Decadence Cafe - note: dress code. Strona: 189

Dodano: 2008-01-23 14:40

Wainamoinen napisał(a):
Witajcie kawowicze.

Moje myśli na dzisiaj:

1. Jak szybko można wyrobić sobie pozwolenie na broń?
2. Gdzie kupić dobrą broń?
3. Jak z tej broni ustrzelić znienawidzonego wykładowcę?
4. Jak zadziałać, żeby uszło mi to na sucho?

Dottore, poproszę dużą czarną, z jakimś hipnogenem, bo ręce do tej pory mi latają ze zdenerwowania. Chyba w żadnej sesji nie byłem taki wściekły...


Witaj Brachu

Przysiadz sie do mnie - mi tez rece lataja tyle, ze z innego powodu :/ Kawa do wyboru dla Ciebie, mozesz sobie wkladke na koszt firmy zafundowac jaka chcesz o ile Ci to pomoze. A tak na marginesie to czym Cie kolego ten wykladowca wnerwil? Moze jakas spluwe znajdziemy na zapleczu :wink:



Dodano: 2008-01-23 14:57

Dzięki Dottore. Chyba sobie na tą wkładkę pozwolę...

A co do wykładowcy... Wyobraź sobie człowieka, który niegdyś był rektorem jednej z polskich wyższych uczelni. Teraz jest na mojej tylko kierownikiem katedry, ale dalej ma wybujałe ambicje. Uczy przedmiotu, który tak pasuje do mojej specjalności, jak muzyka na budownictwie. Ale regularnie uwala minimum 60% ludzi w pierwszym podejściu i wpisuje lacze z uśmiechem na ustach. O wymaganej wiedzy na egzamin nie chcę już mówić. Zakres materiału olbrzymi. A weź tu się naucz, jak 4 dni miałem wyjęte z życiorysu przez pogrzeb kumpla.

Ja wiem, nie brzmi to może zbyt poważnie w porównaniu z problemami innych, ale zdenerwował mnie ten typ jak nikt inny. Zdrówko, Dottore. Oby nam się problemy rozwiązały <kubek w górę>



Dodano: 2008-01-23 18:04

Wainamoinen napisał(a):

A weź tu się naucz, jak 4 dni miałem wyjęte z życiorysu przez pogrzeb kumpla.


MOJE NAJSZCZERSZE WYRAZU WSPOLCZUCIA, STARY. PRZYKRO MI

Wainamoinen napisał(a):
Wyobraź sobie człowieka, który niegdyś był rektorem jednej z polskich wyższych uczelni. Teraz jest na mojej tylko kierownikiem katedry, ale dalej ma wybujałe ambicje. Uczy przedmiotu, który tak pasuje do mojej specjalności, jak muzyka na budownictwie. Ale regularnie uwala minimum 60% ludzi w pierwszym podejściu i wpisuje lacze z uśmiechem na ustach. O wymaganej wiedzy na egzamin nie chcę już mówić. Zakres materiału olbrzymi.


Powiem Ci tak kolego - wyobrazac wcale sobie nie musze. Gdy bylem na studiach mialem doslownie identyczna sytuacje, a w przeciagu calych studiow, nawet byl dublecik. Za pierwszym razem bylo cholernie ciezko, umoczylem raz, drugi, ale w koncu doszlo do mnie, ze musze na chwile swa dume schowac i troche spokorniec i pokazac temu pajacowi, ze mi zalezy. Biegalem za nim, robilem rozne rzeczy, zeby zapamietal mnie z jak najlepszej strony. Ostatecznie na trzecim egzaminie bylem juz powaznie zrezygnowany. Z pomoca przyszedl wtedy kumpel i egzamin zdalem tylko dlatego, ze wszedl ze mna na sale, rozwiazal co trzeba i podpisal sie moim nazwiskiem. Ja tylko robilem za figuranta na sali. Bylo tyle osob, ze sie nie poznal na naszym podstepie :) Zaliczylem na 3 (zdziwilo to nas tym bardziej, ze zadania byly te same co na piewszym egzaminie. Malo tego ten moj kumpel dostal jako jedyny wtedy 5, teraz zaledwie 3). Pomyslalem wtedy, ze jak mam byc udupiony to bede i zadne umizgi nie pomoga...

Jednak mozesz sobie wyobrazic moje zdziwienie gdy dwa lata pozniej spotkalem sie z owym psorkiem ponownie na innym przedmiocie, tyle ze tym razem, okazalo sie ze mnie zapamietal. Wczesniejsze bieganie za nim i przytakiwanie mu na kazdym kroku jednak oplacilo sie (prawdopodobnie, gdybym poprzednio od poczatku tak podchodzil do sprawy to wszystko by sie zakonczylo wowczas bezbolesnie na pierwszym egzaminie).

Wydaje mi sie, ze poprostu trzeba podejsc psychologiczne. Te stare dziady uwielbiaja czuc sie wciaz wazni, wciaz jeszcze przydatni, podziwiani czesto za jakies przestarzale osiagniecia... Czesto tez sa to ludzie starej daty, jesli chodzi o wyglad, ubior etc. Dlatego mysle, ze czasem na psychike trzeba wziac takiego delikwenta. Cholernie ciezko mi bylo specjalnie dostosowywac swoj wyglad na potrzeby profesora, trzymac jezor na wodzy, co by przypadkiem nie powiedziec czegos przykrego w skutkach :wink: ladnie sie usmiechac i robic ta cala glupia mine do tej zalosnej gry, ale tlumaczylem sobie to tym, ze wazne jest by wygrac cala wojne, bo takie zwyciestwo oslodzi gorycz porazki jednej malej bitewki. Oplacilo sie...


Wainamoinen napisał(a):

Ja wiem, nie brzmi to może zbyt poważnie w porównaniu z problemami innych, ale zdenerwował mnie ten typ jak nikt inny. Zdrówko, Dottore. Oby nam się problemy rozwiązały <kubek w górę>


Pamietaj Brachu - nigdy nie stawiaj swych problemow na szali z problemami innych. To nie ma sensu. Tym bardziej, ze kazdy zawsze bedzie mierzyl swe problemy swoja wlasna miara. Kazdy inaczej je przezywal i odczuwal. Dlatego tez, rowniez nigdy nie porownuj swych uczuc, ani nie pozwol by byly porownywane - to rowniez nie ma sensu, bo tylko Ty wiesz najlepiej jaka sile maja Twe uczucia. I nie ma sie czego tutaj wstydzic. A jak Ci zle to zawsze mozesz z nami pogadac. Jakos zawsze postaramy sie pomoc Kolego. Tak wiec Twoje zdrowko i za pomyslnosc calej wojny, ktora prowadzisz...



Dodano: 2008-01-24 09:29

Nastał kolejny roboczy dzionek. Nie jest źle - tylko 20 minut spóźnienia w pracy :wink:. Kawa, ćmik i zaczynamy dzień. Dekadenci, serdecznie zapraszam. Nudno tu samemu :)

:arrow: Dottore - dzięki wielkie za słowa otuchy. Przyznam, że już mi lepiej, aniżeli wczoraj. Wystarczyło przez chwilę spojrzeć trzeźwo na sprawę :).



Dodano: 2008-01-24 11:12

Witaj Brachu

Cos tutaj ostatnio pustawo, jakos tak wyszlo, ze wszyscy zabiegani, ja szczerze powiedziawszy tez mam straszny kociol i musisz mi wybaczyc, malo mam czasu. Brakuje mi troche wspolnika, Brata Semka. No ale powinien lada dzien zawitac.
Co do rad, na tyle ile jestem w stanie to zawsze sluze pomoca.

Serdecznie pozdrawiam znad kubka zimnej kawy.
Nawet jej wypic nie mam czasu...

Dottore



Dodano: 2008-01-24 12:52

nomay (Bicz)
nomay
Posty: 566
Włocławek/Bergen/Praga/Kopenhaga

Witam Panów :*
Fatalnego tygodnia ciąg dalszy, choć wiadomość o bardzo dobrze zdanym egzaminie z prawa gospodarczego ciut poprawił mi humor :)
Teraz tylko muszę Semjanowi flachę postawić, bo bardziej we mnie wierzył niż ja sama.

