzam sie z toba w tym ze BOLT THROWER był protoplasta gatunku,jednak moim zdaniem inspiracje czerpal z amerykanskiej sceny thrash metalowej,pierwsze dwie płyyty sa czystym dowodem fascynacji SLAYERem,motoryka jak i sola gran e przez ta ekipe to potwierdzają,na REALM...pomimo thrashowego grania nisko strojone gitary i podkrecone brzmienie naprawde daja juz efekt solidnego DM.Inna sprawa jest z NAPALM i CARCASS te ekipy wypracowywały DM styl na kanwie swoich GRINCOREOWYCH korzeni i z biegiem czasu wprowadziły brutalne DM granie,tak ze BOLT THROWER do tej dwujki GRINDCOREowców nie bardzo sie zaliczał :wink:



Dodano: 2009-04-18 20:25

nie wiem, nigdy nie byłem wielkim fanem thrashu więc nie znam sie na jego priorytetach i walorach hehe, wiem tylko że "In battle there is no law" brzmi dla mnie bardziej grindowo niż s'thrash'nie hehe. Pewnie to kwestia wychowania na muzyce i troche innych gustach, nie istotne :-)
posłuchaj "Those Once Loyal" naprawde daje rade :-)



Dodano: 2009-04-18 20:32

:D :wink: ok spoko
a THOSE ....przerobie bo podobno dobre granie :)



Dodano: 2009-04-29 21:30

skromnie zaczne nowy wątek, bo cosik ucichły te nasze dywagacje
Disincarnate - "Dreams Of The Carrion Kind" krótko, co myślicie? co sądzicie? :-)



Dodano: 2009-04-30 05:48

chyba przespałem wątek o Bolec Thrower :cry: Pierwszej płyty Bolców nie słyszałem i nie wiem czy zajeżdża grindem czy nie, ale ja bym jednak nie podczepiał tej kapeli pod Karakas i Napalm Deszcz - kazda z tych kapel inaczej traktowała grind - carcass ewidentnie poszedł w goregrind, a napalmy szukały inspiracji w punku i hc, vo tez widoczne było w tekstach.

Co do Disincarnate - nie wracam do tej płyty. Niezły, sprawnie zagrany, ale zbyt schematyczny death metal jakiego wiele było. Nie widzę w tych dźwiekach oryginalnosci.


.


Dodano: 2009-04-30 07:07

cellar_door napisał(a):
Disincarnate - "Dreams Of The Carrion Kind" krótko, co myślicie? co sądzicie? :-)

Chyba wczesniej bylo na temat.Ogolnie moj klimat,cos pod pierwszy Resurrection.
Co do BT na pierwszych plytach jest slyszalny powiew grindu natomiast od War Master to juz czysty death.



Dodano: 2009-05-02 20:31

Nie słyszałem wczesniej ale odsłuchałem i powiem ze dobrze zagrane,jednak wszystko juz gdzieś sie dało słyszec,dla mnie to taka wypadkowa wczesnego DEATH i MORBID z wiekszym naciskiem na tą pierwsza ekipe.Ogólnie wrazenie to jednak brak oryginalności.



Dodano: 2009-05-03 05:03

taki jest death metal,kilku pionierow a reszta to ich kalka



Dodano: 2009-05-03 06:37

widzę że Disincarnate nikogo specjalnie nie przekonało heh, nic to, ja jestem pod wielkim wrażeniem tej płyty, słuchalem ją po raz pierwszy w czasie kiedy wychodziła, jakoś latem 93 roku, i do tej pory mam do niej wielki sentyment. Napewno nie nazwałbym kapeli James Murphy kalką innych kapel, bo zbyt charakterystycznym był/jest on gitarzystą. Jeśli ktokolwiek z kogoś zrzynał to raczej inni z Disincarnate a nie na odwrót. Ale rozumiem że można tak pomyslec gdy się po raz pierwszy słucha płyty 16 lat od jej powstania hehe Pomysły zapoczątkowane nieśmiało na płytch "Spiritual Healing" czy "Cause Of Death" na tej płytce wypłyneły w pełnej krasie podszyte większą brutalnością jednak. Dla mnie płyta niepowtarzalna i dość specyficzna w gatunku, a przy tym cały czas dla mnie świerza :-)



Dodano: 2009-05-03 07:04

Ale gdzie Disincarnate do Cause of Death? Miedzy tymi plytami sa lata swietlne roznicy.
Dreams of the Carrion Kind to poprawna plyta ,Cause of Death klasyka jest od dawna.



Dodano: 2009-05-03 07:47

lata świetle różnicy? masz na myśli technikę? brzmienie? chwytliwość utworów? ekstremalność przekazu? czy po prostu znikomą znajmość Disincarnate w stosunku do popularności Obituary? uzasadnij te lata świetle bo nie wiele mi to mówi



Dodano: 2009-05-03 07:51

leprosy napisał(a):
Ale gdzie Disincarnate do Cause of Death? Miedzy tymi plytami sa lata swietlne roznicy.
Dreams of the Carrion Kind to poprawna plyta ,Cause of Death klasyka jest od dawna.


Leper, przeciez Caause of death to słaba płyta. Z reszta jak cała twórczosć obituary. Zdecydowanie wole solidne Disincarnate.

A co do Jamesa Murphy ... pochwały troche na wyrost. Koleś jest dobry, ale bez przesady.


.


Dodano: 2009-05-03 07:55

znam doskonale Disincarnate,nabylem ich plyte zaraz po przeczytaniu recenzji w thrashem´all dawno temu ,i tak jak napisalem wczesniej poprawna ,technicznie zagrana plyta natomiast oceniajac pyte patrze na calosc wiec porownujac ja do Cause of Death uwazam ze jest slaba.Dreams of the Carrion Kind to taki lepszy sredniak w morzu plyt dm.



Dodano: 2009-05-03 08:21

To ze sredniak to siezgodze.

Ale"Cause Of Death" ... no własnie. Niby klasyk, niby Obituary ma swój styl, ale dla mnie zawsze byli przereklamowana kapelą grajacą bardzo na jedno kopyto. Co myślicie o"Cause oF death"? dla mnie najlepsza sposród słabych płyt Obitegarów


.


Dodano: 2009-05-03 08:29

w zasadzie Obituary ma sie u mnie tak:
nr1.Cause of Death-majstersztyk gatunku swietna produkcja,aranze,sola plus dobrze zrobiony cover CF
nr2.Slowly We Rot-jak na debiut bardzo mocna pozycja troche zbyt chaotyczna momentami
nr3.The End Complete-forma leci w dol ,slyszalny brak Murphy´ego kilka dobrych kompozycji ,po tej plycie powinni sie rozpasc
reszta to popluczyny i jazda na jedno kopyto



Dodano: 2009-05-03 08:39

do "Cause Of Death" mam stosunek mocno sentymentalny. Obituary był to własciwie drugi death metalowy zespół jaki w życiu słyszałem. Sama płyta jest bardzo chwytliwa, przebojowa i ciepło mroczna na swój sposób. Jest to wg mnie szczytowe osiągnięce Obituary, prawdopodobnie dzięki własnie Murphiemu . Najbardziej techniczna ich płyta, jeśli można tak wogóole powiedzieć o ich muzyce. Najlepsza death metalowa okładka jaka powstała, logo równierz niszczy :-)Poza pierwszymi trzema płytami, lubie czasem posłuchać jeszcze "Back From The Dead" która dośc mocno przypomina mi nieszcząsną i nie docenią "The End Complete" heh. Lubię Obituary gdy mam ochotę na prostą, nie wymagająca muzyke, świetnie nadaje się do samochodu :-)



Dodano: 2009-05-03 08:51

Zgadzam sie OBITUARY w tamtych czasach w butalnym DM troszeczke namieszało i jest to ekipa majaca swój wkład w zbrutalizowanie gatunku oryginalny wokal i nisko strojone gitary kopały wtedy dupe,DISINCARNATE wydało jedna płyte i znacznie pózniej gdzie juz ramy gatunku były określone i oni sie swietnie wpisali w te ramy,jednak poza tym niczego nowego nie pokazali z tad u mnie wniosek braku oryginalnosci.A jezeli chodzi o przekaz brutalnosci to zdecydowanie słabiej wypadaja niz OBITUARY



Dodano: 2009-05-18 18:54

Temat sie zakurzył, wiec i zakurzona płytkę rzucę na warsztat

OPPRSESSOR - SOLSTICE OF OPPRESSION

mowa tu oczywiscie o amerykańskim, nieistniejącym juz Oppresorze. Debiutancki album wydany w 1994 roku. Płyta wydana pzrez jakąś małą, gównianą wytwórnie, wiec i poszła w zapomnieie. Szkoda, bo kolesie mieli ciekawe spojzrenie na techniczne granie - zaproponowali cosik innego niz Death, Atheist czy Cynic, chyba zagrali bardziej bezdusznie. Polecam poszperać. Album moze nie wybitny, ale posłuchać warto


.


Dodano: 2009-05-18 19:09

Moze być lepiej wydana przez małą gównianą wytwórnie,niz wielkiego giganta z TAMPY :)



Dodano: 2009-05-18 19:16

taaaak, ale mała wytwórnia = częśto słaba dystrybucja. Kapela trafiła na okres, kiedy death metal był tuż po swojej kulminacji (za co uważam rok 1993), a wiec płyta troche bez echa przeszła. Szkoda


.


Dodano: 2009-05-18 19:26

Słaba dystrybucja nie znaczy słaba muza oczywiscie :) :wink:



Dodano: 2009-05-18 19:58

nazwa obiła mi się gdzieś, ale muzyki nie kojarzę, więc obczaje, obczaje



Dodano: 2009-05-20 21:07

brakuje jakiegoś nowego oldschoolu, ostatnio same wypieszczone nagrania ktore maja w sobie tyle duszy iel zdechly szczur.

nie wiem czy tu juz bylo:
http://www.youtube.com/watch?v=yh4vAYMH6fs

wrzucam na wszelki wypadek zeby nikt tego nie przegapil;] zdecydowanie objawienie ostatnich lat;] po prostu zajebiste



Dodano: 2009-05-22 16:17

A ja sobie odswiezylem Incantation-Onward To Golgotha, to byl debiut.Kwintesencja starego death metalu ,uwielbiam takie soczyste,przybrudzone brzmienie po tylu latach praktycznie nic nie zmieniaja w muzyce,QLT!!!!

I proba dla fanow Ich Troje
:wink: http://www.youtube.com/watch?v=NhxK8nkgE9c&feature=related

edit:
Dla odmiany leci cos z Diabolical Conquest kiedy ja to ostatnio slyszalem ,ogien!
http://www.youtube.com/watch?v=F_aaiXKw0WU&feature=related



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło