The Human Equation Dodano: 2007-08-31 01:23
| Cytat: |
| Kawałki, nawet te dłuższe, pomimo teatralnego, musicalowego wręcz wydźwięku, mają bardzo piosenkowy charakter – dla jednych może to służyć za plus, dla innych za minus |
"Piosenkowy charakter" utworów oprócz tego, że szybciej wpadają w ucho ma też tę właściwość, że po n-tym przesłuchaniu stają się oklepane i tracą magiczną właściwość przyciągania (w przeciwieństwie, do stricte instrumentalnych suit, które dzięki temu że wolne od wokalu rzadko się nudzą). Pomysł żeby zrobić na jednej płycie przegląd mniej i bardziej oddalonych gatunków zbierając w jednym miejscu różnych wokalistów i instrumentalistów jest fajny, ale nie powalajacy. Jak wiadomo Arjen zbiera ludzi do następnego projektu, więc wkrótce okaże się czy zdolny jest zaskoczyć "oryginalną" koncepcją, być może z poszerzoną przestrzenią międzygatunkową, zobaczymy.
| Cytat: |
| Zdecydowanie najlepiej na tle całości wypadają partie klawiszy |
...i Devon'a na flecie (w "Day Eighteen: Realization" - cudo, gra zdecydowanie za krótko :)). Przyznaję też, że moog'owanie Hensley'a a la stare dobre czasy Uriah Heep to sentymentalny dodatek, który podniósł wartość płyty. Dlatego z niekłamaną przyjemnością wsłuchiwałam się w "Day Nineteen: Disclosure" - początek brzmi jak hybryda wczesnego Camel'a i "Strawberry Fields".
Myślę, że najwcześniej za pół roku znów sięgnę po ten album.
Re: The Human Equation Dodano: 2007-08-31 07:07
| mrum napisał(a): | ||
"Piosenkowy charakter" utworów oprócz tego, że szybciej wpadają w ucho ma też tę właściwość, że po n-tym przesłuchaniu stają się oklepane i tracą magiczną właściwość przyciągania (w przeciwieństwie, do stricte instrumentalnych suit, które dzięki temu że wolne od wokalu rzadko się nudzą). Pomysł żeby zrobić na jednej płycie przegląd mniej i bardziej oddalonych gatunków zbierając w jednym miejscu różnych wokalistów i instrumentalistów jest fajny, ale nie powalajacy. Jak wiadomo Arjen zbiera ludzi do następnego projektu, więc wkrótce okaże się czy zdolny jest zaskoczyć "oryginalną" koncepcją, być może z poszerzoną przestrzenią międzygatunkową, zobaczymy. [quote:d0d06863dd]Zdecydowanie najlepiej na tle całości wypadają partie klawiszy |
...i Devon'a na flecie (w "Day Eighteen: Realization" - cudo, gra zdecydowanie za krótko :)). Przyznaję też, że moog'owanie Hensley'a a la stare dobre czasy Uriah Heep to sentymentalny dodatek, który podniósł wartość płyty. Dlatego z niekłamaną przyjemnością wsłuchiwałam się w "Day Nineteen: Disclosure" - początek brzmi jak hybryda wczesnego Camel'a i "Strawberry Fields".
Myślę, że najwcześniej za pół roku znów sięgnę po ten album.[/quote:d0d06863dd]
widze jednak ze jest ktos kto podziela moje zdanie :)
.
Re: The Human Equation Dodano: 2007-08-31 08:11
| Harlequin napisał(a): | ||
[quote:2d4c0f3f56="mrum"]
"Piosenkowy charakter" utworów oprócz tego, że szybciej wpadają w ucho ma też tę właściwość, że po n-tym przesłuchaniu stają się oklepane i tracą magiczną właściwość przyciągania (w przeciwieństwie, do stricte instrumentalnych suit, które dzięki temu że wolne od wokalu rzadko się nudzą). Pomysł żeby zrobić na jednej płycie przegląd mniej i bardziej oddalonych gatunków zbierając w jednym miejscu różnych wokalistów i instrumentalistów jest fajny, ale nie powalajacy. Jak wiadomo Arjen zbiera ludzi do następnego projektu, więc wkrótce okaże się czy zdolny jest zaskoczyć "oryginalną" koncepcją, być może z poszerzoną przestrzenią międzygatunkową, zobaczymy. [quote:2d4c0f3f56]Zdecydowanie najlepiej na tle całości wypadają partie klawiszy |
...i Devon'a na flecie (w "Day Eighteen: Realization" - cudo, gra zdecydowanie za krótko :)). Przyznaję też, że moog'owanie Hensley'a a la stare dobre czasy Uriah Heep to sentymentalny dodatek, który podniósł wartość płyty. Dlatego z niekłamaną przyjemnością wsłuchiwałam się w "Day Nineteen: Disclosure" - początek brzmi jak hybryda wczesnego Camel'a i "Strawberry Fields".
Myślę, że najwcześniej za pół roku znów sięgnę po ten album.[/quote:2d4c0f3f56]
widze jednak ze jest ktos kto podziela moje zdanie :)[/quote:2d4c0f3f56]
Się tak nie raduj
Mi się płyta baaaardzo spodobała, dla mnie perełką i kawałkiem odznaczającem się na tym albumie jest Accident? (nie pamiętam który to był dzień :wink: ). No a flet i klawisze są genialne na tym wydawnictwie.
A tak w ogóle to taki temat już istnieje, wiec nie rozumiem czemu ktoś założył nowy:roll: :
http://www.darkplanet.pl/Ayreon-The-Human-Equation-2193_0.html#76630
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2007-08-31 08:15
minawi - wiem ze bardzo lubisz ten album :D ja oczekiwałem po nim troszeczke wiecej. Przedtem słyszałem tylko "Into the electric castle" i troche bardziej mnie sie podobał. raczej to nie jest muzyka dla mnie. Ale zgodze sie z mrum, że utwory o piosenkowym charakterze szybciej sie nudza niz te "nieszablonowe".
.
Re: The Human Equation Dodano: 2007-08-31 10:03
| minawi napisał(a): |
| A tak w ogóle to taki temat już istnieje, wiec nie rozumiem czemu ktoś założył nowy:roll: :
http://www.darkplanet.pl/Ayreon-The-Human-Equation-2193_0.html#76630 |
Przepraszam, czytałam recenzję Harequin'a (z którym mam w miarę zbliżony gust :)), bezmyślnie wcisnęłam "Możesz rozpocząć dyskusję na ten temat", potem cytowanie i zrobił się dublet. :oops:
Jakby co, to śmiało kasować (tym bardziej że w skali zachwytu nad albumem jestem gdzieś tak na pierwszym piętrze
.