Spełnione życie?. Strona: 1

Spełnione życie? Dodano: 2008-06-13 21:04

Czy warto w życiu kierować się niespełnionymi marzeniami, iść za ideałami, które mogą tylko być, jednocześnie sprawiając, że człowiek staje się nieszczęśliwy? Niby sam urządza sobie los takim sposobem, ale czy nie lepiej dążyć do takiego życia, które może być choć trochę spełnione (czytaj: bliskie ludzkim upodobaniom) i jednocześnie 'opętane', że tak powiem, rzeczywistością? Przecież da się to połączyć...



Dodano: 2008-06-14 10:45

Raczej unieszczęśliwia fakt, że te marzenia nigdy się nie spełnią, a ideałów i tak się nie spotka.



Dodano: 2008-06-14 15:47

Dlaczego nigdy się nie spełnią? Wystarczy determinacja i trochę (no dobrze - czasami sporo)pracy w tym kierunku, aby się spełniły. No chyba że to jakieś wyjątkowo wyrafinowane życzenia - typu: Chcę polecieć na wycieczkę na księżyc. Ale i takie życzenie da się teoretycznie spełnić.


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2008-06-14 16:43

To zależy jakie te marzenia, nie mówię, że żadne się nie spełniają. Chodzi mi bardziej o to, dlaczego kierujemy się w życiu tymi niemożliwymi do spełnienia, kiedy możemy zacząć od tych bardziej realnych i na nich się skupiać.
Właśnie... teoretycznie. A każdy by raczej chciał, by wszystko czego się pragnie, urealistyczniło się w praktyce. :)



Dodano: 2008-06-14 17:54

X-Agony napisał(a):
Chodzi mi bardziej o to, dlaczego kierujemy się w życiu tymi niemożliwymi do spełnienia, kiedy możemy zacząć od tych bardziej realnych i na nich się skupiać.


Pewnie dlatego, że to, co jest trudniejsze do osiągnięcia, bądź, w pewnych przypadkach do osiągnięcia niemożliwe, wydaje się atrakcyjniejsze od tego co osiąga się z łatwością. Taka specyfika charakteru u ludzi :)


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2008-06-14 20:47

W sumie racja :) Ale czy dlatego warto niszczyć, że tak powiem, sobie życie?



Dodano: 2008-06-15 12:06

Bo są ludzie, którzy tak właśnie życie oceniają i bywa, że nie chcą tego zmienić. Dla takich ludzi właśnie niespełnione marzenia są równe nieszczęśliwemu życiu.



Dodano: 2008-06-15 12:10

Idealiści - desperaci :)


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2008-06-15 18:44

Mało jest ludzi których spełniaja sie dosłownie wszystkie marzenia w zyciu..zazwyczaj spełnia sie częsc albo żadne z nich ...tylko szczesciarzom spełniaja sie wszystkie.Gdyby nasze niespełnione marzenia byly powodem tego, ze jestesmy nieszczesliwi prawie wszyscy ludzie na ziemi byliby nieszczesliwi,a wiele ludzi potrafi cieszyc sie zyciem z tego co maja..możemy czekac na spełnienie marzeń,ale nie znaczy ze ma to byc nieszczesliwe oczekiwanie.



Dodano: 2008-06-16 20:33

Pan napisał(a):

Tak, warto kierowac sie niespelnionymi marzeniami, jesli komus to cos moze dac.

Nie, nie warto sie kierowac, jesli to komus nic nie daje.


Czyli właściwie nie ma rozwiązania
Bo co, jeśli ktoś po prostu nie potrafi nie kierować się niespełnionymi marzeniami, wiedząc, że i tak to nic nie da? Po prostu musi z tym jakoś(?) nauczyć się żyć?



? Dodano: 2008-06-16 22:47

Śmierdzi to wszystko nihilizmem, a on sam w sobie jest mocno szkodliwy. Powinno się kierowac ideami i marzeniami, bo jeżeli nie będziemy miec żadnego celu w życiu, skończymy jak ci zwykli zjadacze chleba, których ambicje ogranicają się do spłacenia hipoteki. Ludzie, nie urodziliśmy się tylko po to by umrzec, przeminąc w otchłaniach historii, pod postacią, beziimiennej części składowej statystyki. Mając cele i ideały, sami kierujemy swoją egzystencją a nie tlko wrzucamy się w jej wir. To dzięki nim byc może zbliżymy się do nadczłowieka...


"Pestis eram vivus - moriens tua mors ero"


Dodano: 2008-06-21 15:18

Masz dużo racji, tylko nie dla każdego cel jest równy ideałom. Można mieć cel, którym się żyje, do którego się idzie, a nie mieć marzenia, ale to szczegół, nie będę się więcej czepiać detali :wink:



Dodano: 2008-06-30 17:39

Wampgirl (Fae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Z racji swojej natury wciąż śnią mi się owe ideały. Nie ukrywam, że konfrontacja z rzeczywistością boli. Grunt to żyć w zgodzie ze sobą. Mam wielką ochotę zerwać z górnolotnymi ideami i zacząć myśleć jakoś przyziemniej, ale mi nie wychodzi. :?


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-07-06 10:27

Marzenia i ideały , chociaż trudne do spełnienia są siłą napędową życia. Fakt ten , że trudno je urzeczywistnić jest jak najbardziej pożądany. W końcu co to by były za marzenia, które dało by się spełnić następnego dnia jak się o nich pomyśli. To było by za proste, nudne. I tak spełniając jedno marzenie, za chwilę powstaje nowe dążenie i tak w kółko, do lepszego bytu, doskonałości.Czasem zatracamy się w pięknych marzeniach a nie dostrzegamy tego co daje nam życie, bo jest niewystarczające i wtedy czujemy się nieszczęsliwi. Szczęście jest bardzo blisko nas, ale człowiek lubi sobie komplikować życie i woli myśleć o tym co by było gdyby , niż zamienić myśli w czyn, lub znaleść coś zamiennego. Bo przecież może się okazać np., że nie samo kupno nowego kompa, wieży itp daje radość, ale możliwość dzielenia się tym z przyjaciółmi, lub też samo ich towarzystwo i akceptacja. Pozatym często jest tak, że marzymy o różnych rzeczach, które tylko w świecie naszych wyobrażeń współgrają ze wszytskim. Gdyby je faktycznie przełożyć na rzeczywistość okazało by się , że nie tego chcieliśmy. Tak jest często z ideałem kobiety/mężczyzny. Śnimy po nocach o kimś na miarę bóstwa, a pewno by się okazało , że jednak ta idealność przeraża i wolimy w partnera z wadami, bo jest bardziej bliższy i ludzki. Bo np. nie czujemy się przy nim gorsi. Lub też w podświadomości lubimy te niedopowiedzenia, kłótnie, chwile niepewności , bo to mobilizuje i daje obraz dobro-zlo, doceniamy wtedy lepsze chwile bo mamy porównanie do gorszych.....


my imagination.......


Dodano: 2008-07-08 21:10

Wampgirl (Fae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

A co, jeśli te marzenia i ideały są niemożliwą do spełnienia fantasmagorią?


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-07-08 21:15

czasami warto pomarzyć, nawet jeśli to, czego pragniemy nigdy nie stanie się dla nas osiągalne


Smutek jest drzewem, a jego owocami łzy...


Dodano: 2008-08-13 14:40

sums (Fae)
sums
Posty: 165
Grodzisk Wlkp./Poznań

Jak narazie większośc moich ideałów to fantasmagorie. Nawet jesli postepujesz w sposób zgodny z z sobą i większośc ludzi teoretycznie pochwala Twoje ideały to praktycznie je odrzuczają lub nawet nimi gardzą. Czy warto wtedy się nie zmieniać i nadal w to wierzyć? Być może postaram się zbytnio nie zmieniać a może mi się uda...Jesli nie trudno.


"W samym akcie oddania się złu nie ma jeszcze wykluczenia możliwości kochania" Anne Rice "Wampir Lestat"


Dodano: 2008-08-15 21:43

Wampgirl (Fae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Teoretycznie warto mieć marzenia, ale jeżeli życie postrzega się przez pryzmat ideałów tylko i wyłącznie rozbieżność między nimi jest przytłaczająca.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-08-21 08:00

Marzenia są w życiu potrzebne, zarówno te "błache" jak i te "nie do zrealizowania". Jest to tzw. motorek napędowy, który daje nam motywacje, pewne cele, do których usilnie dążymy. Nie wyobrażam sobie życia bez marzeń, dążenia do celów, nawet jeżeli jest to ciężka droga, z pozoru nie do pokonania. Bez tego życie stałoby się monotonne i nudne. Ludziom przestałoby zależeć na czymkolwiek, w szczególności gdybyśmy wszystko mieli podane na tacy. Nie byłoby motywacji do jakichkolwiek dążeń. Nie na darmo się mówi, że życie ma słodko- gorzki smak. Jak upadniemy to chcemy wstać i zrobimy wszystko by nam się udało. Tak samo jest z marzeniami, jak bardzo chcemy, jesteśmy zdolni je spełnić, tylko nie zawsze w to wierzymy i tu tkwi cały problem. Niestety wiele osób patrzy zbyt pesymistycznie na świat i nie wierzy w to co tak na prawde może osiągnąć. I tu się kłania chociażby autosugestia, która ma ogromną moc.



Dodano: 2008-08-22 13:39

Wampgirl (Fae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Zgadzam się. Ponadto gdybyśmy znali naszą przyszłość - i ta okazałaby się nie taka jak ta nasza planowana/wymarzona - nie wkładalibyśmy wysiłku ani serca w nasze działania, bo widzielibyśmy że owy trud nie będzie procentował.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-09-20 10:03

X-Agony napisał(a):
Raczej unieszczęśliwia fakt, że te marzenia nigdy się nie spełnią, a ideałów i tak się nie spotka.


moim zdaniem zależne jest to od marzeń, które posiadamy/ gdybym marzyła o spotkaniu z marilyn, to jasne, mogłabym być nieszczęśliwa. ale jeśli dążę do określonej przyszłości dla siebie, marzeniem jest realizacja powziętych planów...to gdzie tu unieszczęśliwianie się?


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2010-03-02 13:53

Marzenia są dobre jeśli stają się celem, który zamierzamy osiągnąć. Kim jest człowiek bez marzeń?
Nie spotkałam osoby, która byłaby ich pozbawiona.
Owszem droga do ich spełniania może być trudna, wymaga dużo siły, odwagi itd., itp.
Nie zawsze uda się spełnić wszystkie marzenia, może tylko jakaś cząstkę, to też sukces.
Co z niespełnionymi marzeniami? Nic. Niby bolą, a owszem. Chociaż gdyby tak wziąć pod uwagę osobowość danej jednostki to zobaczymy, że jedni szybciej się godzą z nieosiągnięciem czegoś, przy tym nie załamują się, drudzy cierpią.



Dodano: 2010-03-04 10:28

Może zabrzmi to głupio, ale ja realizuje swoje marzenia metodą redukcji.
W szkole podstawowej bardzo chciałem zostać kosmonautą, jednak szybko zrozumiałem że to nie będzie takie proste, że nie wystarczy tylko chcieć.
Więc postanowiłem zostać pilotem, ale jak się okazało w wesołym miasteczku, mój organizm miał całkiem inne zdanie na ten temat. :)
Więc nie pozostało już nic innego jak zdać egzamin na prawo jazdy, i tak też zrobiłem.
Marzenie się zredukowało, a ja dzięki niemu wiem co nieco o kosmonautyce i lotnictwie.
Obecnie marzę o tym by kupić ruiny średniowiecznego zamku, prawdopodobnie i to marzenie za jakiś czas się zredukuje i zbuduje sobie dajmy na to, altanę w ogrodzie. Usiądę wtedy w tej altanie z butelką czerwonego wina i wypiję za marzenia, bo warto je mieć, każde nas wzbogaca i nie musi unieszczęśliwiać kiedy się nie spełnia. :)



Dodano: 2010-03-04 12:22

Pięknie napisane.
Spłacona hipoteka też moze uszczęśliwić.Każdy z nas jest inny .
Masz rację co do marzeń i ich zmiany w trakcie trwania ludzkiego życia.Ja jestem w trakcie spełniania swojego marzenia, dużych dochodów nie mam ale jestem szczęśliwa bo to co robię sprawia mi wielką radość i staje się nadzieją na dalsze życie.
Nie przejmuj się obecnymi marzeniami, jutro będą nowe.
Podstawówka- chciałam być paleontologiem, liceum- archeologiem, studia-skończone organizacja i zarzadanie, stan obecny- mała firemka szyjąca stroje gotyckie, jestem po pierwszym swoim autorskim pokazie mody.Mam zaproszenie na zrobienie drugiego pokazu.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-03-04 13:24

Rubi napisał(a):
Niestety wiele osób patrzy zbyt pesymistycznie na świat i nie wierzy w to co tak na prawde może osiągnąć. I tu się kłania chociażby autosugestia, która ma ogromną moc.




Autosugestia to największa ściema, jaką wymyślił sobie jakiś pseudodoktorek. Gdyby działała, wszyscy wygrywaliby w totka



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło