Dodano: 2011-12-20 12:30
Według mnie jego książki są kiczowate i pełne banałów. Pseudonatchniony styl też nie podnosi mojej oceny na jego temat...Parę lat temu mi się to podobało, teraz mnie odrzuca na samą myśl. Jedynie "Weronikę" potrafię przetrawić.
Dodano: 2011-12-20 20:22
Nie czytałem jego książek i nie zamierzam się zhańbić... :)
"I will sing my worst southamerican song at your funeral"
Dodano: 2011-12-20 20:58
| Alpha-Sco napisał(a): |
| Ech... zaczyna się... |
wreszcie, muszę Crommowi napomknąć, że kłócą się w tym temacie <lol>
co do Coehlo - wrzuciłam demota celowo, bo mimo, że autora szanuję, to jest to taki moralizatorski Mr. Obvious, a ja nie lubię tego typu pisania...
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2011-12-20 23:05
| 40i4 napisał(a): |
|
Ktoś(nie pamiętak kto i gdzie, nie chcę skłamać) określił kiedyś muzykę Piotra Rubika: Muzyka dla pospólstwa, któremu się wydaje, że słucha Beethovena. |
dobre jest też określenie: sacro-polo
w związku z tym, że dużo czytam to też się wypowiem, chociaż opinia będzie podobna jak u większości - uważam go za słabego pisarza, wykorzystującego banalne motywy, typu z alchemika - jak będziesz o czymś bardzo marzył to się to spełni - aby podobać się masom, a do tego im bardziej religijnie - kościół katolicki pochwali - większa ilość czytelników i większa sprzedaż
podobne mniemanie mam na temat Schmitt'a: wyidealizowanie niektórych aspektów życia aby było łatwiej je zaakceptować, np. najsłynniejsze chyba " oskar i pani róża " - na żenującą pociechę dla rodziców, którzy stracili dziecko. jedna z największych tragedii jaka może spotkać człowieka i próba przedstawienia tego w pozytywnym aspekcie? żenujące - mało które dziecko, o ile jest w takim wieku że rozumie co się z nim dzieje - akceptuje fakt, że umiera. myślę, że jeżeli znaliście takie dzieciaki to przyznacie mi rację.
wracając do tematu: Coelho jest banalny, ale nie wpisuję go na listę ksiąg zakazanych dla moich dzieci
lepiej czytać proste książki, niż żadne
Carpe jugulum
Dodano: 2011-12-21 17:23
Schmitt'a też nie lubię, chociaż czytałam tylko opowiadania zawarte w "Trucicielce". Najprostsze życiowe prawdy przedstawione w sposób wielce znaczącego i niesamowitego odkrycia. Ale przynajmniej brak tej koszmarnej górnolotności Coelha...
Dodano: 2011-12-22 07:47
Czy w takim razie wartościowe jest tylko to, co jest trudne i skomplikowane?
Tak wnioskuję z Waszych wpisów.
Książek Coelho nie czytałam, to na temat samego autora się nie wypowiem.
Dodano: 2011-12-22 13:25
Ale prawienie okrągłych banałów sakralnym, pompatycznym tonem, godnym dziejowych odkryć, jest wręcz szkodliwe, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę jak duża liczba naprawdę dobrych pozycji przechodzi dziś niezauważona.
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2011-12-22 13:41
Tak jak pisanie kolejnych ckliwych romansideł :) Może gdyby ktoś nie serwował tak ładnie opakowanych banałów, to niektóre osoby w ogóle by nie sięgnęły po książkę.
A co do autora - miło się czyta, ale nic ciekawego się z lektury nie wynosi.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-12-22 14:16
| CrommCruaich napisał(a): |
| Może gdyby ktoś nie serwował tak ładnie opakowanych banałów, to niektóre osoby w ogóle by nie sięgnęły po książkę. |
A może jednak by sięgnęły. Tego nie wiemy, więc nie możemy przy ocenie autora brać pod uwagę takich aspektów :).
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2011-12-22 14:19
| Alpha-Sco napisał(a): |
| Czy w takim razie wartościowe jest tylko to, co jest trudne i skomplikowane?
|
Literatura niższych lotów też jest wartościowa, np. dla gospodyń domowych.
We live as we dream, alone...
Dodano: 2011-12-22 14:24
| szarl napisał(a): |
| [quote:b5c328fa17="CrommCruaich"] Może gdyby ktoś nie serwował tak ładnie opakowanych banałów, to niektóre osoby w ogóle by nie sięgnęły po książkę. |
A może jednak by sięgnęły. Tego nie wiemy, więc nie możemy przy ocenie autora brać pod uwagę takich aspektów :).[/quote:b5c328fa17]
Oczywiście każdy przy podróży pociągiem czy tramwajem ma ochotę na literaturę najwyższych lotów :) Stwierdzenie, że taka literatura jest szkodliwa, bo przez nią nie sięga się po ambitniejsze dzieła jest trochę na wyrost.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-12-22 14:31
Nie twierdzę, że wartościowe jest tylko to co trudne i skomplikowane- sama czasami czytam coś mało ambitnego, typowo rozrywkowego. Ale autorzy tacy jak Coelho czy Schmitt w swoich książkach nie przekazują nic nowego i w kółko powtarzają utarte, banalne prawdy życiowe wciąż tak samo nadętym tonem. Mówię tu głównie o Coelho.
Dodano: 2011-12-22 14:33
Z lektur o poziomie chodnikowym czytuje zcasem posty na DP :) zwłaszcza te odnośnie kotów :D
.
Dodano: 2011-12-22 14:41
| Harlequin napisał(a): |
| Z lektur o poziomie chodnikowym czytuje zcasem posty na DP :) zwłaszcza te odnośnie kotów :D |
Daj linka
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2011-12-22 14:45
| amorphous napisał(a): |
| [quote:5afdc518d4="Harlequin"]Z lektur o poziomie chodnikowym czytuje czasem posty na DP :) zwłaszcza te odnośnie kotów :D |
Daj linka
[/quote:5afdc518d4]
Przejrzyj śmietnik + posty pod zdjeciami kotów...
.
Dodano: 2011-12-22 14:46
| Narcissa napisał(a): |
| Ale autorzy tacy jak Coelho czy Schmitt w swoich książkach nie przekazują nic nowego i w kółko powtarzają utarte, banalne prawdy życiowe wciąż tak samo nadętym tonem. Mówię tu głównie o Coelho. |
Podobnie jak King pisuje ciągle wariacje na temat dziwnych wydarzeń w małym amerykańskim miasteczku. Ale fakt - sprzedawanie ciągle tego samego w coraz to innym opakowaniu jest już nudne. Ale pokażcie mi autorów, którzy nie mają takich ciągot.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-12-22 15:13
| CrommCruaich napisał(a): |
| [quote:1f999a57cc="Narcissa"]Ale autorzy tacy jak Coelho czy Schmitt w swoich książkach nie przekazują nic nowego i w kółko powtarzają utarte, banalne prawdy życiowe wciąż tak samo nadętym tonem. Mówię tu głównie o Coelho. |
Podobnie jak King pisuje ciągle wariacje na temat dziwnych wydarzeń w małym amerykańskim miasteczku. Ale fakt - sprzedawanie ciągle tego samego w coraz to innym opakowaniu jest już nudne. Ale pokażcie mi autorów, którzy nie mają takich ciągot.[/quote:1f999a57cc]
Zupełnie jak Marquez i pułkownik Aureliano Buendia w kilku jego książkach:)
"I will sing my worst southamerican song at your funeral"
Dodano: 2011-12-22 16:40
| CrommCruaich napisał(a): |
| Oczywiście każdy przy podróży pociągiem czy tramwajem ma ochotę na literaturę najwyższych lotów :) Stwierdzenie, że taka literatura jest szkodliwa, bo przez nią nie sięga się po ambitniejsze dzieła jest trochę na wyrost. |
Och, jest całe mnóstwo przyzwoitych książek do czytania w tramwaju
. Poza tym Coelho nie do tego aspiruje: fani traktują jego książki z niemałą czcią - niczym dzieła z literatury naprawdę wysokich lotów.
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2011-12-22 17:39
| szarl napisał(a): |
| Poza tym Coelho nie do tego aspiruje: fani traktują jego książki z niemałą czcią - niczym dzieła z literatury naprawdę wysokich lotów. |
To samo w muzyce, w filmie, czy nawet wśród mrocznych fotografów fotografujących mroczne modelki :)
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-12-23 00:24
Ktoś wyżej dobrze uchwycił o co mi chodzi- literatura rozrywkowa, literatura mniej ambitna, po proste takie czytadła są tym, czym są i tak jest dobrze. A Coelho aspiruje do tytułu mistrza wszechrzeczy, nie mając ku temu podstaw.
Dodano: 2011-12-23 15:04
| Alpha-Sco napisał(a): |
| Czy w takim razie wartościowe jest tylko to, co jest trudne i skomplikowane?
Tak wnioskuję z Waszych wpisów. |
ja też nie to miałam na myśli, sama lubię banalne książki o banałach, ale nie lubię banalnych o ważnych sprawach
jestem wielką fanką Pippi Langstrumpf [moja idolka], Muminków, Jeżycjady, Ani z Zielonego Wzgórza i nie wstydzę się tego że stoją takie książki u mnie na półce:)
Carpe jugulum