Co do "tego" typu wykładowców - są wszędzie. Miałam takiego delikwenta z ekonomii - także słynie z udupiania przynajmniej 60% studentów przy pierwszym podejściu do egzaminu - raz miałam ta "przyjemność" - był test, były zadania,były błędne odpowiedzi, była lufa...na poprawce także był test (ten sam), te same pytania, te same zadania, te same odpowiedzi, tyle, że tym razem było już 4. Wniosek - na egzaminie u tego człowieka wiedza nie miała znaczenia. No ale...

Teraz sobie czekam na kolejnego "gwiazdora", który zgubił mój projekt (osobiście dostarczony mu na biurko), czego efektem jest brak wpisu = brak zaliczenia. Muszę do 16-tej czekać na niego, by sprawę wyjaśnić...
Mój wkurw, po osiągnięciu wczoraj chyba zenitu, dziś troszkę opada...i dobrze, bo moja sytuacja nie byłaby za ciekawa gdybym zaczęła pod wpływem emocji drzeć się na "biednego" doktora...

<łyk kawy>


"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]


Dodano: 2008-01-24 12:58

Tak już doszedłem do wniosku, że wkurwianie się teraz rzeczywiście nie ma sensu. Lepiej poczekać, aż się zda poprawkę, a potem... :twisted: :twisted: :twisted:



Dodano: 2008-01-24 13:34

u mnie sesja i ogolnie nic mi sie nie chce ...

kaweczka ...

stosunkowo milego dnia


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2008-01-24 13:43

Witaj Nomay, Cold...

Wainamoinen napisał(a):
a potem... :twisted: :twisted: :twisted:


a potem pokaz mu strach w garstce popiolu :wink: albo... z reszta wierze, ze masz fantazje do tego typu czynow :twisted:

P.S. Cold, tak obserwuje Ciebie i jedna kwestia nie daje mi spokoju - wieczny student jestes, czy moze Twoja pasja jest studiowanie? :lol: Bo to AD76 i sesja studencka - jakos mi sie gryzie takie polaczenie :wink:

P.S. Kurna, dzis oglosili cholerna zalobe narodowa... ELECTROTRAUMA stoi pod znakiem zapytania... Pieprzony Ciemnogrod...



Dodano: 2008-01-24 13:59

dottore > to tak dla przyjemnosci , trzeba sie rozwijac zeby sie nie cofac :)

ps. co do zaloby to w polsce chyba bez oglaszania jest caly czas. A czasem oglaszaja wersje skrajna


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2008-01-24 21:52

Witam.

Można powiedzieć, że jestem...Tylko gdzie? jakiś zawieszony wróciłem, chyba nawet restart nie pomoże.

Wyjazd do rodzinnego miasta i wzięty na poczet tego urlop, udał się w 100%, przebiegł wg. planu, a wszystkie miłe rzeczy, które się dodatkowo wydarzyły nie oczekiwanie były jak wisienka w drinku :)
Jestem szczęśliwy. Pełen positive vibrations :) :twisted:
Po za tym jakaś angina mnie składa, ból gardła mnie rozp***la, mimo to nie daję się i na razie przegrywam powiedzmy 1:0 :lol:
Na dodatek skurcze mięśni mną targają :/ dostałem je w pakiecie od Polskich Kolei wraz z biletem na pośpiech relacji Katowice-Gdynia :evil: nie wspomnę tu :wink: o rozjeżdżającym się siedzeniu...czyżby takie polish combo ? coś jak wersja miejscówki typu sleeping :roll:

Wracajac do zamierzchłych czasów :) widzę, że prawie nikt o mnie nie pamiętał...ehhh...:cry:. Jedynie :arrow: Dr Drewniak i :arrow: Nomay cichutko rzucili na wiatr myśl o mnie :wink: Chwała Wam za to.
Reszta balowała w dobre....

Tutaj chciałem pozdrowić wszystkich jeszcze raz, a ucałować gorąco i soczyście tych, którzy tęsknili...Myszki, Misie i Ptysie :twisted: :lol:


nomay napisał(a):

Teraz tylko muszę Semjanowi flachę postawić, bo bardziej we mnie wierzył niż ja sama.


Do usług:) Czekam więc na wyborny trunek :wink: Wiesz dobrze, że na moje wsparcie możesz zawsze liczyć Kochana Droga N.:*


dr_Faustus napisał(a):

P.S. Kurna, dzis oglosili cholerna zalobe narodowa... ELECTROTRAUMA stoi pod znakiem zapytania... Pieprzony Ciemnogrod...


Nie wydołam na tę imprezę. Z przykrością muszę ją odpuścić :cry: z przyczyn niezależnych. Ale nie myśl, że Tobie Bracie odpuszczam :evil: !!! napewno nie masz mnie z bańki


dr_Faustus napisał(a):

ooo brat Regis :lol:


TEKST ostatniego tygodnia jak dla mnie :twisted: :twisted: WITAJ BRACIE REGINASIE!


EDIT:

Dobranoc karaluchom, nikogo nie ma to zamykam dźwierza :wink: I walnę sobie cosik za barem na tzw. smutka, bo kolejny raz stwierdziłem, że to co mówią ludzie do mnie należy dzielić na dwa razy,a ich deklaracje na cztery, szczególnie w przypadku nowych znajomości.


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2008-01-25 00:16

No w koncu powrocil!!

Witaj Braciszku - szczerze sie ciesze, ze jestes :lol: Stary, ale kociol mam, ale o tym na zapleczu przy okazji, jak troche mi sie uspokoi...


Semjan napisał(a):

Nie wydołam na tę imprezę. Z przykrością muszę ją odpuścić :cry: z przyczyn niezależnych. Ale nie myśl, że Tobie Bracie odpuszczam :evil: !!! napewno nie masz mnie z bańki


Mam nadzieje, ze mi nie odpuscisz, nastawilem sie juz, ze wpadniesz, a tutaj Cie wirus jakis rozklada, eeh zle...Tak wiec moja banka czeka na Twoja :wink:

Semjan napisał(a):

[quote:8c4241688b="dr_Faustus"]
ooo brat Regis :lol:


TEKST ostatniego tygodnia jak dla mnie :twisted: :twisted: WITAJ BRACIE REGINASIE!
[/quote:8c4241688b]
8O :roll: :?:


Semjan napisał(a):

EDIT:
I walnę sobie cosik za barem na tzw. smutka, bo kolejny raz stwierdziłem, że to co mówią ludzie do mnie należy dzielić na dwa razy,a ich deklaracje na cztery, szczególnie w przypadku nowych znajomości.

Coz to sie stalo Semjanie? Licze, ze temat na zapleczu poruszymy...
Pozdrawiam Cie serdecznie i ciesze sie, ze wypoczales. Do jutra mam nadzieje



Dodano: 2008-01-25 11:40

Witam:)
<graba> :arrow: Dr Drewniana sosnowa deska :D :wink: Wybacz...ale ten "Drewniak" mnie rozwalił śmiechem. Jusss nie będę :D


dr_Faustus napisał(a):

[quote:4b788c6a1d="Semjan"][color=cyan]
[quote:4b788c6a1d="dr_Faustus"][color=green]
ooo brat Regis :lol:

TEKST ostatniego tygodnia jak dla mnie :twisted: :twisted: WITAJ BRACIE REGINASIE![/color][/quote:4b788c6a1d]
8O :roll: :?:[/quote:4b788c6a1d]

NO CO?? :D Tekst mnie położył ze śmiechu :D coś jak ooo mam dziurkę w skarpecie :lol:

dr_Faustus napisał(a):

[color=green]Coz to sie stalo Semjanie? Licze, ze temat na zapleczu poruszymy...


Nie chce mi się nawet gadać, ktoś mnie po prostu zawiódł i tyle.


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2008-01-25 11:47

Witajcie wszyscy, czyli stara ekipo. Dottore <graba>, Semjan, fajnie że wróciłeś :) <graba>.

Kawa, blant i jazda do roboty... No dobra, do pilnego udawania, że się pracuje :wink:



Dodano: 2008-01-25 11:51

Witaj Bracie - widze, ze krolewna w koncu sie wyspala :wink:
Witaj Mr. W.

Semjan napisał(a):

<graba> :arrow: Dr Drewniana sosnowa deska :D :wink: Wybacz...ale ten "Drewniak" mnie rozwalił śmiechem. Jusss nie będę :D

Drewniany, czy nie - poczucie humoru ma, tak wiec sprawy nie ma zadnej :lol: Ale jak jeszcze raz to uslysze/przeczytam to sie porachujemy inaczej :wink:

Semjan napisał(a):

NO CO?? :D Tekst mnie położył ze śmiechu :D coś jak ooo mam dziurkę w skarpecie :lol:


Cale szczescie, ze nie widziales w jakim stanie bylem jak to mowilem i jak wygladalem, ale skojarzenie ze skarpetka teraz sobie mysle, ze calkiem trafne, jakby jeszcze przypomniec sobie moj stan i mine :wink: Faktycznie przyznaje Ci racje... :lol:
Tak wiec Regisie wybacz, ale nie bylem soba :wink:

Nie ma to jak stara ekipa w komplecie, jeszcze tylko pewnej damy nam tutaj brakuje do pelni szczescia...

Pozdrawiam

Dottore



Dodano: 2008-01-25 11:52

Witaj Mr W.
Ciebie też dobrze widzieć <graba>. Mam nadzieję, ze poziom pozytywnego myślenia bije wszelkie życiowe negatywy u Ciebie:) Żeby jednak nie było Ci tak dobrze...to powiem tak, a ja do pracy nie poszedłem:) siedzę na czterech literkach nadrabiając braki w surfowaniu po sieci :)

Witaj Bracie Dottore :)
Ściskam z nieukrywaną radością.


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2008-01-25 12:10

Semjan napisał(a):
Żeby jednak nie było Ci tak dobrze...to powiem tak, a ja do pracy nie poszedłem:) siedzę na czterech literkach nadrabiając braki w surfowaniu po sieci :)


Semjan, a jak sądzisz: co ja od początku stycznia robię w swojej pracy? :lol: Normalne zajęcie będę miał za jakieś parę tygodni. Póki co siedzę na necie, spijam kawę i uczę się do sesji, jak szef nie patrzy. I jeszcze mi za to płacą :wink:



Dodano: 2008-01-25 12:14

Wainamoinen napisał(a):
[quote:7a9f9b486a="Semjan"]Żeby jednak nie było Ci tak dobrze...to powiem tak, a ja do pracy nie poszedłem:) siedzę na czterech literkach nadrabiając braki w surfowaniu po sieci :)


Semjan, a jak sądzisz: co ja od początku stycznia robię w swojej pracy? :lol: Normalne zajęcie będę miał za jakieś parę tygodni. Póki co siedzę na necie, spijam kawę i uczę się do sesji, jak szef nie patrzy. I jeszcze mi za to płacą :wink:[/quote:7a9f9b486a]

Jakby nie było :lol: Tyłek musiałeś ruszyć by do pracy dotrzeć :D a ja...śpiąca królewna...wyspany wstałem, kawę zsączyłem, nogi zapodałem przed siebie i heja oddawać się słodkiemu puszczaniu kolorowych baniek nosem :D :lol: o pracy nawet nie pomyslałem, a co dopiero by do niej dotzreć na czas:D
No dobra... przyznam rację masz lepiej w skali roku !
:lol:


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2008-01-25 12:41

Semjan napisał(a):
Witaj Bracie Dottore :)
Ściskam z nieukrywaną radością.

Ja rowniez Semjanie - ciesze sie ze jestes, teraz pomysl, kiedy robimy spotkanie. Wypadaloby cos razem teges :wink:

P.S. Zamowilem dzis bilecik na Fields of Nephilim - zacieram rece - zaluje tylko jednego - ze ekipa McCoya zamiast wystepowac w Wawie, nie bedzie gwiazda CASTLE PARTY'08. Poza tym zaliczylem kilka imprez w Stodole i uczucia mam mieszane co do tego miejsca, no ale badzmy dobrej mysli :twisted:



Dodano: 2008-01-25 13:23

dr_Faustus napisał(a):


P.S. Zamowilem dzis bilecik na Fields of Nephilim - zacieram rece - zaluje tylko jednego - ze ekipa McCoya zamiast wystepowac w Wawie, nie bedzie gwiazda CASTLE PARTY'08.


Witaj więc w klubie, ja również dokonałem rezerwacji na koncert FOTN :)
I żałuję, że nie będzie ich właśnie na tegorocznym CP... to byłby hicior roku jak dla mnie
Powiedzmy sobie jednak szczerze... większość new generation i tak nie kuma co to jest FOTN :) no ale wychowani na hamburgerach jak mogą docenić krwistego schabowego??


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2008-01-25 13:36

Semjan napisał(a):

Witaj więc w klubie, ja również dokonałem rezerwacji na koncert FOTN :)
I żałuję, że nie będzie ich właśnie na tegorocznym CP... to byłby hicior roku jak dla mnie
Powiedzmy sobie jednak szczerze... większość new generation i tak nie kuma co to jest FOTN :) no ale wychowani na hamburgerach jak mogą docenić krwistego schabowego??


Widze, ze znow sie zgadzamy Brachu. Jesliby wystapili na CP to mysle, ze to bylby hicior ostatniej dekady, lub wrecz calej historii CP. Poprostu nie wyobrazam sobie lepszego miejsca w Polsce na ich wystep jak okolice polnocy w murach bolkowskiego zamku. Jestem pewien, ze stare klimaty Bolkowa by powrocily. Pomysl Bracie, znow bysmy znalezli sie wsrod starej gwardii, ktora niewatpliwie by zaszczycila ponownie zamek swa obecnoscia w polaczeniu z murami zamku, cala otoczka legendy i tajemnicy jaka otoczeni sa panowie z FOTN. Ehh rozmarzylem sie... ale cieszmy sie z tego, co mamy!!!

Co do hamburgerow...i krwistych schabowych... Coz nie dla psa kielbasa...tym bardziej, jesli teraz sa tendencje stawiajace na ilosc, zamiast jakosc...



Dodano: 2008-01-25 13:44

Sztampowym przykładem Bracie jest para, którą poznaliśmy w czasie obiadu podczas zeszłorocznego CP. To byli ludzie ze starej CP-owskiej renomy. Miło było z Nimi wymienić tych parę zdań i wspomnień.

Zgadzam się również z Tobą Przyjacielu, że ich występ uświetniłby ten Festiwal, mało tego zamiast tej "śmiesznej Stodoły" wolałbym zobaczyć ich na zamku w Grodźcu, od którego zaczęła się moja podróż po bezkresach Klimatu....eh...ja też odpłynąłem
:wink:


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2008-01-25 14:56

Semjan napisał(a):
Sztampowym przykładem Bracie jest para, którą poznaliśmy w czasie obiadu podczas zeszłorocznego CP. To byli ludzie ze starej CP-owskiej renomy. Miło było z Nimi wymienić tych parę zdań i wspomnień.
:wink:


Coz moge wiecej rzec...To se ne wrati a szkoda...wielka szkoda...Na szczescie mamy wspomnienia i przezycia, ktorych nikt nam nie wydrze z pamieci, a ktorych moga pozazdroscic ci ktorzy nie zaznali tamtego smaku, zadowalajac sie przypalonym hamburgerem..



Dodano: 2008-01-26 13:33

Witam...ale nuda :D


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2008-01-26 15:30

Tradycyjnie ostatnio w przelocie - SALUTO PRZYJACIELU

Jest tak nudno, ze az mi sie nawet nudzic nie chce :lol:



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło