Decadence Cafe - note: dress code. Strona: 218

Dodano: 2008-03-07 08:08

Witam Doktorze :*

ja również odliczam czas do weekendu. Dzisiaj jakoś nie zdołałam się wyspać, nie wiedzieć czemu, bo czas snu był u mnie w normie. Ziewać mi się chce.

A póki co herbaty się napiję, bo mnie w gardle suszy.

Życzę Tobie i ekipie przedniej zabawy w przyszła sobotę. 8)


I prefer to remain silent


Dodano: 2008-03-07 08:32

Witaj Dottore :*, Solitary :*

zaraz wyladuje z nosem w kubku z kawa, spac mi sie przeokrutnie chce. Ten tydzien był bardzo ekstremalny, ale jeszcze pare dni...

Ciekawa jestem, czy jakbym zmruzyła oko na pare minutek, ktosby sie zorientował, ze nie pracuje

pozdrawiam



Dodano: 2008-03-07 08:47

Witam obie Martusie :*

Kurcze, dzwonilem raz jeszcze do developera i chyba bede siedzial jak na szpilkach do jutra. Mily glos pani w sluchawce i to co mi powiedziala, pozytywnie mnie rozpalilo... na skorzystanie z jej oferty... mieszkaniowej rzecz jasna :wink:



Dodano: 2008-03-07 10:04

Witam wszystkich serdecznie, właśnie dopijam poranną kawę i jestem zły - nie ma mleka, którego zazwyczaj dolewam do kawy :evil: , co do nadchodzącego końca tygodnia to nie tryskam entuzjazmem, gdyż dla mnie oznacza to ciężką pracę, ale cieszę się z tego, że chociaż inni mogą spędzić ten czas w lepszym nastroju i klimacie niż ja. Dottore powodzenia na rozmowie, dziewczyny miłej zabawy pozdrawiam :twisted:


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2008-03-07 10:04

Dzień dobry, Robaczki :)

Ręce mi się trzęsą od nadmiaru kawy....
a może to przez małe dzieciaki, co chwile zaglądające mi do kubka?
Asystent osoby niepełnosprawnej, to momentami zbyt ekstremalny zawód
Byle do 16-stej i weekend czas zacząć :D


Niechaj nie należy do nikogo ten, który może należeć do siebie. Noli me tangere


Dodano: 2008-03-07 10:12

Witaj Wolandzie, Anielico

:arrow: Woland - tak wlasnie zauwazylem, ze zapracowany człek z Ciebie :wink: ale jesli chodzi o mleczko do kawy to wg mnie jest to profanacja tego napoju :wink: Uznaje osobiscie, tylko mocnego szatana z expresso (ewentualnie czasem sypanego z 3 lyzek czubatych) bez zadnych dodatkow cukru, mleczka, smietanki i innych. No, ale co kto lubi... I na koniec - nie dziekuje :wink:

:arrow: Anielica - jestes asystentka osoby niepelnosprawnej? Respect...



Dodano: 2008-03-07 10:19

dr_Faustus napisał(a):
Witaj Wolandzie, Anielico

:arrow: Woland - tak wlasnie zauwazylem, ze zapracowany człek z Ciebie :wink: ale jesli chodzi o mleczko do kawy to wg mnie jest to profanacja tego napoju :wink: Uznaje osobiscie, tylko mocnego szatana z expresso (ewentualnie czasem sypanego z 3 lyzek czubatych) bez zadnych dodatkow cukru, mleczka, smietanki i innych. No, ale co kto lubi... I na koniec - nie dziekuje :wink:

Ehm to nie do końca prawda drogi Doktorze, większość czasu pożera mi namiętna gra przez neta (to jak narkotyk), co do kawy to kiedyś również piłem ją podawaną w sposób w jaki opisałeś, aczkolwiek z czasem polubiłem z mlekiem :twisted:


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2008-03-07 10:22

Mmmmm.... jestem uzależniona od kawy i uwielbiam ją pod każdą postacią, choc osobiście na dzień dobry zawsze piję czarną, świeżo zmieloną bez żadnych dodatków
Później może byc z mlekiem, cukrem, cynamonem i jak kto woli

Doktorze, do tej pracy potrzeba jeno odrobinę silnego charakteru i kręgosłup ze stali


Niechaj nie należy do nikogo ten, który może należeć do siebie. Noli me tangere


Dodano: 2008-03-07 10:31

Woland napisał(a):

Ehm to nie do końca prawda drogi Doktorze, większość czasu pożera mi namiętna gra przez neta (to jak narkotyk)


Hmm, cos wiem na ten temat, przy czym ja juz chyba wyroslem z tego typu narkotykow, aczkolwiek pamietam namietne siedzenie przy:

- Richard Burns Rally - z racji, ze jestem zapalonym kierowca i troche niecodziennym rajdowcem w takim prawdziwym zyciu, tak wiec to byla jedyna gra, ktora spelniala moje wysokie wymagania jesli chodzi o szczegoly, a przede wszystkim fizyke i to co nalezalo umiec zasiadajac za sterami. Bezapelacyjnie najtrudniejsza i najlepsza rajdowka. O grafice juz nie wspomne.

- wszelkiego rodzaju CoD-y, MoH-y, Splinter Cell-e, CSy, Commandosy i inne, utrzymane w tym klimacie strzelanki. Byle to byl swiat rzeczywisty, bez zadnych stworow. Wyjatkiem byl Wolfenstein. Ostatni CoD mnie powalil i konfiguracje mojego komputera przy okazji :wink:

:arrow: Anielica - tak wiem, ze trzeba miec charakter, mam bliskie mi kolezanki w podobnym fachu. Ja z kolei bym sie nie nadawal do tego typu pracy, chocby ze wzgledu na kregoslup polamany i silną słabą wolę. Dzieciaki by mialy we mnie zbyt dobrego wujka i bym je rozpuscil tylko :wink:



Dodano: 2008-03-07 10:37

Dobry wujek takim osobom jest bardzo potrzebny, ale faktycznie często trzeba nimi potrząsnąć, by wzięły się do roboty
Szcaerze mówiąc dopiero w tej pracy spotkałam się z takimi chorobami, jak zanik mięśni, rozszczep kręgosłupa czy porażenie mózgowe... Choroby przerażające same w sobie, ale praca z takimi ludźmi to przyjemność.


Niechaj nie należy do nikogo ten, który może należeć do siebie. Noli me tangere


Dodano: 2008-03-07 10:43

A propos gier, to ja wole pobujać trochę w obłokach i nie stawiać na realizm. Gry stanowią dla mnie odskocznie od rzeczywistości, podobnie jak literatura czy kino. Ale zgodzę się istnieje wiele tytułów idących w stronę symulacji i całkiem nieźle wykonanych, aczkolwiek nigdy nie zastąpi to prawdziwych wrażeń, jakich można doznać za kółkiem samochodu czy za sterami samolotu, z drugiej strony w rasie kraksy w grze człowiek wychodzi na ogół tylko z uszczerbkiem na psychice, a w życiu realnym różnie bywa :twisted:


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2008-03-07 10:43 Zmieniono: 2008-03-07 10:54

Witam wszystkich. Właśnie dostałam miotłę nowej generacji na dostawę czekałam chyba z pół roku bo wciąż były jakieś problemy, ruszam zatem swój wiedźmowy tyłek i lecę na pierwszą przejażdżkę. Heh muszę uważać na kominy wciąż mam z nimi problem...



Woland : co do twojej manii to nie tylko Ty tak masz sam wiesz Bierz się za magisterkę bo pamiętasz jakie mamy plany na wakacje chyba że już zapomniałeś? :)



Dodano: 2008-03-07 10:48 Zmieniono: 2008-03-07 16:08

macabria napisał(a):
Witam wszystkich. Właśnie dostałam miotłę nowej generacji na dostawę czekałam chyba z pół roku bo wciąż były jakieś problemy, ruszam zatem swój wiedźmowy tyłek i lecę na pierwszą przejażdżkę. Heh muszę uważać na kominy wciąż mam z nimi problem...

Witaj :D Ja preferuje loty na odkurzaczu ( z nimi mam najczęściej do czynienia, zwłaszcza przy sprzątaniu :twisted: ), jak będziesz miała czas to się odezwij jakieś piwko się wypije lub coś innego :wink:


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2008-03-07 10:56

Ojj woland sam wiesz jak to jest z odkurzaczami lecisz lecisz rura sie zatka i wypadek gotowy...



Dodano: 2008-03-07 11:04

macabria napisał(a):
Ojj woland sam wiesz jak to jest z odkurzaczami lecisz lecisz rura sie zatka i wypadek gotowy...

To zależy jak brudna jest podłoga :twisted:


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2008-03-07 11:13

Niedługo będę nad Twoim kominem Woland wpadam do Ciebie zabieram przelecimy sie moja miotłą 300/h i zmienisz zdanie..raz na zawsze porzucisz swój stary wypracowany odkurzacz.



Dodano: 2008-03-07 11:19 Zmieniono: 2008-03-07 16:09

Anielica napisał(a):
Dobry wujek takim osobom jest bardzo potrzebny, ale faktycznie często trzeba nimi potrząsnąć, by wzięły się do roboty
Szcaerze mówiąc dopiero w tej pracy spotkałam się z takimi chorobami, jak zanik mięśni, rozszczep kręgosłupa czy porażenie mózgowe... Choroby przerażające same w sobie, ale praca z takimi ludźmi to przyjemność.


Wujkiem dobrym to moglbym byc, bo mam ogromna slabosc do dzieci i nie ma roznicy czy zdrowe sa, czy tez nie...ale do potrzasniecia nimi raczej bym sie nie nadawal, nie mialbym sumienia. Mialem z takimi ludzmi do czynienia i wyzwalaja we mnie zbyt duzo emocji, bym mogl jakkolwiek podniesc glos. W kazdym razie jeszcze raz RESPECT - wiem co znaczy praca z takimi ludzmi.

Woland napisał(a):
A propos gier, to ja wole pobujać trochę w obłokach i nie stawiać na realizm. Gry stanowią dla mnie odskocznie od rzeczywistości, podobnie jak literatura czy kino. Ale zgodzę się istnieje wiele tytułów idących w stronę symulacji i całkiem nieźle wykonanych, aczkolwiek nigdy nie zastąpi to prawdziwych wrażeń, jakich można doznać za kółkiem samochodu czy za sterami samolotu, z drugiej strony w rasie kraksy w grze człowiek wychodzi na ogół tylko z uszczerbkiem na psychice, a w życiu realnym różnie bywa


Jesli chodzi o symulacje to przypomniala mi sie jeszcze jedna, zwiazana z moim zawodem, rowniez niesamowicie realistyczna pod kazdym wzgledem. Mianowicie Flight Simulator. Polecam maniakom pilotazu.
Co do kraks - to juz mysle, ze zalezy od czlowieka, mialem kilka w zyciu, jedna dosyc powazna, ale po wyjsciu ze szpitala pierwsze co zrobilem to usiadlem za kolkiem, kumpel z kolei do tej pory boi sie wsiasc do auta.

WITAJ DROGA M. :*



Dodano: 2008-03-07 11:42

Doktorze, nie trzeba podnosić głosu Sztuka polega na zmuszeniu ich do rehabilitacji.
Co zaś się gier tyczy.... za dzieciaka grałam w Cyberpunka i Warchamera. Później bawiłam się w derby samochodowe na FlatOucie 2, ale kiepsko mi szło


Niechaj nie należy do nikogo ten, który może należeć do siebie. Noli me tangere


Dodano: 2008-03-07 11:53

A ja się dzisiaj napiję czegoś bardzo mocnego... Dlaczego u mnie w domu podjęcie niemal każdej poważniejszej decyzji musi być poprzedzone kłótniami, awanturami, piętrzeniem najczęściej wydumanych trudności? I jeszcze w robocie ktoś mnie przed chwilą mocno wnerwił... wiem, że to jest nic naprzeciw wieczności czy też problemom ludzi, z jakimi styka się Anielica, ale obiecuję, że powarczę sobie przez chwilę w kącie i zaraz mi przejdzie. :oops:

Mogę? Wrrr... :evil:


I prefer to remain silent


Dodano: 2008-03-07 12:01

Warcz ile dusza zechce :twisted:
Na zdrowie
A wierz mi, że te kłótnie i awantury są bardziej deprymujące niż zajmowanie się dzieciakami


Niechaj nie należy do nikogo ten, który może należeć do siebie. Noli me tangere


Dodano: 2008-03-07 12:06

Solitary napisał(a):
Mogę? Wrrr... :evil:
Łączę się z Tobą Marti w bólu solidarności ... wrrr.

Co Ty na to, żeby dziś się przejść do Fortu?
Daj znać, jak już będziesz wolna od pracy.
Całuję :*


... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...


Dodano: 2008-03-07 12:16

macabria napisał(a):
Niedługo będę nad Twoim kominem Woland wpadam do Ciebie zabieram przelecimy sie moja miotłą 300/h i zmienisz zdanie..raz na zawsze porzucisz swój stary wypracowany odkurzacz.

Nie mam komina :twisted: , ale spoko jakoś się zaimprowizuje :D , 300km/h troszkę mała prędkość (grzywy mi nie rozwieje :twisted: ), ale i tak będzie ok.
Doktorze pamiętam Flight Symulator :wink: , a co do samochodów nie lubię nimi jeździć, ba nie mam nawet prawa jazdy :twisted: , dla mnie to tylko środek transportu tak samo jak pociąg, nie przywiązuje z resztą uwagi czym jadę, byle tylko dojechałbym na miejsce.


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2008-03-07 12:25

Witaj Siostra

A co Ty dzis tak "ani czesc, ani pocaluj" :?: Oj nieladnie

:arrow: Martusia - jak dla mnie mozesz sobie warczec, mruczec, pomrukiwac, a nawet pomiaukiwac :wink:


Woland napisał(a):

Doktorze pamiętam Flight Symulator :wink:


Ten FS w ktorym to masz mozliwosc zarowno pilotazu jak i nawigacji z wiezy, polaczenia sie przez mikro i sluchawy z niemalze kazdym lotniskiem na swiecie obsadzonym przez prawdziwych ludzi? Jesli to ten FS i jesli z powodzeniem pilotowales cywila to szacuneczek :)



Dodano: 2008-03-07 12:29

dr_Faustus napisał(a):
Witaj Siostra

A co Ty dzis tak "ani czesc, ani pocaluj" :?: Oj nieladnie
Witaj Brat.
Ach - no już spieszę z buźką, a nawet dwoma, skoro tak bardzo chcesz :*:*

A wpadłam, bo Martusię mogę tutaj w godzinach pracy najpewniej zastać.....
Jak myślisz, Dottore? Uda mi się Ją dziś wyciągnąć na miasto?
:twisted:


... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...


Dodano: 2008-03-07 12:42

Oluś, dzisiaj nie da rady z tego prostego względu, że jestem już umówiona gdzieś indziej. Ale wiesz co? Może tak między 16:30 a 19:30 się spotkamy? Jakoś odeszła mi ochota na to, by po pracy wracać do domu :?


I prefer to remain silent


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło