Ostatnio.... Strona: 11

Dodano: 2007-12-17 11:59

Wczoraj widziałam w kinie "Złoty kompas". Film całkiem grabnie nakręcony. Dobre zdjęcia, ciekawy klimat i świetne efekty specjalne.
Wszystkim, którzy lubia fantasy, bajki i takie "nieziemskie" klimaty mogę szczerze polecić.
Szczególnie przed Świętami bardzo przyjemnie się film ogląda.

Akcja urywa się.. dość nagle, zapowiadając część drugą, na którą już czekam :)


I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it


Dodano: 2007-12-25 22:42

z tytułu tego, że telewizja obdarza nas w tymże świątecznym okresie samymi gniotami z aniołkami i mikołajem w roli głównej, postanowiłam sobie te święta czymś w miarę porządnym (tak mi się przynajmniej wydawało) uprzyjemnić. sięgnęłam więc po kolejną, po sin city i 300, ekranizację komiksu.
za komiksami nie przepadam, ale pamiętam że 30 dni nocy wrażenie na mnie zrobiło kilka lat temu. niestety nie mogę tego powiedzieć o nakręconym niedawno filmie reżyserii Davida Slade.
fabuła typowo horrorowa. zapomniane miasto, gdzieś na alasce, 30 dni bez żadnego słonecznego prezebłysku, wychodzące z cienia krwiożercze wampiry i dwójka szeryfów, która może uchronić garstkę mieszkańców przed tragiczną śmiercią.
film w którym pokładałam pewne nadzieje... skończyło się na tym, że miałam niezłą uciechę, bo jakoś chlustająca naokoło krew mnie ostatnio bawi zamiast straszyć... minusem największym jest brak nawiązania do komiksu w sferze wizualnej filmu. bo rysownicy fantazję mieli. na ekranie jej zabrakło. a plusik, za to duży, to Josh Hartnett, bo miło popatrzeć 8)


[url=http://www.lastfm.pl/user/bloodflower_87/?chartstyle=purple] [img:c7f7fdac9a]http://imagegen.last.fm/purple/recenttracks/4/bloodflower_87.gif[/img:c7f7fdac9a][/url]


Dodano: 2008-01-16 12:28

bloodflower Ty się ciesz, że nie było "Kevina sam w domu" w święta (armageddon chyba się zbliża) :lol:

A ja mam coś do polecenia, szczególnie dla otaku ;]
Maniaków anime lub mang, ewentualnie po prostu dla miłośników wszystkiego co japońskie ^^

DeathNote i DeathNote2. Nie anime, nie manga a... life action xD i choć nienawidzę LA to tym razem mi przypasiło stuprocentowo (HOWKH)


http://qrscx.wordpress.com http://sway.darknation.eu zapisy do kółka antyfanów przyjmuję od 15:00! :twisted:


Dodano: 2008-01-24 13:19

Ostatnio oglądałam okropny shit "Are you scared?" po prostu tragedia!!



Dodano: 2008-01-24 14:34

Paskievicz napisał(a):
ja oglądałem ostatnio Captain Orgazmo - film, o którym słyszałem jeszcze będąc w podstawówce 8) jak widać jednak dopiero po 10 latach udało mi się go zdobyć

a cóż o nim powiem? - rewelacja 8) tym bardziej że występuje w nim znany chyba każdemu Ron Jeremy :D


Ron Jeremy gahah x)

hmm ostatnio to oglądałam BloodRayne. Po 20 min zasnełam



Dodano: 2008-01-26 11:18

Wczoraj obejrzałem dwa filmy - pierwszy, który miał premierę w Polsce w sierpniu - 28 tygodni później, horror, gdzie niezwykła dbałość o detale, była posmakiem apokalipsy i mocno przerażały. Otóż historia pachnie takimi filmami jak Resident Evil, czy Świt żywych Trupów. Ale film myślę przebija wszystkie te obrazy. Przebija szatą scen - pustych ulic, pustych pokoi, dworców. Sceny jak bohater krąży po cichych mrocznych ulicach Anglii, po pustym szpitalu, czy ciemnym tunelu w metrze. A potem ucieczka przed szybkimi "zombiakami". I tle niespokojna, uniosła muzyka - wszystko to kumuluje w niepokój, przerażenie, obawy.

Otóż historia jest prosta. Ot w Wielkiej Brytanii rozprzestrzenił się zabójczy wirus, który najpierw zamieniał ludzi w wściekłych agresywnych "zombiaków"(tutaj można się kłócić - czy to zombiaki czy nie. Otóż one umierały potem z głodu, nie jak to było w żywych trupach ;D, a do tego ci pierwsi - są niesamowicie szybcy, no i plują krwią - co jest czynnością zarażającą inne zdrowe osobniki :D), a potem tenże wirus ich zabijał. No i walka o życie, przetrwanie w świecie apokalipsy, gdzie na każdym rogu , gdzieś w mrokach czyha zło. I historia dalej się toczy - jakby świat miał wyginąć w ten sposób.

Film nie ma tutaj przeciążonych efektów specjalnych - choć scena jak bombardują Anglię bronią nuklearną, czy bronią chemiczną, są niesamowitymi scenami - ale właśnie detale tych pustych ulic, mieszkań, górują nad tymi efektami specjalnymi. Film dobry, nie gorszy od pierwszej części 28 dni później, a co najważniejsze - film nie został nakręcony przez Amerykanów<dzięki ci o Panie>, co jest powodem, że to jeden z bardzo dobrych dopracowanych horrorów.



Drugim film jakim obejrzałem, jest filmem już nie nowym bo z roku 2002 - Polowanie na Króliki reżysera Phillipa Noyce'a. Film opowiada o trzech dziewczynkach aborygeńskich, które w latach 30. w czasach jak "mieszane dzieci"<spłodzony przez białego człowieka> były wysyłane do ochronek, w celu integracji z białą społecznością. Dziewczynki uciekają przed ścigającą ich policją i przemierzają 2500 km pieszo obok największego płotu na króliki, który przecina całą Australię.
Historia jest poruszająca. Aktorzy są tak perfekcyjnie dobrani, iż w scenach z dziewczynkami, chciało by się im pomóc - zmienić bieg wydarzeń. Co najciekawsze, młode aktorki są prawdziwymi aborygenkami<wielkim tutaj tylko aktorem jest Kenneth Branagh no i Peter Gulpilil, aktor australijski który jest znany z ról aborygenów.> i nie grali w żadnych innych produkcjach do dzisiaj. Więc i ich niesamowita gra - jak na pierwszy raz, naprawdę urzeka.
Szczególną uwagę tutaj trzeba zwrócić uwagę na muzykę P. Gabriela. Cały film jest, można by powiedzieć, fotografiami, mało tutaj dialogów, więc kompozytor miał tu wielkie zadanie, gdyż właśnie muzyka musiała grać tu główną rolę, aby kierować emocjami widza. Jedno słowo - NIESAMOWITE. Oglądając film i słuchając ścieżkę dźwiękową, ubraną w obrazy i dźwięki przyrody Australii, cofałem tą scenę raz po raz - urzekany tymi kompozycjami. Nie przepadam osobiście za Gabrielem, ale tu muszę przyznać - MISTRZOSTWO. A to dźwięki ptaków, a to instrumentów didgeridoo i śpiew aborygenów. W tym filmie muzyka żyje swoim prawem, ma swoje miejsce doskonale wymierzone. I powoduje, że widz przeżywa niesamowitą przygodę - nie tylko fabularną, ale także muzyczną, choć nie przemierza 2500 km.



Dodano: 2008-01-27 19:14

Wczoraj na 2 dawali PULP FICTION. Jeśli chodzi o ten film to chyba nie muszę nieczego tłumaczyć. Oglądałam go już enty raz i nadal na mnie działa. Uwielbiam moment kidy Uma/Mia tańczy sama w pokoju w płaszczu Travolty/Vincenta. Tym co nie widzieli, a pewnie niewilu jest takich polecam Pulp.



Dodano: 2008-01-27 20:23

Oglądałam film "28 tygodni później". Strasznie mnie wkurzył, a raczej postacie tam grające.
Po pierwsze kobiety u których biorą górę "uczucia macierzyńskie " nad rozsądkiem ("To tylko dziecko". Co z tego? Hitler też kiedyś był "tylko dzieckiem").
Po drugie bezmyślne dzieciaki, które przyczyniły się do zagłady świata.
Ale to tylko film, wiadomo. Coś się musi dziać na ekranie.



Dodano: 2008-01-27 20:57

sphinxia napisał(a):

Po drugie bezmyślne dzieciaki, które przyczyniły się do zagłady świata.


Hmm, no cóż, dzieciaki w tym momencie bezmyślnie się zachowały&lt;a raczej dziewczyna, bo chłopiec uwierzył jej, że nie został zarażony&gt;, no ale ile byśmy chciały od nich wymagać?:D Cykl 28 dni&ltiszę cykl, gdyż trzecia część się szykuje - i mam nadzieję, że wreszcie ujrzę nuklearny koniec tej wojny z wirusem :D&gt; jest raczej wizją świata zarażonego wirusem, w którym ludność za bardzo nie potrafi sobie pomóc. Każdy myśli o swoim własnym ja - aby przeżyć<i jego rodzina>. I z tego powodu są skutki gehenny.

Ale to prawda - film jest obrazem wkurzającym, przerażającym, i niepokojącym&lt;dla mnie w pozytywnym znaczeniu&gt; :D

Hehe, ostatnio ten film doradziłem swojemu klientowi w pracy. Też sie wkurzył - bo nie był film podobny do PIŁY :lol: A przecież w tym filmie nie są ważne postacie. A raczej świat - który zostaje zniszczony po przez bestię. Przez głupotę ludzką.



Dodano: 2008-01-27 21:49

Kilka dni temu oglądałam "Jestem legendą". Niby też o zarazie, ale bardziej o samotności, z wątkiem psychologicznym. Uroniłam łezkę. Szczerze mówiąc ten film jakoś bardziej dał mi do myślenia, może dlatego że potrafiłam zrozumieć główną postać. Bardzo ujęła mnie też rola Samanthy. Ktoś kto doświadczył kiedyś poczucia straty powinien obejrzeć ten film. Można też się momentami pobać, jeśli kogoś przeraża ciemność, albo potwory. Śmieszne są może trochę dzikie zwierzęta w tym filmie. Ale ogólnie film dobry, Will Smith też się przyłożył do swojej roli.



Dodano: 2008-01-27 22:37

kilka dni tmu Sweeney Todda - chyba wszyscy wiedza co to za produkcja, wiec dalszy komentarz zbedny (no... moze dodam tylko, ze tan kto obejzy napewno nie pozaluje :) )
wczoraj - Eastern Promisses, zeby sprawdzic za co nominowali Mortensena do oskara. film jak film nic nadzwyczajnego, ze szczerze mowiac, Viggo byl naprawde przekonywujacy jako rosjanin :)



Dodano: 2008-01-27 23:10

cigarette napisał(a):
kilka dni tmu Sweeney Todda - chyba wszyscy wiedza co to za produkcja, wiec dalszy komentarz zbedny (no... moze dodam tylko, ze tan kto obejzy napewno nie pozaluje :) )
wczoraj - Eastern Promisses, zeby sprawdzic za co nominowali Mortensena do oskara. film jak film nic nadzwyczajnego, ze szczerze mowiac, Viggo byl naprawde przekonywujacy jako rosjanin :)


Na Divixie Swinneya Todda oglądać? - toż to grzech :twisted:

No chyba, iż rzecz miała miejsce w Niemczech :twisted:



Dodano: 2008-01-28 00:36

grzech w sensie: takie filmy oglada sie tylko na duzym ekranie bo inaczej nie wypada ogladac swietnych produkcji, czy grzech sciagac?
jezeli to drugie, to tego grzechu nie pamietam... sa odpowiednie strony do ogladania filmow bez koniecznosci ich sciagania :D



Dodano: 2008-01-28 09:24

cigarette napisał(a):
grzech w sensie: takie filmy oglada sie tylko na duzym ekranie bo inaczej nie wypada ogladac swietnych produkcji, czy grzech sciagac?
jezeli to drugie, to tego grzechu nie pamietam... sa odpowiednie strony do ogladania filmow bez koniecznosci ich sciagania :D


Są oczywiście, że są. Nawet jakiś czas temu dostałem od gościa płytę z filmem Swenney Todd na Divixie, i leży w szufladzie. I wcale jakoś mnie nie ciągnie aby obejrzeć. To prawda - kusi, bo na tą produkcję trochę już czekam. Ale jak poczekałem taki szmat czasu to poczekam jeszcze do daty premiery w polskich kinach :D Będzie lepiej smakowało :)



Dodano: 2008-01-28 11:07

androgyne napisał(a):
Wczoraj widziałam w kinie "Złoty kompas". Film całkiem grabnie nakręcony. Dobre zdjęcia, ciekawy klimat i świetne efekty specjalne.
Wszystkim, którzy lubia fantasy, bajki i takie "nieziemskie" klimaty mogę szczerze polecić.
Szczególnie przed Świętami bardzo przyjemnie się film ogląda.

Akcja urywa się.. dość nagle, zapowiadając część drugą, na którą już czekam :)


Polecam lepiej trylogię książkową - o wiele lepsza, choć w założeniu to książka bardziej dla dzieci :)

Co do filmu - nie widziałam, ale czytałam krótkie notki dość zgodnych z moimi gustami recenzentów, nie zachwalali Ot, ekranizacja.

Ja ostatnio obejrzałam "Beowulfa" - genialne :!:
Grafika powala, w dodatku naniesiona na prawdziwych aktorów, dla każdej płci coś miłego - dla panów pani A. Jolie, a dla mnie trochę długowłosych wikingów :lol:


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2008-01-28 14:25

Cytat:
Są oczywiście, że są. Nawet jakiś czas temu dostałem od gościa płytę z filmem Swenney Todd na Divixie, i leży w szufladzie. I wcale jakoś mnie nie ciągnie aby obejrzeć. To prawda - kusi, bo na tą produkcję trochę już czekam. Ale jak poczekałem taki szmat czasu to poczekam jeszcze do daty premiery w polskich kinach :D Będzie lepiej smakowało :)


podziwiam :)
zgadzam, sie - w kinie napewno bedzie lepiej smakowalo i oczywiscie ja rowniez do kina sie wybiore :)



Dodano: 2008-01-28 14:50

Po raz kolejny - Rob Roy z Liamem Neesonem. Piękny film - ostry, nieco krwawy i diabelnie wciągający. Dużo lepszy od literackiego pierwowzoru (Walter Scott to jednak nie jest to). Kończąca film scena - to chyba jedna z najlepszych scen walki na miecze ever. Tim Roth jako czarny charakter zwala z nóg - jest tak cyniczny i okrutny że można go zninawidzić. I ten diabelski uśmiech zblazowanego panicza. Rewelacja :)


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2008-02-16 22:24

wlasnie skonczylem ogladac Dolls ... bardzo fajny , chwilami przesadzony ale jako calosc polecam :)

dorzuce jeszcze film "Pokuta" &gt; moim zdaniem bardzo ladny tzn swietne zdjecia , historia juz taka sobie ale dla tych obrazow warto go zobaczyc


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2008-03-04 23:49

"Into The Wild"

Film zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Świetna historia - mocno pobudzająca wyobraźnie. Gdyby reżyser skupił się tylko na opowiedzeniu barwnej historii głównego bohatera to i tak by mi wystarczyło. Było to jednak coś więcej i dlatego mnie ten film powalił.
Do tego świetna muzyka Veddera.
Zwykle nie oglądam filmów po raz drugi ale ten obejrzę na pewno jeszcze nie raz.


I'm rolling like a stone... never creep.


Golibroda Dodano: 2008-03-05 09:53

Doczekałam się: "Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street" obejrzany. Świetna makabreska (krew jak keczup tryska fontannami)i chociaż nie mogłam się opędzić od skojarzeń typu "Edward Nożycoręki - kryzys wieku średniego" to produkcję zaliczam do dość oryginalnych.
Pod względem plastycznym rewelacja!
Mroczny klimat Londynu świetnie oddawały błękitno- czarne zdjęcia. Napatrzeć się nie mogłam. :)


Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!


Dodano: 2008-03-22 16:17

nomay (Bicz)
nomay
Posty: 566
Włocławek/Bergen/Praga/Kopenhaga

Osatnio wpadl mi w łapki film dość specyficzny. Jego wyjątkowośc polegała na tym, iżskładał się jedynie z sekwencji obrazów i podkładu muzycznego, który dopełniał przekaz i emocje, jakie reżyser..rzy pragnęli wywołać u widza.
Film dość stary, bo z 1992 r., tytuł : "BARAKA" .
To film o nas - ludziach.
Twórcy oprowadzają nas po wszystkich cywilizacjach (również tych, które należą już do przeszłości, a po których pozostały jedynie charakterystyczne budowle, czy inne dowody bytności); oferują nam przeprawę przez najważniejsze religie świata kontrastując obrazy z nimi związane z nowoczesnością, oddechem wielkich aglomeracji miejskich i całą ich surowością, momentami okrucieństwem - rzeczywistością. Film dość sugestywny...nie da się ukryć.

Polecam dla tych, którzy mają już dość chamerykańskiej papki serwowanej przez tv, lub tym, którzy mają po prostu chęć na coś innego.

Jako zachętę mogę podać, iż ścieżka muzyczna zdominowana jest przez twórczość Dead Can Dance 8)


"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]


Dodano: 2008-03-23 22:34

nomay napisał(a):
Osatnio wpadl mi w łapki film dość specyficzny. Jego wyjątkowośc polegała na tym, iżskładał się jedynie z sekwencji obrazów i podkładu muzycznego, który dopełniał przekaz i emocje, jakie reżyser..rzy pragnęli wywołać u widza.
Film dość stary, bo z 1992 r., tytuł : "BARAKA" .
To film o nas - ludziach.


Oj, jedno z najbardziej intrygujących dokumentów(jak mnie pamięć nie myli, to dostał Oscara w kategorii dokument), jakie było mi oglądać. Wrażenia gwarantowane.

Pewnego razu na Dzikim Zachodzie reż. Sergia Leone.

Ile razy bym nie oglądał tego klasycznego obrazu, gdzie pięknie jest ukazany "taniec śmierci", jestem po prostu zauroczony mistrzowskim talentem włoskiego reżysera. Piękne scenerie, dialogi i gra aktorska po prostu rewelacyjna. No i najsłynniejsza scena pojedynku dwóch godnych siebie przeciwników Mr. Harmonica i tego Złego - Franka o piorunująco niebieskich oczach. Nie będę oczywiście tutaj wspominał o Claudii Cardinale, o jej opalonej skórze, i wdziękach Aż ciarki przechodzą - po prostu mniamciu :)

No i fantazyjna, hipnotyzująca ścieżka dźwiękowa z harmonijką na czele. Pięknie współpracuje ze scenami filmu. Ehh zapewnie za miesiąc ten film obejrze jeszcze raz i kolejny i kolejny Szkoda, że już takich filmów nie kręcą



Dodano: 2008-03-23 22:47

LadySavage (Primogen)
LadySavage
Posty: 67
Bytom / Poznan / Saasenheim ( Francja )

ost film jaki widzialam to bylo Wielkie Kino - komedia ale genialna przez caly film sie smialam polecam wszegolnosci wizje Harrego Pottera w tym filmie i Jack Sperowa
hehe


Niebianska Krolowo wszystko mi jedno, Zabierz mnie stad. Jestem umarla dla swiata [ ... ] Tutaj troszcze sie jedynie o martwe ogrody [ ... ] To cena jaka place za dar posiadania marzen [ ... ] Nightwish


Dodano: 2008-03-24 14:36

a ja ostatnio siegnelam raczej po starsze filmy np.Efekt Motyla,ogladalam tez U Pana Boga w Ogrodku,a z nowszych to Lejdis a na najnowsze niestety nie znalazlam jeszcze czasu A moze polecacie cos ciekawego z komedii albo trillerow czy horrorow,ewnetualnie cos przygodowego :) ??


Nie po to umiem mówić,żeby siedzieć cicho :P


Dodano: 2008-03-25 09:34

Allanon23 napisał(a):
[quote:a4c50905d9="nomay"]Osatnio wpadl mi w łapki film dość specyficzny. Jego wyjątkowośc polegała na tym, iżskładał się jedynie z sekwencji obrazów i podkładu muzycznego, który dopełniał przekaz i emocje, jakie reżyser..rzy pragnęli wywołać u widza.
Film dość stary, bo z 1992 r., tytuł : "BARAKA" .
To film o nas - ludziach.

Oj, jedno z najbardziej intrygujących dokumentów(jak mnie pamięć nie myli, to dostał Oscara w kategorii dokument), jakie było mi oglądać. Wrażenia gwarantowane.[/quote:a4c50905d9]

Baraka to film, który ze względu na swoją plastyczność powinni obejrzeć wszyscy interesujący się fotografią. :)Urzeka i fascynuje światłem, kolorem, różnorodnością. Satysfakcja gwarantowana. :D


Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło