walentynki-odjechane, z czarnym scenariuszem. Strona: 1

walentynki-odjechane, z czarnym scenariuszem Dodano: 2009-02-03 20:42

Witam, mam pytanie i prośbę zarazem jak ciekawie i fajnie można spedzić walentynki, chodzi o jakiś zupełnie nietypowy, ale z ciekawy i być może "czarny" pomysł, dawjacie swoje pomysły lub własne doświadczenia..... pozdrawiam



Dodano: 2009-02-03 20:48

my w poznaniu robimy "strasznie mroczne ognisko" oczywiscie anty-walentynkowe, wiec pomysl jak na te pore roku jest oryginalny 8)

chetnych z okolic oczywiscie zapraszamy, szczegoly w kalendarium :D

innych pomyslow to nie mam


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2009-02-03 20:52

z chęcią bym zawitał na taką imprezę, ale to zupełnie nie moje okolice, choć niedawno byłem w Poznaniu:).



Dodano: 2009-02-03 21:36

Ja ciastka piekę w postaci nietoperków, kzysy, czy dyni ^^. Potem przebiorę się za sexi harcezyka z gadkami o pięć numerów mniejszych i będę chodził po sąsiadach próbując sprzedać moje wypieki słowami "Ciastko, albo psikus"

ardzo smaczne są, się nie chwaląc ^^



Dodano: 2009-02-03 21:40

Allanon23 napisał(a):
Ja ciastka piekę w postaci nietoperków, kzysy, czy dyni ^^. Bardzo smaczne się nie chwaląc ^^


A dasz spróbować?

Ja nie wniosę nic specjalnego pewnie ale wydaje mi się, że w obecnych czasach najbardziej nietypowym spędzeniem Walentynek jest po prostu przeżycie tego dnia w zwykły sposób, nie dając się ponieść serdooshkowej manii

Powiedz może czy te Walentynki chcesz spędzić sam, ze znajomymi, z dziewczyną? Łatwiej będzie coś wykombinować :)


Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Zbliżam się ku nieśmiertelności.


Dodano: 2009-02-03 21:47

Kirie napisał(a):
[quote:47d41c9a20="Allanon23"]Ja ciastka piekę w postaci nietoperków, kzysy, czy dyni ^^. Bardzo smaczne się nie chwaląc ^^


A dasz spróbować?
[/quote:47d41c9a20]

No jak nadarzy się okazja - to chętnie

Cytat:

Powiedz może czy te Walentynki chcesz spędzić sam, ze znajomymi, z dziewczyną? Łatwiej będzie coś wykombinować :)


Kolego - powiedz, że z babcią :). Ja tu czuję podstęp

Cytat:
a nie wniosę nic specjalnego pewnie ale wydaje mi się, że w obecnych czasach najbardziej nietypowym spędzeniem Walentynek jest po prostu przeżycie tego dnia w zwykły sposób, nie dając się ponieść serdooshkowej manii Wink


Popieram całkowicie. Olać serduszka, misiu pisiu, kwiatusie i takie tam pierdy. I tak pracuje w ten dzień. Czyli - romantycznie ^^.



Dodano: 2009-02-03 22:46

odnośnie pytań-to generalnie z dziewczyną. Ale sam nie wiem co będzie-jak się wkurwię to spędzę sam ten dzień upiję się i romantica jak się patrzy będzie.. Babcia mieszka niestety bardzo daleko i raczej nie dam rady do niej się wybrać:).

No moi mili, nie prześcigacie się w rzucaniu coraz to bardziej intrygujących myśli. Ale jest jeszcze czas...

pozdrawiam



... Dodano: 2009-02-04 04:22

scribe napisał(a):

No moi mili, nie prześcigacie się w rzucaniu coraz to bardziej intrygujących myśli.


chcesz mrocznie... to ja np proponuje zacząć od długiego spaceru po cmentarzu w świetle księżyca, później w najmroczniejszej krypcie jaką będziesz w stanie znaleźć przygotuj kolacje: po środku pentagramu wymalowanego krwią - stół ofiarny... po całej podłodze rozsypane płatki czerwonych róż i poustawiane 666 czarnych świeczek... o godzinie 23 rytualnie zabijacie upolowanego wcześniej polityka i zjadacie jego serce popijając krwią...


/AnotherNightmareAboutToComeTrue/LostInTime,OnTheEdgeOfSuffering/


Dodano: 2009-02-04 07:10

pojedźcie fiatem 126p do oczyszczalni i wymażcie się w szlamie 8)

prosto, łatwo i nietypowo za razem :wink:



Dodano: 2009-02-04 08:22

zaprosić dziewczynę na obiadek i spalić żarcie na czarno :)

albo kupic jej czarne, anyżowe żelki Haribo :)


.


Dodano: 2009-02-04 09:03

Harlequin napisał(a):

albo kupic jej czarne, anyżowe żelki Haribo :)


Największe paskudztwo na świecie :?



Dodano: 2009-02-04 12:04

Cytat:
pojedźcie fiatem 126p do oczyszczalni i wymażcie się w szlamie Cool

prosto, łatwo i nietypowo za razem Wink


Z tym fiatem to po prostu fenomenalny pomysł :). Jak ktoś byłby chętny, to mogę udostępnić mojego. Jedyne czego bym się obawiał, to oberwania kół ale to mała strata za przeżycie najmroczniejszych walentynek w życiu.



Dodano: 2009-02-04 17:48

ja walentynki spędzę opiekując się niedomagająca prababcią... romantyczne jak cholera, ale i tak nie uznaje tego badziewia


"Księżyc kładzie dłoń na moim czole, ślepy i niemy jak piastunka"


Dodano: 2009-02-04 17:53

ja też nie...tylko raz świetowałam bo moj 1szy facet tego chcial...



Dodano: 2009-02-04 19:44

Jakie walentynki... Zgroza, to już jest po prostu Zgroza...
A poza tym bleeee :?



Dodano: 2009-02-04 19:49

Allanon23 napisał(a):
[quote:9b15df1dfb="Kirie"][quote:9b15df1dfb="Allanon23"]Ja ciastka piekę w postaci nietoperków, kzysy, czy dyni ^^. Bardzo smaczne się nie chwaląc ^^


A dasz spróbować?
[/quote:9b15df1dfb]

No jak nadarzy się okazja - to chętnie

Cytat:

Powiedz może czy te Walentynki chcesz spędzić sam, ze znajomymi, z dziewczyną? Łatwiej będzie coś wykombinować :)


Kolego - powiedz, że z babcią :). Ja tu czuję podstęp

Cytat:
a nie wniosę nic specjalnego pewnie ale wydaje mi się, że w obecnych czasach najbardziej nietypowym spędzeniem Walentynek jest po prostu przeżycie tego dnia w zwykły sposób, nie dając się ponieść serdooshkowej manii Wink


Popieram całkowicie. Olać serduszka, misiu pisiu, kwiatusie i takie tam pierdy. I tak pracuje w ten dzień. Czyli - romantycznie ^^.[/quote:9b15df1dfb]

Drogi Allu,

czekam zatem na okazję i obiecane ciasteczka :D

A podstępu w moim poście nie było 8) Ja tu chciałam konstruktywnie podejść do tematu a tu jakieś niecne intencje się mi przypisuje :twisted:


Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Zbliżam się ku nieśmiertelności.


Dodano: 2009-02-04 22:43

W zeszłym roku w Walentynki zdechł mi mój Papug (pewnie nie wytrzymał samotności ).
Po zakopaniu Gucia spędziłam resztę dnia z chłopakiem chlipiąc w sklepach zoologicznych - nowego zwierzątka jednak nie wybrałam.

W tym roku zapewne pójdę z jakimiś innymi samotnymi klimaciarzami palić serduszka czy coś
W końcu Walentynki to święto nieszczęśliwie zakochanych - dlaczego nikt tego nie pamięta?


Nie mogę i nikt inny nie może nauczyć Cię życia. Ale wiem jedno, życie każdego jest jak walka dwóch wilków. Jeden wilk jest dobry i szlachetny, a drugi zły... Zwycięży ten, którego będziesz karmić.


Dodano: 2009-02-04 23:25

Jedź do Wrocławia, Szczenina lub Gdańska- miejscowi skinheadzi organizują z okazji imienin Adolfa (przypadają na 14 lutego) imprezy. Jedź i dostań w mordę, to dopiero nietypowe walentynki

14 Lutego to też dzień chorego na padaczkę, możesz to uczcić na dwa sposoby: a) wziąć leki przeciwpadaczkowe i zobaczyć co się stanie jak je przedawkujesz
b) będą z dziewczyną w restauracjiwziąć do ust 4 tabletki plusza, zacząć toczyć pianę z ust, paść na ziemię, wyć i trząść się. Następnie wstać po 3 minutach tej zacnej sceny i powiedzieć "wszystkiego najlepszego z okazji dnia padaczki!!!"

Możliwości jest dużo, np. połączenie powyższych:
podaj swojej dziewczynie leki przeciwpadaczkowe, gdy już będzie znieczulona w przebraniu Adolfa Hitlera zgwałć ją analnie tocząc pianę z ust.


Pozdr.


To głupie, nie mam motta.


Dodano: 2009-02-04 23:30

Selekos napisał(a):

podaj swojej dziewczynie leki przeciwpadaczkowe, gdy już będzie znieczulona w przebraniu Adolfa Hitlera zgwałć ją analnie tocząc pianę z ust.


Pozdr.


good :D



Dodano: 2009-02-04 23:42

pfff...
oryginalne, niepowiem... xD


...miłość na śmierć nie umiera...


Dodano: 2009-02-05 02:46

Miałeś/masz trudne dzieciństwo, człowieku...


Stay Negative!


Dodano: 2009-02-05 04:25

Ale co, że ja? 8O

Nie, nie, ja w Walentynki będę pracował- wiesz ile ludzi chodzi do pubu akurat tego dnia?

Propozycja przebrania się za Adolfa jest raczej ironiczna.
Tak jak to, że równie dobrze gość mógłby wziąć dwa czarne śpiworki- jeden dla siebie, drugi dla dziewczyny, za pomocą których odgrywaliby kopulację ślimaków pomrowcowatych (to te bez skorupki). Chociaż potem strasznie będą ich bolały karki- ślimaki mają narządy płciowe na grzbiecie, mniej więcej 6-7 mm za oczkami (patrząc od otworu gębowego). Jednak w wypadku pomrowcowatych niegroźne im będą niedobory wapnia :wink:

A skąd taka (może i absurdalna, ale typ nie jest ważny) ironia?
Hmm no może skąd, że gość zamiast samemu coś wymyślić, albo chociaż od niechcenia wpisać w google pyta na forum co ma robić na Walentynki, bo on nie ma pomysłu. A gdzie jego kreatywność? Wysrał ją razem z przedwczorajszym obiadem?
Pamiętam, że jak ja byłem zaręczony to codziennie miałem pomysły jak zaskoczyć lub sprawić niespodziankę mojej... Yyyy... Teraz już ex :wink:
Przecież to proste jak budowa cepa!
Np. idź do garażu, lub sklepu, lub kumpla, po prostu znajdź stolik ogrodowy i dwa krzesła, rozstaw je w lesie. Przygotuj wcześniej w domu kolację która nie musi być podawana na gorąco i jest do tego w miarę niecodzienna (kuchnia grecka lub indyjska- nic z mięsem, na zimno odpada), w termosie przynieś kawę lub herbatę, a najlepiej wino grzane. W trakcie rozstawiania zamów dziewczynie taksówkę i powiedz jej gdzie ma mniej więcej przyjechać (no i żeby ubrała się ciepło). Zjedz z nią romantyczną kolacje w lesie, przy świecach z ciepłą herbatą lub winem. Tylko nie mów, że to za trudne, sam to zrobiłem (nie w lesie, ale na wzgórzu w marcu 2006) i jakoś nie było ciężko.

Można? Można.


Pozdr.


To głupie, nie mam motta.


Dodano: 2009-02-05 09:13

Selekos napisał(a):
A skąd taka (może i absurdalna, ale typ nie jest ważny) ironia?
Hmm no może skąd, że gość zamiast samemu coś wymyślić, albo chociaż od niechcenia wpisać w google pyta na forum co ma robić na Walentynki, bo on nie ma pomysłu. A gdzie jego kreatywność? Wysrał ją razem z przedwczorajszym obiadem?


Kolego wyluzuj trochę 8) Forum jest między innymi po to żeby pytać, nie tylko o rzeczy których nie można sobie wygooglać. A jeśli temat Ci nie odpowiada to po prostu tu nie zaglądaj lub wyrażając krytykę uważniej dobieraj słowa. I jeszcze jedna ważna rzecz - ocenia się raczej problem a nie drugiego człowieka.

Popieram. Mod. :wink:


Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Zbliżam się ku nieśmiertelności.


Dodano: 2009-02-05 11:27

Walentynki... No tak, jest coś takiego gdzie większość ludzi dokonuje masowego procederu wykupywania kwiatków, serduszek i wysyłania kartek (w, których co oczywistość przekazuje się moc uścisków no bo jakże inaczej). W tym roku pierwszy raz po 3 latach spędzę je sam więc będzie to po prostu dzień jak co dzień :)

Co do mojego podejścia. Walentynki to tak na prawdę święto stworzone przez tych, którzy potrzebują "oficjalnego" powodu by kupić coś np. uroczego swojej drugiej połówce bo inaczej nie doczekał/aby się niczego :wink: Przywiązuje wagę do pierdół. Przyjemnie by mi było gdyby np. dziewczyna kupiła mi ot tak parę jakiś skarpetek i powiedziała, że to z okazji święta dla powalonych przez miłosne tynki :)

A już na pewno to "święto" nie jest dla mnie powodem by urządzić romantyczną kolację. Mógłbym taką ową urządzić 2 - 3 razy każdego miesiąca bo taką mam potrzebę. Nie chcę nikogo obrazić, ale chyba nie ma nic gorszego niż szukać pretekstu do czegoś w jakimś święcie odbywającym się raz do roku. :roll:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2009-02-05 14:42

A ja bede sie wtedy uczyć zapewne na poprawe z zoologii XD



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło