Wasz najdziwniejszy sen? Dodano: 2009-01-19 19:56
Nie wiem, czy ju taki temat był na forum. w każdym razie kwestia snów wydaje mi się dość ciekawa, zwłaszcza, że na pewno wam też śnią się różne dziwne rzeczy
Dlatego zadaję pytanie, jaki był waż najdziwniejszy sen ? : )
Dodano: 2009-01-19 20:44
Odsyłam do tematu: http://www.darkplanet.pl/Sny-108_0.html
dużo tam już zostało powiedziane
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2009-01-19 20:54
ajj tam.
ale to inny temat.
ja jestem za :)
a więc nawiązując do tematu:
miałam kiedyś serię snów, gdzie łaziłam po takim zamczysku, które było na miejscu jednego kościoła w moim mieście. trochę takie głupie sny. bałam się jak cholera.
trochę dawno to było... :D
aaa... jak mi się przypomni coś konkretnego, to napiszę 
Dodano: 2009-01-19 21:00
W moim najstraszniejszym śnie z dzieciństwa jakieś zielone stwory nosiły mnie na blacie :D
Dodano: 2009-01-20 01:32
Jeden z moich niedawnych snów - może ktoś nakręci do tego film lub klip...
Szedł sobie młody człowiek w długich włosach i skórzanym płaszczu przez osiedle domów jednorodzinnych. Był lekko podpity i śpiewał "Preacher Man". Nagle z jednego z domów wyskoczył facet - dokładnie taki jak ten sfrustrowany advokat z "Cape Fear". Tak mu zmasakrował twarz że koleś się całkowicie zamknął w sobie, pił na umór i wychodził tylko nocami, a później zaczął nosić maskę, coraz więcej pił aż w końcu nie mógł poradzić sobie. Resztkami sił poszedł w nocy do tego faceta, zapukał i ze łzami w oczach poprosił aby go dobił.
Miałem tego nikomu nie opowiadać...
Chosen by death don't disagree.
Dodano: 2009-01-20 16:29
w sumie to dałam temat, a sama nie opowiedziałam, co mi się śniło. A mi się śniło, że jestem na jakiejś wycieczce klasowej i odłączam się od grupy, zwiedzamy akurat jakieś zamczysko. I słyszę jakiś głos, który mnie wzywa, nagla okazuje się,że wszyscy chcą mnie zabić. biegnę do lochów zamku szukając innego wyjścia. idę do podziemii, a tam jest gęsty las, i jest strażnik, który nie chce mnie przepuścić, do jeziora, bo (nie wiem dlaczego) w tym śnie chodzi o to, żebym przepłynęła to jezioro, ale rzecz w tym, że kiedy już mam wsiąść do łodzi i uciec, zawsze się budzę. a ten sen powtarza się co jakiśc czas, i wciąż nie wiem, co jest po drugiej stronie jeziora 
Dodano: 2009-01-29 01:43
| AbrimaaL napisał(a): |
| Jeden z moich niedawnych snów - może ktoś nakręci do tego film lub klip...
Szedł sobie młody człowiek w długich włosach i skórzanym płaszczu przez osiedle domów jednorodzinnych. Był lekko podpity i śpiewał "Preacher Man". Nagle z jednego z domów wyskoczył facet - dokładnie taki jak ten sfrustrowany advokat z "Cape Fear". Tak mu zmasakrował twarz że koleś się całkowicie zamknął w sobie, pił na umór i wychodził tylko nocami, a później zaczął nosić maskę, coraz więcej pił aż w końcu nie mógł poradzić sobie. Resztkami sił poszedł w nocy do tego faceta, zapukał i ze łzami w oczach poprosił aby go dobił. Miałem tego nikomu nie opowiadać... |
To dość niezwykłe, gdyż Twoja senna historia trwa - co wynika z opowieści, co najmniej kilka dni lub nawet tygodni. Nie spotkałem się wcześniej ze snem o tak długim wątku. Moje sny mają postać krótkich, najwyżej kilkugodzinnych epizodów. Interesujące.
Jeśli chodzi o mój najdziwniejszy sen: miało to miejsce około 10 lat temu. Słuchałem leżąc już w łóżku płyty 'Tyr' Black Sabbath (lubię tę płytę do dziś - pomimo tego co się tej nocy wydarzyło). Zasnąłem z muzyką w słuchawkach, lecz jak mi się wydawało obudziłem się po chwili - zaniepokojony i rozdrażniony ze względu na palącą się w moim pokoju lampkę. Chciałem ją zgasić, jednak pomimo wyciągnięcia wtyczki z kontaktu ta paliła się nadal. Nie wiedząc co się dzieje, zacząłem szukać kogoś z rodziny - liczyłem, że oni będą wiedzieli co się dzieje. Gdy pojawiłem się w progu pokoju rodziców, zaczęli przyglądać mi się bacznie po czym podnieśli lament i pytali, co mi się stało - w ich oczach widziałem, że widzą coś czego ja nie jestem świadomy. Coś przerażającego... Usiadłem ze spuszczoną głową na przeciwko szafy z lustrzanymi drzwiami. Czułem, że coś jest na przeciw mnie. Uniosłem wzrok, a w lustrze zobaczyłem odbicie tak przerażające, że nie jestem w stanie go sobie wyobrazić. Potworność, przerażenie i krzyk biły z lustra... Obudziłem się roztrzęsiony.
Odbicie. To odbicie, gdy o nim pomyślę, nawet teraz przeszywa mnie dreszczem...
Stay Negative!
Dodano: 2009-02-03 02:11
| callmeadog napisał(a): |
|
To dość niezwykłe, gdyż Twoja senna historia trwa - co wynika z opowieści, co najmniej kilka dni lub nawet tygodni. Nie spotkałem się wcześniej ze snem o tak długim wątku. Moje sny mają postać krótkich, najwyżej kilkugodzinnych epizodów. Interesujące. |
Ja czasem mam takie sny, kiedyś niektóre spisywałem, z jednego wyszło kilkustronowe opowiadanie, ale zazwyczaj to mi się jedno śni, jak każdemu facetowi... ale co dziwne, bardzo rzadko jest to jakaś realna kobieta, zwykle to pierwszy i jedyny raz widzę je we śnie. Czasem wracają w innych snach, ale to już chyba wynika z tego że je zapamiętałem.
Chosen by death don't disagree.
Dodano: 2009-02-03 17:17
mój sen należy do bardzo głupkowatych, śniło mi się niedawno, że moje rybki srały dżdżownicami, które później śpiewały piosenki Sting'a O.o'
Dodano: 2009-02-03 17:29
Mnie przez wiele lat śnił się co jakiś czas ten sam sen. Przebieg ogólnie zawsze był taki sam. Sny różniły się od siebie tylko detalami. Mianowicie z nie znanej mi przyczyny biegam po mieście z siekierą w ręce i morduję wszystkich na lewo i prawo. Krew leje się hektolitrami jak w jakimś horrorze. Akcja snu zaczyna się wcześnie rano a pod wieczór zawsze w nie do końca wiadomych mi okolicznościach zostaję schwytany przez policję. Która to nie wiadomo czemu zamiast do aresztu wiezie mnie do domu. W domu w obecności policji natykam się na własną mamę, która to zamiast zamartwiać się że zabiłem tyle osób drze się na mnie że poplamiłem sobie spodnie krwią. Sen ten jest dość dziwny bo nawet jako dziecko nigdy nie dostałem ochrzanu za to że się czymś upaprałem:) ogólnie nie wiem co autor (w tym wypadku ja) miał na myśli produkując w mojej świadomości takiego gniota klasy "B" albo "C".
A co do typowo "męskich" snów mam pecha bo jak pojawia się w nich jakaś niewiasta którą znam to przeważnie spacerujemy za rączkę po jakimś parku. Z tymi co nie mają określonej "twarzy" jest jakoś tak mniej romantycznie ale za to nie mają odzienia :twisted:
forever alone immortal
Dodano: 2009-02-04 12:15
Moje sny potrafią być niesamowicie surrealistyczne. I chodzi mi tutaj o totalną, artystyczną samowolę podświadomości
.
Niedawno miałem taki właśnie dziwny sen: lecę sobie samolotem, pode mną jak okiem sięgnąć mokradła albo zalane równiny. W samolocie razem ze mną siedzi parę osób. No to skacze ze spadochronu, przy okazji z kimś rozmawiając w locie. Po wylądowaniu w pociągu (!) okazuje się, że nie mam na sobie żadnego odzienia i nagle nachodzi mnie myśl, żeby szukać bielizny w przedziałach. To biegnę i biegnę - w całym pociągu pusto. Później zdałem sobie sprawę, że w całym pociągu nie ma żadnych przedziałów, a wszystko wygląda jak saloniki w wystawnym hotelu z dużymi lampami, miękkimi siedzeniami i dywanami. Nie jestem pewien czy to dalej był pociąg bo przez okna wylewało się mocne, pomarańczowe światło, a całe pokoje były zadymione. W końcu w ostatnim wagonie napotykam pewną bardzo ładną niewiastę, której nic a nic nie przeszkadza stan mojej garderoby. Chwilę gadamy, a potem wyskakuje z pociągu i się budzę.
Zdaję sobie sprawę z tego, że jestem trochę dziwny ale po tym śnie muszę się nad tym jeszcze raz mocno zastanowić 
Dodano: 2009-02-04 15:53
Surrealistyczne...tja...mi się kiedyś śniło że musiałam wytrzepac dywan, żeby dostać na deser kisiel wiśniowy, i że byłam wtedy u prababci na wsi...a w realu ta prababcia nie żyła i nie mieszkała na wsi XD no ok nevermind. No i biore ten dywan, zarzucam na trzepak, zaczynam napierniczać że aż sie dosłownie kurzy, i nagle trzepaczka zamieniła sie w gitare a z dywanu zaczęły wyskakiwać kluski śląskie które po spadnięciu na ziemie zaczynały automatycznie spierniczać i chowac sie w kwiatkach tulipanu XD. A jakie miały slodkie małe nóżki XD. A temu całemu wydarzeniu przyglądał sie ten taki koleś z krainy deszczowców co był w jakiejś dobranocce
zapomniałam jak sie nazywał 
Dodano: 2009-02-04 16:36
chciałabym te kluski zobaczyć jak tak biegną^_^ ja mam często takie coś, jak już zasypiam, to wydaje mi się,że idę i nagle przewracam się do przodu, wtedy się budzę i aż podskakuję w chwili rzekomego upadku. Okropne to jeeeeeest, tak gorąco się robi ; P
Dodano: 2009-02-04 16:41
Oj uwierz mi, pociesznie wyglądały :D Co do Twojego upadku to nie przydarzyło mi się nigdy coś takiego, ale czasami mam tak, że przykładowo we śnie ktoś mnie trzyma za reke, budze sie, i dalej czuje jakby mnie ktoś trzymał XD Schizownia :D.
Dodano: 2009-02-04 21:47
Dodano: 2009-02-05 01:07
| Cytat: |
| ja mam często takie coś, jak już zasypiam, to wydaje mi się,że idę i nagle przewracam się do przodu, wtedy się budzę i aż podskakuję w chwili rzekomego upadku. Okropne to jeeeeeest, tak gorąco się robi ; P |
To jest właśnie faza przechodzenia ze stanu świadomości do podświadomości. Towarzyszy temu właśnie uczucie spadania (w niebyt, otchłań, krowi placek - doświadczenia są różnie ale ogólnie chodzi o to samo). Normalnie się tego nie pamięta ale jeśli się akurat wtedy wybudzisz, to masz właśnie to co opisałaś :). Mi też się to często zdarza i nie jest niebezpieczne, tzn. nie umiera się po tym
.
A to u kluskach i trzepaniu dywanu, to już totalny hardkor.
Dodano: 2009-02-05 01:43
Co do uczucia spadania, czy też przewracania się - także mam takie doświadczenia. Zdarza mi się to szczególnie, gdy zasypiam po męczącym dniu. Ciało już dawno odpływa, ale umysł balansuje na granicy świadomości, płynnie przechodząc w sen. Czasami się przewracam, czasami trzeba coś przeskoczyć... To dość zabawne, jednak nie zawsze przyjemne.
Co do klusek śląskich. Człowieku odstaw te tanie wina...
Stay Negative!
Dodano: 2009-02-05 10:11
Ale ja nie pijam tanich win O___o a kluski śląskie bardzo lubie ^^. Dzisiaj niestety nie pamietam co mi sie sniło...ale chyba z kilkanaście razy się budziłam jak akurat byłam na granicy łózka bo ktoś mi sie beszczelnie rozpychał łokciami XD.
Dodano: 2009-02-07 00:15
Czy macie jakieś powtarzające się motywy w snach?
Ja mam takie:
Śpiewam na jakimś koncercie, ale nie swoim głosem tylko głosem tego, kogo utwór akurat wykonuję.
Często śni mi się, że latam. Czasem ktoś mnie goni albo chcę szybko gdzieś się dostać to przypominam sobie że potrafię latać i wznoszę się w powietrze.
Idę do szkoły, do której chodziłem albo całkiem fikcyjnej i spotykam tam kolegów z różnych klas - od podstawówki po studia, później zwykle jest jakaś impreza. Kumple są rzeczywiści a kobiety najczęściej całkiem nieznane.
Te są przyjemne a następny to koszmar: Wracam skądś pociągiem lub busem do swojego miasta i nie mogę dojechać, często pojazd okrąża moje miasto i nie może się zatrzymać. Albo też wsiadam do pociągu i okazuje się, że jedzie w całkiem inne miejsce. Często budzę się i za chwili śni mi się to dalej.
Wszystkie potrafię sobie wytłumaczyć. To niespełnione marzenia np. o śpiewaniu w znanym zespole.
Chosen by death don't disagree.
Dodano: 2009-02-07 00:57
| aeszma napisał(a): |
| hehe, nie daj się łokciom ; d |
Łokcie pojechały do domu na weekend wiec sie chyba wyśpie
Dodano: 2009-02-07 07:57
| AbrimaaL napisał(a): |
| Czy macie jakieś powtarzające się motywy w snach?
Ja mam takie: [...] Te są przyjemne a następny to koszmar: Wracam skądś pociągiem lub busem do swojego miasta i nie mogę dojechać, często pojazd okrąża moje miasto i nie może się zatrzymać. Albo też wsiadam do pociągu i okazuje się, że jedzie w całkiem inne miejsce. Często budzę się i za chwili śni mi się to dalej. Wszystkie potrafię sobie wytłumaczyć. To niespełnione marzenia np. o śpiewaniu w znanym zespole. |
ja też mam coś, co mi się powtarza, mianowicie wchodzę po schodach do mojego bloku, <mieszkam na 3 p.> idę i jestem już na swoim pietrze ale mojego mieszkania nie ma, tylko jakies zupełnie obce. Wchodzę wyżej i wyżej i ciągle jest 3 pietro tylko nie ma mojego mieszkania O.o' idzie schizować
*Envy
to wygodnej nocy życzę ;D
Dodano: 2009-02-07 11:31
O chłystusie jakie mialam poryte sny...ale nie zadobrze je pamietam i za bardzo zakrecone były żeby dało rady je opisać...niestety nie było klusek XD I w ogóle jestem zła bo spałam 10 godzin i sie niewyspałam
Ogólnie czuje się jak zwłoki XD.
Dodano: 2009-02-08 21:31
Taki zabawny ostatnio mnie sen nawiedził: Zaczął się od wyjścia z domu, w kierunku przystanku autobusowego. Niestety przystanek zniknął, a na jego miejscu pojawiła się winda, kursująca w głąb ziemi. Jak się okazało, zawiozła mnie do kopalni węgla, gdzie jakiś zasmolony górnik wręczył mi wiaderko, kilof, i kazał fedrować węgiel. Skoro mam kopać węgiel, to kopię, łupię kilofkiem w ścianę - a tu nic! Walę zatem mocniej, a tam zza ściany odzywa się głos: Kowalski! Ja wam zaraz pokażę Kowalski!
Do dziś nie wiem o co w tym śnie chodziło :D
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html