Dodano: 2006-06-18 17:19
| Angaria napisał(a): |
| Powiem jedno... nie ma to jak papieros po seksie... :twisted: :twisted: :twisted: |
:twisted: taka prawda... w sumie papieros łączy się ze wszystkim, co przyjemne... papieros po seksie, papieros przy piwie, papieros i kawa, itd... :D fantatsyczna rzecz :lol:
...I forgot to remember to forget... /johnny cash
Dodano: 2006-06-18 17:36
Ja już prawe od roku nie palę (a paliłem bardzo dużo i około 8 lat) i powiem Wam, że naprawdę fantastyczną sprawą jest jak już we wszystkich pięknych momentach życia nie trzeba palić, jak można się wszystkim cieszyć bez fajki. Ja nie cierpię musieć czegokolwiek, być od czegoś zależnym... nawet od fajki:-)
Wiec proponuje - rzućcie palenia, zobaczycie jak to jest dopiero fajnie:-)
"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."
Dodano: 2006-06-18 20:43
Ja się w tym Poznaniu tak "opaliłem", że nie wiem czy właśnie teraz nie rzuce palenia. To byłby dobry moment bo, az tak uzależniony nie jestem.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-18 21:24
Zobaczymy czy nie jestes uzalezniony, jak w końcu będziesz próbował rzucić... mnie tez się wydawało, ze nie jestem uzalezniona, dopóki nie przestałam - nie próbowałam przestać palić.
Meraviglisa creatura Sono sola al mondo
Dodano: 2006-06-19 06:37
A tak ...z rzucaniem palenia tak jest...dopóki się nie zacznie rzucać to człowiek nie jest świadom jak się już daleko wkopał... Miałem parę takich okresów że nie paliłem nawet przez rok...ale wystarczyła jedna "iskra" i już spowrotem jarałem jak szalony.
Hmmm Angario papierosek po sexie... :twisted: ...wielokrotnie przetestowana przyjemność...
Dodano: 2006-06-19 08:49
zgadzam się z przedmówcami... spróbuj KostucH rzucić palenie a zobaczysz że nie jest tak łatwo...
Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)
Dodano: 2006-06-19 09:21
Tzn, gdybym był aż tak uzależniony to nie spalałbym paczki papierosów w dwa tygodnie. Wyjątek był tu w Poznaniu. Ale ja nie mam tak, że nie potrafie wytrzymac bez fajki. Jak mi się niechce palić to nie pale i tak czasem moge przez miesiąc nie palić.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-19 18:25
No ale Kostuchu wyjazd do Poznania to był okraszony spora ilością chmilnego trunku...a np ja nie umiem sobie wyobrazić pifka bez szluga...a z tym uzaleznieniem u mnie to tez jest dziwna sprawa...pale już z 15 może nawet 16 lat...i nadal wiem że moge się obyć bez fajki...i to cokolwiek mnie dziwi...czasami robię sobie miesięczne albo dłuższe okresy gdy niepalę...albo palę tak mało że mozna uznać to prawie za zero...ale mam i takie okresy że 3 paczki dziennie mi nie starczają!!!! i to jest straszne...
Dodano: 2006-06-19 18:52
Właśnie - mówi się, że większość palaczy gdy pije piwo, musi palić, czy tez nie wyobraża sobie niełączenia tych dwóch rzeczy.
Ja np. nie mogę za dużo palić, gdy pije alkohol. ALbo duzo pale i mało piję, albo odwrotnie... inaczej kończy się to tragicznie....
Meraviglisa creatura Sono sola al mondo
Dodano: 2006-06-19 19:02
dziwne bo ja stosuję zwykle na sobie miesznakę wybuchową...tzn mieszam wszystko ze wszystkim...i jakoś mi nic nigdy nie jest...może to kwestia treningu :) a trening był zaiste dobry zwłasza w nie tak odległej jeszcze młodości...
Dodano: 2006-06-19 20:30
No niestety, ja też do piwa lubie zapalic ale nie powiedziałbym abym palił też tak dużo jak nie normalny. Chyba, że mam zamiar całą noc spedzić w knajpie to wówczas pale troche wiecej aby mnie nie zmogło.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-19 21:59
ja ostatnio zadziwiam sama siebie: jednego dnia potrafie spalic pół paczki, adrugiego zadnego papierosa... nie wiem jak to działa..
przy okazji wasze ulubione marki?
ja zdecydowanie: vogue, pall malle i davidoffy. a ostatnio wykryłam na wodnej chyba czy innej jakiejś takiej sklepik z papierosami o smaku wiśni i cynamonu i inne tez...ale paczka za dyche... ehh żywot palacza..
no, a swoja drogą to swietne jest palenie fajki...
Dodano: 2006-06-19 22:07
Ulubione marki to:
- Marlboro 100's (czerwone)
- L&M Light
- Route 66
- Mocne (dosyć rzadko ale czasem trzeba dać sobie w łeb) :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-19 22:09
swoja drogą wracajac z cybOrgy jakis koleś podbiegł do mnie i dał mi pełną paczke czerwonych marlboro. niestety dla mnie za mocne i wypalają mi gardło, ale kurna niezły wałek.:)
Dodano: 2006-06-19 22:13
U mnie to mocne wypalają fest rure. Najleprze jest to jak czasem pracowałem w lesie, człowiek umeczony od tego ścinania i oczyszczania drzew i nagle sobie zapali mocnego. To jest taki kop, ze głowa mała.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-19 22:17
hehe wierze, ale ja nie, nie mi po jednym mocnym podeszwy sie odklejają i zaczynam latać
Dodano: 2006-06-19 22:27
No, czasem tak po tygodniu albo dwoch przerwy w paleniu,. jak zapale fajke to chwilowo daje lekko po główce.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-20 21:39
Mnie to średnio akurat ścina po przerwie w paleniu...ale za to ten paieros jak smakuje... :twisted:
Dodano: 2006-06-20 22:59
Tak, rzeczywiscie gdy się przez dłuższy czas nie pali i nagle weźmie fajke w usta to smakuje nieslychanie pięknie. Ale później już nie to samo.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-20 23:03
no... macie racje, ja mam teraz zryte gardło, nie pale drugi dzien (znaczy zapaliłam pierwszego przec chwilą) i ten pierwszy smakował tak jakby mi ktos w gardło wsadził najeżke...
Dodano: 2006-06-20 23:18
Ja jeszcze długo poczekam z palenie. Póki co to dostałem jakiegoś cholernego zapalenia i nawet przy oddychaniu mnie tam wszystko piecze. Musze czekać.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-21 07:51
ja nie paliłam kiedyś przez dwa tygodnie jak dostałam zapalenie płuc ale macie racje ze po takim okresie pierwszy papieros jest nie do opisania nastepne juz nie...
Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)
Dodano: 2006-06-21 08:28
Zapalenie płuc mi nie grozi, to chyba po Poznaniu tak mnie jeszcze trzyma z tym gardłem :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-21 10:33
Chory Ty ja nie jestem ale zapalić sobie też nie moge. Ale nigdzie mi się nie śpieszy z paleniem wiec spoko, moze jeszcze troche mnie to gardło poboleć.
"God made me a cannibal to fix problems like you."