Paulo Coelho-Wasze opinie. Strona: 3

Dodano: 2008-10-13 20:46

Bardzo dobry pisarz, bardzo ciekawe książki. z sensem...



Dodano: 2008-10-14 15:36

ciekawy delirium :)


jesteś samotny. prosto wilk. w twoich piersiach ogień bogów. polski nie znam. nie bijcie :))))))


Dodano: 2008-10-14 19:46

hmm przeczytaj "11 minut" to chyba jedyna Jego książka która się "wyróżnia" i jest co nieco inna od reszty



Dodano: 2008-10-27 20:12

tego samego autora przeczytalam czarwonice, tzn nie do konca przeczytalam, bo mnie ona "zrazila" byl moment kiedy opoawiadala bohaterka jak zaczela sie nawracac, bylo o religii i to zaczelo mnie nudzic.

11 minut czytalam, spodobala mi sie, ten jej "zawod" bardzo ciekawie opisywal.


Droga wyobraźnio, najbardziej w tobie kocham to, ze nie przebaczasz.


Dodano: 2008-10-27 20:19 Zmieniono: 2011-12-19 22:08

Lady_Margolotta napisał(a):
ależ nie chodzi o to, że wszystko co ładne i proste jest słabe, jeżeli np jakaś dziewczyna powie że nie lubi Ani z zielonego wzgórza albo jeżycjady, to z pewnością kłamie :wink:


no niby...a ja nie lubie ani Ani ani jeżycjady bynajmniej to nie kłamstwo...a może ja nie jestem dziewczyną?? :lol:



Dodano: 2008-10-27 20:52

a kto Cie tam wie :wink:


Carpe jugulum


Dodano: 2008-10-27 21:55

och Ty :lol: :twisted:



Dodano: 2008-10-28 15:50

Paskievicz napisał(a):
no co kto lubi hehe, jeszcze wyjdzie że jako jedyny uwielbiam jego "banały" 8)



"Rzeczy proste są zawsze najbardziej niezwykłe"
- Paulo Coelho :wink:


czasem lepiej odejść od zmysłów, by nie zwariować


Dodano: 2008-10-28 16:43

To ciekawe że wśród "naszego" środowiska Coelho ma tak kiepskie notowania. Dla mnie to jeden z ciekawszych pisarzy jakich znam. Śmiem twierdzić, że za 100 lat nikt już nie będzie pamiętał połowy różnorakich noblistów natomiast książki Paulo Coelho będą nadal czytane i znane.

Po raz pierwszy czytałem Alchemika 10-12 lat temu. Przeczytałem go jednym tchem. Przecież to było jakby uzasadnienie tego co robiłem i robię w życiu. Podążanie własną drogą. Sądziłem, że właśnie z tego powodu taka książka wśród ludzi obecnych na tym forum będzie sie cieszyć większym powodzeniem.
Przeczytałem praktycznie wszystkie jego książki. Oczywiście jak każdy pisarz ma swoje lepsze i słabsze pozycje. W pewnym momencie nawet sądziłem, że Coelho już się wypala, że nie ma nic więcej do napisania ale pojawił sie Zahir, który zachwycił mnie równie mocno jak słynny Alchemik.
Coelho cieszy się dużym powodzeniem gdyż jego książki faktycznie pisane są prostym stylem jednak prosty styl niekoniecznie oznacza płytki. Jego narracja jest wielowarstwowa. Można ją czytać na różnych poziomach. Bardzo chętnie posługuje się językiem symboli, odwołując się do wiedzy czytelnika na temat świata duchowego. To księżki z kluczem. Każdy odczytuje z nich tyle ile potrzebuje. Chasydzi już w XVIII wieku uważali, że każdy tekst może znacznie więcej powiedzieć niż sądził sam autor tekstu. Inaczej mówiąc każdy tekst wykracza poza horyzont myślowy autora. Książki Coelho właśnie takie są. Każdy odnajduje w nich to co potrzebuje - inspirują i wywołują przemyślenia dotyczące naszej egzystencji. Nie wątpię, że osoby które nigdy w życiu nie zadały sobie pytania: "kim jestem i po co tu jestem" Coelho może wydać się wręcz nudny. A przynajmniej nie mający nic mądrego do powiedzenia. I proszę nie odbierać tego jako rodzaj wartościowania ludzi. Po prostu są ludzie którzy wciąż "biją się z samym sobą" i dla nich są książki Coelho. I są tacy, którzy zawsze wiedzą czego chcą i czego pragną w życiu. Oni z pewnością niepotrzebują takich książek.


"Dzwony już ostygły; milczeniu daję rękę Niech mnie poprowadzi wzdłuż krętej uliczki Niech będzie przewodnikiem cichym i jak pies wiernym I niech mi pozwoli miasta urok wyśnić"


Dodano: 2009-10-16 17:10

Nie podobał mi się. Przeczytałam pół "Bridy" i rzuciłam. Nie mogę znieść tego jego pseudouduchowionego pisania, tych wyniosłych frazesów zamazania granic świata realnego z fikcyjnym. Tak, może jestem nie jestem w stanie tej głębi, ale to na pewno autor nie dla mnie.


Samper in altum; Memento mori


Dodano: 2009-12-18 20:11

nieźle się czyta jego książki, co prawda miałam jedną z nich w rękach chyba z rok temu, ale podobała mi się, nawet bardzo



Dodano: 2009-12-18 21:20

Czytałam "Jedenaście minut" - zajęło mi to kilka godzin - lekko, łatwo i przyjemnie, jednak nic nowego się nie dowiedziałam.
Więcej wiedziałam z "Pamiętnika Funny Hill".

A chyba po to są książki by czegoś się dowiedzieć.


Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.


Dodano: 2009-12-19 17:37

Przeczytałam dwie jego książki "Zahir" i "Jedenaście minut",żądna nie wywarła na mnie wrażenia . Zahira przewertowałam i przeczytałam koniec aby wiedzieć jak to się skończyło a drugą przeczytałam całą. Za to moja mama bardzo lubi tego pisarza i ma kilka jego ksiażek mimo to nie umie się zmusić aby po którąś z nich sięgnąć. Dla mnie pisze monotonnie ale coś jest w jego książkach że ich czytanie nie jest aż taką katorgą jak to bywa przy niektórych innych "sławnych" książkach.


"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota" Albert Einstein


Dodano: 2009-12-19 19:34

Na mnie olbrzymie wrażenie zrobił Pielgrzym.Obiecuje sobie , ze kiedyś muszę przejść tą trasę z kimś mi bliskim.Zahir też jest ... nawet nie wiem jak to nazwać , niesamowity ?
Sama czasami mam ochotę zniknąć,ale mam wiele kochających kul u nogi.
Nie są to ksiązki akcji.Książki o podróżach wgłąb siebie.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-01-15 09:26

Pieceofeternity napisał(a):
Nie podobał mi się. Przeczytałam pół "Bridy" i rzuciłam. Nie mogę znieść tego jego pseudouduchowionego pisania, tych wyniosłych frazesów zamazania granic świata realnego z fikcyjnym. Tak, może jestem nie jestem w stanie tej głębi, ale to na pewno autor nie dla mnie.


To zależy jaka książka...
Nie dla mnie był "Alchemik".
Rzuciłam po połowie...
Ale wszystkie inne, które przeczytałam (a było ich dość sporo) podobały mi się.


Paint it black


Dodano: 2010-01-15 09:31

Lekki, łatwy, tendencyjny - dla mnie tanie granie na emocjach i uczuciach. Czytałem tylko 11 minut, ale nie podobało mi sie.


.


Dodano: 2010-01-23 22:53

miłe książki, podtrzymują na duchu, a za to je bardzo lubię


"This is your life, and it's ending one minute at a time."


Dodano: 2010-01-24 13:20

Nie czytając całej książki , jak mozesz wiedzieć o czy jest?.Możesz ominąć to jedno najważniejsze zdanie, czy myśl.
Czy ktoś z was poczuł w sobie " tą wylewającą sie z niego miłośc "?
Może do tego trzeba dorosnąc? albo tak pokachać bez przyczyny ?


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2011-04-09 21:05

Harlequin napisał(a):
Lekki, łatwy, tendencyjny - dla mnie tanie granie na emocjach i uczuciach. Czytałem tylko 11 minut, ale nie podobało mi sie.


Mogę powiedzieć to samo, oprócz ostatnich słów - '11 minut' nawet mi się podobało, taka relaksująca historyjka



Dodano: 2011-04-09 21:48

Przeczytałam wiele książek Paulo i stwierdzam, że autor bardzo ciekawie pisuje. Podoba mi się zarówno styl jak i tematyka książek.
Jak dla mnie są to często pozycję na jedną noc.
Ostatnio w rączki trafiła mi książka "11 minut". podobnie jak przedmówczyni uważam, że bardzo fajne się czyta. I jak zawsze Paulo porusza kwestia własnej duszy, spraw życiowych, które mogą tak naprawdę spotkać każdego.



Dodano: 2011-04-09 23:10 Zmieniono: 2011-04-09 23:18

Toaletowa refleksyjność żerująca na próżnej potrzebie wielu, by obcować z czymś "głębokim" i odnajdywać się w tym, utożsamić być może; otrzymują tedy lekkostrawną papkę symulującą ewangelicznym tonem "profundyczne" treści, trafiające do miałkich gustów złaknionych egzaltowanego słowa, niezbyt skorych by sensów szukać własnoręcznie, wgryzając się w teksty naprawdę trudne i wymagające wysiłku intelektualnego.


Co cię nie zabije, to cię wkurwi


Dodano: 2011-04-09 23:23

Durante napisał(a):
Toaletowa refleksyjność żerująca na próżnej potrzebie wielu, by obcować z "głębokimi" wymiarami i odnajdywać się w nich; otrzymują tedy lekkostrawną papkę symulującą ewangelicznym tonem "profundyczne" treści, trafiające do miałkich gustów złaknionych egzaltowanego słowa, niezbyt skorych by sensów szukać własnoręcznie, wgryzając się w teksty naprawdę trudne i wymagające wysiłku intelektualnego.


Czemu używasz takiego styly? Nie wystarczy napisać, że Coelho tworzy literaturę dla leniwych, kórzy skupiają się na pozorach, zamiast poszukiwać prawdy? Prosto, jasno i wyraźnie.



Dodano: 2011-04-09 23:32

Ech, używam takiego "styly", aby zawrzeć więcej szczegółów, uczynić wypowiedź ciekawszą, swoje zdanie wyraźniej zaznaczyć. Miłośnicy Paula mnie znienawidzą, teraz nawet za bogaty wokabularzyk.
:<


Co cię nie zabije, to cię wkurwi


Dodano: 2011-04-10 00:03

Durante napisał(a):
Ech, używam takiego "styly", aby zawrzeć więcej szczegółów, uczynić wypowiedź ciekawszą, swoje zdanie wyraźniej zaznaczyć. Miłośnicy Paula mnie znienawidzą, teraz nawet za bogaty wokabularzyk.
:<


Wybacz literówkę. Komplikujesz niepotrzebnie zdania, używasz archaizmów... Biedni fani Paula nie zrozumieją o czym piszesz ha ha ha :)

Dla jasności, nie jestem fanką, a zdanie:
"Coelho tworzy literaturę dla leniwych, kórzy skupiają się na pozorach, zamiast poszukiwać prawdy" wyraża moje moje poglądy.



Dodano: 2011-12-19 22:09

cała prawda o P. Coehlo


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło