Odmiany gotyku. Strona: 2

Dodano: 2009-08-20 19:57

Dla mnie najważniejsze jest by być sobą. Nie ważne kto i do jakiej szufladki mnie przypisze(lub nie)... jak komuś się coś nie podoba to już jego problem. Robię to co chcę, słucham muzyki taka jaka mi się podoba (i niekoniecznie musi to być gotyk czy metal), ubieram się tak jak mi się podoba łącząc różne elementy na swój sposób... Jestem sobą i tyle.
Ogólnie rzecz biorąc to gotką mogłabym się nazwać, lecz nie lubię się podpisywać pod schematami.
Ładnie było tu napisane - indywidualność... tak, to chyba jest jedyna rzecz, o którą nie ma sporów w gotyku :) Jak wyżej wspomniałam, najważniejsze by być po prostu sobą. To dla mnie jest najważniejsze w życiu. Nie mam zamiaru udawać kogoś kim nie jestem bo komuś się coś nie podoba...
Trochę szkoda że w tym całym "gotyku" tyle zamieszania jest, bo niepotrzebne są te wszystkie kłótnie... wystarczy że "reszta społeczeństwa", która w wielu przypadkach opiera się na stereotypach, ma negatywne podejście do ludzi w klimacie ostatnio babcia pytała się mnie czy nie jestem satanistką ^^ ludzie lubią proste skojarzenia, niestety... ale nie powiem, mieszkam w mniejszym mieście i mam też dobrych znajomych, którzy wcale takiej muzyki nie słuchają (a o wyglądzie to już nie wspomnę). Tolerują mnie taką jaka jestem i to się dla mnie liczy :) Nie ważne do jakiej subkultury ktoś mnie przypisze, ja chcę być po prostu sobą, nic więcej :)



Dodano: 2009-08-21 00:19

Zaryzykuję takie stwierdzenie, że muzyka, którą dziś nazywamy "gotyk" istniała od wieków w Europie, tylko nikt jej tak nie nazywał, niezależnie czy były to pieśni religijne, czy utwory śpiewane przez ulicznych muzykantów, czy też dzieła muzyki symfonicznej. Nie da się tu jednoznacznie określić, jakie instrumenty lub jakie tempo jest charakterystyczne dla tej muzyki.
Co zatem sprawia, że słuchając niektórych utworów powiemy "tak, to jest to", a inne odrzucimy jako "nie-gotyckie".
Na pewno odrzucimy wszystkie banalne skoczne melodie, prostackie teksty, odrzucimy zaangażowanie polityczne, skandowanie rymów itp. Czyli odrzucamy świat zewnętrzny i wydobywamy z siebie wszelkie uczucia: miłość, nienawiść, zachwyt, strach, niespełnione marzenia? O tym mówi większość tekstów w każdej muzyce, więc i to można zakwestionować. Sens w tym, że powinno to być na wysokim poziomie artystycznym. Jestem zdania, że to słowa utworów są wyznacznikiem stylu, a do tego dobiera się odpowiednią muzykę: melancholijną, podniosłą czy agresywną i instrumentarium.
Gothic to taka Bestia, która świadomie lub nieświadomie pożerała i pożera kolejne gatunki muzyczne. Na przełomie lat 70/80 wkradła się do punka i powstała muzyka bazująca na minimalizmie muzycznym (Joy Division, Siouxsie &TB, pierwsze utwory The Cure i Sisters), wdarła się do elektronicznego popu, z którego ewoluowały formacje takie jak Depeche Mode, Clan of Xymox, czy Psyche, w latach 90 zaatakowała metal (Paradise Lost, Tiamat, Therion), Opeth i Anathema wykreowali własną wizję art rocka), a później wszystko się wymieszało.
Wtedy był gothic rock, gothic metal, "electro gothic", natomiast w ostatnich kilkunastu latach jeden od drugiego zaczął pożyczać brzmienia, robić covery i niestety często też plagiaty. Najbardziej zauważalny przykład - ile zespołów grających ciężką muzę nagrało covery DM i większości wspaniale to wyszło. Teraz łączy się metalowe gitary z elektronicznym beatem, chórami czy orkiestrą symfoniczną i Bestia wciąż żyje i tworzy ku Naszej uciesze.
W ostatnich latach zauważalny jest pewien nurt - sentymentalizm. Deathcamp Project i wiele młodych grup gra jakby to był rok +-1985, Depeche Mode wracają do starych syntezatorów, wraca image BatCave, reaktywują się zespoły, które zawiesiły działalność kilkanaście lat temu, ponieważ mało kto kupował ich płyty. Dziś możliwości ogranicza jedynie trudna już teraz do zdefiniowania estetyka stylu, a jeśli definicja jest mglista, to ograniczeń także mniej, jednak istnieją. Z pewnością osobom słuchającym "gotyku" nie spodobałoby się gdyby ktoś zagrał "Love Will Tear Us Apart" z akordeonem i trąbką w roli głównej. 8)


Chosen by death don't disagree.


Dodano: 2009-08-21 09:47

AbrimaaL napisał(a):
Zaryzykuję takie stwierdzenie, że muzyka, którą dziś nazywamy "gotyk" istniała od wieków w Europie, tylko nikt jej tak nie nazywał, niezależnie czy były to pieśni religijne, czy utwory śpiewane przez ulicznych muzykantów, czy też dzieła muzyki symfonicznej. Nie da się tu jednoznacznie określić, jakie instrumenty lub jakie tempo jest charakterystyczne dla tej muzyki.


Taka myśl również przemknęła mi przez pustą głowę :) Podpisuję się pod powyższym obiema rękami i co najmniej jedną nogą! Wydaje się, że skoro dziś jest pewna grupa ludzi która czuje się dobrze w mrocznych, nastrojowych klimatach, to również przed 200 laty byli tacy ludzie. Świat się zmienia, ale ludzie nie tak bardzo jakby się wydawało. Ciekawe jakiej muzyki słuchali ówcześni - XVIII - XIX wieczni "Goci"? Kto wie? Może byli nawet średniowieczni a nawet starożytni "Goci" a właściwie "PreGoci" :D ?


Ten tekst staje się mrocznym łacińskim motto kiedy nie patrzysz.


Dodano: 2009-08-21 10:26

AbrimaaL napisał(a):
"electro gothic"



Święta Panienko od Beat'ów a skąd żeś uknuł taki termin?? 8O


"Tonight's the night..."


Dodano: 2009-08-21 21:19

i co w tym dziwnego? Ja też mówię na takie zespoły jak np. Blutengel albo podobne "elektrogotyk" bo dla mnie właśnie Blutengel jest równocześnie elektroniczny jak i gotycki.



Dodano: 2009-09-02 07:17

Żadne EBMy, dark electro czy co to tam jest nigdy nie będą prawdziwym gotykiem. Gotyk to nazwa stylu z przęłomu lat 70. i 80.



Dodano: 2009-09-02 07:21

fx napisał(a):
Żadne EBMy, dark electro czy co to tam jest nigdy nie będą prawdziwym gotykiem.



Uff....Całe szczęście dla nich

Uwierz mi one nawet nie chcą być gotykiem w żadnym wymiarze


"Tonight's the night..."


Dodano: 2009-09-05 18:20

Co w takim razie z tymi wszystkimi cyberami, ktorych można spotkać na CP?



Dodano: 2009-09-05 19:30

A ja tam równie dobrze słucham Clostera, Cradle, Artrosis, Moonspell jak i Hocico, Amduscia, Grendel czy nawet Deine Lakaien.

Nie obchodzi mnie co się zaliczy gdzie, cyber-nie-cyber-metal-nie-metal-gothic--nie-gothic-folk-czy-srolk wszyscy ci wykonawcy tworzą piękną muzykę pełną klimatu, emocji, o mrocznych lub pesymistycznych, często dobrych tekstach i jak dla mnie w tym jest wspólny mianownik wszystkich gatunków muzycznych określanych jako gotyckie

A dokładne szufladkowanie wolę zostawić krytykom, którzy nawymyślali tyle nazw gatunków i ich wytycznych, że sami się w tym gubią, i mogą się w tym babrać ile wlezie aż zupełnie się zamotają, ale to nie dla mnie - ja wolę sobie posłuchać w spokoju muzyki, nad którą toczą się te ich spory


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2009-09-05 19:40

Podpisuję się rękami i nogami pod tym, co napisał Freakstranger. Też nie cierpię tego szufladkowania na siłę.


Prawda jest córą czasu poczętą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności.


Dodano: 2009-09-06 09:20

fx napisał(a):
Co w takim razie z tymi wszystkimi cyberami, których można spotkać na CP?



Przyjeżdżają na swoje ulubione, bądź lubiane projekty, które właśnie występują na scenie w Bolkowie. Są też osoby, które przyjeżdżają dla afterparties z dobrą muzą electro. To zupełnie inna grupa estetyczna a to, że się i "cybery" i "goci" spotykają w jednym miejscu i czasie jeszcze o niczym nie świadczy.


"Tonight's the night..."


Dodano: 2009-09-06 09:51

Phantom napisał(a):
[quote:1c3c1c1b93="fx"]Co w takim razie z tymi wszystkimi cyberami, których można spotkać na CP?



Przyjeżdżają na swoje ulubione, bądź lubiane projekty, które właśnie występują na scenie w Bolkowie.[/quote:1c3c1c1b93]

Freakstranger napisał(a):
wszyscy ci wykonawcy tworzą piękną muzykę pełną klimatu, emocji, o mrocznych lub pesymistycznych, często dobrych tekstach i jak dla mnie w tym jest wspólny mianownik wszystkich gatunków muzycznych określanych jako gotyckie


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2009-09-06 09:53

No z np Suicide Commando taki gotyk jak ze mnie baletnica

Widzę, że niektórzy są zabójczo odporni na wiedzę


"Tonight's the night..."


Dodano: 2009-09-06 11:04

Phantom napisał(a):
No z np Suicide Commando taki gotyk jak ze mnie baletnica


I dlatego nie lubię określenia "gotyk", a w szczególności w odniesieniu do muzyki. Fakt, większość zespołów elektronicznych ma z "gotykiem jako takim" niewiele wspólnego, ale najczęściej opiewają w swojej muzyce mroki tego świata, tyle że w sposób bardziej brutalny i dosadny niż "tradycyjne zespoły gotyckie". I jak dla mnie to jest ta główna różnica. A przecież większość z nas raz jest wrażliwa i delikatna, rozmarzona, a innym razem ma ochotę się wydrzeć. Więc jak dla mnie można to jakoś połączyć :lol:


Prawda jest córą czasu poczętą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności.


Dodano: 2009-09-06 12:18

Phantom napisał(a):
No z np Suicide Commando taki gotyk jak ze mnie baletnica

Widzę, że niektórzy są zabójczo odporni na wiedzę


Odporni na wiedzę? Nic bardziej mylnego, rozum i wiedza potęgą tego świata

Aa! Baletnica! Pomocy!

A tak naprawdę dopóki nie wyznaczy się konkretnej definicji i ram gotyku to nigdy nie dojdzie się do porozumienia, dlatego mówiłem że lepiej takie bezsensowne dyskusje zostawić krytykom żeby sami się w tym babrali. Tutaj każdy będzie miał własne pojęcie na temat gotyku i porozumienia w tym względzie nie będzie nigdy.

Moim zdaniem ten temat forum jest do zamknięcia bo tak naprawdę można go ciągnąć bez sensu w nieskończoność jak np Phantom - bez obrazy, ale tak naprawdę nie widziałem żebyś w całej dyskusji napisał coś konkretnego, żadnych argumentów. No i przedstaw tu jakąś rzetelną wiedzę na omawiany temat to może do kogoś dotrze. Bo to co ja tu widziałem to praktycznie tylko rozróżnienie na 'gotyk' i 'dark independent', które powtarzało się parę razy (i przychylam się do niego, bo to co pisałem wcześniej wcale tego nie wyklucza) i parę bliżej nieokreślonych dat, a reszta to czyjeś prywatne zdania i poglądy na ten temat


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2009-09-06 21:32

Phantom napisał(a):
[quote:07b095da38="AbrimaaL"]"electro gothic"



Święta Panienko od Beat'ów a skąd żeś uknuł taki termin?? 8O[/quote:07b095da38]

Posłuchaj choćby Psyche "The Influence".


Chosen by death don't disagree.


Dodano: 2009-10-13 16:51

ja sie zastanawiam nad jednym tak wogóle... czy cos takiego jak podział gotyku istnieje... dla nie to dziwne... powstaja jakies nowe style z kosmosu wziete, cybery nie cybery itp, ludzie zaczynaja walczyc o to kto jest "bardziej mroczny" a tak naprawde jak sie czasem spotka kogos kto jakos wyglada, okazuje sie ze oleju we lbie brak, pogadac o niczym nie idzie, a jak pytasz o zespoły, to mowi "tokio hotel" zalllll.... zgadzam sie ze gotyk to nastroj i klimat, ale tego tematu tez do konca nie mozna zamknac tymi slowami, bo kazdy kto "wymogi" owego klimatu spełnia, przezywa ten nastrój i klimat inaczej... wiec wniosek jes taki, ze ile gothow na ziemi, tyle roznych styli, bo kazdy słucha czego innego i chicby troche innaczej sie ubiera... jednak nie ukrywam ze jak ide ulica to jakies patologiczne drechy nazywaja mnie emo, a mochery per "szatanem", naprawde miło spotkac na ulicy kogos, kto stwierdza ze tez slucha gotyku i dazy cie jakims szacunkiem...


close your eyes and forget... that was only nightmare, not life....


Dodano: 2009-10-13 19:32

Eithanen napisał(a):
zgadzam sie ze gotyk to nastroj i klimat, ale tego tematu tez do konca nie mozna zamknac tymi slowami, bo kazdy kto "wymogi" owego klimatu spełnia, przezywa ten nastrój i klimat inaczej...


Ja bym powiedział, że dla wielu osób nastrój i klimat będą czymś zupełnie innym i raczej stąd nieporozumienia na tle rozumienia pojęcia gotyku. :)

Dlatego tu lepiej nie szufladkować samemu a patrzeć co na ten temat sądzą znawcy muzyki, chociaż generalnie jestem przeciwny szufladkowaniu na siłę, a i wśród znawców pojawiają się hochsztaplerzy, którzy przemycają jedynie własne spojrzenie na muzykę - i bądź tu człowieku mądry. Umieć odróżniać fakty od opinii to potrzebna umiejętność. Wtedy można też pobawić się w ustalanie samemu, ale respekt trzeba zachować. I oczywiście szacunek dla cudzych poglądów. :)

Eithanen napisał(a):
naprawde miło spotkac na ulicy kogos, kto stwierdza ze tez slucha gotyku i dazy cie jakims szacunkiem...


Dokładnie. Ja nie szufladkuję ludzi na takich i takich, dla mnie cały underground to jedna wielka rodzina, zawsze chętnie porozmawiam z każdym bez względu na to czy będzie metalowcem, gotem, cyber czy jak się on sam nazwie. :)


"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"


Dodano: 2009-10-14 08:06

Najpiękniejsze w Bolkowie jest to , że spotykają się tam tak różni ludzie, w różnych strojach i stylach, z róznych krajów i różnych miast i wsi i razem słuchają muzyki i piją piwo. I piękne jest to , że jest tyle różnic gothic, punk, emo itp. a dusze takie podobne.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-01-14 13:24

Niby gatunków jest full...ale uważam, że szufladkowanie nie ma tu znaczenia bo i tak na koncertach się baiwmy wszyscy !!!


..."niby anioł przybywam by dać skrzydła mroku"


Dodano: 2010-01-15 10:21

Santor napisał(a):
Niby gatunków jest full...ale uważam, że szufladkowanie nie ma tu znaczenia bo i tak na koncertach się baiwmy wszyscy !!!



Dokladnie i to nie tylko jesli chodzi o gotyk,śmieszy mnie kiedy niektóre starsznie tru-mroczne osoby maja prawie piane na ustach kiedy zaklasyfikuje sie ich zespol nie do tego gatunku w ktorym oni sami go widzą.

Jesli natomiast chodzi o styl ubierania sie(jak ktos wczesniej wspomnial)dla mnie CP to tez bardziej kwestia "Kto najlepiej wyglada"


"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "


Dodano: 2010-01-15 11:00

Dla każdego pojęcie "gotyk" znaczy co innego, i tego się trzymajmy. Szczerze mówiąc mam gdzieś to czy ktoś mnie nazwie gotem, metalem czy innym, podoba mi się taka muzyka a nie inna, a wolę jednak w niej "żywe" instrumenty a nie elektroniczną łupankę (żeby nie było i nikt mnie tu nie atakował, FAP jest wyjątkiem, ale muzyki tam puszczanej za cholerę nie mogłabym słuchać na trzeźwo). Podobnie jest z CP, pierwsze edycje a obecne to dwie różne bajki, na początku (jeszcze na zamku w Grodźcu, a następnie pierwsze bolkowskie edycje) można było usłyszeć Closterkeller, Artrosis czy Moonlight, teraz CP zdominowane zostało przez muzykę elektroniczną. Takie czasy, taka moda, kiedyś moim zdaniem i to minie (ale to już chyba inny temat na inną dyskusję).


Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą


cp Dodano: 2010-01-16 02:00

Moim zdaniem na Castle Party brakuje "drugiego bieguna", przeciwwagi dla tanecznych rytmów, czyli mocnego gitarowego grania w mrocznym klimacie oczywiście. Mamy bardzo dobre zespoły jak np. Cemetery of Scream czy Sacrum.


Chosen by death don't disagree.


cp Dodano: 2010-01-16 08:44

AbrimaaL napisał(a):
Mamy bardzo dobre zespoły jak np. Cemetery of Scream

przecież ich ostatni występ na bodajże CP 2007 to była kompletna żenada i niezmierne fałsze wokalisty ...



cp Dodano: 2010-01-19 01:40

Paskievicz napisał(a):
[quote:ad60fd8e19="AbrimaaL"]Mamy bardzo dobre zespoły jak np. Cemetery of Scream

przecież ich ostatni występ na bodajże CP 2007 to była kompletna żenada i niezmierne fałsze wokalisty ...[/quote:ad60fd8e19]

Był nowy w zespole i może nie do końca sobie radził. Ja zdecydowanie wolę vokal poprzedniego.


Chosen by death don't disagree.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło