Dodano: 2010-11-21 22:14 Zmieniono: 2010-11-21 22:15
Niestety, pieniądze często niszczą wszystko, jak można zauważyć w mediach , prasie itd. Najlepsi muzycy wokaliści radykalnie zmieniają się a fani na tym cierpią poprzez rozczarowanie , potem nadchodzi wątpliwość , czy to nie było od samego początku sztuczne . A wychowanie się na dawnej klasyce przechodząc z czasem w gniot boli bo ''rdzeń'' był zwyczajnym kiczem. ;-]
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-11-21 22:27
Coś w tym jest, zapewne. Poważni soliści dorastają do mniej poważnych zmian.
Myślę jednak , że i fani powinni dojrzeć i pozwolić odejść w cień (znudzonym, wyczyszczonym z pomysłów) wokalistą czy zespołom.
Dodano: 2010-11-21 22:30
Hmmm nie każdy rdzeń jest kiczem. Nieraz rdzeniem wielogatunkowego gustu muzycznego staje się z czasem coś, co się kiczem z początku wydawało. Np. new romantic polubiłam stosunkowo późno i dość późno, jako młoda dorosła osoba doceniłam lata 80te w muzyce "niemetalowej". A obie panie Kasie w tej chwili jakoś mnie mulą, nudzą po prostu.
Dodano: 2010-11-21 22:36
| Vika napisał(a): |
| Hmmm nie każdy rdzeń jest kiczem. Nieraz rdzeniem wielogatunkowego gustu muzycznego staje się z czasem coś, co się kiczem z początku wydawało. Np. new romantic polubiłam stosunkowo późno i dość późno, jako młoda dorosła osoba doceniłam lata 80te w muzyce "niemetalowej". A obie panie Kasie w tej chwili jakoś mnie mulą, nudzą po prostu. |
nom, ja tylko miło wspominam Kowalską za czasów "Czekając na.." lub "Gemmini", to miało treść i przekaz..a teraz..uhhh
anyway, zwykle jest tak, że pierwsze wydawnictwa są bardziej true, a później gdy się sielanka rozkręci na całego robi się mniej ciekawie..
Dodano: 2010-11-21 23:30 Zmieniono: 2010-11-21 23:56
| Vika napisał(a): |
| Hmmm nie każdy rdzeń jest kiczem. Nieraz rdzeniem wielogatunkowego gustu muzycznego staje się z czasem coś, co się kiczem z początku wydawało. |
Wiadomo , że nie każdy, nie pakuje wszystko do jednego wora. Zdarzają się wyjątki. Ktoś ''wychodzi''z garażu,posiada lepsze instrumenty itp. rozwija się i wyłania z ogromnym talentem. Jednak zauważ, że gdy traci się sympatie do zespołu ,który wcześniej wprowadzał w słuchacza w niesamowity klimat, okazywał swój charakter , magie i przekaz - to wszystko nagle umiera . Tak zwyczajnie , bo osoba 'X' ma swoje wizje, czasem bardzo ryzykowne i są efekty.W szczególnym przypadku dla mocnego grania. Potem duża grupa osób narzeka,krytykuje, wyśmiewa. Muzycy chyba idą za ''modą''. Trochę szkoda. Nie jest nic złego że zespół chce eksperymentować ale po co totalne zmiany ?
| Stary_Zgred napisał(a): |
|
No jak nie była? To co kilka lat temu grała, disopolo? Zresztą - biorąc pod uwagę że pojęcie "prawdziwy rockman" nie jest sprecyzowane, to możemy się sprzeczać o to czy był, czy nie była - dość długo. |
A.Chylińska nie grała diso polo ale...Zresztą , poczytaj sobie z nią wywiady to się dowiesz, była zakochana w jakimś typie grającym ostrą nutę , jak jej brat i dlatego tak wyszło...chciała być taka sama , przypodobać się ale nie wyszło - nici z miłości . ;-] ''Dusiła'' się w tej muzyce i jak to ujęła , ''w końcu dojrzałam '' .
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-11-22 13:48
Dodano: 2010-11-28 12:52
Niewiem jak to wyglàda w polsce,niestety zyjè we francji,kraju skazonym przez arabizm i francuska wersja hip-hopu(z dodatkiem rytmòw arabskich) nazywa siè HRB.Niestety jest to tzw. muza bardzo niestradliwa i na jakiej kolwiek stacji radiowej s£ychaç w ko£o to samo,te same kawa£ki opowiadajàce o z£amanych sercach(wyte przez m£ode wytapetowane idiotki) i opowiadania o narkotykach pieniàdzach i wielkich samochodzikach(jak w cytacie powyzej) wszystko to jest $piewane w tzw. skròtach jèzykowych i niezrozumia£e dla cz£owieka z poza dzielnicy zagrozonej g£òpotà,ale co najciekawsze to kiedy$ siè zastanawia£em i doszed£em do takiego wniosku : prawdopodobnie cz£owiek pioszàcy taki dziwny i niezrozumia£y text w momencie twòrczej pasji musi byç tak nawalony,naszprycowany i niewiem co jeszcze ze gdy dochodzi do siebie to zapewne sam nie pamièta co przez tio chcia£ powiedzieç,ale jest mu g£òpio przed swoimi spedzialonymi kolesiami i niechcàc wyj$ç na g£òpka $wiewa co napisa£
Żyć i kochać w biegu,umrzeć z mieczem w dłoni
Dodano: 2011-01-08 22:02
| Nuta napisał(a): |
| U Chylińskiej diabelnie mi się podobały piosenki tj.'Kiedy powiem sobie dość','Zła,zła,zła' czy też 'Gorąca prośba'.Dość dobrą muzykę wcześniej tworzyła,ale nie mogę zdzierżyć faktu,że się sprzedała dla komercji.I u niej mnie to boli i szlag mnie trafia. |
Wg mnie to są najgorsze piosenki Chylińskiej. Co to za teksty, miała o wiele lepsze i o wiele bardziej emocjonalne, niż te pieprzone napier*alanki, choć i takie są potrzebne, to wolę inne. Chylińska = bardzo dobry wokal i osobowość sceniczna, co nie czyni jej bardzo wyjątkową jednostką. Wyjątkowy głos nie czyni jeszcze wyjątkowej osobowości, a jakoś specjalnie wyjątkowa i oryginalna to Chylińska nigdy nie była. Po prostu dobrze wykonywała swoją pracę rockmenki na scenie, na początku może i czuła, co robi, ale po przekroczeniu trzydziestki, na pewno to uszło...
Wg mnie to, co teraz robi może być szczere. Na pewno ryzykowne i komercyjne, ale może być i szczere.
| soundasleep napisał(a): |
| [quote:355dccbca3="Grzena69"]Kobieta zmienną jest,ja wolę taką, jak ryczenie 10 rok do mikrofonu K.Kowalskiej :) |
To samo można by powiedzieć o K. Nosowskiej, która poniekąd styl wycia zmieniła
[/quote:355dccbca3]
Nosowska sięga po 'alternatywę'.
Nic nie mam do tych gwiazd", bo jakoś specjlanie mnie nigdy nie wzruszały, więc ich zmiana aż tak mnie nie uderzyła i nie boli.
Co do hip-hopu - chyba tylko Outkast i Paktofonika i Kalibry mnie ruszyły, reszta to kupa, jak już było pisane - teksty o niczym, na haju.
Dodano: 2011-01-08 22:27
| Aliss napisał(a): |
| Niewiem jak to wyglàda w polsce,niestety zyjè we francji,kraju skazonym przez arabizm i francuska wersja hip-hopu(z dodatkiem rytmòw arabskich) nazywa siè HRB.Niestety jest to tzw. muza bardzo niestradliwa i na jakiej kolwiek stacji radiowej s£ychaç w ko£o to samo,te same kawa£ki opowiadajàce o z£amanych sercach(wyte przez m£ode wytapetowane idiotki) i opowiadania o narkotykach pieniàdzach i wielkich samochodzikach(jak w cytacie powyzej) wszystko to jest $piewane w tzw. skròtach jèzykowych i niezrozumia£e dla cz£owieka z poza dzielnicy zagrozonej g£òpotà,ale co najciekawsze to kiedy$ siè zastanawia£em i doszed£em do takiego wniosku : prawdopodobnie cz£owiek pioszàcy taki dziwny i niezrozumia£y text w momencie twòrczej pasji musi byç tak nawalony,naszprycowany i niewiem co jeszcze ze gdy dochodzi do siebie to zapewne sam nie pamièta co przez tio chcia£ powiedzieç,ale jest mu g£òpio przed swoimi spedzialonymi kolesiami i niechcàc wyj$ç na g£òpka $wiewa co napisa£ |
To dlatego masz te takie inne znaki? Bo żyjesz we Francji? :D
Genialne :D