Dodano: 2009-02-24 15:38
Akurat krakowską lubię :lol:
Tak sie składa, że nie jestem miłosnikiem książek, a i słodyczy za wiele nie wcinam ... ale krakowską lubię :))
.
Dodano: 2009-02-24 16:04
autor, tematyka + zazwyczaj czytam o czym jest
jeśli mam trochę więcej czasu sprawdzam jakim językiem jest pisana bo nawet najciekawszy temat pisany w jakiś dziwny sposób przestaje być interesujący...
wyjątkowo nie patrzę na ilość stron...kiedyś też tym się kierowałam ale po przeczytaniu kilku bardzo ciekawych 'cegieł' przestałam zwracać na to uwagę :)
Per Aspera Ad Astra // Odi Profanum Vulgus Et Arceo
Dodano: 2009-02-24 16:06
Ależ to wręcz przeciwnie właśnie - im grubsza tym lepsza! :wink:
Dodano: 2009-02-24 17:27
| Gaia napisał(a): |
| Ależ to wręcz przeciwnie właśnie - im grubsza tym lepsza! :wink: |
!!! Jak ja się cieszę, kiedy ludzie tak dziś mówią/piszą! Gratuluję :) "Grube" książki też jakoś skuteczniej przyciągają mój wzrok. Te nowelki jakieś takie pospieszne są
(oczywiście nie dotyczy to horrorów wydawanych przez Amber Horror
)
"Kasiu, przymknij się do mnie, poszepnęć coś w uszko: Czuję, że się pod nami złamało to łóżko." - Hieronim Morsztyn "Do niejże"
Dodano: 2009-02-24 21:34
Po pierwsze autor, czyli wszelkie Pratchetty, Pilipiuki oraz Eco biorę w ciemno. Po drugie objętość: "Gra o Tron" Martina to kilka tysięcy stron pełnych fabuły na najwyższym poziomie, które dały mi mnóstwo uciechy. Po trzecie, może najważniejsze- ilustracje na okładce. Dlatego kupiłem "Nocarza" Magdy Kozak. MP5 na okładce przekonało.
"Hakuna Matata"
Dodano: 2009-02-24 22:08
Była kiedyś (i pewnie jest nadal) taka księgarnia na Dąbrowskiego w Poznaniu - "Chimera". Pracowała tam (i być może nadal pracuje) pani, która potrafiła zawsze polecić coś dobrego.
Dodano: 2009-02-24 22:56
Był i antykwariat, "Diuna", na Strzeleckiej, pracowała tam kobieta, która za prl szmuglowała książki Harrisona i innych fantastów. Zamknęli. Bo nie było dochodów. Eh...
"Hakuna Matata"
Dodano: 2009-02-24 23:02
| grucha napisał(a): |
| Był i antykwariat, "Diuna", na Strzeleckiej, pracowała tam kobieta, która za prl szmuglowała książki Harrisona i innych fantastów. Zamknęli. Bo nie było dochodów. Eh... |
W pierwszej chwili myślałam, że tę kobietę zamknęli :lol:
Ja się kieruję jeszcze liczbą gwiazdek na merlinie :oops:
Dodano: 2009-05-12 18:34
zawsze zwracam uwagę na to o czym jest dana książka i z jakiego wydawnictwa wyszła, tym się kieruję, bo to dla mnie jest istotne, nie obchodzi mnie np. grubość książki czy okładka :)
Dodano: 2009-05-12 18:57
ksiazka musi byc gruba z obrazkami i to najlepiej rozbieranymi hehehe :wink:
Dodano: 2009-05-13 03:48
No dziwne... Jak książkę to po okładce oczywiście :lol: :lol:
Paint it black
Dodano: 2009-05-13 07:35
Estetyką i tym co przedstawia okładka, wydawnictwem, tym kto ją napisał oczywiście xD zawsze też czytam fragment, by zobaczyć jakim jest napisana językiem i zapoznać się choć trochę z treścią
jak jest opis z tyłu lub na wewnętrznej stronie okładki to czytam opis. Czasem od razu się decyduję na kupno a czasem sprawdzam jeszcze w internecie co o niej piszą 
"psy patrzą na nas z szacunkiem, koty z pogardą, a świnie jak na równych sobie"
Dodano: 2009-05-13 07:45
Jeżeli jest to jeden z moich ulubionych autorów to zazwyczaj biorę w ciemno (chyba tylko dwa razy się zawiodłem)
jeżeli nie znam autora to czytam opinie internetowe
Dodano: 2009-05-13 22:25
Czytam fragment książki na miejscu przed zakupem( Jak większość ludzi, spędzających całe godziny w Empikach i innych księgarniach xD ) Czytam wcześniej recenzje literackie( tak, staram się być na bieżąco z tym). Sięgam po opinie znajomych, radze się, dyskutuje, polemizuje itp..Czasami jest to też ładna oprawa graficzna (coś kusi z daleka, kupujemy więc w ciemno).Nigdy nie żałuje kasy na książki, bo wiem że wzbogacają, uczą, kształtują, czynią bardziej rozwiniętym intelektualnie, poszerzają horyzonty..
Dodano: 2009-05-24 15:10
Otwieram na losowej stronie, i czytam.
Potem przechodzę do streszczenia na okładce i stwierdzam, czy warto postać trochę, ewentualnie posiedzieć w empiku, i zagłębić się w fabule.
Jeśli mi się spodoba, kupuję.
A uwagę moją do samej książki często przykuwa nazwisko lub obrazek na okładce, straszne, wiem.
Co do pieniędzy wydanych na książki, też nie żałuję, ale już nie mam gdzie ich trzymać.Bybabym bardzo bogata,gdyby nie one.
Dodano: 2009-05-24 16:19
Nie czytam strasnie czesto, wiec jak juz to bardzo wyselekcjonowana, przez opinie innych, literatura.
Dodano: 2009-09-02 09:16
A ja czytam adnotację na ostatniej stronie, choć często bywa to zgubne, bo te notki bywają mocno przesadzone.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2009-09-16 09:23
Raczej losowo, ewentualnie po tytule. Albo odłożę na półkę po kilku stronach albo przeczytam do końca
Dodano: 2009-09-16 10:19
| LadyInAMist napisał(a): |
| Otwieram na losowej stronie, i czytam.
Potem przechodzę do streszczenia na okładce i stwierdzam, czy warto postać trochę, ewentualnie posiedzieć w empiku, i zagłębić się w fabule. Jeśli mi się spodoba, kupuję.
A uwagę moją do samej książki często przykuwa nazwisko lub obrazek na okładce, straszne, wiem. Co do pieniędzy wydanych na książki, też nie żałuję, ale już nie mam gdzie ich trzymać.Bybabym bardzo bogata,gdyby nie one. |
jakbym siebie słyszała. Chociaż czasami sugeruję się jeszcze opiniami innych ludzi na temat danej książki.
Dodano: 2009-09-16 10:26
Jeśli trafię na książkę autora który wcześniej już mnie czymś zaskoczył to świetnie, często korzystam z polecenia innych lub też z recenzji, trudno iść tak po prostu i trafić dobrą książkę, ale czasem się uda, ryzyk fizyk: okładka to produkt marketingowy (sprzedać za wszelką cenę).
Sk
Dodano: 2009-09-16 11:07
Kieruję się głównie tematyką książki i sposobem przedstawienia jej (książki, nie tematyki) w opisie z tyłu okładki. Proste, ale skuteczne. 8)
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"
Dodano: 2009-09-16 12:30
Też tak często robię. Tyle, że jeszcze muszę taką książkę przekartkować. Nie wiem po co, ale jednak.
Dodano: 2009-09-16 12:38
| Carmen napisał(a): |
| Też tak często robię. Tyle, że jeszcze muszę taką książkę przekartkować. Nie wiem po co, ale jednak. |
Zdarza się. Jedna książkę nawet zdarzyło mi się kupić już po przeczytaniu w hipermarkecie.
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"