Dodano: 2007-08-21 12:17
A Morbid Jester Harlequin z brązowymi od kawy ustami i przekurwionymi oczami zarechotał z radości :)
.
Dodano: 2007-08-21 12:19
| Harlequin napisał(a): |
| A rubaszny Harlequin wrzucił konikowi arbuza do herbatki :twisted: |
...i dostał w łeb z płetwy, aż mu dzwoneczki odpadły. :twisted:
- Selene chodź do Konika, pomasuję Ci skronie to przestanie łepetynka boleć. - kiwał płetwą Konik zapraszając na mięciutką sofę. :)
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
Dodano: 2007-08-21 12:29
| Harlequin napisał(a): |
| A rubaszny Harlequin wrzucił konikowi arbuza do herbatki :twisted: |
sporych rozmiarów ta filiżanka...albo mini arbuzik to był :wink: :lol:
:twisted: a mnie senność przeszła 8) yupiii :twisted:
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-08-21 12:43
| Horsea napisał(a): |
| [quote:982990aa83="Harlequin"]A rubaszny Harlequin wrzucił konikowi arbuza do herbatki :twisted: |
...i dostał w łeb z płetwy, aż mu dzwoneczki odpadły. :twisted:
- Selene chodź do Konika, pomasuję Ci skronie to przestanie łepetynka boleć. - kiwał płetwą Konik zapraszając na mięciutką sofę. :)[/quote:982990aa83]
i dzwoneczek zadyndał konikowi na szyi. dzieci to usłyszały i przed kafeteria zaczęły wrzeszczeć że chcą kulig :twisted:
.
Dodano: 2007-08-21 13:01
| Harlequin napisał(a): |
| [quote:23141b7391="Horsea"][quote:23141b7391="Harlequin"]A rubaszny Harlequin wrzucił konikowi arbuza do herbatki :twisted: |
...i dostał w łeb z płetwy, aż mu dzwoneczki odpadły. :twisted:[/quote:23141b7391]
i dzwoneczek zadyndał konikowi na szyi. dzieci to usłyszały i przed kafeteria zaczęły wrzeszczeć że chcą kulig :twisted:[/quote:23141b7391]
Mają pecha bachorki <
omyślał Konik i dalej sączył zieloną herbatę bawiąc się dzwoneczkiem (no
zaczyna być perwersyjnie :twisted: ) i kombinując jakby tu pozostałe Halequinowi urwać, bo Konikowi dzwoneczki by się przydały na zabawkę dla kota
>
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
Dodano: 2007-08-21 13:12
| Horsea napisał(a): |
| [quote:91eede990f="Harlequin"][quote:91eede990f="Horsea"][quote:91eede990f="Harlequin"]A rubaszny Harlequin wrzucił konikowi arbuza do herbatki :twisted: |
...i dostał w łeb z płetwy, aż mu dzwoneczki odpadły. :twisted:[/quote:91eede990f]
i dzwoneczek zadyndał konikowi na szyi. dzieci to usłyszały i przed kafeteria zaczęły wrzeszczeć że chcą kulig :twisted:[/quote:91eede990f]
Mają pecha bachorki <
omyślał Konik i dalej sączył zieloną herbatę bawiąc się dzwoneczkiem (no
zaczyna być perwersyjnie :twisted: ) i kombinując jakby tu pozostałe Halequinowi urwać, bo Konikowi dzwoneczki by się przydały na zabawkę dla kota
>[/quote:91eede990f]
Wiec Harlequin wyciagnął swoją starą wyswiechtana czapke, powyrywał dzwonki i dał biednemu Łyskowi. Sam zaś, przesunął kurwiście czerwoną czapę, i zaczął móżdżyć, czemu dziś w robocie tak bardzo system się pierdoli :?
.
Dodano: 2007-08-21 13:23
:arrow: Harlequin:
proszę nie przeklinać :wink:
eh co za dzień...jak cisza przed burzą... :twisted: jutro będę miał burzę...zapierdzielkę zajebistą :evil:
kawy, kawy, kawy....
kawy, kawy, kawy....
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-08-21 13:25
przepraszam, zapomniałem się, obiecuję że więcej się to nie powtórzy :lol:
.
Dodano: 2007-08-21 14:22
na to wszystko wstała Hanahhh , rozejrzała sie wokoło i nadal padła waląc głową o stolik...
Ps. kurcze jedna kawa to stanowczo za mało, sen mnie ogarnął i w inna krainę się przeniosłam ....
Semjan moge prosić o cos co na nogi stawia i do wieczora podtrzyma :?: :!: Bede wdzięczna :D
Dodano: 2007-08-21 15:29
| HANAHHH napisał(a): |
|
Ps. kurcze jedna kawa to stanowczo za mało, sen mnie ogarnął i w inna krainę się przeniosłam .... Semjan moge prosić o cos co na nogi stawia i do wieczora podtrzyma :?: :!: Bede wdzięczna :D |
Najlepszy jest sex 8) ale tej działalności kafejka nie przewiduje :twisted: :lol:
Hmm...spójrz na trunki i wybierz coś, ja stawiam :D
P.S. Pozdrowienia od Dottore dla wszystkich kafejkowiczów...przekazuję. :!:
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-08-21 16:42
| Horsea napisał(a): |
| Selene chodź do Konika, pomasuję Ci skronie to przestanie łepetynka boleć. - kiwał płetwą Konik zapraszając na mięciutką sofę. :) |
Hanahhh, widze tez nie jestes dziś w formie :x wiadomo dzisiaj wtorek :lol: a jutro sroda, i tak daleko do weekendu :wink:
Semjan, pozdrów Herr Dottore, kiedy zaszczyci nas Twój wspólnik swoją obecnością, musimy mu w końcu te moherowe stringi wręczyc :twisted:
Dodano: 2007-08-21 16:58
| Semjan napisał(a): |
| [quote:0a1e701e1d="HANAHHH"]
Ps. kurcze jedna kawa to stanowczo za mało, sen mnie ogarnął i w inna krainę się przeniosłam .... Semjan moge prosić o cos co na nogi stawia i do wieczora podtrzyma :?: :!: Bede wdzięczna :D |
Najlepszy jest sex 8) ale tej działalności kafejka nie przewiduje :twisted: :lol:
Hmm...spójrz na trunki i wybierz coś, ja stawiam :D
P.S. Pozdrowienia od Dottore dla wszystkich kafejkowiczów...przekazuję. :!:[/quote:0a1e701e1d]
Dzieki za pomocną rade Semjanie :roll:
To ja poproszę, kawę al'a Dottore tylko z rąk własnych jego i osobiscie podaną --> to na nogi mnie postawi :!: :!: :!:
Co do Ps. Semjan pośredniczysz widze :wink: więc czyń to nadal i przekaz Doktorkowi pozdrowienia z uściskami :*
Dodano: 2007-08-21 17:55
| HANAHHH napisał(a): |
| To ja poproszę, kawę al'a Dottore tylko z rąk własnych jego i osobiscie podaną --> to na nogi mnie postawi :!: :!: :!: |
Heh - przydałaby się taka kawa :D Do uścisków w stronę doktorencjusza słanych się też przyłączam :)
A zlitowałby się ktoś i kawałek ciasta wiśniowego do kawy by dorzucił (tu zgred patrzy błagalnie i żałościwie, a ślepia aż mu łzami zachodzą, gdyż wspomnienie wiśniowego ciasta powoduje ponadnaturalne wzruszenie)
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2007-08-21 18:50
Dodano: 2007-08-21 19:01
| Selene69 napisał(a): |
| Semjan, pozdrów Herr Dottore, kiedy zaszczyci nas Twój wspólnik swoją obecnością |
mój ex-Wspólnik, zrzekł był się bowiem udziałów przekazując je na moje delikatne dłonie....i nie wiem kiedy nas zaszczyci chociażby jako gość.
Nie omieszkam go pozdrowić od Was Drodzy kafejkowicze.
co Wy się Dziołchy opychacie tak tymi słodkościami :?: :twisted: Nie dziwota , ze później du...ehem..tyłeczki :twisted: rosną :lol:
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-08-21 20:11
| Semjan napisał(a): |
| mój ex-Wspólnik, zrzekł był się bowiem udziałów przekazując je na moje delikatne dłonie....i nie wiem kiedy nas zaszczyci chociażby jako gość.
co Wy się Dziołchy opychacie tak tymi słodkościami :?: :twisted: Nie dziwota , ze później du...ehem..tyłeczki :twisted: rosną :lol: |
Nie no nie wiem, któremu najpierw walnąc, Ci, czy Dottore :evil: ja tu ciągle żyłam nadzieją, jak sierota wypatrywałam go w oknie, a Ty mi teraz z takimi njusami wyskakujesz... :cry:
<wali łbem w stolik> po czym dodaję:
A co do tych pączkości i słodkości, to my kobiety MU&SIMY naszemu organizmowi dostarczyc potrzebną ilośc cukru :wink: Jeśli któraś zje za dużo wtedy dopiero rosnąc gdzie
niegdzie :twisted:
ja poproszę hurtem 2 wściekłe, musze opic żałobę po Herr Dottore
<znowu zaczyna walic głowa w stolik>
Dodano: 2007-08-21 20:39
Nie sądzę aby dochtór chciał żebyśmy tu żałoby jakieś urządzli - już prędzej imprezy absyntowe, na których kielichy idą w górę za zdrowie i pomyślność rzeczonego :D Zresztą - marynarz kiedyś do portu zawinąć musi
A teraz prywata - niech mnie ktoś przytuli bo burza! Pierwszy raz coś takiego widzę - błyskawice co chwila, wokół cisza zupełna - o kurcze, ja się boję 
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2007-08-21 21:32
| Selene69 napisał(a): |
|
Nie no nie wiem, któremu najpierw walnąc, Ci, czy Dottore :evil: ja tu ciągle żyłam nadzieją, jak sierota wypatrywałam go w oknie, a Ty mi teraz z takimi njusami wyskakujesz... :cry: <wali łbem w stolik> |
Jakie walnąć?? Trzeba było kilka stron wcześniej przerzucić posty to być wiedziała. <ale pewnie się nie chciało :roll: > Dottore sam sobie napisał "epitafium". Opuścił nas z przyczyn osobistych, tak jak i całe forum. miejmy nadzieję, że niebawem powróci.
No nie wiem czy tak "gdzie nie gdzie" rośniecie, ja bym z tym głęboko polemizował :twisted: Znam ten "problem" z doświadczeń własnych hahaha...oczywiście nie na swoim przykładzie :twisted: Ja jestem akuratny jak dorzuci się kurczaczka z rożna :lol:
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-08-22 05:30
| Semjan napisał(a): |
| Jakie walnąć?? Trzeba było kilka stron wcześniej przerzucić posty to być wiedziała. <ale pewnie się nie chciało :roll: > Dottore sam sobie napisał "epitafium". Opuścił nas z przyczyn osobistych, tak jak i całe forum. miejmy nadzieję, że niebawem powróci. |
Troche mnie ponioslo :oops: przepraszam, fakt pisalo :oops: Przeciez bym was nie tknela :wink: Wywalilibyscie mnie za rozruby i stracilabym karte stalego klienta :twisted:
Jo-jo, no co Ty? Ty i tluszczyk paczkowy? Nie moze byc! :wink: ja przyjechalam dzisiaj do roboty na rowerze, nie ze wzgledow zdrowotnych, ale ze wzgledow finansowych :twisted:
Zgred zyjesz? czy Cie strzelilo? :) mam nadzieje, ze do Torunia burze tak szybko nie dotra, bo do konca tego tygodnia dojezdzam rowerem :evil:
Wznosze toast za herr Dottore, moze nie zielona wrozka (jest za wczesnie :wink: ), ale kubkiem goracej kawy! I za Semjanka, ze tak dzielnie prowadzi lokal w pojedynke! Prost!
Dodano: 2007-08-22 07:20
<Wszedł :D ...>
Dzień Dobry Kochani :) Ano przed pracą jeszcze na kawkę wstąpiłem. Dzisiaj w pracy oprócz obowiązków zawodowych, organizm będzie wspomagany siurpaniem małych czarnych dziewczątek :D
Ehh 13 godzin dzisiaj w pracy. Od 10 - 23 :evil: Do tratatata z takim dniem. No cóż na pocieszenie... hmm może wam nie powiem... albo powiem :) Jutro mam wolne, więc jakoś wytrzymamy :) Mam nadzieję, że dzień szybko minie i doczekam się nagrody - czyli dobrego wieczoru :D
Więc już łyżeczką kozłuję to w prawo... cyk cyk cyk okrężne ruchy... słychać tylko stuku stuku uderzenie łyżeczki o filiżankę i do góry siuuurppp i zdrowie wasze :D
A takie zapytanie :D Macie jakieś ulubione techniki mieszania kawy? Ponoć mieszanie łyżeczką różną techniką poprawia jej aromat i elegancję. No nie wiem ile w tym prawdy:D
Siurp siurp siurp <jak zawsze> pyyyyyychota :D
Dodano: 2007-08-22 08:35
| Allanon23 napisał(a): |
| A takie zapytanie :D Macie jakieś ulubione techniki mieszania kawy? |
Witaj Allanon:*
to nie technika mieszania kawy, a taki sobie kawał:
-cukru?
-4 łyzeczki, ale nie mieszaj, bo nie lubie słodkiej 8)
ja mieszam na okragło, bez efektow dzwiekowych, lubie ten wirek w kubku :twisted:
Dodano: 2007-08-22 09:09
- Witam wszystkich! - rzucił Konik w pełnym biegu.
- Arbaty, arbaty, arbaty! - zabrzmiało mruczenie a gdzieś zza baru do uszu klienteli dotarły odgłosy metalicznego pobrzękiwania. Zanim barman zdążył się zorientować postukiwania ucichły.
- JEST! - triumfalnie obwieściło stworzenie unosząc w płetwach termosik - A teraz do pełna zieloną arbatką poproszę! Tak wiem, wiem, nie kręcić się za barem! - machnął ze zniecierpliwieniem płetwą Konik - ale dziś na wynos poproszę bo czasu ni ma ni odrobiny, coby się przysiąść! A co do Dottore to niech nie pier...li tylko tyłek ruszy do baru, bo na smuty nic tak dobrze nie robi jak towarzystwo (kielich to tylko dodatek, nigdy odwrotnie)
I proszę mu przekazać pozdrowienia od siostry.
:twisted:
Konik Morski kierując się do drzwi pomachał na do widzenia:
- Do zobaczyska ludziska! :)
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!
Dodano: 2007-08-22 09:22
witaj Horsea, All, tyle nas jak na razie :D
Kawa mnie dziś nieobudziła nawet ta z przepisu kolegi z cynamonem startym
ale pychotka za była
miłego dzionka wszyscy sie dziś trzymajmy :D
Dodano: 2007-08-22 09:23
Zupę arbatową będzie robił ten Konik 8) :wink:
Witam Panowie i Panie...Panie i Panów :lol: U mnie tak jak myslałem...zapierdzielka :) ale uśmiech mam na twarzy, gdyż jutro będę miał jeszcze gorszy zapierdziel hehe :lol: Co za życie :twisted:
Mam chwilę przerwy więc zrobiłem kawkę i wpadłem spytać co słychać :)
Ja nie ma Allanonie określonej techniki mieszania kawy, choć powiem, że napewno nie mieszam od prawej do lewej
, nie zabardzo przepadam za pukaniem łyżeczką po ściankach filiżanki - rozdrażnia mnie i do pasji doprowadza mnie widok oblizywanej łyżeczki tuż po mieszaniu :]
Lubię natomiast do małej czarnej kostki cukru. Niesłodzę wtedy kawy, <nie mieszam więc również> tylko czasem przegryzam kosteczką cukru co kilka łyków kawki.
Pozdrawiam serdecznie.
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2007-08-22 09:47
| Semjan napisał(a): |
| Zupę arbatową będzie robił ten Konik 8) :wink:. |
W zielonej abacie najlepsiejsze jest to, że zaparzać ja można kilkakrotnie (najsmaczniejsza za drugim, trzecim razem) i przez to... nie trzeba co chwila myć kubka.
:twisted: :D
| Semjan napisał(a): |
| rozdrażnia mnie i do pasji doprowadza mnie widok oblizywanej łyżeczki tuż po mieszaniu :] |
Fuuu... nie ma nic gorszego niż widok brudnej łyżeczki na białym spodku. :D Poza tym pianka z resztką cukru zlizywana z łyżeczki smakuje najlepiej.
I to właśnie tej pianki najbardziej mi żal przy mieszaniu kawy, którą słodzę niemiłosiernie (3,5 łyżeczki) i mieszam przynajmniej w 1/3 z mlekiem (tak wiem profanacja
Niedobry Konik :D)
P.S. nie moglam zostawic bez komentarza
Młodzieży! Czymże Wam dane jest ciąć się w tych jakże nieszczęsnych czasach? O żyletki ciężko, dziadkowa brzytwa zardzewiała, a jednorazówką nie dość głęboko! Jeśli jednak Wam się uda (może widelcem?) to pamiętajcie: wzdłuż żył, a nie w poprzek! Wzdłuż!