Dodano: 2010-04-01 21:40
w góry zawsze i wszędzie, ale nie w weekedn majowy, bo tracą wszystko co w nich najlepsze...
Za dużo ludzi... Wszędzie ludzie... Masakra... Lepiej jechać tydzień później. To tylko jeden dzień urlopu więcej
Dodano: 2010-04-02 12:35
Zgadzam się, w góry najlepiej wczesną wiosną albo na jesień, JAK JEST MAŁO LUDZI, ale ze względu na to że jeździmy z przyjaciółmi i wiadomo jak jest z urlopami, to zawsze wyjazd wypada w wakacje. Ale są sposoby: w Bieszczadach np trzeba wyjść tak żeby na górze być wieczorem, wtedy jest względny spokój. Tatry masakra, tylko jesień jak dla mnie!!, ale mimo wszystko jadę jak tylko mam możliwość, trafia się okazja trzeba korzystać, druga może się już nie zdarzyć...
Złoty Stok Dodano: 2010-07-27 12:20
Ja sobie spokojnie mieszkam u podnoża pasma gór Złotych KLIK 1, KLIK 2. Nie są to górki szczególnie wysokie. Najwyższy szczyt ma zaledwie 900 metrów z hakiem ale i tak rozciąga się z niego przepiękny widok na okolicę. W mieście moim - Złotym Stoku - jest baza noclegowa przy muzeum kopalni złota skąd można elegancko wyruszyć i zwiedzać. Zapraszam :)
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2010-07-27 12:51 Zmieniono: 2010-07-27 13:07
Ja powiem tylko, że góry najlepiej uczą szacunku dla przyrody, pokory oraz dystansu do własnych umiejętności.
Sprawdzone osobiście
"KostucH", zdjęcia ładne.
| KostucH napisał(a): |
| Nie są to górki szczególnie wysokie. Najwyższy szczyt ma zaledwie 900 metrów z hakiem |
Nie są to również jakieś malutkie góreczki. Dla osób niewprawionych w górską włóczęgę nawet one mogą okazać się zbyt trudne do zdobycia.
Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...
Dodano: 2010-07-27 15:03 Zmieniono: 2010-07-27 15:04
| Benjamin_Breeg napisał(a): |
| (...) góry najlepiej uczą szacunku dla przyrody, pokory oraz dystansu do własnych umiejętności.
Sprawdzone osobiście ![]() |
Co do pokory i dystansu do własnych umiejętności to myślę, że woda jest jeszcze surowszym nauczycielem. Jeśli zabrknie Tobie sił - utoniesz. W górach możesz jednak usiąć pod liściem i odpocząć sobie :)
PS. Pod warunkiem, że nie wisisz na skałce
| Benjamin_Breeg napisał(a): |
| [quote:d5336ea0d9="KostucH"] Nie są to górki szczególnie wysokie. Najwyższy szczyt ma zaledwie 900 metrów z hakiem |
Nie są to również jakieś malutkie góreczki. Dla osób niewprawionych w górską włóczęgę nawet one mogą okazać się zbyt trudne do zdobycia.[/quote:d5336ea0d9]
Daleko się nie idzie ale można się zmęczyć. Ale jak już ujrzysz rozciągający się na kilometry horyzont to, krótki oddech zmęczenia zamieni się w głeboki zachwyt :)
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2010-07-27 15:20 Zmieniono: 2010-07-27 15:41
| KostucH napisał(a): |
| Co do pokory i dystansu do własnych umiejętności to myślę, że woda jest jeszcze surowszym nauczycielem. Jeśli zabrknie Tobie sił - utoniesz. |
Woda i góry (córy ziemi) - to żywioły. Tak, one potrafią nauczyć pokory każdego. :)
| KostucH napisał(a): |
| W górach możesz jednak usiąć pod liściem i odpocząć sobie :) |
Owszem, możesz usiąść, tylko na niewiele się to zda w sytuacji, gdy trzeba jeszcze iść kilka dobrych godzin, a sił już brak. Są tacy, co góry traktują w sposób lekceważący, ponosząc zarazem lekceważenia bolesne konsekwencje.
| KostucH napisał(a): |
PS. Pod warunkiem, że nie wisisz na skałce ![]() |
Uwierz, nawet "szlaki turystyczne" w Pieninach Spiskich (!) potrafią zasiać w wędrowcu zwątpienie (przerobione na własnej skórze)
Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...
Dodano: 2010-07-28 08:50 Zmieniono: 2010-07-28 08:52
| Benjamin_Breeg napisał(a): |
| Woda i góry (córy ziemi) - to żywioły. Tak, one potrafią nauczyć pokory każdego. :) Owszem, możesz usiąść, tylko na niewiele się to zda w sytuacji, gdy trzeba jeszcze iść kilka dobrych godzin, a sił już brak. Są tacy, co góry traktują w sposób lekceważący, ponosząc zarazem lekceważenia bolesne konsekwencje. |
W zeszłym roku w Norwegii daleko za kołem podbiegunowym wszedłem na jakąś górę powyżej 1000m. Wszystko fajnie (reniferki, ciekawa roślinność, skałki, smak wody z górskiego źródła), gdyby nie fucked, że w drodze powrotnej zastała mnie mgła, przez którą najpierw trafiłem na bagna, a potem trzeba było przepłynąć lodowatą rzekę w górskich butach i innym ekwipunku. W końcu trafiłem na jakąś oznakowaną drogę. Była 3 w nocy (na szczęście dnia polarnego). Góry uczą nie tylko pokory, ale także języków obcych w tempie ekspresowym :).
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2010-07-28 10:45
"Yngwie", to wszystko brzmi trochę niewiarygodnie 
Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...
Dodano: 2010-07-28 14:17
| Benjamin_Breeg napisał(a): |
"Yngwie", to wszystko brzmi trochę niewiarygodnie ![]() |
A co miałem napisać, że wszedłem se na górę, po czym se z niej zeszłem? :)
Norwegia istnieje naprawdę i nie jest aż tak daleko. Poza tym to nie było akurat specjalnie niebezpieczne. W Norwegii nawet na północy nie ma problemu z zasięgiem tel.kom. Zgrubsza wiedziałem, gdzie jest pole namiotowe, ale mgła spowodowała, że na główną drogę trafiłem jakieś 7-8 km od obozu.
Inna sprawa, że po to się urzeczywistnia takie wyprawy, żeby zapamiętać z nich to, co napisałem w poprzednim poście :).
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2010-07-28 14:34
"Yngwie", ale ja wcale nie twierdzę, że owa historia się Tobie nie przydarzyła :)
Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...
Dodano: 2010-07-28 15:44
| Benjamin_Breeg napisał(a): |
| "Yngwie", ale ja wcale nie twierdzę, że owa historia się Tobie nie przydarzyła :) |
Tak czy inaczej, poczułem się pociągnięty za język :).
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2010-07-28 16:53
A ja jutro wyruszam w góry... Trzeba po raz kolejny wejść na szczyt Śnieżnika i pozwiedzać trochę gór od strony Czech 
Dodano: 2010-07-28 18:18
Góry..piękno..potęga..cudowność wszelaka...Po prostu kocham je, choć tak niewiele jeszcze ich zwiedziłam...Tak się w życiu ułożyło, że miałam okazję zobaczyć góry - konkretnie te w Szklarskiej Porębie i Harrachovie dopiero w zeszłym roku..I była to miłość od pierwszego wejrzenia. I tak na wiei wieków amen. :-)
Są cudowne, a przyroda wokół...magiczna...przewspaniała i wyjątkowa...
Tam nawet to piwo smakuje inaczej.
Inaczej się oddycha.
Inaczej czuje.
Lepiej. Pełniej...
Ach, marzy mi się jeszcze cudowna Norwegia...
Zróbmy kiedyś zlot Darkplanetowiczów w górach.
"Beata est vita conveniens naturae suae"... (Najszczęśliwsze, najlepsze jest życie w zgodzie z własną naturą)
Dodano: 2010-07-28 19:06 Zmieniono: 2010-07-28 19:10
Oho, sporo mam do komentowania :)
| lacrima napisał(a): |
| Góry..piękno..potęga..cudowność wszelaka...Po prostu kocham je, choć tak niewiele jeszcze ich zwiedziłam...Tak się w życiu ułożyło, że miałam okazję zobaczyć góry - konkretnie te w Szklarskiej Porębie i Harrachovie dopiero w zeszłym roku..I była to miłość od pierwszego wejrzenia. I tak na wiei wieków amen. :-) |
Powiedzmy, że zaczynałem w podobnym stylu, a dzisiaj mam na koncie m.in. Koronę Gór Polski (28 najwyższych szczytów najważniejszych polskich pasm) i dużo innych i jeszcze nie mam dość.
| lacrima napisał(a): |
|
Są cudowne, a przyroda wokół...magiczna...przewspaniała i wyjątkowa... Tam nawet to piwo smakuje inaczej. Inaczej się oddycha. Inaczej czuje. Lepiej. Pełniej... |
No właśnie. Można zrobić zdjęcia, nagrać filmy z dźwiękiem, ale smaku, zapachu i wszystkiego co związane z dotykiem już się tak łatwo nie przeniesie.
| lacrima napisał(a): |
|
Ach, marzy mi się jeszcze cudowna Norwegia... |
Nie jest to niewykonalne. 4-5 osobowy wypad na tydzień w okolice Bergen (najlepsze fjordy) czy Stavanger zahaczając o najwyższe góry w NOR na północ od Oslo z przelotem do Oslo i wynajęciem samochodu można zamknąć w ok.800-1000 PLN na głowę, czyli jak przeciętna wycieczka z biura podróży, ale do Tunezji :)
| lacrima napisał(a): |
|
Zróbmy kiedyś zlot Darkplanetowiczów w górach.
|
Chyba bym się pisał. Ale najwcześniej na jesień. W zimie też mogłoby być fajnie.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2010-07-28 19:14
Zlot Darkplanetowiczów w górach? jestem jak najbardziej za! :D
Dodano: 2010-08-21 12:38
też jestem za !
Co nas nie zabije,zabijemy sami
Dodano: 2010-08-21 13:44
Następny weekend mi pasuje.
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2010-08-26 21:17 Zmieniono: 2010-08-26 21:21
Ja podejrzewam, że co najmniej do Sylwestra się nie zbiorę.
Natomiast stworzyłem sobie dziś bloga z opisem mojego KGP w formie krótkich relacji. Jak ktoś lubi góry i ma ochotę zmarnować 20 minut to polecam - oczywiście czytać chronologicznie - od spodu :) http://kgpl-yngwie.blogspot.com/2010_08_01_archive.html
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2010-08-26 21:23
jakby wyszło.. przydałaby się większa notka na stornie o czymś takim
Dodano: 2010-08-27 16:46
Właśnie wróciłem z wakacji, które spędzałem w Bieszczadach, może nie są wysokie ale mają ducha. W tym roku nie pałaziłem, ale jeździliśmy po ciekawych miejscach, a jest co pozwiedzać. Jeśli ktoś chce uciec od ludzi i zaszyć się w jakimś zapomnianym przez cywilizację miejscu to polecam ten właśnie teren.
Dodano: 2010-08-27 20:40
| SalomonKain napisał(a): |
| Właśnie wróciłem z wakacji, które spędzałem w Bieszczadach, może nie są wysokie ale mają ducha. W tym roku nie pałaziłem, ale jeździliśmy po ciekawych miejscach, a jest co pozwiedzać. Jeśli ktoś chce uciec od ludzi i zaszyć się w jakimś zapomnianym przez cywilizację miejscu to polecam ten właśnie teren. |
Oj, chętnie bym pojechała w Bieszczady, choćby na krótki wypad. Może uda mi się namówić mi marido, jak będzie miał wreszcie czas
Dodano: 2010-08-27 23:19
Ja mieszkam na górze,To mogę Was zaprosić na zlot i na grila.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-09-17 18:55
Odświeżam temat. Może rzeczywiście notka na stronie z możliwością zapisania się na to jak na wydarzenie.
Większość jest chyba z Breslau/Posen, więc może okolice Sylwestra np. dni zaraz po świętach i do Sylwestra. Co do miejsca to może Ślęża, z bliższych większości gór jest największa, a jak ktoś lubi sobie poabrakadabrzyć, to taka sabatowa góra akurat, więc mogłoby być klimatycznie, ognisko, te sprawy. Na górze jest schronisko, trzeba by odpowiednio wcześniej dogadać się z tamtejszymi władzami (ilość osób, cena itp.). Ja się na pewno nie zajmę organizacją, bo nie wiem czy będę na pewno, ale na pewno bym chciał.
Chyba dopiero jak będzie notka i zapisani ludzie, to będzie wiadomo czy warto organizować.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2010-11-07 00:06
jak dla mnie dotychczas najpiękniejsza jest dolina bolechowicka :) no i oczywiście wspaniały widok z zamku w Bolkowie:)