Decadence Cafe - note: dress code. Strona: 176

Dodano: 2008-01-02 15:05

dr_Faustus napisał(a):
Przeciez odzyskalem Twoje bryle Selenko - uszkodzenia sa az tak powazne ze nie da rady naprawic ich?

Sprobuje jeszcze je reanimowac, moze uda sie je naprawic, a jak nie, to trudno...

Nomay napisał(a):
(kucze Selene...czy my tańczyłyśmy przy samej kolumnie?!)

Nomay, malenka :wink: tak, tancowałysmy przy samej kolumnie, ale sie nie przejmuj, tez jestem głucha :lol:


Kurka, nie chce mi sie w robocie siedziec, najchetniej poszłabym spaaac!



Dodano: 2008-01-02 15:15

a ja siedzę dziś na dupie i nie robię nic:) Nawet do roboty nie poszedłem :D


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2008-01-02 15:21

Semjan napisał(a):
a ja siedzę dziś na dupie i nie robię nic:) Nawet do roboty nie poszedłem :D


A ja siedze dzis na dupie i nie robie nic poza tym, ze probuje odgonic jakies wirusy... cos czuje, ze moje Tour de Pologne wyjsc chce mi bokiem :evil:

:arrow: Semjanie - jestem ponownie :lol:
:arrow: Selenka - mam nadzieje, ze uda Ci sie zreanimowac patrzałki...i uszy :wink:

EDIT: Cholera, a jednak wirusy gora, rozsypalem sie doszczetnie.. Nastapilo wyczerpanie organizmu po tej mojej wloczedze i wszystkich tych imprezach, lacznie z sylwestrowa :cry:



Dodano: 2008-01-03 07:05

W-I-T-A-M :)

Pierwszy dzień pracy w tym roku...wow! :D Po tak długiej przerwie i intensywnym funkcjonowaniu, to jest dopiero wyzwanie :wink:


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2008-01-03 08:40

Dobry dzien wszystkim

Taaak, zaczyna sie znowu dzien swistaka, pierwszy dzien w pracy w 2008, pozniej jeszcze tylko okolo 200 takich samych dni i znow sylwester :wink:

Cholerne poznanskie wirusy gardlowe :wink: Glos stracilem, tak wiec prosze dzis nie dzwonic do mnie :wink:

Pozdrawiam

Dottore



Dodano: 2008-01-03 09:44

Witam Kawoszy :) dzis mam wyjebisty wkurw, więc prosze nie wkurwiac :lol: bo i tak to oleje :lol: siurp :lol:


.


Dodano: 2008-01-03 10:02

Harleguin I Wkurwiony? a coż to się stało? :lol:


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2008-01-03 10:33

Aj, bo kurwa, miałem dzis oddac projekt zaliczeniowy, a moj zacny wspolpracownik zachlał i zapomniał mi wysłać swojej części. Szperałem pół nocy w materiałach aby cos wydusic i po raz pierwszy w zyciu nawet literki nie ściemniłem .... chuj dupa gówno, nóz na gardle, dzis ide gadac z doktorką :lol: :roll: :?


.


Dodano: 2008-01-03 10:47

Witaj Harl :lol:

Niech kolega tak sie nie zlosci, bo wysiwieje, hmm tzn. wylys... tzn. bo zlosc urodzie szkodzi :wink:



Dodano: 2008-01-03 12:05

Witam w południe:) Semjan:* Dottore:* Harl:*

coś czuję, że jakaś grypa wisi w powietrzu, nieciekawie dzisiaj ze mną, jeszcze do tego mnie wkur**ją od rana... :roll:
<gasi papierosa, rozwala się na kanapie i kładzie poranną prasę na twarz>

:arrow: Harl, dasz radę dziecino!



Dodano: 2008-01-03 12:07

Aja moje cisnienie tetnicze kawą dobijam :lol:


.


Dodano: 2008-01-03 12:26

Witaj Selenko

Moj stan niestety pogarsza sie z kazda godzina, glosu juz nie mam, do tego czuje, ze katar wisi w powietrzu i zaraz bedzie full bakteria service Tak sie zastanawiam, kto do kafejki tych zarazkow naniosl. Narea nie wiesz przypadkiem? :lol: Chyba na sylwku zbyt mocno sciskalismy sie o polnocy :wink:

Eeh, motyla noga... :wink:



Dodano: 2008-01-03 12:27

:arrow: Faustus & Selena
Najwidoczniej jedno zaraziło drugiego :lol: Te wzajemne buziaki na sylwestra Was załatwiły

b.t.w. zdjęcia z sylwka...fatalne :twisted:

:arrow: Harl.
Nie pier*** weź sie za robotę

a ja idę po kawę :D


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2008-01-03 12:33

Witajcie moi drodzy. Selene :*, Dottore <graba>, Semjan <graba>. A z Harlem jużem się witał

Co się z Anulą stało? Jak w telenoweli brazylijskiej, jeden odcinek opuszczę i już czuję się nie w temacie...



Dodano: 2008-01-03 12:38

Semjan napisał(a):
:arrow: Faustus & Selena
Najwidoczniej jedno zaraziło drugiego :lol: Te wzajemne buziaki na sylwestra Was załatwiły


Watpie, taki buziol w policzek nikogo jeszcze nie rozlozyl na lopatki, tym bardziej, ze byl z tych pozowanych lub aktorskich jak kto woli... Ja tam juz mam swego pradkujacego podejrzanego :wink:


Co do zdjec... Hmm, no coz nie kazdy moze byc fotografem Playboya :wink:

EDIT: Witaj Mr. W. - Jesli chodzi o Anule nasza to spokojnie, z Nia jest wszystko w porzadku, mysle, ze niebawem wroci do nas. A tak wogole to macie od Niej pozdrowienia wszyscy. W kwestii telenoweli powiem tylko tyle, drogi kolego najwazniejszy odcinek pt "Sylwester made in Bazyliszek" straciles, a szkoda...



Dodano: 2008-01-03 12:52

:arrow: Mr. W. <graba>
Ratuj Harla od wkurwu :lol:

:arrow: Dottore
ja to bym tak nie powątpiewał na Twoim miejscu :D 8) Hmm...a coś Ty taki podejrzliwy? najpierw winę udowodnij :lol:

Ale mam wszystkiego dość :lol: dobrze, że przynajmniej mnie humor nie opuszcza :D :twisted:


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2008-01-03 13:07

:arrow: Dottore - no cóż, nie żałuję tego Sylwestra, bo także spędziłem go w miłym gronie znajomych. I tak widuję ich raz na ruski rok. Ale kto wie, może niedługo zorganizujemy jakiś nieformalny zlot DC.
Cieszę się z faktu, że Ania jeszcze do nas wróci. Szkoda by było zmniejszenia liczebności naszej gromadki.

:arrow: Semjan - jestem w trakcie ratowania. Dzięki mnie ma przynajmniej co palić :D



Dodano: 2008-01-03 14:52

Semjan napisał(a):
:arrow: Faustus & Selena
Najwidoczniej jedno zaraziło drugiego :lol: Te wzajemne buziaki na sylwestra Was załatwiły

zdjecia ujda w tłoku :lol:
o ile dobrze pamietam Dottore rozłozyło dopiero po Sylwestrze :wink:

mi juz powoli przechodzi, siedze w biurze, jakos sie pozbierałam. Szykuje mi sie delegacja pod koniec stycznia...

Kubek w dłon, szoruje po kawe



Dodano: 2008-01-03 15:38

Selene69 napisał(a):
[quote:2a5b2d6a39="Semjan"]:arrow: Faustus & Selena
Najwidoczniej jedno zaraziło drugiego :lol: Te wzajemne buziaki na sylwestra Was załatwiły

zdjecia ujda w tłoku :lol:
o ile dobrze pamietam Dottore rozłozyło dopiero po Sylwestrze :wink:

mi juz powoli przechodzi, siedze w biurze, jakos sie pozbierałam. Szykuje mi sie delegacja pod koniec stycznia...

Kubek w dłon, szoruje po kawe
[/quote:2a5b2d6a39]

w sylwestra mu zaszczepili zarazki, a po sylwestrze mu się rozwinęły 8) Dotorre-incubatorre :lol:

W delegację? 8O no to pierz, prasuj, torby pakuj :wink: :lol: Szerokiej drogi życzę zawczasu Na długo Nas chyba nie opuścisz?


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2008-01-03 19:46

Ze skruchą Doktorku przyznaję: to chyba moja wina... :? Gorzej, bo chyba mnie nie omija grypcia żołądkowa więc jak coś czekam na kopa... Mam tylko nadzieję, że tym nalanym żołnierzom, z ktorymi miałam cholerną nieprzyjemność wracać też się dostanie bo zakaszlałam cały przedział jak się zlitowali i po dwóch i pół godzinie kiblowania z gorączką na korytarzu wpuścili mnie do przedziału :D Ach, ach.... moje ciche nadzieje... :twisted:



Dodano: 2008-01-03 19:51

poznan chyba caly ogarniety jakas epidemia , ja wlasnie dochodze do siebie po dosc ujebliwej anginie

a tak pozatym to witam wszystkich, bo sie na kawe wprosilem


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2008-01-04 06:58

Witam wszystkich wchodzących!

Jako pierwszy zasiadam do kawki, mmmm, smaczek :D

Pozdrawiam
S.


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2008-01-04 08:26

Witojcie

Bracie Ty chyba spac nie mozesz :wink:

Ostatnio wszedzie pelno o zjawisku "emo". Ile razy kogos pytalem o co chodzi i co to jest owe "emo" (jestem chyba czlowiekiem starej daty i nie na czasie), tyle tez razy nie uslyszalem zadowalajacej mnie odpowiedzi, poza tym, ze to skrot od "emotional". No wiec wczoraj, postanowilem zrobic dochodzenie w tej kwestii na wlasna reke. I szczerze powiedziawszy jestem niemile zaskoczony... Kolejny produkt kultury masowej, zasmiecajacy szare komorki nastkom. Teraz zaczynam rozumiec tez, skad ten ogrom zalewajacych chocby to forum placzow i zali. Zauwazylem ta tendencje, ale w zyciu by mi do glowy nie przyszlo, ze moze byc moda na placz i zgrzytanie zebami, a kazdy powod ku temu, nawet ten najbardziej banalny, dobry... Wczoraj czytajac wypowiedzi pewnych wzietych psychologow poprostu rece mi opadaly... Zupelnie tez nie rozumiem jak mozna byc tak ograniczonym by sie poddawac wszystkiemu co serwuja nam media... A potem niektorzy mi sie dziwia, badz zarzucaja, ze jestem brutalny albo wrecz chamski dla przedstawicieli tej "choroby"... Co Ty myslisz Brachu o tym, kafejkowicze? (wczoraj wzielo mnie na przemyslunka, wiec dzis daje temu upust) :wink:


Pozdrawiam
Dottore

:arrow: Narea - obawialem sie tez zoladkowej grypy, ale to chyba jednak nie to... ale masz moje rozgrzeszenie, warto bylo :lol:
:arrow: cold_sea - witam nowego przybysza, moze cos o sobie?



Dodano: 2008-01-04 09:10

Witam Kawoszy :) Wczoraj zimna krew zachowana, problem zaradzony i wkurw minął teraz mozna delektowac się kawusią :)


.


Dodano: 2008-01-04 09:35

Witaj Bracie <graba>

cóż ja...skromny szarak tego wortalu mogę myśleć o owym zjawisku? 8)
Nie jestem ani mile ani nie mile zaskoczony. Przyjałem do wiadomości, że zjawisko jakm jest "EMO" powstało, wyłanając się z za bełkotu medialnego i szerzy się na swój sposób wśród ludzi szukajacych swej osobowości. Owi ludzie przywdziewają sobie "nową smutną twarz" lub też można powiedzieć.. swe puste wnetrza wypełniają niczym dzban, świeżo "zakupionym" płynem i stają się EMO płynąc na fali tego co obecnie pojmowane jest za trendy-jazzi-cool... Ich wybór.

O ile jednak mogę zrozumieć emo lat 80-tych w rozumieniu muzyki, jak i spadkobierców tego trendu muzycznego w latach 90-tych <tu pozwolę sobie wymienić formację Fugazi, której do dziś lubię posłuchać>, tak za cholerę nie mogę poradzić sobie z przetrawieniem tego co obecnie można by skrótowo zawrzeć w frazie :emo lifestyle. Mam wrażenie, ze to jakaś karykatura dzieci Frankensteina.

Jak dla mnie Bracie, to mam nadzieję, że ten obciachowy produkt kultury masowej powstały ze zlepku różnych postaw, osobowości i kreacji muzycznych skończy się szybciej niż się zapoczątkował <wiem.. pobożne życzenia>.

Pozdrawiam
S.


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło