Teksty:polskie, czy angielskie, niemieckie, etc.?. Strona: 2

Dodano: 2008-02-14 12:12

Zgadzam sie z Luppem. I stawiam zdecydowanie na jezyk ojczysty. Ktos tutaj zarzucal XIII Stuleciu, ze jezyk czeski jest zabawny i wywoluje efekt smiechu. Czy ja wiem, bez przesady... Tak jak Abriamael napisal czeski jezyk wiele wprowadza do muzyki Petera.
Wracajac do tekstow polskich - nie wyobrazam sobie tekstow Ciechowskiego, Osieckiej czy wielu innych w jezyku angielskim. Wszystkie te utwory stracily by swoja moc, swoj czar, ktorym zachwycaja wlasnie w jezyku polskim. Wyobrazcie sobie niemalze magiczny tekst utworu "Jaskółka uwięziona" w jezyku fajfoklokow...Angielski splycic potrafi wszelkie szczyty, popelnione slowem...Inna sprawa sa teksty, pisane chyba hurtem, na odwal sie, ktore sa juz plytkie z samego zalozenia, produkowane tasmowo na potrzeby rownie plytkich "spiewakow" rodem z castingow oraz pociotkow, synkow i kuzynow "wielkich emerytow". Nie bede sie tutaj juz rozpisywal, jak bardzo mnie dziwi popyt na ich gnioty.
Jesli chodzi o artystow angielskich (a takze "innojezycznych"), owszem lubie wiedziec o czym traktuje tekst, ale czasem jednak lepiej pozostac w blogiej niewiedzy. Tutaj na mysl przychodzi mi chocby Freddie, ktorego tak wielbie, choc nie moge mu przyznac, zeby byl dobrym teksciarzem. 80% jego tekstow jest fatalnych, jesli ktos nie wierzy odsylam do tekstu chocby "Bicycle Race". W takich przypadkach jak Freddie poprostu pozostaje mi sie delektowac jedynie glosem, ktory staje sie jednym z instrumentow, powiem wiecej instrumentow prowadzacych i najwazniejszych. Zaglebiajac sie w teksty angielskie, badz czytajac przeklady stwierdzam, ze naprawde pojedyncze jednostki sa w stanie nadac magii slowu. Jak juz wczesniej napisalem powiewa prostota, a czasem i plycizna...

Jesli chodzi o nasze podworko i stwierdzenia, albo ogolnie przyjete zalozenia typu "mamy band, nagramy plyte, ale po angielsku, bo to jest trendy i dotrze do wiekszej ilosci sluchaczy" swiadczy o glupocie tych grajkow, sa przegrani na starcie, gdyz to co jest dla mas, nieodlacznie kojarzy mi sie z "bylejakoscia". Osobiscie wolalbym miec mniejsze grono fanow na poziomie, dla ktorych moje teksty bylyby powodem do przystaniecia i zastanowienia sie nad soba, niz cale morze pustych glow nucacych moje teksty przy porannym goleniu brody albo nog :wink:



Dodano: 2008-02-14 14:52

Dottore, nie bierz moich podsmiechujkow z czeskiego tak do siebie :wink: Nie mam nic do zarzucenia XIII Stoleti, własnie przez czeski muzyka ta nabiera (przynajmniej dla mnie) innego wymiaru, niz utwory zaspiewane po angielsku.

Jesli juz mowa o tekstach angielskich, jest to jezyk uniwersalny i uzywany dosc powrzechnie, dlatego tak chetnie wykozystywany do promocji za granica, ale jest to zarazem jezyk mało obrazowy, dlatego niezmiernie wkurza mnie ta tendencja.

Ale w sumie, jesli cos ma byc kupa, to kupa bedzie w angielskim pazłotku, badz kazdym innym jezyku. A jesli muzyka jest dobra, to zaangazowany słuchacz siegnie po tłumaczenie, chocby to miałby byc jezyk hindi.



Dodano: 2008-02-14 15:30

stoleni pomine bo czeski czy jak go tam zwal mnie zwyczajnie rozsmiesza. netoperki itd lol

ale tak jak np nie lubie niemieckiego to w DoD lub rammstein jest on calkiem ok

Selene co do szukania tlumaczen to swieta prawda, np niedawno szukalem tlumaczen Dark Sanctuary, jak cos sie podoba to az sie prosi zeby rozumiec co sie tak naprawde nam podoba :)

Co do kapel z polski to niema dla mnie znaczenia czy spiewaja po polsku czy angielsku , np riverside jest dobry taki jak jest i nie wiem czy po polsku byłoby tak dobrze.Pisanie ze ktos jest przegrany bo nie nagrywa w rodzimym jezyku jest moim skromnym zdaniem zwyczajnie nie na miejscu , w czasach kiedy jest to jezyk ogólnoświatowy , w czasie majspejsow itd jest to poprostu szansa na zainstnienie. podczepianie pod to ideologii i mowienie ja bym zrobil tak czy siak mialoby sens tylko jezeli sie tak robi... wiara bez uczynkow jest martwa... łatwo byc oceniaczem ...


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2008-02-14 17:03

cold_sea napisał(a):
stoleni pomine bo czeski czy jak go tam zwal mnie zwyczajnie rozsmiesza. netoperki itd lol


Z takiego punktu zalozenia wychodzac, wszyscy powinni nagrywac po angielsku. Bzdura...

cold_sea napisał(a):

Pisanie ze ktos jest przegrany bo nie nagrywa w rodzimym jezyku jest moim skromnym zdaniem zwyczajnie nie na miejscu , w czasach kiedy jest to jezyk ogólnoświatowy , w czasie majspejsow itd jest to poprostu szansa na zainstnienie. podczepianie pod to ideologii i mowienie ja bym zrobil tak czy siak mialoby sens tylko jezeli sie tak robi... wiara bez uczynkow jest martwa... łatwo byc oceniaczem ...

Wysil sie i raz jeszcze przeczytaj ze zrozumieniem co napisalem, zanim zaczniesz podczepiac swoja ideologie do moich slow. Poza tym dla mnie nie jest zadnym wyznacznikiem to, ze angielski jest ogolnoswiatowym jezykiem i to, ze zyjemy w czasach jakis majspejsow. To, ze tak jest nie znaczy wcale, ze to jest dobre... Jesli sie chcesz poddawac temu trendowi - prosze Cie bardzo - tylko nie mow mi, ze Ci ktorzy mysla inaczej, mysla bez sensu. Ponadto wracajac do tej Twojej ideologii, wiary i oceniania. Temu chyba sluzy dyskusja kolego, zeby wyrazac swoje opinie. Czy ja musze byc pilkarzem, zeby stwierdzic, ze do niedawna nie mielismy godnej reprezentacji? Poza tym kolega Lupp, jesli jeszcze nie wiesz, jest nie tylko "oceniaczem". Troche wnikliwosci...



Panowie!Sięgacie sedna sprawy -dzięki... Dodano: 2008-02-14 17:49

Co do Myspace i globalnego zrozumienia...Dawno temu(60/70), za górami za lasami było Radio Luxembourg; topowa europejska stacja. w której zaistnieć było marzeniem każdego bandu i solisty. No i nagranie niejakiego Czesława Niemena- w całości po polsku-nb. genialny kawałek do dziś- weszło na szczyt Top 20 i narobiło niezłego zamieszania. Dlaczego? Oni mieli w d.... to, że nie po angielsku: po prostu powalił ich na kolana kawałek, hipnotyczny głos wokalisty i power, którym do tej pory poraża to nagranie.Czyli...


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2008-02-14 18:09

cold_sea napisał(a):
stoleni pomine bo czeski czy jak go tam zwal mnie zwyczajnie rozsmiesza. netoperki itd lol


Hmmm, to stwierdzenie mnie troche rozsmiesza, bardziej niz czeski nietoperek, to, ze czeski wydaje sie nam polakom troche, hmmm, zabawny, pamietaj, ze to działa w dwie strony :lol:

Wracajac do tematu, nadal uwazam, ze kazdy jezyk jest piekny, jesli sie nim dobrze operuje, nie kaleczy i muzyka do tego jest wartosciowa :wink:


cold_sea napisał(a):
Pisanie ze ktos jest przegrany bo nie nagrywa w rodzimym jezyku jest moim skromnym zdaniem zwyczajnie nie na miejscu [...]

A czy ktos tak napisał? 8O

cold_sea napisał(a):
w czasach kiedy jest to jezyk ogólnoświatowy , w czasie majspejsow itd jest to poprostu szansa na zainstnienie. podczepianie pod to ideologii i mowienie ja bym zrobil tak czy siak mialoby sens tylko jezeli sie tak robi... wiara bez uczynkow jest martwa... łatwo byc oceniaczem ...

Szansa na zaistnienie, mowisz? Nie potrzebuje muzyki lansowanej na siłe przez massmedia.

Pozatym po to mamy forum, zeby wyrazac swoje opinie i byc jak to okresliłes 'oceniaczami'



Dodano: 2008-02-14 21:38

[quote="Selene69Szansa na zaistnienie, mowisz? Nie potrzebuje muzyki lansowanej na siłe przez massmedia.

[/quote]

A ja wspomnę o Eurovision, dopóki większość wykonawców śpiewała w swoim ojczystym języku, bardzo nie podobał mi się ten show. A teraz jedynie Francuzi śpiewają po swojemu i zwykle plasują się na jednym z ostatnich miejsc, a tutaj nie ocenia żadne jury, tylko każdy człowiek z Europy może zagłosować.

Ponadto każdy język ma swoją specyfikę i pasuje do innego typu muzyki - angielski do rocka i popu, bo sie łatwo rymuje i ma krótkie słowa, niemiecki do "twardej" motorycznej muzyki, rosyjski czy ukraiński najlepiej spisuje się w folku, podobnie fiński. A polski moim zdaniem najlepiej sprawdza się w hip hopie (choć broń Borze mnie przed tą pseudomuzyką) oraz do melodeklamacji, bardzo mało jest polskojęzycznych utworów, które są znane poza naszym krajem i to mnie boli, a naprawdę jest trochę wspaniałych kompozycji śpiewanych po polski . dla mnie nr 1 - Closterkeller "Królowa", nr 2 - Piorun "do Boju", nr 3 - Behemoth "Lasy Pomorza".
Zresztą, black/death metal w każdym języku brzmi dobrze, byleby vokalista miał dobry głos.


Chosen by death don't disagree.


Dodano: 2008-02-14 22:08

AbrimaaL napisał(a):
A polski moim zdaniem najlepiej sprawdza się w hip hopie (choć broń Borze mnie przed tą pseudomuzyką)


Chyba nie mowisz tego powaznie? A co powiesz na wspomniane wczesniej "Dziwny ten świat", "Jaskółka uwięziona" czy chocby piosenki Ciechowskiego? Z reszta kiedys byla taka pani (jest do dzis, ale obecnie to juz tylko cien, tego co bylo) jak Violetta Villas. Wyobrazasz sobie ją w hip-hopie, wyobrazasz sobie chocby Anne German czy panią Edytę Geppert recytujace denne rymowanki? Ich glosy byly/sa cudowne, nie wspomne juz o tekstach... O tekstach, ktore pisali tacy wielcy jak J.Kofta, J.Cygan, A.Osiecka czy W.Mlynarski... Pani Osieckiej bede wdzieczny do konca zycia chyba za slowa do piosenki "Na zakrecie". Takich wielkich mielismy wielu, mamy wciaz tylko, ze tego nikt, albo zdecydowana wiekszosc nie potrafi teraz juz docenic...W koncu zyjemy w czasach majspejsu i lansu wiec po co nam Oni, Oni tak Latwopalni?



Dodano: 2008-02-14 23:46

Cytat:
A polski moim zdaniem najlepiej sprawdza się w hip hopie (choć broń Borze mnie przed tą pseudomuzyką)

A sluchales hip-hopu po francusku? To jest dopiero cos 8)

np:
http://youtube.com/watch?v=O_RzOnoWRX4&feature=related
http://youtube.com/watch?v=xSa0dyuTjrE&feature=related

---------
Sniper-S.N.I.


united we stand divided we fall


Dodano: 2008-02-15 02:44

dr_Faustus napisał(a):
[quote:7c77ea8369="AbrimaaL"] A polski moim zdaniem najlepiej sprawdza się w hip hopie (choć broń Borze mnie przed tą pseudomuzyką)


Chyba nie mowisz tego powaznie? A co powiesz na wspomniane wczesniej "Dziwny ten świat", "Jaskółka uwięziona" czy chocby piosenki Ciechowskiego? Z reszta kiedys byla taka pani (jest do dzis, ale obecnie to juz tylko cien, tego co bylo) jak Violetta Villas. Wyobrazasz sobie ją w hip-hopie, wyobrazasz sobie chocby Anne German czy panią Edytę Geppert recytujace denne rymowanki? Ich glosy byly/sa cudowne, nie wspomne juz o tekstach... O tekstach, ktore pisali tacy wielcy jak J.Kofta, J.Cygan, A.Osiecka czy W.Mlynarski... Pani Osieckiej bede wdzieczny do konca zycia chyba za slowa do piosenki "Na zakrecie". Takich wielkich mielismy wielu, mamy wciaz tylko, ze tego nikt, albo zdecydowana wiekszosc nie potrafi teraz juz docenic...W koncu zyjemy w czasach majspejsu i lansu wiec po co nam Oni, Oni tak Latwopalni? [/quote:7c77ea8369]

Faustus, chyba niezbyt jasno napisałem, chodzi mi o to, co się dzieje dziś z polskojęzyczną muzyką, a nie 40 lat temu. Wtedy muzyka nie dość, że musiała być artystyczna, to jeszcze musiała przejść przez cenzurę poprawności politycznej. Wymalowani faceci śpiewający o duchach zostaliby natychmiast rozstrzelani.


Chosen by death don't disagree.


Dodano: 2008-02-15 08:14

AbrimaaL napisał(a):

Faustus, chyba niezbyt jasno napisałem, chodzi mi o to, co się dzieje dziś z polskojęzyczną muzyką, a nie 40 lat temu. Wtedy muzyka nie dość, że musiała być artystyczna, to jeszcze musiała przejść przez cenzurę poprawności politycznej. Wymalowani faceci śpiewający o duchach zostaliby natychmiast rozstrzelani.


Faktycznie niezbyt jasno sie wyraziles :wink: Z reszta zauwazasz, ze dyskusja nie koncentruje sie glownie na terazniejszosci. Poza tym, pani Geppert spiewa do dzis i z tego co widze, ma sie dobrze...Chcesz kolejny jak najbardziej "aktualny" przyklad zaprzeczenia Twojej teori dotyczacej hip-hopu? Prosze bardzo pani Renata Przemyk. Jej muzyka, slowa... Cos nieosiagalnego dla zagniewanego rymujacego kapturnika...

Mysle, ze dobrym podsumowaniem tendencji panujacej dzis w muzyce, bedzie tekst P.Kukiza (do ktorego w sumie szacunek tez stracilem, po jego ostatnich muzycznych produkcjach)

"My już są Amerykany
Mamy glany, my są pany
Gramy rocka, rap i reagge
Jezu, jest jak w niebie
Każdy kuma już na wieki
O wow, melodyjki
Które przyszły tu ze Stanów
Od kolegów, Amerykanów
Tak, właśnie tak
Wygląda moje miasto nocą
Tak wygląda miasto nocą
Że aż ręce mi się pocą
Żeby złapać za instrument
I wyrazić to co czuję
Jak żyleta ostrym dźwiękiem
Zmienić w Londyn Ostrołękę
Chcę zaśpiewać jakąć cza-czę
Żeby było tu inaczej
Tak se myśle, mam natchnienie
Mów mi Johny, a nie Heniek
Bo my są już Amerykany
Mamy glany, my są pany
Lubię śpiewać zagranicznie
Bo to zawsze zabrzmi ślicznie
Jak zaryczę po angielsku
To się czuję jak po zielsku
To dziewuchy strasznie jara
Śpiew angielski i gitara
Oklaskuje mnie publika
Piszczą Magda, Bacha, Krycha
Ważne, żeby być przy żłobie
Jakąś mieć ideologię
Kumać blusa i odloty
A pozbawisz każdą cnoty
Nagrać płytę, szarpnąć kasę
I z kapelą ruszyć w trasę
Szmalec zmienić w skrzynkę wódki
Sztangę fajek, młode ciutki
It's my life
It's my life
Abalunga balunga ,balunga bunga... "

EDIT: Zwroc jeszcze uwage na jedna rzecz. Teksty, muzyka moze i stara, moze i sprzed 40 lat, ale jaka mialy moc skoro tyle razy sie do niej teraz wraca, tyle powstaje coverow, fakt, ze w wiekszosci przypadkow nieudolnych, ale zawsze... Swiadczy to tez o tym, jaki pustostan teraz sie promuje. Na topie sa "artysci", ktorzy nie maja pomyslu na siebie, na swoja muzyke, na nic...



Dodano: 2008-02-15 09:34 Zmieniono: 2008-02-15 10:34

Odniosę się do tego, co napisał Abrimaal - czyli do stwierdzenia, że język polski najlepiej sprawdza się w hip hopie. Faktem jest, że ten styl obfituje w całą górę pseudomuzyków, którzy sądzą że wystarczy coś byle jak zrymowac, aby stać się artystą. Oczywiście i tu pojawiają się chwalebne wyjątki (np. bracia Waglewscy), ale za mało ich w mainstreamie, aby mówić o wysokim poziomie polskiego hh.
W porównaniu z dokananiami "starszych" wykonawców hh wydaje się (mnie) muzyką mniej skomplikowaną i przenoszaca mniej tresci. Tu juz nie tylko o teksty chodzi, ale i o sposób ich podania - niechlujny wokal typu "olewam was wszystkim, będę zjadał końcówki i robił byki w odmianie wyrazów bo tak mi się podoba".


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Re: Wymalowani faceci śpiewający o duchach Dodano: 2008-02-15 10:18

Cytat:
Faustus, chyba niezbyt jasno napisałem, chodzi mi o to, co się dzieje dziś z polskojęzyczną muzyką, a nie 40 lat temu. Wtedy muzyka nie dość, że musiała być artystyczna, to jeszcze musiała przejść przez cenzurę poprawności politycznej. Wymalowani faceci śpiewający o duchach zostaliby natychmiast rozstrzelani.

No właśnie takim gościem był niejaki Niemen - śpiewał o duchach notorycznie (Bema pamięci rapsod żałobny, Piosenka dla zmarłej itd.itp.) i wyglądał jak jedno wielkie zaprzeczenie ideału obywatela PRL...Oczywiście, dobierali mu się do d... ciągle, ale - jak każdy prawdziwy artysta- nie dawał się i przetwarzał energię naporu w
energię twórczą. Zaryzykowałbym twierdzenie, że wtedy sytuacja była bardziej określona, niż teraz, kiedy to maksimum tego, co może osiągnąć jakikolwiek nie popowy artysta, to prezentacja w kanale KULTURA, czyli ...getto dla wybranych. W sumie - kanalizacja kultury , a szary obywatel ma wbijane do głowy,że kultura to właśnie BAJM i Patrycja Markowska. W tej sytuacji pisanie tekstów O CZYMŚ jest podwójnie istotne...


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2008-02-15 11:25

Wrócę do wątku, w którym wypowiedziałam się wcześniej. Bynajmniej, nie jestem zdania, że język angielski jest najlepszy do wszystkiego. Może jesteśmy z nim najbardziej osłuchani, ale to co innego. Nie przeszkadza, a nawet lubię, gdy ktoś śpiewa w ojczystym języku (chociaż, w sumie, do tej pory miałam okazję słyszeć utwory raczej "z sąsiedztwa", więc niewiele)

Natomiast czeski, niestety, stanowi tu wyjątek. Może nawet za bardzo uogólniłam, bo znam tylko XIII stoleti i to ten zespół stanowi dla mnie wyjątek. Nic nie poradzę, że ta konkretna muzyka, jaką tworzą, służy mocno tworzeniu klimatu, a w moim odczuciu język go rujnuje. Gdyby to był folk, to zapewne inaczej bym odbierała.

Nie od dzisiaj jest wiadome, że Polacy język czeski uważają za zabawny i owszem, :arrow: Selene, Czechów polski ponoć rozśmiesza podobnie. Więc nawzajem Ale taka jest specyfika tych języków, tak jest i już. Bo już, na przykład, rosyjski czy ukraiński (też podobny, też słowiański) zupełnie mi nie przeszkadza i odbieram jako bardzo przyjemny dla ucha.

Natomiast zgodzę się z Doktorem, że czasem lepiej nie rozumieć tekstu Dlatego piosenki po polsku - owszem, jak najbardziej, ale tu też łatwo o rujnację klimatu dennym tekstem :)



Dodano: 2008-02-15 12:23

Selena :arrow: to czy jezyk polski rozsmiesza kogokolwiek czy gdziekolwiek mnie zwyczajnie nie interesuje , bo topic jest o tym jakie teksty mi pasuja a jakie nie , i jezeli kogos smieszy polski to na zdrowie , tak samo jak mnie smieszy czeski. Dalej przeczytaj wypowiedz dotorre cytuje "Jesli chodzi o nasze podworko i stwierdzenia, albo ogolnie przyjete zalozenia typu "mamy band, nagramy plyte, ale po angielsku, bo to jest trendy i dotrze do wiekszej ilosci sluchaczy" swiadczy o glupocie tych grajkow, sa przegrani na starcie, gdyz to co jest dla mas, nieodlacznie kojarzy mi sie z "bylejakoscia" koniec cytatu. i nie chodzi mi o to ze lubie masowke ale o to ze mozna zrobic cos dobrego po angielsku i wcale nie trzeba byc przegranym. No i jeszcze co do muzyki lansowanej na sile przez mass media , czy napisanie tekstu po angilesku i wrzuceniu np na majspejsa rowna sie masowce i lansowaniu na sile ?

Dottore :arrow: co do czytania ze zrozumieniem to vice versa , nigdzie nie pisze o poddawaniu sie jakiemus trendowi ,np pod moja wypowiedz o stoleni wrzucasz tekst zakonczony slowem "bzdura" i bardzo trafnie bo bzdure napisales. Nigdzie nie napisalem ze tylko po angielsku nalezaloby pisac teksty piosenek , moze nastepnym razem doczytaj wypowiedz do konca zanim sie do niej ustosunkujesz.

Ja rowniez nie wyobrazam sobie np Swietlickiego po angielsku , ale tak samo riverside po polsku bylby czyms zupelnie inny i moglby byc calkiem kiepski.


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2008-02-15 13:11

Właśnie moi drodzy, temat jest zbyt szeroki, należałoby go uściślić np. Teksty pol. ang. czy niem. w rocku, w metalu, w hiphopie czy poezji śpiewanej.
Ja sam często słucham Grechuty czy Budki Suflera, ale wtedy kiedy moja starsza włączy, ja nie potrzebuję ich płyt, jeśli mama ma, ja mam setki z muzyką bardziej mi odpowiadającą :D


Chosen by death don't disagree.


Dodano: 2008-02-15 15:00

Cytat:
Ja sam często słucham Grechuty czy Budki Suflera, ale wtedy kiedy moja starsza włączy, ja nie potrzebuję ich płyt, jeśli mama ma, ja mam setki z muzyką bardziej mi odpowiadającą
No właśnie...Pytanie zachodzi , czy i jak w jej ramach manifestuje się TEKSTOWOŚĆ?Czy np. jest ktoś, kto pisze teksty, na takim poziomie, że jest rozpoznawalny, że jego komunikat przemawia mocno i głęboko do jakiejś/większej/ grupy ludzi, że mówi o sprawach swojego czasu,jakiegoś pokolenia?
Ja nie widzę , więc albo:
1.niedowidzę
2.nie ma takich spraw
3. nie ma ...pokolenia?
4. nie ma takiej potrzeby tj. głębokiego wyrażania siebie,czasu,etc.


Do not quote - think for yourself


Dodano: 2008-02-15 15:39

dr_Faustus napisał(a):
O tekstach, ktore pisali tacy wielcy jak J.Kofta, J.Cygan, A.Osiecka czy W.Mlynarski... Pani Osieckiej bede wdzieczny do konca zycia chyba za slowa do piosenki "Na zakrecie". Takich wielkich mielismy wielu, mamy wciaz tylko, ze tego nikt, albo zdecydowana wiekszosc nie potrafi teraz juz docenic...W koncu zyjemy w czasach majspejsu i lansu wiec po co nam Oni, Oni tak Latwopalni?


Doktorze, polowa z wyzej wymienionych przekrecilaby sie pewnie w grobie albo i we śnie, czytajac Twoje slowa. Im nie chodzi(-ło) przeciez o niemal nabozne uwielbienie, ktore tu prezentujesz. Dystans, dystans... ktory maja/mieli do swoich osob, uczynil ich wielkimi. Na tym forum tez czasem by sie przydal.

Na jakiej podstawie twierdzisz, ze wiekszosc nie potrafi ich teraz docenic? Maja bardzo, bardzo wielu wielbicieli. A 'wiekszosci' w sensie komercyjnym nie mieli nigdy. Zawsze tworzyli jakas piekna nisze.

Cygana, mimo calego szacunku, nie porownywalabym do Kofty, Osieckiej czy Mlynarskiego Boski Wojciech stworzyl przecudne libretto do 'Henryka VI na lowach'. Ach, te małdrzyki :) Cygan by (chyba) tak nie potrafil. Choc ma momenty mocne.

Odnoszac sie do tworzenia w jezyku ojczystym lub nie - wolnosc wyboru. Liryki Adka z Diary of Dreams dobrze brzmia i po niemiecku, i po angielsku. Jak powiedzial w wywiadzie - jesli mu cos nie gra w jezyku ojczystym, zamienia to na angielski. I odwrotnie. Prezentuje PRZEMYSLANA prostote, ktora (jesli ktos sie nie wczyta i interpretuje jego teksty jako, dajmy na to, stricte milosne wyznania) moze to brzmiec nieco prymitywnie, momentami nawet pretensjonalnie. Zreszta nie slowa sa najwazniejsze, gdy ktos jest swietnym interpretatorem.

Jezyk polski jest piekny... dla nas:) Dla Czechow czeski... i tak dalej. Istotne jest, do jakiego grona odbiorcow chcemy dotrzec. Nie widze powodow do wstydu, ze ktos nie uzywa w swojej tworczosci jezyka ojczystego. Inna sprawa, gdy z niego kpi lub uwaza za kompletnie bezuzyteczny.



Dodano: 2008-02-15 18:33

[quote="kontragekon]
Jezyk polski jest piekny... dla nas:) Dla Czechow czeski... i tak dalej. Istotne jest, do jakiego grona odbiorcow chcemy dotrzec. Nie widze powodow do wstydu, ze ktos nie uzywa w swojej tworczosci jezyka ojczystego. Inna sprawa, gdy z niego kpi lub uwaza za kompletnie bezuzyteczny.[/quote]

A właśnie, że bardzo dużo ludzi uważa swój język za najbardziej obrzydliwy, Polacy za trzeszczenie i brzęczenie, Rosjanie za zaciąganie, Szwedzi - za używanie co drugie słowo głosek ä, ö, å, Finowie za 20kilkuliterowe łamańce słowne.

A Anglicy i inne anglojęzyczne nacje - niby nie narzekają, ponieważ ich język jest teoretycznie zrozumiały przez większość ludzi na świecie. A ja na to mówię "gówno prawda", ja nie rozumiem nic ze spoken English, tej jednosylabowej bablaniny bez wstawiania spacji pomiędzy słowami. W ogóle angielski to bardzo ubogi język, jeśli widzisz słowo 3 sylabowe lub dłuższe (nie licząć zrostów a'la moterfucker) to możesz być pewny, źe to zapożyczenie z łaciny lub francuskiego, dlatego angielski tak dobrze brzmi w muzyce, jeśli piszesz text i nie pasuje Ci rytm wystarczy wstawić słowo "just", "so", "well" itp


Chosen by death don't disagree.


Dodano: 2008-02-15 19:15

Prawda. Są ludzie, którzy ojczystej mowy nie lubią. Mnie chodziło raczej o obrońców, dla których mowa rodzima jest piękna, a ''Polacy (Czesi, Rosjanie, etc. a może itd.) nie gęsi...''. Sama do takich zapaleńców należę, staram się jednak nie być ortodoksyjna. Wszystko jest przecież dopuszczalne i właściwe, jeśli dobrze służy sztuce.



Dodano: 2008-02-15 19:25

Nenar napisał(a):
Język w którym śpiewa artysta jest nieistotny byleby nie był kaleczony 8)


No i wszystko na ten temat :D



Dodano: 2008-02-15 21:23

Dla mnie "gęś" to synonim Polaka, "łoj gąski moje gąski" tak jak Niemcy szwargolą czy szprechają to Poloki gęgają :lol:


Chosen by death don't disagree.


Gęsi nie gęsi Dodano: 2008-02-16 11:29

Bez napinania się zbytniego - mitologia,że polski jest gorszy do śpiewania, a angielski lepszy nie jest przekonująca.Tak samo jak gadanie,że nie gęsi i swój język mają, rozumiane jako zwolnienie od obowiązku uczenia się innych.Ciekawą rzeczą w tym kontekście jest;jak upływ czasu zmienia sytuację:
1.Re: czeski- do XVI w. Polacy i Czesi nie potrzebowali tłumacza,tj. mówili prawie identycznym językiem
2.Re: angielski - przyjaciel naszego wieszcza Krasińskiego , H.Reeve - angielski arystokrata, podróżując po Polsce w 1 połowie XIX.w bardzo był zachwycony tym,że z każdym chłopem mógł się dogadać, bo wszyscy tu znają ...łacinę.


Do not quote - think for yourself


Re: Gęsi nie gęsi Dodano: 2008-02-17 03:51

Lupp napisał(a):
2.Re: angielski - przyjaciel naszego wieszcza Krasińskiego , H.Reeve - angielski arystokrata, podróżując po Polsce w 1 połowie XIX.w bardzo był zachwycony tym,że z każdym chłopem mógł się dogadać, bo wszyscy tu znają ...łacinę.


A to dlatego, że msze odbywały się po łacinie i jestem zdania, że to prawidłowo, ponieważ jest to religia rzymsko katolicka.


Chosen by death don't disagree.


Dodano: 2008-02-17 20:57

Co do języka w jakim jest tekst piosenki, slyszalem kiedys ze isnteja kapele ktore swoje teksty spiewaja po łacinie, jesli ktos znae takie kapele lub pojedyncze walki to niech cos wrzuci. Bylbym z gory wdzieczny.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło