Polska reedycja albumów Front Line Assembly Dodano: 2007-08-02 20:52
fla i electroindustrial ... ciekawe :]
swoja droga nic nowego.
mystic dystrybuuje combichrist i covenant
Re: Polska reedycja albumów Front Line Assembly Dodano: 2007-08-03 05:04
| soundcliniqum napisał(a): |
| fla i electroindustrial ... ciekawe :]t |
Sami sie tak określają. Za moich czasów to sie nazywało hardcore
| soundcliniqum napisał(a): |
|
mystic dystrybuuje combichrist i covenant |
a metalmind nie
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2007-08-03 09:58
ja nie jestem tylko pewien co do tego czy Metalmind to typowo metalowa wytwórnia ...
Dodano: 2007-08-06 18:36
Heh, kiedyś wydało Moloko :)
Nie przypominam sobie, żeby FLA kiedykolwiek określało się mianem electroindustrial.
Chrzanić multi
Dodano: 2007-08-09 14:07
czerpiac z zasobow wlasnej wiedzy oraz po pewnych konsultacjach....z tego co wiem FLA to klasyczne wydanie industrialu. 16bitowe dzwieki, czesto arytmiczne plus sciana gitary w tle....wszystko sie zgadza...
choc teraz chcesciej mowi sie industrial na muzyke noise (bo cos sie w pewnym momencie poprzestawialo).
Polecam od siebie Velvet Acid Christ oraz Wumpscut 
"Tonight's the night..."
Dodano: 2007-08-09 18:09
Klasyczne wydanie industrialu to Throbbing Gristle, SPK, wczesne Einstuerzende Neubauten itd. Jest to gatunek, który w zasadzie już nie istnieje.
To, co teraz jest określane mianem "industrial", to co najwyżej może być "rock industrialny": ściana gitar w tle + zjechane syntezatory + obowiązkowo wokal na przesterze. Po prawdzie można by to określić mianem "indu pop" :wink: , bo z rockiem znakomita większość tych grup ma niewiele wspólnego.
Ostatnio modne stało się wrzucanie do jednego worka z napisem INDUSTRIAL wszystkich kapel, które nie bardzo się nadają do puszczenia w radiu, bo są zbyt "alternatywne" i w przypadku których sprawdza się opisany powyżej schemat.
Phantom: Twój opis muzyki FLA bardziej pasuje do tego, co ten zespół grał ponad 10 lat temu; wtedy się jeszcze wzorowali na klasycznym EBMie (który wywodzi się z industrialu), teraz grają lajtowo, gdzie tam ściana gitar w tle i 16-to bitowe dźwięki? Jedynym bardziej "odjechanym" aspektem jest wokal Leeba. Nawiasem mówiąc, ściana gitar i syntezatorków nie definiują kapeli industrialnej. :wink:
Wspominałeś o noise: dla mnie z zespołów, które kontynuują założenia KLASYCZNEGO (prawdziwego) industrialu, najlepiej wypadają właśnie kapele noise'owe.
PS. Velvet Acid Christ i Wumpscut- dobry wybór, ale to też nie klasyczny industrial. :wink:
Chrzanić multi
Dodano: 2007-08-12 19:29
Wystrzegajcie się polskich reedycji!
Ja mam polskie reedycje płyt zespołów Joy Division i The Cure (wydane przez Sonic) - wszystkie z dwustronową wkładką bez tekstów, jakby Polacy nie umieli czytać oraz Type o Negative "Bloody Kisses" z Metal Mind, w którym utwory są poprzestawiane i jest tylko jeden tekst.
Chosen by death don't disagree.
Dodano: 2007-08-14 06:26
| Fejzi napisał(a): |
| Klasyczne wydanie industrialu to Throbbing Gristle, SPK, wczesne Einstuerzende Neubauten itd. Jest to gatunek, który w zasadzie już nie istnieje. |
Uo Jezu! Ktos, kto zna "klasyczna podstawe". Dziekuje. Zaczalem kilka tygodni temu watek o jednej z podstawowych rzeczy w Death Rock'u i po zadnej odpowiedzi poczulem sie jak dinozaur (no bo jestem....). Wieki temu, bylo doslownie kilka rzeczy i wszystko sie prawie znalo. Gdybym teraz mial 20 lat i wpadl bym na te klimaty, to nie ma sily, zeby poznac nawet 1/5 tego co zostalo stworzone..... .
Jestem pasazerem na statku Ziemia.
Dodano: 2007-08-28 09:14
| Mammawombwomb napisał(a): |
| Wieki temu, bylo doslownie kilka rzeczy i wszystko sie prawie znalo. Gdybym teraz mial 20 lat i wpadl bym na te klimaty, to nie ma sily, zeby poznac nawet 1/5 tego co zostalo stworzone..... . |
hhehheeh jaki slodzik ! :D nie zapominajmy ze 'wieki temu' nie bylo tez dostepu do internetu wiec zdobywanie muzyki to bylo wyzwanie -pamietam czasy wysylania plyt poczta i wycieczek na drugi koniec polski do znajomych w celu 'wymiany' muzy:D ach stare dobre czasy:D
hmmmm ale ja wcale nie jestem taki stary!!!
pozdro
a c odo tych reedycji fla to fajnie ze komus sie przypomnialo ale ceny to se niezle zarzucili!!!! no coz chyba trza zacisnac pasa:D
[url=http://www.lastfm.pl/user/kmasz/?chartstyle=kma52] [img:c2908a8e4f]http://imagegen.last.fm/kma52/recenttracks/5/kmasz.gif[/img:c2908a8e4f] [/url]
Dodano: 2007-08-28 11:09
Tak czy siak, najwazniejsze - po ile one beda lataly w sprzedazy detalicznej (jesli gdzies poza siecia w ogole sie pojawia).
Dodano: 2007-08-28 15:30
Pewnie około 30 zł
Chosen by death don't disagree.
Dodano: 2007-08-28 18:18
Mam metalmindową reedycję dwóch płyt Fear Factory, również bez książeczek, koszty zmniejszyli w ten sposób.
Chrzanić multi
Dodano: 2007-08-28 21:01
| Fejzi napisał(a): |
| Mam metalmindową reedycję dwóch płyt Fear Factory, również bez książeczek, koszty zmniejszyli w ten sposób. |
Właśnie, a na album moim zdaniem składa się nie tylko muzyka na krążku, również okładka, texty, zdjęcia i cały layout. Tylko wtedy to stanowi całość. A wytwórnie zwykle zachęcają do kupienia reedycji dodatkowym utworem lub bonusową płytką z koncertu. Taka jest strategia marketingowa, wiedzą, że oddany fan kupi.
Chosen by death don't disagree.
Dodano: 2007-08-28 23:12
@fejzi
dobrze gadasz ... zgadzam sie :)
@amorphous
nie pitol tylko plyty wysylaj
predzej zagram w poznaniu niz mi doslesz te plyty :]
Dodano: 2012-06-13 11:09
| Paskievicz napisał(a): |
| ja nie jestem tylko pewien co do tego czy Metalmind to typowo metalowa wytwórnia ... |
Krótki opis, nie mający powiązania z Właścicielem profilu;)