czym jest dla Was Muzyka?. Strona: 2

Dodano: 2007-06-08 18:54

Muzyka...
takie cus co towazyszy mi na codzien, w drodze do pracy, w domu, w kazdej chwili, czasem jakis utwor sie miło, a czasem zle kojazy...
Ciagłe poszukiwania idealnego dzwieku, idealnej muzyki dla mnie



Dodano: 2007-06-12 12:44

muzyka jest dla mnie tym bez czego cieżko zyc, jest dla mnie wszystkim w dosłownym i przenosnym znaczeniu tego slowa. Gdy jej nie slysze czegos mi brakuje. umiem sie w niej zatracic kiedy mi ciezko. przenosi mnie w inny swiat...pomogla w wielu sytacjach. Mogłam wiele zapomniec dzieki niej.

Jesli muzyka byla by mężczyzną juz dawno bym byla z nią w związku.

[:


... jestem treścią obrazu i tłem ....


Dodano: 2007-06-12 16:02

Powietrzem w piersi, krążąca krwią w żyłach, życiodajną źródlaną wodą, zmysłowością, adrenaliną...oznaką życia.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


hmm... Dodano: 2007-06-13 10:22

Dla mnie muzyka jest zyciem... kocham muzyke jaka slycham i szanuje! Sam gram w dwoch zespolach... w jednym ala gothic i drugim rock/metal i w nich czuje potencjal... muzyce moge wykazac wszystkie swoje uczucia. Lecz najbradziej mnie wkurza, ze ludzie pier.... a to szarpi druty jak mnie to wkur... :evil:


"Dracofobijna przypadłość Moongrowasydy"


Dodano: 2007-06-13 12:28

Muzyka jest tłem



Dodano: 2007-06-13 13:12

Seksem:D (nie pamiętam kto tak mi kiedyś odpowiedział:D)



Dodano: 2007-06-13 20:49

Zaczarowanym pierniczkiem. Ten temat był pewnie założony z myślą "pozwólmy sobie na szczyptę mrocznej egzaltacji", ale mnie się nie chce wymyślać górnolotnych peanów i powiem, że to fajna rzecz uprzyjemniająca życie, która pozwala poprawić sobie humor, wprowadzić się w nastrój, wprowadzić się w odmienny stan świadomości albo zagłuszyć bezmyślne bełkotanie ludzi w tramwaju.

Ludzie, którzy mówią, że by bez muzyki nie przeżyli, powinni moim zdaniem jeszcze raz przemyśleć sprawę.



Dodano: 2007-06-16 21:51

Gothabella napisał(a):
Ludzie, którzy mówią, że by bez muzyki nie przeżyli, powinni moim zdaniem jeszcze raz przemyśleć sprawę.


Prawda.
Lecz muzyka to taki przyjemny element życia, który wrzuca do niego coś od siebie ;] Dużo z niej zostaje w nas, lecz nie tyle abyśmy mówili, iż bez niej zginelibyśmy.
(aczkolwiek przyznam, uzależnia)


Przez chociaż sekundę bez muzyki też można przeżyć. Cisza czasem jest jej najpiękniejszą odmianą. I ja się tego trzymam ;]


In blood I trust, in blood I lust !


Dodano: 2007-06-16 22:13

co przemyśleć? ... ja trzymam się przy swoim, że bez muzyki człowiek byłby zapewne zupełnie inny. ona nas kształtuje. i nawet często jakieś tam stare kawałki, nie wiem, np. nirvana, często przypomina mi się w najmniej oczekiwanym momencie... idę zdołowana w nocy ulicą i nagle pstryk, w głowie zaczyna grać kawałek idealnie pasujący do sytuacji.

może gdybym nigdy muzyki nie słyszała, to bym się zgodziła. no ale tak nie jest... ludzie zawsze otaczali się muzyką, przecież nawet najstarsze pogańskie obrządki miały jej oprawę.


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2007-06-16 23:10

frija napisał(a):
co przemyśleć? ... ja trzymam się przy swoim, że bez muzyki człowiek byłby zapewne zupełnie inny. ona nas kształtuje. i nawet często jakieś tam stare kawałki, nie wiem, np. nirvana, często przypomina mi się w najmniej oczekiwanym momencie... idę zdołowana w nocy ulicą i nagle pstryk, w głowie zaczyna grać kawałek idealnie pasujący do sytuacji.


Tak, człowiek byłby inny, ale nadal by przecież żył ;] ! Masz rację, lecz chciałam zwrócić uwagę na coś innego. Np. jak ktoś mówi:"Matko ! Jak zaraz nie posłucham sobie [nazwa zespołu/utwór] to umrę! Ja muszę słuchać muzyki, inaczej zginę ! No ja nie mogę, dawaj no te słuchawy..." itd. to jest właśnie ta rezcz do przemyśleń. Dla mnie oczywistym jest miłość do jakiegoś zespołu/piosenki i oddawanie się obrzędowi słuchania go, lecz stwierdzenie: "Bez muzyki to ja nie przeżyję" jest czczym gadaniem.

Przyznam, że muzyka jest jednym z przyjaźniejszych towarzyszy mojego życia, i często inspiracją. Lecz nie wrzeszczę wszystkim do ucha, że zaraz padnę jak nie posłucham Clostera ... ;]

frija napisał(a):
może gdybym nigdy muzyki nie słyszała, to bym się zgodziła.


Heh, "Bez muzyki ja nie przeżyję !"
[Przypuszczając, iż by jej w ogóle na świecie nie było]
i już o jednego mniej ;]

Cieszmy się, że jest.


In blood I trust, in blood I lust !


Dodano: 2007-06-17 18:09

Lady_Talia napisał(a):

Tak, człowiek byłby inny, ale nadal by przecież żył ;] ! Masz rację, lecz chciałam zwrócić uwagę na coś innego. Np. jak ktoś mówi:"Matko ! Jak zaraz nie posłucham sobie [nazwa zespołu/utwór] to umrę! Ja muszę słuchać muzyki, inaczej zginę ! No ja nie mogę, dawaj no te słuchawy..." itd. to jest właśnie ta rezcz do przemyśleń. Dla mnie oczywistym jest miłość do jakiegoś zespołu/piosenki i oddawanie się obrzędowi słuchania go, lecz stwierdzenie: "Bez muzyki to ja nie przeżyję" jest czczym gadaniem.

Moim zdaniem takie zachowanie należy bardziej do kreowania własnego wizerunku. Albo po prostu niektórzy ludzie lubią egzaltowane i wzniosłe teksty, i mówią, że "nie przeżyją bez..." w stosunku do większości ulubionych rzeczy, czy to muzyki, czy chłopaka, czy żelków-dżdżownic :wink: .



Dodano: 2007-06-18 15:30

Gothabella napisał(a):

Moim zdaniem takie zachowanie należy bardziej do kreowania własnego wizerunku. Albo po prostu niektórzy ludzie lubią egzaltowane i wzniosłe teksty, i mówią, że "nie przeżyją bez..." w stosunku do większości ulubionych rzeczy, czy to muzyki, czy chłopaka, czy żelków-dżdżownic :wink: .


Agreed



Dodano: 2007-06-18 16:39

ok, zgadzam się, trochę źle zrozumiałam wasze posty


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2007-10-25 08:59

dla mnie życie bez muzyki, to jak zycie bez tlenu...... Muzyka jest dla mnie tym, co najpiękniejsze w tym chorym i szarym świecie...... trudno mi jest teraz wyjść z domu nocą na samotny spacer przez ulice i wszelkie zaciszne kąty mojego miasta, żeby mi coś tam nie grało, nawet cicho w słuchawkach....... ja poprostu ŻYJE muzyka.......


To nie jest zwykłe zło... To jest ZŁE ZŁO. Allah akbar, muzułmańscy sataniści, ciemna strona księżyca....... MROCZNIE....


Dodano: 2007-10-25 10:55

Natchnieniem, zapomnieniem, ucieczką od szarej rzeczywistości w pełną magii nierealność... xD



Dodano: 2007-10-25 11:04

Muzyka jest jednym z moich motorów napędowych. Wieczne poszukiwanie, chęc kształcenia i rozwijania własnego gustu ...


.


Dodano: 2007-10-25 13:31

Dużo osób wypisuje teksty w stylu "ucieczka od rzeczywistości"... Ale przecież od rzeczywistości jest tylko jedna ucieczka, a jest nią śmierć, bo zapomnieć się nie da... Muzyka nie jest też inną rzeczywistością, jest wszystkim co Nas otacza... Dźwiękiem... Dla mnie muzyką jest szum wiatru w lesie, świergot ptaków... Bardzo często wsłuchując się w sam rytm piosenki zapominam w ogóle o tekście... Wszakże czym jest pieśń jak nie emocją? Ludzie zazwyczaj myślą słowami, artyści (malarze) myślą pastelami, a muzycy myślą dźwiękiem... Trudno mi to opisać, ale właśnie ostatnio coraz częściej myślę dźwiękami... Piosenka może ranić, pocieszać wyrażać miłość, nienawiść, uspokajać, wzbudzać agresję, jednym słowem muzyka manipuluje naszym życiem w pewien sposób, ale my także nią manipulujemy...

Jako że w tym momencie ogarnia mnie silne uczucie jakim darzę pewną osobę, to polecam wszystkim Blutengel - Oxidising Angel.


la mayyitan ma qadirun yatabaqa sarmadi fa itha yaji ash-shuthath al-mautu gad yantahi


Dodano: 2007-10-25 15:35

Muzyka dla mnie to jakby tło do moich myśli. Zawsze, kiedy coś wydarzy się w moim życiu, znajduje odbicie, choćby niewielkie, w jakiejś piosence. Z muzyką jest zawsze łatwiej, lepiej i intensywniej.


If you don't live for something, You'll die for nothing.


Dodano: 2007-10-25 15:51

jest moja krwią, pulsującą w żyłach; powietrzem które wdycham, czasem się krztusząc. Muzyka, której słucham jest mim drugim i trzecim ego( pierwszego sama za dobrze nie znam) :twisted:



Dodano: 2007-10-25 17:49

Właściwie jest tłem do każdej rzeczy, którą robię... Dudni w głośnikach, a jeśli takowych brak to w głowie bez przerwy. Cały czas jakiś kawałek lata mi po łbie i nawet jeśli bym chciał to nie potrafię się go pozbyć. Bez muzyki byłoby ciężko, bo uzależniłem sie już do końca, żaden odwyk nie pomoże :wink:


"You gotta put your faith in a loud guitar..."


Dodano: 2007-10-25 19:09

Muzyka jest nierozerwalną częścią życia... Nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez niej. :)


"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw


Dodano: 2007-10-26 20:03

Nie potrafie znalezc slow,ktore odzwierciedla czym jest dla mnie muzyka...jest chyba baaardzo duza czescia mnie i mojego zycia.

Nightcreature napisał(a):
Właściwie jest tłem do każdej rzeczy, którą robię... Dudni w głośnikach, a jeśli takowych brak to w głowie bez przerwy. Cały czas jakiś kawałek lata mi po łbie i nawet jeśli bym chciał to nie potrafię się go pozbyć. Bez muzyki byłoby ciężko, bo uzależniłem sie już do końca, żaden odwyk nie pomoże :wink:


Tez gra przy wszystkim co robie,a jak sie zdarzy ze nie gra w glosnikach czy sluchawkach to gra w mojej glowie i zgadzam sie z Nightcreature,jest uzalezniajaca i nie ma takiego odwyku,ktory by z niej wyleczl...ale kto chcialby skorzystac z takiego odwyku??Bo nie ja


Nie po to umiem mówić,żeby siedzieć cicho :P


Dodano: 2007-10-27 09:30

krótko, w dwóch słowach: CAŁYM ŚWIATEM :!:
resztę sobie dopowiedzcie...


Yttligare Ett Steg Närmare Total Jävla Utfrysning...


Dodano: 2007-10-27 10:43

dla mnie tego nie da się opisać,czym jest muzyka. To coś tak niezwykłego i niesamowitego! Tak,cały świat. Muzyka to słowa,myśli,czyny.
Ambrozja dla duszy...



Dodano: 2007-10-28 16:49

muzyka??hmmm...wszystkim!!



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło