Nu-metal. Strona: 1

Nu-metal Dodano: 2009-01-17 22:06

Czasy się zmieniają.

Był taki moment, że każdy szanujący się człowiek z klimatów miał to zakodowane. Nu-metal to najgorsze badziewie, komercha, piąta kolumna undergroundu. Jeżeli nawet ktoś tego słuchał, to udawał że nic z tych rzeczy. Niech towarzycho myśli że nadal młócę Number of the Beast Iron Maiden i dostaje wypieków przy każdej solówce. Wymogi społeczności.

Ale minęło kilka lat, nu-metalowa histeria skończyła się, i teraz chyba można spojrzeć trzeźwo na to całe pobojowisko. I nie wiem jak wam, ale mnie jakiś czas temu przyszła do głowy pewna myśl. Herezja, być może, ale będę stał przy swoim. A chodzi mi o to, że jak się spojrzy na stan popkultury z końcówki lat 90 i z dnia obecnego, to do głowy przychodzi mi jedno.

Nu-metal nie był taki zły.

Mieliśmy jedyny moment z naprawdę ciężką chwilami muzyką w komercyjnych stacjach. Alternatywa na moment wyszła z cienia, pokazała się masom, promieniowała na mainstream jak wyciek z reaktora nuklearnego. Przez jakiś czas dawało się oglądać MTV i Vivę. Teraz, w epoce emo-kastratów i anemicznego brzdąkania, które niby to reprezentuje alternatywne, gitarowe granie, wygląda to nie mniej ni więcej tylko jak raj utracony. Tak! Łezka się w oku kręci, ni mniej ni więcej. Nigdy bym nie przypuszczał, że to powiem. A jednak. Komercyjne bo komercyjne, ale takie granie było swojego rodzaju furtką. Załapałeś się na Linkin Park, potem może na Spineshank, a potem mogłeś już edukować się w konkretniejszych klimatach, wchodząc może w melodyjny death, trash, i tak dalej. Powstawały mutacje takie jak Evanescence, otwierające drogę do poznania jeszcze innych fajnych gatunków. Dzisiaj wszystko to padło i sflaczało jak penis impotenta. Słuchając nowego Linkin Park można załapać się na U2, Eltona Johna albo emeryturę pomostową.

Dobre jest to, że skoro minęła moda na takie granie, można je sobie ocenić na trzeźwo. I tu kolejna herezja. Ja zajebiście lubie niektóre z tych kapel. Spineshank, wczesne Ill Nino, niektóre numery Drowning Pool, Papa Roach. Dwie pierwsze płyty Linkin Park ciągle wymiatają. Masa innych kapel zaczęła w tych czasach eksperymenty z samplami i elektroniką. Dzisiaj wszyscy zachwycają się źle pojętym brzmieniowym konserwatyzmem. Szkoda.

A teraz siadam i czekam na wezwanie przed sąd inkwizycyjny...

Aha! To ma być taka generalna dyskusja o graniu tego typu, niezależnie czy eksperci mogliby je rozbić na różne rap-rocki, crossovery, industrial-metale itd. Ma być pogawędka, nie narodowy kongres klasyfikatorsko-szufladologiczny



Nu-metal Dodano: 2009-01-17 23:01

Rzeczywiście takie grupy jak Linkin Park były potrzebne światu, dzięki nim na muzykę może nie tak ambitną jak Iron Maiden tudzież inne tuzy metalowego świata, otworzyły się rzesze nowych odbiorców. Dodatkowo chociaż muzycy opowiadali o problemach takich jak opowiadają teraz różne emo-kreatury, to robili to na o niebo wyższym poziomie muzycznym. Po za tym tak jak w moim przypadku, (może wstyd się przyznać) Linkin Park był wstępem do metalowego świata (oczywiście mowa o latach świetności grupy, a więc płyty Hybrid Theory i Meteora).



Re: Nu-metal Dodano: 2009-01-18 01:49

AYANASH napisał(a):
Czasy się zmieniają.

Był taki moment, że każdy szanujący się człowiek z klimatów miał to zakodowane. Nu-metal to najgorsze badziewie, komercha, piąta kolumna undergroundu. Jeżeli nawet ktoś tego słuchał, to udawał że nic z tych rzeczy. Niech towarzycho myśli że nadal młócę Number of the Beast Iron Maiden i dostaje wypieków przy każdej solówce. Wymogi społeczności.

Ale minęło kilka lat, nu-metalowa histeria skończyła się, i teraz chyba można spojrzeć trzeźwo na to całe pobojowisko. I nie wiem jak wam, ale mnie jakiś czas temu przyszła do głowy pewna myśl. Herezja, być może, ale będę stał przy swoim. A chodzi mi o to, że jak się spojrzy na stan popkultury z końcówki lat 90 i z dnia obecnego, to do głowy przychodzi mi jedno.

Nu-metal nie był taki zły.

Mieliśmy jedyny moment z naprawdę ciężką chwilami muzyką w komercyjnych stacjach. Alternatywa na moment wyszła z cienia, pokazała się masom, promieniowała na mainstream jak wyciek z reaktora nuklearnego. Przez jakiś czas dawało się oglądać MTV i Vivę. Teraz, w epoce emo-kastratów i anemicznego brzdąkania, które niby to reprezentuje alternatywne, gitarowe granie, wygląda to nie mniej ni więcej tylko jak raj utracony. Tak! Łezka się w oku kręci, ni mniej ni więcej. Nigdy bym nie przypuszczał, że to powiem. A jednak. Komercyjne bo komercyjne, ale takie granie było swojego rodzaju furtką. Załapałeś się na Linkin Park, potem może na Spineshank, a potem mogłeś już edukować się w konkretniejszych klimatach, wchodząc może w melodyjny death, trash, i tak dalej. Powstawały mutacje takie jak Evanescence, otwierające drogę do poznania jeszcze innych fajnych gatunków. Dzisiaj wszystko to padło i sflaczało jak penis impotenta. Słuchając nowego Linkin Park można załapać się na U2, Eltona Johna albo emeryturę pomostową.

Dobre jest to, że skoro minęła moda na takie granie, można je sobie ocenić na trzeźwo. I tu kolejna herezja. Ja zajebiście lubie niektóre z tych kapel. Spineshank, wczesne Ill Nino, niektóre numery Drowning Pool, Papa Roach. Dwie pierwsze płyty Linkin Park ciągle wymiatają. Masa innych kapel zaczęła w tych czasach eksperymenty z samplami i elektroniką. Dzisiaj wszyscy zachwycają się źle pojętym brzmieniowym konserwatyzmem. Szkoda.

A teraz siadam i czekam na wezwanie przed sąd inkwizycyjny...

Aha! To ma być taka generalna dyskusja o graniu tego typu, niezależnie czy eksperci mogliby je rozbić na różne rap-rocki, crossovery, industrial-metale itd. Ma być pogawędka, nie narodowy kongres klasyfikatorsko-szufladologiczny


Świetny post, dokładnie oddający moje myślenie na ten temat. Tyle że dla mnie nu metal to jednak przede wszystkim starszy Korn(tak do Issues), Limp Bizkit(3 płyty), Deftones i Incubus. Faktycznie, ja wole limpowy Break Stuff od wspólczesnych emo smutów(choć lepiej już zlitujmy sie nad tym ś.p gatunkiem).


Forever Begins.


Dodano: 2009-01-18 17:49

pomimo, że podobny temat kiedyś istniał (którego z resztą byłem założycielem) lecz wylądował już dawno w śmietniku, postanawiam ten oto ostawić. a nuż dyskusja podąży inną drogą 8)



Dodano: 2009-01-18 17:58

Nu - metal to dość specyficzny styl, w którym wykluło się bardzo wiele mizernych wykonawców, którzy przysłonili (liczebnie) tych ambitniejszych, bądź mających ciekawszy przekaz. Patrząc na to zjawisko z perspektywy czasu stwierdzam, że nurt mógłby być wybitnie ciekawy, gdyby w pewnym momencie nie zalała go fala podróbkiewiczów, próbujących podszywać się pod dokonania KORNA czy SOAD. Sama idea powstania tego stylu - stawiająca na uwypukleniu rytmu utworu i przesunięcie go na jedno z pierwszych miejsc, była strzałem w dziesiątkę, bo taka muzyka okazała się idealnym łącznikiem gatunków bardzo "zgitaryzowanych" z różnymi odmianami rapu, co z kolei zaowocowało przyciągnięciem słuchaczy, którzy opowiadali się bądź po jednej (rapowej) bądź po drugiej (rockowej) stronie. Można powiedzieć że nu-metal dokonał przełomu w kulturze muzycznej, bo spowodował rozszerzenie horyzontów u wielu słuchaczy.

Inną sprawą jest to, że "ojcowie" tego gatunku coś ostatnio zamilkli - część grup się porozwiązywała, KORN zaczł zjadać swój ogon, a nowi artyści, którzy wyznaczaliby na nowo poziom temu stylowi jest chyba dość mało. Można się zachwycać grupami niszowymi - jak na przykład rosyjska "Безумные усилия" (http://pl.youtube.com/watch?v=lu8estdlDKM), ale nie łudźmy się że będą one popularne poza granicami własnego kraju.


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2009-01-19 17:49

No szkoda że kapele albo pozdychały (Spineshank, choć mówi się o reaktywacji), albo umarły za życia (Linkin Park). Liczyłem bardzo na Ill Nino, ale ostatnia płyta to jakaś katastrofa na miarę Czernobyla, nudy jak flaki z olejem. Nie ma to jak Revolution Revolucion, ten brutalny ciężar, te masakryczne scratche... Rewelka :D

Fajnym zespołem który trochę zachacza chwilami o nu-metal, ale w zasadzie nie mieści się w typowych kategoriach jest CELLDWELLER

www.myspace.com/celldweller



Dodano: 2009-01-19 18:17

Lost and Found Mudvayna było bardzo dobrą płytą.


Forever Begins.


Dodano: 2009-01-19 18:41

AYANASH napisał(a):

Fajnym zespołem który trochę zachacza chwilami o nu-metal, ale w zasadzie nie mieści się w typowych kategoriach jest CELLDWELLER

www.myspace.com/celldweller


hmm, ja bym Celldwellera nazwała raczej industrialem z dodatkiem drum'n'bass choć różne mają kawałki


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Stagnacja... Dodano: 2009-01-19 20:39

Bardzo wiele się spodziewałem po nu metalu . Kiedy weszły pierwsze kapele to było bardzo świeże - czuło się nowe otwarcie. Jednak mam wrażenie, że od paru lat sprawa jakby stanęła w miejscu - ten nurt przestał generować nowe zjawiska i skostniał w powielaniu formuły. Czekam na burzycieli z tego kręgu, którzy wyzwolą nowe energie...Póki co, w.w. zjawisko spowodowało u mnie powrót do "rootsowego" metalu - duża radość :D


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2009-01-19 22:30

A moje zdanie jest dość konserwatywne- nic ciekawego.
Tylko to "nic ciekawego" miało swój istotny wkład w przyciąganie słuchaczy do gitarowego brzmienia i pozwalało odkrywać ów ciekawy świat. Wielu znanych mi fanów metalu zaczynało od czegoś pokroju Korn'a.



Re: Stagnacja... Dodano: 2009-01-19 23:06

Lupp napisał(a):
Bardzo wiele się spodziewałem po nu metalu . Kiedy weszły pierwsze kapele to było bardzo świeże - czuło się nowe otwarcie. Jednak mam wrażenie, że od paru lat sprawa jakby stanęła w miejscu - ten nurt przestał generować nowe zjawiska i skostniał w powielaniu formuły. Czekam na burzycieli z tego kręgu, którzy wyzwolą nowe energie...Póki co, w.w. zjawisko spowodowało u mnie powrót do "rootsowego" metalu - duża radość :D


Na dobrą sprawę w USA,mateczniku nu metalu, wszystko umarło w 2000 roku. Z tym że oczywiście do Polski narodziny i upadki trendów muzycznych docierają z kilkuletnim opóźnieniem.


Forever Begins.


Dodano: 2009-01-20 16:28

Piękna księżniczka uwięziona w zamku. Smok stojący na jej straży. Rycerz wysłany na ratunek... Przygody Shreka? Też, ale może to być dowolna inna bajka, a wszystko zależy tylko od muzycznych upodoba rycerza-wybawcy:

Bohater przyjeżdża zajechaną Honda Civic, pojedynkuje się ze smokiem, ale ulega spaleniu po tym, jak zbyt niski krok w jego spodniach zapala się od smoczych płomieni.

z humorem prosiłbym do odpowiedniego działu 8)

PsKv



Dodano: 2009-01-20 17:32

40i4 napisał(a):
Wielu znanych mi fanów metalu zaczynało od czegoś pokroju Korn'a.

a ja np zaczynałem od black metalu aby w końcu dotrzeć do czegoś ambitniejszego - właśnie pokroju Korn'a 8)

bardzo nie lubię gdy ktoś traktuje numetal jako gatunek, który miał lub ma przyciągać dzieciaki do cięższych brzmień. Uważam, iż jest to gatunek tak samo ważny jak inne odmiany metalu i nie umniejszałbym mu ze względu na jego stosunkową "młodość" lub to, że powstał z połączenia kilku stylów niekoniecznie kojarzonych z ówczesną metalową kulturą :idea:

nie zgadzam się również aby Korn zjadał swój własny ogon. Kapela podążyła po prostu w zupełnie innym kierunku



Dodano: 2009-01-20 23:30

Paskievicz napisał(a):
[quote:71d4996c98="40i4"]Wielu znanych mi fanów metalu zaczynało od czegoś pokroju Korn'a.

a ja np zaczynałem od black metalu aby w końcu dotrzeć do czegoś ambitniejszego - właśnie pokroju Korn'a 8)

bardzo nie lubię gdy ktoś traktuje numetal jako gatunek, który miał lub ma przyciągać dzieciaki do cięższych brzmień. Uważam, iż jest to gatunek tak samo ważny jak inne odmiany metalu i nie umniejszałbym mu ze względu na jego stosunkową "młodość" lub to, że powstał z połączenia kilku stylów niekoniecznie kojarzonych z ówczesną metalową kulturą :idea:
[/quote:71d4996c98]

Masz rację. Choć ja lubię go tak traktować. Niemniej jednak to kwestia gustu, zależy co do kogo trafia.

Kiedyś była tak traktowana Nirvana, wynalazki pokroju HIM'a i parę innych, łącznie z numetalem. Były one najbliższe fanom cięższych brzmień spośród papki MTV. Teraz może będą to jakieś emo-brzdąkania czy coś takiego.
Obecnie, gdy numetal przestał się w owej papce mieścić jest tylko kolejnym gatunkiem metalu. Dla mnie nudnym, ale tym co lubią życzę miłego słuchania i dyskusji. Więcej do powiedzenia w temacie nie mam.



Dodano: 2009-01-23 21:54

Nosferatus999 napisał(a):
Piękna księżniczka uwięziona w zamku. Smok stojący na jej straży. Rycerz wysłany na ratunek...


Jak coś ze smokiem i rycerzem to raczej mi do power metalu pasuje



Re: Nu-metal Dodano: 2009-01-24 09:48

Ketzer napisał(a):
Rzeczywiście takie grupy jak Linkin Park były potrzebne światu, dzięki nim na muzykę może nie tak ambitną jak Iron Maiden tudzież inne tuzy metalowego świata, otworzyły się rzesze nowych odbiorców. Dodatkowo chociaż muzycy opowiadali o problemach takich jak opowiadają teraz różne emo-kreatury, to robili to na o niebo wyższym poziomie muzycznym. Po za tym tak jak w moim przypadku, (może wstyd się przyznać) Linkin Park był wstępem do metalowego świata (oczywiście mowa o latach świetności grupy, a więc płyty Hybrid Theory i Meteora).


Te płyty są dobre :wink: Choć jak dla mnie Hybrid Theory jest ich najlepszą płytą 8)


carpe diem


Dodano: 2009-01-25 09:46

sama słuchałam Linkin Park, Limp Bizkit i Korna...w gimnazjum od tych czasów minęło juz parę lat i gust mi sie troche zmienił, ale szczerze mówiąc czasem lubie do tego powrocic:) :)


Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą


Dodano: 2009-01-28 21:21

Dla mnie ten kawałek jest definicją nu-metalu
http://www.youtube.com/watch?v=WiCi3iIbLnU


Forever Begins.


Dodano: 2009-01-30 18:50

w sumie tak, tylko, że...ten zespół już dawno nie gra...wypalił się, tak jak większość zespołów nu-metalowych



Dodano: 2009-01-30 22:58

Vika napisał(a):
w sumie tak, tylko, że...ten zespół już dawno nie gra...wypalił się, tak jak większość zespołów nu-metalowych


Tu pełna zgoda, w 100%. Dla mnie jedynie Disturbed, Mudvayne i Slipknot z tej fali dają radę jeszcze.


Forever Begins.


... Dodano: 2009-01-31 08:30

http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Nu_metal


jednym z moich ulubionych zespołów jest Disturbed, ja bym powiedział że to po prostu hard rock, ale co tam, jak zwał tak zwał, ważne że przyjemnie sie tego słucha... reszta mnie nie obchodzi


/AnotherNightmareAboutToComeTrue/LostInTime,OnTheEdgeOfSuffering/


Dodano: 2009-01-31 20:33

no Disturbed jeszcze jestem w stanie stolerować...ale reszta to lipa i nuda...



Dodano: 2009-01-31 21:00

Z nu metalowych hitów polecam jeszcze zdecydowanie Papa Roach - Infest i Blood Brothers.


Forever Begins.


Dodano: 2009-02-01 11:29

no Papa Roach tez mieli przynajmniej fajne texty no i może jeszcze ewentualnie P.O.D.



Dodano: 2009-02-01 13:00

Vika napisał(a):
no Papa Roach tez mieli przynajmniej fajne texty no i może jeszcze ewentualnie P.O.D.


Z dorobku POD miażdzy "Southtown"


Forever Begins.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło