walentynki-odjechane, z czarnym scenariuszem. Strona: 2

Dodano: 2009-02-05 17:07

Ja tam będę się świetnie bawić na Tiamacie i 69 eyes w Krakowie :D


i wystarczy ;]


no one is gonna catch you when you fall


Dodano: 2009-02-08 16:50

Z własnego doświadczenia oraz opowieści innych beznadziejnych romantyków mojego pokroju...:

1. CIASTECZKA
Wersja pierwsza: we własnym wykonaniu --> Stawiasz ukochaną przed faktem dokonanym i podsuwasz jej pod nos cudowne ciasteczka własnej roboty.
Wersja druga: wspólnie --> jeśli nie jesteś zbyt pewien swych umiejętności kucharskich, zaproponuj jej, że można upiec je razem

2. INNE PRZYSMAKI GASTRONOMICZNE
Sztuka pieczenia jest dosyć trudną sztuką (przynajmniej w mojej opinii). Możecie się zatem pokusić na inne proste do wykonania słodkości typu: tęczowe galaretki, budynie etc. Proponuję wcześniej zaopatrzyć się w różne jadalne ozdobniki: kokos, migdały, bakalie itp. W zależności od upodobania. Moim faworytem godnym polecenia są czekoladki w kształcie precelków - niezwykle estetycznie wykonane i pyszne

3. CZEKOLADOWY ROMANS
Oto nazwa przepysznej kawusi jaką serwują w firmowym sklepie Tchibo. Mmmmm...boska!
Uwaga:na każdy miesiąc specjał jest inny!

4.DZIKIE HARCE NA ŚNIEGU
Odpada. Przynajmniej na chwilę obecną... W każdym bądź razie u mnie. Ani grama śniegu...

5.MIEJSCÓWA
Jeżeli jesteście romantykami z krwi kości - dobre jest odwiedzenie miejsca Waszego pierwszego spotkania/pocałunku/wyznania miłości/zbliżenia. Cokolwiek

6. MUZYKA
Wasz muzyka, Wasze piosenki, związane z Wami, Waszą miłością, wspomnieniami, odpowiedni nastrój i tyrymfyry

7. FIRE IN THE SKY!
U mnie w Katowicach jest godna polecenia miejscówa o wdzięcznej nazwie Sky Bar, która znajduje się na 27 piętrze najwyższego budynku. Niesamowity widok, ale ta cholerna winda... W każdym bądź razie chodzi mi właśnie o to, żeby się znaleźć jak najbliżej nieba Aniołki :) Sprezentować sobie mały "odlot", chwilę odpoczynku od przyziemnych spraw.

Jak coś mi się jeszcze przypomni to dam znać:) Tymczasem pozdrawiam i życzę udanych Walentynek.
MAKE LOVE NOT WAR



Re: walentynki-odjechane, z czarnym scenariuszem Dodano: 2009-02-09 09:06

scribe napisał(a):
Witam, mam pytanie i prośbę zarazem jak CIEKAWIE i fajnie można spedzić walentynki, chodzi o jakiś zupełnie nietypowy, ale z CIEKAWY i być może "czarny" pomysł


Bardzo ciekawy pomysł - powiedz swojej ukochanej że ją zdradzasz (co nie musi byc prawdą), a potem udowadniach przed reszte dnia że to był tylko przygodny sex i nic to dla Ciebie nie znaczy :) hardcore, ale wymaga troche kreatywnosci aby się wykazac :) :lol:


.


Dodano: 2009-02-12 23:52

To by sie bardziej na Prima Aprilis nadawało 8O


Nie mogę i nikt inny nie może nauczyć Cię życia. Ale wiem jedno, życie każdego jest jak walka dwóch wilków. Jeden wilk jest dobry i szlachetny, a drugi zły... Zwycięży ten, którego będziesz karmić.


Dodano: 2009-02-13 10:39

mara (Primogen)
mara
Posty: 509
Kotlina Kłodzka, Wratislavia

Ale co to walentynki? 8O Ja tam o Nocy Kupały słyszałam, ale do tego czasu jeszcze trochę trzeba poczekać. Nie rozumiem, mamy swoje święto zakochanych a przyjmujemy obcą tradycję, o swojej zapominając. Coś tu się komuś pomieszało.


"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"


Dodano: 2009-02-13 10:53

mara napisał(a):
Ja tam o Nocy Kupały słyszałam, ale do tego czasu jeszcze trochę trzeba poczekać. Nie rozumiem, mamy swoje święto zakochanych a przyjmujemy obcą tradycję, o swojej zapominając.

Bo ta obca tradycja jest odpowiednio nagłośniona i promowana medialnie przez co się lepiej sprzedaje niż rodzima :roll:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2009-02-13 11:27

mara (Primogen)
mara
Posty: 509
Kotlina Kłodzka, Wratislavia

Ta... Bo ktoś zauważył, jak łatwo gdzieś tam ktoś tam zarabia jakiegoś tam dnia, dzięki rozpromowaniu tradycji kupowania słodkich do obrzygania podpierdółek. A co to w ogóle był za facet, ten Walenty, czy jak mu tam? Jak już ktoś wspomniał, to patron ludzi z padaczką. No i ta lutowa data... Ani to w trawie za bardzo się nie da pobuszować, ani popływać nago w rzece we dwoje :lol: Nie wiem, jaki odsetek kupujących kolorowe serduszka zastanawia się nad tradycją walentynek. Ale niech tak sobie zostanie. Dla mnie walentynki nie istnieją, tak samo jak Jerzynki czy Florianki i inne dni wszelkich świętych.


"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"


Dodano: 2009-02-13 22:48

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Te słodkie różowiaste karteczki. Więcej egzemplarzy niż ludzi w mieście do kochania. Szukałam dziś kartki, w której nie byłoby napisane co najmniej "love" 3razy, albo "kocham Cię misiu - będę zawsze przy tobie" i nie byłaby w serduszka, tylko jakaś gustowna z aforyzmem - i nie znalazłam. Świat schodzi na psy. I ktoś ma na tym niezły biznes. Kicz, bezguście, komercha, plastik.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-02-15 23:24

Ja tam walentynek nie toleruje, kocham i staram się to pokazywać mojej drugiej połowie codziennie wiec każdy dzień dla mnie jak walentynki.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło