co ma w sobie Cytadela??. Strona: 2

Dodano: 2006-05-11 14:07

zet napisał(a):
Kocham Cytadelę i dopóki będę mieszkał w Poznaniu, zawsze chętnie ją będę odwiedzał.


No mam nadzieje Zecie, mam nadzieje, że się będziesz tam rozbijał i obowiązkowo z lipą z miodem

Jeśli chodzi o Cytadelę to ja uwielbiam ten stary cmentarz - zwłaszcza póóóóóźnym wieczorem :twisted:


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2006-05-15 06:06

Dla mnie cytadela to przede wszystkim klimat starego cmentarza, oaza zieleni w centrum miasta. Ale rowniez rzeźba "bezimienni" ma swój specyficzny klimat, zwłaszcza nocą. Stańcie wśród tych postaci nocą to zobaczycie o czym mówie.


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Dodano: 2006-05-15 07:22

Jak najbardziej zgadzam sie z przedmówcą....może nie ma tam jakiejś wielkiej mistycznej atmosphere ale to miejsce jak juz kiedys napisałem ma to coś =]



Dodano: 2006-05-15 08:10

Draven napisał(a):
ma to coś

a potrafisz określić czym jest to coś, które tak przyciąga??

a jeśli chodzi o rzeźbe to muszę przyznać że zaciekawilo mnie stanie między "bezimiennymi" w środku nocy...
musze spróbować przy najbliższej okazji :)


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-05-15 16:26

Noo, Minawi i Gwynbleidd, przypomnieliście mi o dwóch naprawdę fascynujących miejscach.
I
Cmętarz przecudnie wygląda w okolicach 1 listopada. Te wszystkie ogniki tworzą nieprzeciętną aurę. Jednak każdego innego dnia roku taż jest świetny.
II
Pani Abakanowej Nierozpoznani, to dopiero coś, i oczywiście tylko nocą między nimi, nieraz się tamtędy przechadzałem z Księżycem nad głową. Za dnia to nawet nie chcałem nigdy tam podchodzić. :twisted:

A i do apelu Hexe się przyłączam, Draven wal konkrety :!: :!: :!:
I naprawdę bardzo gorąco polecam Ci Hexe otaczające zewsząd Abakany nocą. To trzeba przeżyć. 8)


Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!


Dodano: 2006-05-16 08:17

zet napisał(a):
naprawdę bardzo gorąco polecam otaczające zewsząd Abakany nocą. To trzeba przeżyć. 8)


tak to zachwalacie, aż żałuję że jest ranek a nie wieczór i nie mogę sprawdzić od razu co was tak zauroczyło:)

to jest chyba jedno z nielicznych miejsc na cytadeli, których nie odwiedziłam... trzeba to zmienic:)


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-05-16 13:46

Hexe napisał(a):

to jest chyba jedno z nielicznych miejsc na cytadeli, których nie odwiedziłam... trzeba to zmienic:)


Słuchaj Hexe jak to możliwe, że wcale ich nie widziałaś, toć to w centrum Cytadeli prawie. A propos, to jak już tam będziesz, to nie próbuj ich liczyć, to nie ma sensu, chyba że masz kurewsko dobrą pamięć.

:twisted: :twisted: :twisted:

Wejdźcie na Cytadelę od strony lini tramwajowych 3,4,10, nieopodal Cmętarza, a właściwie od jego dupy strony i nie idźcie wzdłuż niego, tylko na dół po schodach i prosto, prosto, skrzyżowanie: w lewo i dalej do Rossarium.
I obserwujcie teren: fortyfikacje, drzewa, krzaki, co tylko Was najbardziej kręci 8) Wydaje mi się, że warto byście tam zawitali.


Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!


Dodano: 2006-05-16 14:49

nie mówię, że nie widziałam tylko, że tam nie byłam, tzn. między tymi rzeźbami:)
a gdzie one stoja to ja wiem doskonale ale :)

a trasa którą opisałaś bardzo ciekawa :D


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Moja cytadela Dodano: 2006-05-16 22:38

abakany - przetopić
pijaków - potopić
cmentarze - odgrodzić
na noc - zamykać

Dla mnie to nie jest byle "park". To miejsce martyrologii, tragedii ludzkiej, walk... Dlatego na widok szerzącego się tam "menelstwa" i pseudo-artyzmu nóż mi się otwiera...

Cieszę się, że muzeum ma się całkiem dobrze i - co więcej - rozwija się. Podobno w niedługim czasie mają być udostępnione do zwiedzana podziemia, odrestaurowana część fosy (jak np. w Kłodzku czy twierdzy Josefov).


Czasem wpadam.


Dodano: 2006-05-16 23:54

Dziwne że kogoś 'kręcą' drzewa, krzaki czy jakieś stare pomniki 8)
Co ma w sobie Cytadela? Hmm...kupe piachu, troche gruzu, ludzkie szczątki i dużo psich kup - ze względu na zwiedzających 'fanów' tego miejsca. Chodzenie w nocy po Cytadeli może być ciekawe, nie dość że można wdepnąć w niespodziankę, komary wychleją całą krew z ciebie to jeszcze można dostać butelką w głowę od pijanego studenta :wink:
Moim zdaniem ludzie nie bardzo szanują to miejsce, każdy widzi w nim coś innego, niektórzy pewnie tam medytują, chodzą się zamartwiać, inni widzą pomnik pamięci. Dla mnie to po prostu miejsce jak każde inne i nie wzbudza we mnie jakiś dreszczy podniecenia czy coś w tym stylu, pomnik to tylko glina, cement czy inne cholerstwo, nie ma w nim duszy, jest tylko zimny kamień.


szczescie nie istnieje


Dodano: 2006-05-17 06:07

Wiesz Himero, tak patrząc to nigdy nic nie zobaczysz w żadnym miejscu. Zawsze to będzie tylko glina, piach cement. A każdy czlowiek to tylko troche wody, białka, tłuszczów i minerałów. Tylko, że takie patrzenie bardzo świat uszczupla.

Żeby potopić pijaków i zamknąć na noc jak powiedział Kaminari myśle, że można się zgodzić. Menalstwa jest faktycznie dużo. Ale abakany nie są złe...nie każdy rodzaj sztuki musi do nas przemawiać.


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Abakany - może sztuka... Dodano: 2006-05-17 09:06

...nie wiem, na sztuce się nie wyznaję. Ale na ekonomii trochę. Pamiętam, ile kasy miasto Poznań musiało wyłożyć, żeby toto mogło tam stanąć... Osobiście wolałbym, żeby władowali to w renowację Cytadeli albo odbudowę Bramy Wronieckiej... Żeby chociaż ich oglądanie było odpłatne...


Czasem wpadam.


Dodano: 2006-05-17 12:34

Himera napisał(a):
kupe piachu, troche gruzu, ludzkie szczątki i dużo psich kup


no ja rozumiem, że każdy ma prawo do własnego zdania, a tkże to że wcale nie musisz się tak zachwycać Cytadelą jak większość wypowiadających sie osób ale takie upraszczanie bardzo ogranicza...

jeśli chodzi o Abakany to powinny zostać tam gdzie są mają swój urok... z reszta muszę między nimi pospacerować nocą

miło wiedziec, że muzeum będzie sie rozrastać może pojawią się następne ciekawe pamiątki, a tak przy okazji muszę się pochwalić że w muzeum wisi zdjęcie moje pradziadka, który był powstańcem mam nawet jakiś jego medal :lol:


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-05-17 14:58

Noo, niestety muszę Ci przyznać rację Kaminari, a propos jak to nazwałeś "menelstwa", bo faktycznie buszuje tam wielu niekorzystnie wpływających, nawet profanujących, to szlachetne mijsce, ludzi. Musisz pamiętać jednak, że nie każdy młody człowiek, który tam zawita, idzie tylko się nawlić i coś, w przypływie szału, rozpieprzyć. A i cieszę się z tego, że muzeum rośnie, bo prawdę mówiąc, już cholernie dawno tam nie byłem i wygląda na to, że trzeba to nadrobić.
A co do Abakanów, jeśli mieliby je teraz przetapiać, to jeszcze bardziej (poza zyskiem z samego materiału) miasto chybaby straciło, choć nie znam się za bardzo na tematach ekonomicznych, przecież to nie miedź ani platyna, ino złom jakiś (choć nie da się ukryć, że sporo kg tam się znajduje), ale trzaby wywozić, włączyć piece i przerabiać, etc; ha i na co? Na części do aut, by jeszcze bardziej zasyfiły miasto. Nie ja się na to nie piszę. Więc skoro już są, to niech zostaną, bo miłe dla oka pomniki, którye nie każdy zauważa, mimo, iż niejeden kamienny na Cytadeli wart jest kontemplacji.

A co do psich kup, to nie wina samego miejsca, ino ludzi, którzy w dupie mają to, co ich pupilki robią, gdyby byli to porządni obywatele, sami by to zbierali. Bo na kupy wiewiórek, jeżów oraz innych stworzeń leśnych, to już, kurwa, nie mamy prawa narzekać.
Natomiast jeśli chodzi o piech, bieton, etc., to Gwynbleidd powiedział chyba wszystko, co również i ja czuję.

Jednak nie mogę się zgodzić, co do opini, by na noc park ów był zamykany, przecież wtedy ma największy urok.


Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!


Dodano: 2006-05-18 07:59

Zamykać na noc, bo wtedy najwięcej menelstwa, to raz.

Pamięta, że nie każdy kto zawita, robi "gnój" - dlatego chciałbym potopić menelstwo, to dwa.

Owszem, usunięcie abakanów to koszt. Ale z drugiej strony, jeśli dzięki temu mielibyśmy uniknąć podobnych, bardzo kosztownych instalacji, to koniec końców wyszłoby na plus.

A co do muzeum - na miarę swoich skromnych środków, naprawdę robią postępy. Czy wiecie, że część z umieszczonych "na górze" samochodów jest sprawna i na chodzie? Ach, gdyby tylko tę kasę zamiast na abakany przeznaczono na przykład na renowację eksponatów...


Czasem wpadam.


Dodano: 2006-05-18 08:55

Myślę, że Abakany przyciągają do cytadeli wiele osób i ich przetapianie nie miało by żadnego sensu. Nie można zawsze, wszystkich środków przeznaczać na to co już jest, czasem trzeba stworzyć jednak coś nowego...


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Dodano: 2006-05-18 13:23

kaminari napisał(a):
Zamykać na noc, bo wtedy najwięcej menelstwa

chciałam zauważyć że spora część wypowiadających się tutaj osób chodzi na Cytadelę włąsnie nocą, a ty chcesz nas tego pozbawić?


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-05-18 14:43

W walce z menelstwem cel uświęca środki... Ale jeśli znalazłby się na to lepszy sposób - to proszę bardzo! Nie chciałbym, żeby ją zamykano dla samego zamykania, ale by wyplenić z niej menelestwo.

I jeszcze: bardzo rzadko zdarza mi się chcieć pozbawiać kogokolwiek czegokolwiek. Ale menelstwa prawa do menelstwa - prawie zawsze!


Czasem wpadam.


Dodano: 2006-05-18 14:52

właściwie mozna by sie zasatnowić co my możemy zrobić żeby wygryźć "menelstwo" z terenów Cytadeli
jakieś pomysły??


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-05-18 16:29

Wystrzelać, poszczuć psami... :twisted: A tak poważnie mówiąc to moim zdaniem nic nie możemy zrobić... menele są i będą wszędzie...
Ja w niedfziele wybiaram się na cytadele z psem, może jak jakiś żuli zobacze to będę szczuł... chociaż moja bestia wybitnie łagodna jest, pomimo poważnego wyglądu.


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Dodano: 2006-05-18 21:19

Szczuj, szczuj! Order ci za to...

A że nic nie można zrobić - to moim zdaniem zgubna postawa. Trzeba chociaż spróbować.

Przykład: kumpel z jeżyc miał takiego jednego w bramie. Śmierdział, rzygał, szczał... Mieszkał kilkadziesiąt metrów dalej, ale wiecznie u nich na bramie siedział, bo bliżej monopolu. Wreszcie się sąsiedzi wnerwili, pogadali z dzielnicowym, dzielnicowy z prewencją, a prewencja mu pałą... Raz, drugi, trzeci... W końcu zrozumiał, wrócił do siebie.

Ja tam do niczego nie namawiam, ale może by tak per analogiam...


Czasem wpadam.


Dodano: 2006-05-18 21:32

menelstwo hm... nie każdy ma szczęście urodzić się w dobrej rodzinie i zaznać szczęścia, piją więc tacy by zapomnieć, by w głowie zamiast myśli był szum, niektórym należy raczej współczuć, że nie mogą oderwać się od butelki i wrócić w normalny tryb życia
Co innego ci co mają wszystko i z nudów nie wiedzą co ze sobą zrobić
a jak u Was z silną wolą? ... :twisted:
Co do psów to ciekawe Gwynbleidd czy sprzątasz po swoim zwierzu, "sraje" takie same jak u człowieka 8)


szczescie nie istnieje


Dodano: 2006-05-18 22:31

Owszem, nie każdy ma w życiu szczęście. Ale każdy ma rozum, ten zaś dyktuje, by się z menelskiego stanu co prędzej i niemal za każdą cenę wynosić.

A jeśli nie dyktuje, to znaczy, że go nie ma.

A jeśli go nie ma, to potopić. Trzymać nie ma po co.

"Wyrwałem chwasta..."


Czasem wpadam.


Dodano: 2006-05-19 11:00

no a wracając do tematu Cytadeli (bo troszke nam sie odbiło) to jak jeszcze możemy ja odciążyć żeby bóc się cieszyć jej urokami (względnie piachem i kamieniami jak to niektórzy uważają...)??


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-05-23 08:43

Wygryźć menelstwo....Hmmmmmm....wszyscy dobrze wiemy że tego nie da się zrobić..no przynajmniej w całości =/



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło